Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
317 748,35 - 4,07 = 317 744,28
Tup.
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin



Zaloguj się aby komentować

Francuska gospodarka zaskakuje! W pierwszym kwartale odnotowano wzrost PKB o 0,3 proc., co przewyższa prognozy analityków. Firmy zareagowały na niepewność globalną, intensyfikując swoje zamówienia i gromadząc zapasy. Przemysł i usługi trzymają tę dynamikę. Czy Francja utrzyma ten trend?...
Czy ma ktoś arkusz #excel co by można było wyliczyć wypłatę? Tak by można było wpisać np setki czy godziny nocne. By nie był za skomplikowany, by można go było uruchomić w #libreoffice
1k różnicy na wypłacie miedzy lutym a marcem jest aż nie do uwierzenia...
#pracbaza

@merti wrzuciłem w chatgpt i to mi zrobił, może pomoże xD
https://docs.google.com/spreadsheets/d/15fCQAvHt_RZ2X-VOr2Hm7vTgwOwNrji2DtPTr33LxOE/edit?usp=sharing
Zaloguj się aby komentować
Mastodon otrzymał grant Sovereign Tech Fund w wysokości 614 tys. euro
14 kwietnia 2026 roku przedstawiciele Mastodona (jako projektu) poinformowali, że otrzymali od Sovereign Tech Fund grant w wysokości 614 tys. euro (ok. 2,6 miliona PLN), z czego 90 tys. euro (ok. 382 tys. PLN) jest przeznaczone do dalszego rozdysponowania na pozostałe projekty w Fediwersie, które skorzystają z opracowywanych protokołów.
https://kontrabanda.net/r/mastodon-otrzymal-grant-sovereign-tech-fund-w-wysokosci-614-tys-euro/
#kontrabanda
Zaloguj się aby komentować
Kurde odczuwam stres przed dzisiejszym meczem Altetico - Barca. A to tylko pilka xd #pilkanozna

Zaloguj się aby komentować
#polityka #bekazpisu #pis
Oni tam muszą mieć fatalny wtorek w partii... wcześniej Czarnek coś pierdzielił o przyjmowaniu imigrantów, potem Kaczyński wyszedł bełkotać jakieś fejury o Magyarze, teraz rzecznik zasłania się "winą Tuska". XD

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W 1687 roku na małej, bagnistej wysepce u wybrzeży dzisiejszej Florydy, zwanej przez Hiszpanów „Isla de los Susurros” (Wyspa Szeptów), grupa benedyktyńskich mnichów założyła tajny skryptorium. Oficjalnie spisywali tam żywoty świętych i księgi rachunkowe misji. Nieoficjalnie… tworzyli coś o wiele starszego.
Nazywali to „Sangre Azul de Manatí”. Błękitna Krew Manata.
Manaty łapano nocą w płytkich zatokach. Nie zabijano ich od razu. Mnisi wierzyli, że tylko krew pobrana od żywego, przerażonego zwierzęcia zachowuje „duszę morza”. Zwierzę przywiązywano do pali wbitych w dno, a następnie powoli, bardzo powoli upuszczano krew z dużych naczyń szyjnych do glinianych naczyń. Proces trwał wiele godzin. Manat nie umierał szybko - walczył, charczał, wydawał dźwięki, które mnisi później opisywali jako „płacz dzieci utopionych w zatoce”.
Świeża krew manata miała dziwny, intensywny błękitny odcień - nie był to zwykły błękit, lecz głęboki, morski błękit z lekkim srebrzystym połyskiem, jakby ktoś rozpuścił w niej fragment nieba nocą. Mieszano ją z wywarem z korzeni mangrowców, solą morską i tajemniczym proszkiem, którego składu nigdy nie zapisano. Powstały tusz był niemal przezroczysty, gdy się go nakładało. Delikatny, lazurowy, jakby pisało się wodą z oceanu.
Ale to była dopiero pierwsza faza.
Po wyschnięciu, w ciągu kilku tygodni, atrament zaczynał się zmieniać. Najpierw delikatnie, potem coraz wyraźniej - błękit przechodził w intensywną, królewską purpurę. Im starszy dokument, tym głębsza i bardziej krwista stawała się barwa. Po kilkudziesięciu latach purpura stawała się tak ciemna, że wyglądała niemal jak zaschnięta krew.
Mówiono, że im więcej strachu i bólu zawierała krew manata użytego do danej partii tuszu, tym piękniejsza i trwalsza była końcowa purpura.
W 1712 roku biskup Hawany nakazał zamknięcie skryptorium po tym, jak jeden z młodszych mnichów oszalał. W swoich zapiskach twierdził, że gdy pisze nocą przy świecach, litery zaczynają się poruszać, a z kartki wydobywa się ciche, mokre charczenie. Dokładnie takie samo, jakie wydawały umierające manaty.
Oficjalnie skryptorium spalono razem z całą dokumentacją.
Nieoficjalnie… niektóre manuskrypty przetrwały.
Do dziś w prywatnych kolekcjach i zamkniętych archiwach można znaleźć dokumenty z końca XVII i początku XVIII wieku, których atrament wciąż jest żywy. Jeśli położysz taki pergamin w ciemnym pokoju i poczekasz kilka minut, błękit powraca na krótką chwilę, jakby tusz pamiętał swoje pierwsze życie. Potem powoli, boleśnie powoli znów przechodzi w purpurę.
Niektórzy konserwatorzy przysięgają, że gdy dotkną takiego dokumentu gołą ręką, czują słabe, powolne pulsowanie pod palcami, jakby pod warstwą atramentu biło jeszcze jedno, bardzo stare serce.
W 2023 roku pewien bogaty kolekcjoner z Miami kupił na czarnym rynku pojedynczą kartę z „Modlitewnika z Isla de los Susurros”. Zapłacił za nią ponad 400 tysięcy dolarów. Trzy tygodnie później znaleziono go martwego w swoim gabinecie. Siedział przy biurku, z głową opartą o otwartą księgę. Na jego ustach zastygł siny, błękitno-purpurowy uśmiech.
Na karcie, którą czytał w chwili śmierci, widniał tylko jeden wers, napisany tym słynnym tuszem:
„Kto pije krew morza, ten nigdy nie umrze naprawdę.
On tylko… zmienia kolor.”
Od tamtej pory nikt już nie chce kupować starych manuskryptów z Karaibów.
A manaty…
Cóż. One wciąż pamiętają.
I podobno, gdy nocą podpływasz łodzią zbyt blisko miejsc, gdzie kiedyś była Isla de los Susurros, słychać pod wodą ciche, błagalne charczenie.
Jakby ktoś prosił, żeby wreszcie przestać go wykorzystywać do pisania.
#pasta #hejtozeszyt #aicontent #gejuru
Zaloguj się aby komentować
#gownowpis #kebab
Jeden piorun i jadę po kebaba.
Zaloguj się aby komentować
#bystrzycaklodzka
"Gita" do kryminału a instruktora strzelectwa wypuścić.


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#poznan #wiadomoscipolska
Spoiler, bo dalej nie warto czytac. Nauczyciel przeprosił i pewnie stracił robotę.


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
A w środku tyle dobroci, że aż trudno zamknąć okładkę
W tym miesiącu na warsztat trafiły m.in.:
Fictitious – czyli jak stworzyć karcianego potwora.
Warzywa wartościowe – gra, która udowadnia, że marchewka też ma charakter
Karnuta – klimat, magia i odrobina tajemnicy… idealne połączenie
i wiele więcej...
W tym numerze podrzucamy Wam kilka tytułów na majówkowy weekend oraz gry, które urzekają swoim wyglądem i bedą świetnym uzupełnieniem Waszych świątecznych stołów
Poza tym, standardowo, zaglądamy w gwiazdy i przekazujemy Wam, co przygotował dla Was geekowy horoskop, a dla lubiących kolorowanki i potrzebujących chwili zen po partii - świąteczna edycja malowanki.
Znani z ekranu i social mediów recenzenci zdradzają, jak naprawdę podchodzą do recenzowania planszówek. To nasz pierwszy artykuł z cyklu: Gdy recenzent siada do planszówki. Kulisy oceniania gier.
Chcemy Wam przedstawić jak pisze się recenzje, na co zwraca się uwagę i czy trzeba grać kilkanaście razy, by poznać dobrze grę
#planetamepli #gryplanszowe #grybezpradu
Zaloguj się aby komentować
Zjadłem owcę, taką nie za dużą. Nawet słodka była
#jedzzhejto


Zaloguj się aby komentować
317 768,35 - 3,00 - 2,50 - 4,40 - 3,20 - 2,00 - 3,40 - 1,50 = 317 748,35
Nadmorskie spacery
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin



Osiągnięcie
— bo czemu by nie?
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Tym razem bez wstępniaka
Tęsknota
Było w Kawiarni kiedyś wiele nas,
Ten czas świetności się echem niesie,
Gdy rymy były pisane dla mas,
O seksie z Owcą i kupie w sedesie.
I choć w zasadach panuje wciąż luz,
W procesach twórczych udziału czynnie
Brać nie chce pan Khan, ni Wrzoo, ani Moose,
A pani Katie - czasem, gościnnie.
Ale ja wierzę, że jeszcze nie raz,
(bo czemu miałbym nie wierzyć w zasadzie)
Swoją poezją zaszczycą znów nas:
O Owcy, kupie czy innej żenadzie.
@Wrzoo @KatieWee @DiscoKhan @Moose @anonymoose
#zafirewallem #nasonety #diriposta
Zaloguj się aby komentować