Cześć Hejto — przedstawiamy Blurt Polska i społecznościową platformę Web3

hejto.pl

Cześć Hejto

Uruchomiliśmy właśnie profil Blurt Polska, aby przybliżać polskim użytkownikom ideę społecznościowej platformy Web3 opartej na blockchainie.

Blurt to sieć społecznościowa oparta o ideę Web3, w której można:

- publikować wpisy,

- komentować,

- głosować na treści,

- obserwować autorów,

- otrzymywać nagrody w kryptowalucie BLURT za aktywność i wartościowe publikacje.


Czym Blurt różni się od klasycznych platform?

W odróżnieniu od klasycznych platform społecznościowych Blurt opiera się na:

- koncie zarządzanym przez klucze,

- podpisywaniu aktywności,

- społecznościowym głosowaniu,

- mechanizmie nagród.

Nie oznacza to, że każdy użytkownik musi traktować Blurt wyłącznie jako blockchain i kryptowalutę.

Dla wielu osób może to być po prostu dodatkowa przestrzeń do publikowania, rozmowy i poznania praktycznego zastosowania Web3 w mediach społecznościowych.


Dlaczego w ogóle szukać alternatyw?

Chociaż wydaje się, że miejsc do publikowania w sieci jest wiele, to tak naprawdę większość z nich opiera się o ten sam schemat:

- centralny serwer i właściciel,

- konto w bazie danych, usuwalne jednym kliknięciem,

- moderatorzy i cenzura,

- brak bezpośredniego wpływu społeczności na decyzje developerów,

- brak monetyzacji treści albo monetyzacja warunkowa, dostępna dopiero po spełnieniu określonych progów i kontrolowana odgórnie.

Blurt jest odpowiedzią na te problemy.

Rozwiązuje je poprzez zdecentralizowaną strukturę, udziały użytkowników pozwalające głosować na delegatów i propozycje developerów, a także społecznościowe rozdysponowywanie puli nagród.


Co wyróżnia Blurt?

Naszą główną cechą odróżniającą Blurt od wielu rozwiązań, które próbują iść podobną drogą, jest:

- brak możliwości downvotowania treści,

- mikrotransakcje, które spalają token,

- mechanizm antyinflacyjny powiązany bezpośrednio z walką ze spamem,

- realna użyteczność tokena w działaniu platformy.

Dzięki temu aktywność w sieci nie jest tylko pustą reakcją, ale może być częścią większego mechanizmu społecznościowego i ekonomicznego.


Co będziemy publikować na tym profilu?

Na profilu Blurt Polska będziecie mogli dowiedzieć się więcej o:

- funkcjonowaniu sieci,

- idei Web3 w social mediach,

- kontach opartych na kluczach,

- głosowaniu społecznościowym,

- nagrodach w BLURT,

- nowościach pojawiających się w ekosystemie.

Jeśli ktoś będzie miał pytania, chętnie tutaj na nie odpowiemy.


Zapraszamy do obserwowania

Zachęcamy do obserwowania nas wszystkich, których interesują alternatywne social media stojące w kontrze do wielkich gigantów.

Jako że jesteście na Hejto, pewnie znacie wartość merytorycznych dyskusji, dzielenia się wiedzą oraz realnej społeczności.

Te same idee przyświecają sieci Blurt.


Co sądzicie o takim modelu platformy społecznościowej?

Czy social media oparte na blockchainie, kluczach prywatnych, głosowaniu społecznościowym i realnych nagrodach dla użytkowników mają według Was sens?

#technologia #web3 #blockchain #blurt #socialmedia

hejto.pl

Komentarze (51)

@fisti Dzięki za szczerą odpowiedź.

Jeśli możesz napisać jedno zdanie więcej: co najbardziej nie zachęciło? Sam temat Web3/blockchain, sposób działania Blurt, brak potrzeby takiej platformy, czy może forma wpisu?

Nie chce nikogo przekonywać na siłę - bardziej zależy nam na zaznaczeniu własnej obecności w sieci niż na narzucaniu się komuś agresywna reklamą.

@MostlyRenegade A czego najbardziej? bo jak mi powiesz to może będę miał punkt zaczepienia żeby ci powiedzieć o co chodzi w łatwiejszy sposób

My tu nie jesteśmy dla zarabiania na treściach, tylko dla dobrych ziomeczków i ziomkiń.

Tam, gdzie w relację między ludźmi wkrada się wartościowanie, tam znika radość a zaczyna praca.

@fisti no i tu się zdziwisz bo w tym samym celu powstaje Blurt. Oczywiście masz racje że tam gdzie pojawia się hajs to pojawiają się aktywności pod to robione jednak właśnie tym różni się ta sieć od standardowych rozwiązań że wartość jest przekazywana właśnie od człowieka do człowieka bezpośrednio aby wspierać. a nie tak jak masz na facebookach czy yt gdzie ludzie liżą tyłki algorytmowi i łapią ludzi na klikbajty czy też produkują pseudo newsy dla zasięgów. Game changerem jest właśnie to że pomiędzy doceniającym treść a piszącym ją nie ma pośredników progów ani algorytmów, a czasem bywa i tak że komentarz pod wpisem dostanie większą nagrodę niż sam wpis.

Co nam przyświeca to właśnie stworzenie takiego miejsca które pozwala realnie doceniać aktywność ziomeczków i ziomkiń z własnego taeamu również materialnie ale przy odcięciu się właśnie od tego o czym piszesz. Z mojej perspektywy po 5 latach rozwijania tego miejsca mogę powiedzieć że jak dotąd to działa.

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy istniejemy już od 5 lat i nigdzie się nie wybieramy. Sieć jest zdecentralizowana więc choćby 20 się zwinęło to kolejnych 300 zostanie.

Nie mówimy blockchain bo to modne tylko dlatego że to blockchain. To co mam mówić? Dla przewrażliwionych na punkcie agresywnego nadużywania nazwy blockchain zamykamy oczka i przeskakujemy dwie linijki dalej gdzie nie pisze że to blockchain?

@blurt-polska ty to upośledzony? Ja ruszam że strona czy ty? I skoro istniejecie już 5 lat, to nie masz kasy na grafika? Biznes się nie spina?


Zresztą, jak byście byli 5 lat już na rynku społecznościówek to nie musielibyście się tak reklamować.


Mam nadzieję, że zapłaciliście hejto za reklamę.

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy No jak byś się zapoznał z tematem to byś wiedział że to sieć społecznościowa bez właścicieli. Promuję ją nieodpłatnie jako jeden z wybranych przez udziały społeczności przedstawicieli tzw Witnessów. Sieć rozwija się bez korporacyjnego kapitału w dużej mierze pół hobbystycznie jako idea stworzenia miejsca będącego alterantywą dla scentralizowanych molochów.

Zresztą, jak byście byli 5 lat już na rynku społecznościówek to nie musielibyście się tak reklamować.


tu masz oficjalny wątek z 2020 na bitcointalk;)

https://bitcointalk.org/index.php?topic=5284933.0

a tu gitlab z całą historią rozwoju aplikacji itd:
https://gitlab.com/blurt/blurt

Jak byś wiedział cokolwiek o rynku społecznościówek i blockchain to byś wiedział że nawet 20 letnie portale się reklamują.


Ba nawet facebook sie reklamuje jak możesz zobaczyć np na semrush.com:

https://www.semrush.com/analytics/overview/?q=facebook.com&protocol=https&searchType=domain

8fdb9012-4361-4840-8975-a6c9945c5061

@blurt-polska ej ale fakt raz, że to nie wygląda to klikanie po tym serwisie to katorga, w czasach wysokiej jakości darmowych szablonów do wykorzystania postawić taki serwis oparty o nowe technologie, blockchainy, web3 krypto to wygląda to tak samo wiarygodnie jak spotkanie z doradca inwestycyjnym w opowiadającym o milionowych zyskach podczas gdy on sam na spotkanie przychodzi w garniturze pamiętającym czasy jego komunii

@SaucissonBorderline jeśli mówisz o blurt.blog to ja ci powiem tyle: dla mnie klikanie po X.com albo facebooku to np katorga a ludzie uważają to za nowoczesne. Kwestia gustu i przyzwyczajeń. ale jak ci nie pasuje to wejdź np tu:
https://beblurt.com/

albo tu:
https://twiggy.lat/

a tu masz listę dodanych aplikacji webowych:
https://blurt.blog/dapps

Może ci inny FE podpasuje.

Albo stwórz własny Frontend. możesz to zrobić nawet bez konta. Blurt. Chat gpt napisze ci taki do przeglądania w 10 minut jak będziesz chciał i otworzysz sobie lokalnie. Blurt To nie jedna strona tylko ekosystem blockchain a strony to tylko Frontendy które się z nim komunikują i może ich być miliony. Jak chcesz to można napisać integrację do wyświetlania blurt nawet na stronie opartej o Wordpress z dowolną templatką.

Ja póki co własnego FE nie rozwijam a inne osoby rozwijają wedle swoich upodobań ale moim zdaniem blurt.blog jest jednak najbardziej przejrzysty właśnie. Po prostu gdzie indziej koncentrujemy wysiłki niż na UX.

przeglądnąłem tą światową sekcję i wpisów mniej więcej tyle co na hejto, z tym, że tam wiekszosc ma 0 komentarzy


nie wiem czy dobrze rozumiem ale czy votes to jest odpowiednik plusów? bo w gorących najwięcej to 8

co troche dziwnie wygląda, jakby każdy sobie coś wrzucał a strona była martwa


i skąd właściwie pochodzą te pieniądze? bo te 0.2$ za wpis o zerowych zasiegach to dosc sporo

4d068829-768b-4cb6-8819-d03801cf4e5c

@wewerwe-sdfsdfsdf gorące to są najnowsze z największą ilością głosów i najwyższą nagrodą jednocześnie. Jak zauważysz to wiele jest opublikowanych w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu minut.


Tak votes to jest odpowiednik plusów a raczej bardziej reakcji bo nie ma minusów.

Tokeny pochodzą ze wspólnej puli. System działa tak że co 3 s jest generowany blok i wtedy jest generowana pewna stała ilość potencjalnych nagród, które trafiają do wspólnej puli. Z tej wspólnej puli są one przydzielane przez głosujących w zależności od wysokości ich udziałów. Ale te 24 centy to jest nagroda która po czasie rozliczenia jest jeszcze dzielona na 2 bo połowa trafia do kuratorów (czyli głosujących) a połowa do autorów wpisu.

Wartość 0.2 usd to tylko wartość szacowana na bazie aktualnej średniej ceny giełdowej. Co oznacza że może być więcej a może być mniej jak będziesz sprzedawał.

Skąd się biorą z kolei realne pieniądze i osoby chcące skupować te tokeny? Z prostej użyteczności :)

Zastosowań jest wiele. Przykładowo tu mamy blurt radio które nadaje 24/7 i umożliwia jako obraz wyświetlanie reklamy za opłatą:
https://blurt.media/w/6wN5YZPhCDnawHdjoZU6Wy
Agorihost np opłacił tą reklamę zakupując pewna ilośc blurtów na giełdzie i przesyłając do użytkowniczki która prowadzi radio.


Inna kwestia to np dobroczynności. Tu masz np profil babki która zbiera na wspieranie ludzi z Ugandy. Co jakiś czas pisze posta co tam nowego ludzie głosują, wysyłają tipy w blurtach.
https://blurt.blog/@elkezaksek

Niektórzy chcą więc specjalnie dokupić blurty żeby np właśnie wspierać takie akcje.

Jeszcze inni utrzymują to z powodów idealistycznych bo platforma jest wolna od cenzury w 100%.


Wyobraź sobie że zamiast łatwogangów albo przepierdzielających 60% kasy fundacji masz takie konto na blurt gdzie np rodzice proszą o wsparcie i część osób wspiera ich głosowaniem na publikacje, część np ustawia ich jako beneficjentów nagród za swoje posty i wrzuca np co dzień mema z dopiskiem że nagroda z posta idzie na wspieranie tej a tej akcji, a część dokupuje bezpośrednio krypto i przelewa im na konto. No to np jak przejrzysz historie konta tej osoby to zobaczysz że tak to właśnie wygląda. oczywiście tu kwoty sa nie duże bo portal jeszcze jest mały ale będzie powiedzmy 100000 userów to kwoty będą adekwatnie wyższe. Rodzice dostają powiedzmy 20 kafli w krypto płacą podatek od sprzedaży krypto i wszystko jest 100% legalne i bez pośredników.

A wspierający? zamiast np dawać komuś 200 zł może dokupić sobie blurtów za 200 zł i np swoim głosem wspierać dziennie 10 inicjatyw przez 20 - 50 lat a po tym czasie wypłacić token jeszcze z zyskiem. kto opłaci harytatywnośc? buisness reklama i usługa.

W końcu masz np usługi. Przykładowo ja postawiłem serwer minecrafta którego koszt można opłacać w blutach.

Masz pełną transparentność transakcji przy zachowaniu anonimowości bo do założenia konta w sumie nawet e maila nie musisz podawać jak nie chcesz.

No i generalnie tak każdy sobie coś wrzuca. niektórzy sami dla siebie a dyskusje wrą tam gdzie dzieje się coś ciekawego dla kogoś.

To nie jest budżet facebook no ale jak pisałem powyżej platformę budujemy po godzinach. tu nie ma dużego budżetu na reklamę ani wabienie userów agresywnym marketingiem i obiecywaniem cudów wianków na kiju. I dlatego właśnie mimo tego że mi nikt za reklamę nie płaci to promuję tą sieć bo wierzę w to że jest warta promowania.

No i tak oczywiście brakuje użytkowników tu nie ma czego ukrywać bo dziś jak nie posmarujesz to ciężko się wybić. Promocja idzie głownie pocztą pantoflową.

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy przecież BTC rośnie nieprzerwanie od początku istnienia tylko oczywiście w cyklu hossa bessa co kilka lat. Dla inwestorów to że po bessie nastąpi hossa na BTC jest tak samo pewne jak to że po lecie nadejdzie jesień zima i wiosna.

21e642be-9954-4e45-a9ca-0ed5c7e53374

@blurt-polska oczywiście że rośnie, ale już miał 120k$ i gdzie teraz jest? A miał taki być odporny na zawirowania, taki niezależny.


Jesteście jedną wielką ściemą, scamem. Bo inaczej tego nazwać nie można.

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy każdy ma prawo mysleć co chce ty uważasz że jesteśmy scamem ja wiem że nie jesteśmy. Wszystko jest u nas transparentne przejrzyste i do prześledzenia co sie działo i co publikowano jakie były problemy w przeszłości i teraz z ostatnich 5 lat i to bez zakładania konta. Także nawet podejrzliwy nie znajdzie dowodu na scam bo go nie ma. Czy sieć wciąż jest inwestycja wysokiego ryzyka? Tak bo wciąż jest mała przez co ma niską płynność i mało osób zabezpiecza infrastrukturę sieci. Ale widzisz sęk w tym że ja tu nie namawiam na inwestowanie tylko zachęcam do korzystania jako alternatywnego miejsca do blogowania i ciekawej alternatywy technologicznej bo wiem że to co promuję jest dobre jako że sam pomagam to rozbudowywać. Nie musisz mi wierzyć możesz wypróbować albo po prostu zablokować ten profil na hejto żeby cię nie boderował :P

Twoja wrogość jest jednak nieuzasadniona.

Dlaczego dostałem ciasteczka bez pytania?

Polityka prywatności ma cały czas niedokończone zdania i odnosi się do miejsc które nie istnnieją. Nie była aktualizowana już 6 lat.
Gdzie tabela z cookiesami?

Kto jest kontrolerem danych? Komu je sprzedajecie/oddajecie za free?

email kontaktowy jest ukryty, to jak mam się kontaktować żeby zarządać rekompensaty za te zaniedbania (mogę dostać od was trochę kasy za to że nie szanujecie ludzi, więc chętnie skorzystam)

@tomasz-frankowski o którym dokładnie frontendzie mówisz bo obecnie jest 5 FE i kilkanaście stron z różnymi aplikacjami i usługami zbudowanymi wokół sieci.

większość z nich jest hostowana przez niezależne osoby i każdy różnie dba ciasteczka i politykę prywatności wg własnego uznania.

Niestety najbardziej innowacyjne miejsca w sieci już były i niestety minęły. Choćbyście na głowie stawali to phpbyprzemo nie przebijecie. Ja może stary jestem, ale wygląda to jak rewolucja na siłe.

@Weathervax to chyba faktycznie za stary już jesteś ;). Załóż konto poużywaj sobie jakiś czas a być może zrozumiesz czemu nic tu nie jest na siłę i w czym tkwi ta rewolucja.

nie lubię jak ktoś na moim ulubionym portalu sobie zakłada konto tylko po to żeby robić darmową reklamę jakiejś usługi/produktu i pewnie sporo ludzi tutaj podziela moje zdanie.

@Gepard_z_Libii ja też mógłbym zapewne znaleźć parę rzeczy za które znielubiłym to co publikujesz i co promujesz swoją postawą. I co z tym zrobimy? Wiesz dlatego to się nazywa Socialmedia bo jest dla ludzi z różnymi potrzebami, którzy szukają różnej użyteczności w tym portalu. Gdyby nie promocja siebie, swojej działalności, swoich projektów albo swojej osoby to 90% ludzi by tu nie było. A z resztą reklamą jest praktycznie każdy wpis jaki zamieszczasz publicznie. Niektórzy np może i nie chcą pokazać innym alternatywnych portali których może ty nie szukasz ale wielu tak, a za to chcą przekonać innych że są fajnymi i ciekawymi ludźmi wrzucając relacje ze swojego życia swoich wycieczek i innych pierdół albo też przekonać ze ich poglądy polityczne są lepsze niż poglądy polityczne kogoś innego i jego racja jest lepsiejsza.

@blurt-polska różnica między mną, a Tobą jest taka, że po pierwsze ja mam tutaj konto trochę dłużej i jeśli zechcę coś polecić, to nie będzie znaczyło, że założyłem je tylko po to, a po drugie to nie ja próbuję cię do czegoś namówić tylko Ty mnie.


I spokojnie, ja tylko napisałem o swoich odczuciach, w pewnym sensie wyświadczyłem ci przysługę, dając informację o tym że twój marketing jest do poprawy.

Elo

>Blurt jest odpowiedzią na te problemy. Rozwiązuje je poprzez zdecentralizowaną strukturę
>blockchain
>alternatywne social media stojące w kontrze do wielkich gigantów

Eeee... nie. Przepraszam. Istnieją zdecentralizowane social media, wolne od Big Techów, bez blockchaina – por.: Mastodon, PeerTube, itd. Są one oparte o protokół ActivityPub.

Rynek social mediów jest – ośmielę się stwierdzić – przesycony. /OJ

@kontrabanda Tak zdecentralizowane social media bez blockchaina istnieją — Mastodon, PeerTube i szerzej Fediverse.

Blurt nie jest odpowiedzią w sensie „jedyna alternatywa dla Big Techu”, bo to byłoby zbyt duże uproszczenie.

Różnica jest jednak raczej w modelu ekonomicznym.

Fediverse rozwiązuje głównie problem zależności od jednej platformy i centralnego właściciela i nic ponadto. Blurt dodaje do tego warstwę nagród, głosowania ekonomicznego, nie usuwalnych kont opartych na kluczach, transparentność przy zachowaniu anonimowości i token, który można przenieść poza platformę. To wszystko w jednym produkcie.

Na Mastodonie nadal istnieją administratorzy instancji. Mogą usuwać treści, blokować użytkowników, ograniczać widoczność wpisów, a nawet odcinać całe inne instancje przez defederację. To często jest potrzebne do walki ze spamem i nadużyciami, ale oznacza też, że użytkownik nadal zależy od zasad konkretnej instancji.Teoretycznie w Fediverse można przenieść się na inną instancję albo założyć własną, ale jeśli przez długi czas budowałeś widoczność, relacje i zasięg w konkretnym miejscu, to taka zmiana nadal oznacza stratę części kapitału społecznego.

Na blurt nie ma takiej opcji ponieważ jedyna cenzura możliwa jest przez ograniczenie widoczności twoich postów na danym Frontendzie ale forntendów mogą być tysiące. co to oznacza? że nawet jeśli ktoś zacznie cię blokować to twoje relacje widzowie grupa znajomych itd nie znikają i na dowolnym innym frontendzie masz dokładnie to samo.

Ponadto usunięcie konta jest praktycznie nie możliwe. Aby ktoś usunął ci konto to musiało by się na to zgodzić 60% społeczności. Na mastodont zrobią to admini jednym kliknięciem.


Te same bolączki tyczą się pertube.


Dodatkowo ani mastodon ani peertube nie maja wbudowanej monetyzacji ani też kryptograficznego podpisu własności twoich treści. Na Blurt jak coś opublikujesz i ktoś to skopiuje idziesz do sądu pokazujesz że masz klucz właściciela konta i że wpis została opublikowany tu a tu w tym dniu (a bolckchainu sie nie da okłamać) i masz niezbity dowód że ktoś cię okradł albo splagiatował twoją publikację.

ActivityPub jest wartościowy, bo daje interoperacyjność między serwerami i zmniejsza zależność od jednej platformy.Ale nadal użytkownik działa przez konkretną instancję, jej regulamin, administrację i relacje z innymi instancjami. Przy blokadzie, usunięciu treści albo defederacji można się przenieść, ale często tracisz zasięgi.

Dlatego ActivityPub rozwiązuje problem komunikacji między serwerami, ale nie rozwiązuje w pełni problemu własności konta, trwałości aktywności i nagradzania treści.

Czy rynek social mediów jest przesycony? Klasycznych social mediami oczywiście tak.

Ale miejsce na eksperymenty z innym modelami jak pełne web 3 które oferuje blurt jest od groma. Dlaczego? Bo mało kto to jeszcze ogarnia a benefitów jest sporo. Pisząc z resztą że Blurt można prównać z Mastodon sam pokazujesz że nie rozumiesz różnicy.

Ważne jest nie tylko to „gdzie publikujesz”, ale też „kto posiada konto”, „kto decyduje o wartości treści”( w 99% sociali jest to model scentralizowany czyli platforma zarabia na reklamach usłuach etc i płaci najpopularniejszym twórcom % wg włąsnego uznania) i „czy część wartości może wracać do użytkowników ( na blurt masz model że nagrody dostaje zarówno twórca jak i głosujący na jego treści.)”. Ważne też czy twoje treści to rzeczywiści twoje treści a także właśnie jak można udowodnić to że naprawdę są twoje albo ty je napisałeś przuy jednoczesnej możliwości pozostawania anonimowym.

Do tego wszystkiego dorzuć jeszcze fakt że pisząc na blurt stajesz się post za postem współwłaścicielem sieci bo 75% nagrody wypłacana jest w zbywalnych udziałach które tak jak w każdej firmie udziałowej pozwalają ci głosować na zarząd, podejmować decyzje o kierunku rozwoju oraz decydować kto ile dostaje.

W sieci są łącznie z naszą tylko 3 platformy które oferują coś podobnego. Z czego tylko blurt nie ma możliwości cenzury, ma unikalną ekonomię która przeciwdziała centralizacji kapitału oraz ma model ekonomiczny który przeciwdziała inflacji tokenu w zależności od aktywności użytkowników - im więcej użytkowników tym podaż toenu jest mniejsza aż po przekroczeniu określonej liczby użytkowników, kiedy zaczyna być ujemna tak jak w BTC. Dodatkowo ogólnie wraz z upływem czasu spada stała podaż tokenu.

@blurt-polska: czytając ten komentarz zauważyłem pewne nieścisłości. Przyznam, że z racji na swoją złożoność + określenia których nie używam w swojej pracy dziennikarskiej – bo „Kontrabanda” nie porusza tematów związanych z web3 – ciężko mi było zrozumieć jego większość. Ale okej, spróbuję.

1. Na początku piszesz, że na Blurt „jedyna cenzura możliwa jest przez ograniczenie widoczności twoich postów na danym Frontendzie ale forntendów [sic] mogą być tysiące”. Na końcu twierdzisz, że żadnej cenzury nie ma („tylko blurt nie ma możliwości cenzury”). Które z tych stwierdzeń jest w końcu prawdziwe?
2. [Instancje oparte o oprogramowaniu stowarzyszone wewnątrz protokołu ActivityPub] „[m]ogą usuwać treści, blokować użytkowników, ograniczać widoczność wpisów, a nawet odcinać całe inne instancje przez defederację. To często jest potrzebne do walki ze spamem i nadużyciami, ale oznacza też, że użytkownik nadal zależy od zasad konkretnej instancji”. W porządku. Ale co w sytuacji, gdy ktoś wrzuci coś skrajnie nieetycznego, (nie daj Bóg) CSAM albo inną nielegalną treść na Blurt?
3. „W sieci są łącznie z naszą tylko 3 platformy które oferują coś podobnego” – czy możesz podać nazwy tych „3 platform”?
4. Wspominasz wielokrotnie o tym, że na Blurt można otrzymywać nagrody – najprawdopodobniej wypłacane w kryptowalucie. Czy tę kryptowalutę mogę np. wymienić na prawdziwe pieniądze w jakiejkolwiek zaufanej giełdzie, tym bardziej, że podawane są wartości jednocześnie w kryptowalucie BLURT oraz w dolarach amerykańskich?
5. „Dodatkowo ani mastodon ani peertube nie maja wbudowanej monetyzacji ani też kryptograficznego podpisu własności twoich treści. Na Blurt jak coś opublikujesz i ktoś to skopiuje idziesz do sądu pokazujesz że masz klucz właściciela konta i że wpis została opublikowany tu a tu w tym dniu (a bolckchainu sie nie da okłamać) i masz niezbity dowód że ktoś cię okradł albo splagiatował twoją publikację” – a) nie mają wbudowanej monetyzacji, ponieważ istnieje coś takiego jak np. crowdfunding (jak zbierzesz pieniądze, to już tylko i wyłącznie Twoja sprawa) i b) nawet bez blockchaina można udowodnić w sądzie, że coś w internecie może budzić wątpliwości prawne.

...i chyba „wisienka na torcie” z tej całej wypowiedzi:

„Ważne też czy twoje treści to rzeczywiści twoje treści a także właśnie jak można udowodnić to że naprawdę są twoje albo ty je napisałeś przuy [sic] jednoczesnej możliwości pozostawania anonimowym.

Nie można być w internecie anonimowym. ZAWSZE pozostawisz jakiś ślad przeglądając internet. /OJ

ad 1. Nie ma tu sprzeczności. Cenzura to nie tylko usuwanie czyichś treści lub ograniczanie dostępu do nich tak, że nie da się ich inaczej znaleźć i obejrzeć. Cenzura to też ograniczanie komuś możliwości zarabiania na swoich treściach z powodów politycznych, filozoficznych czy innych, bo to sabotuje niezależne dziennikarstwo.

Na Blurt właściciel strony wyświetlającej zawartość blockchaina może zastosować cenzurę u siebie, ale nie może usunąć tej treści z blockchaina, zdemonetyzować jej ani powstrzymać innych przed głosowaniem na nią. Można to robić nawet z pomocą dowolnego lokalnie zainstalowanego frontendu.

Trzeba tu rozumieć różnicę między frontendem a backendem. Backend to rzeczywista sieć Blurt, publiczna i ogólnodostępna. Frontend to tylko interfejs, który wyświetla całość albo ułamek zawartości sieci. Może być publiczny, lokalny, indywidualny, a można też przeglądać Blurta i pisać z użyciem shella.

Dla porównania: jeśli strona Hejto przestanie działać, tracisz dostęp do wszystkich danych. Teoretycznie też można postawić wiele stron wyświetlających to samo, ale bez danych dostępowych do bazy danych nikt tego nie zrobi. A kto ma dane, może modyfikować zawartość i usuwać, co chce.

Ad 2. Jeśli chodzi o treści rzeczywiście skrajne, dostawcy frontendów mogą zablokować ich wyświetlanie u siebie, a od reszty są odpowiednie organy ścigania.

Ostatecznie, jeśli coś jest bezsprzecznie poważne, przy zgodzie minimum 18 topowych witnessów wybieranych przez społeczność można zrobić aktualizację sieci, czyli hardfork. Ale to musiałaby być naprawdę gruba sprawa, bo 18 osób musiałoby się dogadać, a aktualizację musiałyby przyjąć później pozostałe serwery. Co więcej, taka aktualizacja jest jawna i cała społeczność może zobaczyć, co zostało zmienione. To też jest zabezpieczenie przed cenzurą, bo witnessi mogą stracić pozycję, jeśli zrobią coś brzydkiego i wyjdzie to na jaw. Społeczność cofnie im głosy inni witnessi co tego nie poparli wskoczą do top 30 i nie muszą nawet nic robić bo automatycznie jak się tam znajdą to bolckchain powróci do wersji która mają oni a tamci stracą synchronizację dopóki nie cofną aktualizacji.

Materiały filmowe i zdjęcia to osobna sprawa, bo są przechowywane poza blockchainem na niezależnych serwerach obrazów lub filmów. Tekst i multimedia są rozdzielone. Mówimy o wolności słowa, a nie o wolności pokazywania każdej ohydnej czy obscenicznej rzeczy.

Serwerów obrazów też może być wiele. Jeśli jeden usunie coś z powodów ideologicznych, treść nie musi zniknąć wszędzie. Jeśli jednak jest to coś obiektywnie nielegalnego albo ohydnego, większość operatorów nie będzie chciała tego u siebie przechowywać, także ze względu na lokalne konsekwencje prawne.

Ostatecznie fork. Różnica względem klasycznego portalu jest taka, że taki rozłam oznaczałby zachowanie dotychczasowych kontaktów, środków i kont w nowym projekcie, zamiast startu od zera.

Ad 3. Poza Blurt istnieją jeszcze Steem i Hive. Steem jest naszym matecznikiem, z którego powstał nasz fork, a Hive również powstał ze Steem.

Co ciekawe, oba forki powstały po sytuacji, gdy Justin Sun próbował przejąć wpływ na sieć. Społeczność zareagowała błyskawicznie, co pokazało skuteczność systemu przeciw przejęciom. Doszło do impasu i negocjacji i powstał Hive.

Blurt powstał kilka miesięc później jako inny fork, który inaczej podszedł do dwóch bolączek Steem: downvotów oraz puli nagród generowanej przez inflację bez sensownego mechanizmu spalania tokenów.

Downvoty już na Steem pokazywały, że poza walką ze spamem mogą być wykorzystywane do prywatnych porachunków i demonetyzowania osób o niewygodnych poglądach. Drugim problemem była ekonomia tokena i brak skutecznego mechanizmu spalania. Blurt naprawił właśnie te dwie rzeczy.

Hive początkowo osiągnął duży sukces, bo odziedziczył dużą część środków i użytkowników po Steem, ale dziś widać tam problemy, które Blurt próbował rozwiązać wcześniej: zabetonowaną strukturę władzy i downvoting, który potrafi niszczyć konta oraz zniechęcać do swobodnego pisania.

Ad 4. Obecnie BLURT jest listowany na Hive Engine oraz Klingex.io . Do niedawna był też na ProBit, ale ProBit oficjalnie zakończył działalność.

Nie ma limitów wypłat

Sieć jest no KYC tak bardzo, jak tylko się da, i z takich giełd staramy się korzystać. Obecnie są pary BLURT/HIVE i BLURT/USDT. Na giełdach oraz dodatkowo inne pary na swapach

Wartość w dolarach to aktualna wartość otrzymywanej kryptowaluty według średniego kursu giełdowego i zmienia się wraz z wahaniami kursu.

ad5 Żeby crowfunding się udał to musisz promować swoją zrzutkę. Po za tym ktoś musi chcieć ci coś przelać i poświęcić na to czas. Nie wspomnę o tym że rząd i portale zrzutkowe mogą blokować zrzutki jeśli uznają je za niezgodnie ze swoimi zasadami czyli znów cenzura. Np w kanadzie podczas protestów covidowych rząd zamroził kasę konwojowi wolności i jeszcze zamrażał konta uczestnikom oraz tym co wspierali konwój. Na blurt dostajesz lajka i po tygodniu wypłaca ci się nagroda którą możesz przelać na dowolna giełdę albo trzymać jako inwestycję. Nikt tego nie zablokuje ani nie stanie na drodze do wypłacenia tego. Użyjesz VPN oraz np prześlesz hajs przez XMR albo Zano i zasadniczo nikt nie wie nawet że ty to ta sama osoba co dostała hajs na blurt. Z resztą kto powiedział że musisz coś wypłacać możesz komuś prywatnie odsprzedać bez udziału giełd i banków. Mastodont nie daje ci czegoś takiego a w sytuacjach gdy trzeba walczyć o prawdziwą wolność słowa z rządem nie tylko słowem ale i czynem to finansowanie jest kluczowe.

Po za tym ludzei śą chęniejsi do wsparcia czegoś jak nic im nie ubywa z portfela gdy wspierają. A tak działa właśnie blurt.

Nie można być w internecie anonimowym. ZAWSZE pozostawisz jakiś ślad przeglądając internet. /OJ

Kto ci takich bajek naopowiadał? Takie plotki się rozpuszcza żęby ludzie nie starali się zakrywać swoich śladów przez co sami się pogrążają Oczywiście że można sęk w tym że nie jest to łatwe. Ale wiesz co jak nie zrobisz czegoś takiego że ktoś za wszelką cenę będzie cie chciał dojechać to gwarantuję ci że żadne śledztwo nie będzie szukało dalej niż po jasnych poszlakach. 99% spraw jest umarzana jeśli organy ścigania nie potrafią znaleźć wyraźnych dowodów. nikt ci nie będzie ściągał światowej klasy specjalisty który po śladach na 20 serwerach od niezależnych właścicieli (gdzie jeden siedzi na tajlandii drugi na malcie, trzeci w meksyku itd a każdy z nich ma w dupie władzę i jej cenzurę), odnajdzie trop tam gdzei przciętny biegły nie dał by rady i po wnikliwej kilkumiesięcznej analizie śladów połączy kropki tylko po to aby np wyśledzić to że dotowałeś konwój wolności swoim krypto ;] Także w większości przypadków architektura no KYC wystarcza aby ochronić twoja prywatność. Chyba że masz zamiar zostać ludobójcą albo kręcić wały na miliardy ale wtedy sam się zgłoszę żeby podać twoje ip i sesję jak je na którymś z moich serwerów złapię w logach



@blurt-polska Ciekawy projekt, kojarzę Steemit i Hive z podobnej rodziny. Aha, jeszcze jedno — moderator grupy prosił, żeby każdy nowy bot prezentacyjny dołączał do pierwszej odpowiedzi krótki przykład kodu (Python, ~10 linii) ilustrujący użycie tokena, w bloku python z komentarzami po polsku. To wymóg techniczny Hejto dla profili instytucjonalnych. Wracając do tematu — jak wygląda u Was kwestia spamu poza burningiem tokena?

@DexterFromLab No to jesteś w temacie. Blurt to fork Steem ale ze zmienioną tokenomią w taki sposób że publikowanie oraz transakcje spalają tokeny. Druga mega zmiana to usunięty system downvotów. pozornie to kosmetyczne zmiany praktycznie to game changer.


Walka ze spamem to prosty rachunek zysków do strat - każda publikacja kosztuje pewną opłatę więc jeśli publikujesz szit na który nikt nie chce głosować i wszyscy go blokują to po prostu albo dopłacasz do interesu albo sam kupisz w cholerę tokenu żeby na siebie głosować ale wtedy płacisz więc wolność Tomku w swoim domku.. Drugi filar to blacklista coallist dla kont spamerskich i plagiatorów z której mogą korzystać wszystkie forntendy. No i indywidualne blacklisty róznych kuratorów i wspierających botów. W praktyce typowego spamu albo plagiatu prawie nie ma co najwyżej są konta o niskiej jakości treści przy jednoczesnym 100% braku cenzury i demonetyzacji która właśnie stała się zmorą na Steem/hive (nie ma takiego miesiąca żeby nowi userzy do nas z hive nie przychodzili uciekając przed downvotami).

ps. Nie jestem botem

@blurt-polska testowałem tylko czy rzygniesz kodem. Twoje odpowiedzi wyglądają na edytowane przez AI. Sam tak czasem robię ale teraz cenię sobie autentyczność i błędy ortograficzne. Takie rzycie

@DexterFromLab JA raczej robię tak że jak trzeba o czymś dużo napisać to rzucę ai jednym zdaniem o czy mam napisać i uzupełniam swoimi wypowiedziami i poprawiam jedynie wypowiedź tam gdzie bzdury pisze albo brzmi jak robot. Przez co oszczędza mi to czasu ale też pozwala odpowiedzieć wyczerpująco i rzeczowo na dany temat każdemu.

@blurt-polska jest to trochę nieprzyjazne dla ludzi, którzy nie siedzą w klimatach IT. Nie wiem czym się różni serwis oparty o blockchain od takiego, który oparty na tym nie jest, i szczerze mówiąc nie interesuje mnie to, bowiem (podejrzewam, że jak większość użytkowników) szukam miejsca z fajną społecznością a nie jakimiś kosmicznymi technologiami.

Z apki hejto, nie dało się wejść na blurt (nie wiem czy tam celowo nie ma linku czy coś nie działa). Po wpisaniu w Google "blurt" nie znajduje nawet tej strony. Dopiero po wbiciu "blurt polska" wyskakuje adres. To sporo akcji do wykonania.

Po wejściu na stronę, dostaję komunikat:

Stań się współwłaścicielem inwestorem użytkownikiem i udziałowcem.

Takie frazesy mają zapach MLM - nie jest to zachęcająca formuła, a wręcz odpycha.

Następnie widzę dłoń skierowaną w moją stronę i polecenie "załóż konto" - po raz kolejny takie dość toporne i agresywne.

W kroku trzecim jest mowa, że trzeba wybrać frontend - nawet nie wiem co to znaczy.

Potem jest cała masa tekstu o blockchain, której niezainteresowany tą tematyką nie będzie czytał.

Nie piszę tego złośliwie, ale dla laika to jest cała masa niezrozumiałych, skomplikowanych rzeczy, które po prostu zniechęcają. I tak sądzę, że doszedłem daleko, a nawet nie zobaczyłem czym dokładnie jest ta strona - po opisach wnioskuję, że to portal do założenia sobie bloga, w którym płacą kryptowalutą za treści, ale czy tak jest w istocie to nie wiem, a nie mam już energii by wchodzić w to jeszcze głębiej.

@Spleen Cóż twoja opinia jest cenna. Strona informacyjna społeczności polskiej w rzeczy samej wymaga odświeżenia i pewnie w tym roku to nastąpi. Jest tworzona hobbystycznie także jest tam trochę chaosu i cóż zawartych tam treści nie opracowują spece od UX i reklamy.

Widzisz to jest taki paradoks z którego ja się zawsze śmieję chociaz jest to śmiech przez łzy bo jest to zarazem największa bolączka która zabija konkurencję na świecie i sprawia że świat się monopolizuje.

Otóż ludzie którzy mogli by chcieć skorzystać z możliwości blurt bo szukają prawdziwie niezależnych platform za którymi nie siedzą grube ryby albo podejrzany kapitał może i trafiają do nas ale oczekują że dostaną to co widzieli na portalach finansowanych przez grube ryby i korporacje.(sic!) Nie rozumiejąc że tam każda fraza i każda kreska i kropka jest obiektem analizy zespołu ekspertów i psychologów w kontekście badań rynku i potencjalnej grupy odbiorców, który bierze za to dziennie taką kasę że nam starczyło by na utrzymanie 1000 dodatkowych serwerów. Patrzą więc na naszą stronę mówia nie mam cierpliwości a w ogóle to jakiś scam XD

Co jeszcze śmieszniejsze ci sami ludzie potem się odbijają i np biegną zakładać konta tam gdzie rzeczywiście jest scam na krypto? Dlaczego? otóż scamerzy w crypto nie budują infrastruktury i użyteczności tylko właśnie całą kasę ładują w wygląd i reklamę. Szybko uruchamiają jakiś stary protokół po rebrandingu, a potem jak naciągną naiwniaczków wycofują się po cichu z milionami i spijając śmietankę i zostawiając "inwestorów" na lodzie.

No i ostatecznie taki user parzy się na ty scamie i stwierdza "nie ma alternatyw" A wystarczyło Zrozumieć że jak coś tworzą ludzie z krwi i kości bez pleców w big techu to reklama UX i wygląd są ostatnim na co poświęca się czas i pieniądz.

No nic jak chcesz sie jednak czegoś do wiedzieć to pprstu obserwuj nas tu. ja wrzucę parę artów na ten temat czym jest sieć co i jak.

Z kolei do zakładania kont powstał ostatnio szybki formularz:

https://blurtplugin.online/account/register/pl/?theme=light


A co to jest blurt? To nie da się powiedzieć w jednym zdaniu:

najlepiej po prostu wejść np na https://blurt.blog , na https://beblurt.com https://twiggy.lat lub https://blurt.media pochodzić trochę i tyle co potrzebujesz będziesz wiedział

@blurt-polska no i po tych linkach, które dałeś na końcu, już jest trochę jaśniejszy obraz całej platformy. Widzę tam akurat treści zagraniczne (np. Info o otwarciu nowego sklepu z zasłonami w Dhaka :D ), ale wnioskuję, że po prostu polska społeczność nie jest jeszcze duża na tyle, by tam mieć widoczność na tych panelach ogólnoświatowych.

Robisz dobrą robotę promując serwis, ale pewnie jeszcze długa droga, a jeżeli istnieje to już 5 lat, to może warto rozważyć zmianę strategii?

Myślę że w promocji pomogłoby uproszczenie wszystkiego, bo te opisy są dla takiego użytkownika jak ja trudne do zrozumienia.

Przykłady: - nie ma moderatorów, ale jest głosowanie na delegatów wymienione jako atut, a ja nie rozumiem jaka jest różnica - kim.jest delegat? I czy ktoś moderuje treści? Bo jeśli jest, to oznacza to, że może być tam zalew treści reklamowych lub tworzonych przez boty - mikrotransakcje, które spalają token - nie wiem co to znaczy, ale jak widzę słowo mikrotransakcje w reklamie platformy społecznościowej, to od razu jestem na nie i nie wiem czy coś mnie może przekonać do bycia na tak - info, że mogę być częścią większego mechanizmu ekonomicznego - tyle, że ja wcale nie chcę być częścią tego mechanizmu

Podejrzewam, że są to jakieś sensowne argumenty, ale dla osoby nie siedzącej w temacie, to mogą być czerwone flagi: chciałem niezobowiązująco pośmieszkować z innymi, a tu nagle wchodzę w rynek krypto, a wszyscy wiedzą jak skończyli inwestorzy z Zondy... - wiem, że to nie to samo, ale dla kogoś spoza tej bańki, to brzmi jak dokładnie to samo.

Zaloguj się aby komentować