Jednym z benefitów jest ubezpieczenie na życie, dzięki któremu w ciągu kilku godzin od zgłoszenia urazu (popartego zwykłą konsultacją medyczną u ortopedy) dostaje pieniądze na konto. Bez gadania, bez zbędnych formalności. Formularz online, 5 minut roboty.
Uraz po tygodniu już prawie zagojony, został tylko solidny siniak, a piniendze wpadają na konto.
Najstarsza część Civ w jaką jestem w stanie grać to 3, dalej to już zbyt archaiczne dla mnie. A pierwszą w jaką zagrałem w ogóle to była Civ 4 ale nie wspominam jej jakoś super xd. Najwięcej godzin spędziłem nad 6 i 5. A 7 wygląda trochę jak żart i na ten moment nie zamierzam dawać im moich pieniędzy póki jej nie naprawią.
Wytłoczona w plastiku nazwa producenta. Skromny nadruk z datą. Pojemność + qr kod z odnośnikiem do reszty danych na korku.
Oczywiście korki nieprzyczepione zawleczką do butelki, co teraz mi się wydaje dziwne i muszę się pilnować aby go nie zgubić. Odzwyczaił się człowiek od tej wolności!
To nie minimalizm, brak info w human readable form to brak info. Kod QR moze rozszerzać info, ale nie zastępować. Idąc tym rokiem QR też mogłoby nie być bo wejdź się pan na stronę producenta i poszukaj.
Można narzekać, ale UE wprowadza dla konsumenta standardy i ja to cenię.
Wizyta u psycholożki
Dzisiaj zdalnie i nagle to wyszło. Bardziej spięty zdalnie jestem.
Chciałem sobie notować na bieżąco bo i tak siedzę przy komputerze, ale wyczułem w głosie, że pani się nie podoba to odpuściłem. Przy kobiecie ogólnie bardziej spięty jestem niż przy chłopie byłem.
Pokazałem wisielca, którego namalowałem na zajęciach, ale też przyznałem, że sobie nic nie zrobię bo ręce mi się trzęsą. Poruszę temat myśli magicznych na następnym spotkaniu, oraz że chodzę do parku i to mnie uspokaja.
Jestem sfrustrowany bo na uczelni tylko mówią, że wszystko jest kolorowe, super kariery itp. W rzeczywistości życie tak nie wygląda, inni studenci też to zgłaszają. Zawsze drobne pocieszenie.
Postęp tylko z znajomymi zrobiłem w tym czasie, to zwróciła uwagę, że na początku też o tym mówiłem, że za bardzo tu nikogo nie mam. Cieszę się z znajomych nie ukrywam tego.
Najbliższe otoczenie widzi mnie pozytywnie, pan też mnie tak widział, według psycholożki wszytko ze mną w porządku tylko świat nie jest taki kolorowy a nie, że ja tylko jestem tym problemem. Skupić się na tym, że dostaję pozytywne komunikaty.
Nie mogę popracować tutaj nad poczuciem własnej wartości bo za mało spotkań zostało.
Co zrobić:
Mówiła, żeby spróbować terapii na NFZ tylko ja nie wiem z czym iść dokładnie, ale mówiła, że to i tak zejdzie z czekaniem, nie trzeba wiedzieć od razy.
Jeszcze, te sesje bardzo przypominają coaching. Pytania typu: jak się pan z tym czuję, do dobrego? Co można zrobić?Albo pytała mnie 2 raz o relację sprzed 5 lat co skłoniło daną osobę by wejść w nią, co mam w sobie. A ja nie wiem, po latach nie wspominam tego dobrze, żałuję bo więciej nerwów przez to było niż korzyści.
Wkurzyłem się trochę gdy pytała czy spełniam wymagania aplikując do pracy to mówiłem, że tak, aplikuję na staże i gdzie się da a nie do pracy z doświadczeniem...
W sumie mnie nie ciągnie. Mam ciągle zajętą głowe. Poprzedni tydzień chorowałem to głównie ogarniałem zaległe sprawy w domu jak naczynia stojące od tygodnia w zlewie czy zepsuty pilot do bramy. Kupiłem troche ciuchów.
W niedziele czułem sie na tyle dobrze że poszedłem do parku trampolin i nauczyłem sie robić front flipa. Wczoraj poszedłem na pierwszy trening judo. Z uwagi na godziny kiedy mam judo i bliskość klubu krav magi jade narpierw na jedno a potem na drugie. Efekt jest taki że krav mage mam codziennie pn-pt a judo pn i śr. Zrezygnuje chyba z siłowni bo za mało mam na to czasu i siły. Kimono już kupiłem
Staram sie robić mase bo strasznie schudłem. Wracam do 3500 kcal dziennie #hejtokoksy i staram sie wszystko wklepywać do fitatu.
Ogólnie jest w pyte #uzaleznienie #gownowpis #chwalesie #marihuana #sztukiwalki
EDIT: Zapomniałem wspomnieć: uczę się Międzysłowiańskiego i Niemieckiego i jako tako mi w nich idzie. Planuje wyjazd na Słowację niedługo
Ile ważysz? Też się kiedyś wybrałem na judo parę razy i przy 75 kg byłem tam najszczuplejszy XD dałem sobie spokój jak typ 130 kg przyjął pozycję na żółwia i mówi do mnie: to teraz mnie przewróć na plecy XD
Hejo, szukam porady przy zakupie roweru.
Ostatnio w pracy rzucił mi się w oczy jeden rower przy stojaku, ze względu na fajne błotniki :)
Przyjrzałem się bliżej i jeszcze bardziej zaciekawiło mnie to, że miał pasek, zamiast łańcucha. Kiedyś już o tym słyszałem, w sumie lubię ciekawostki i stwierdziłem, że chętnie bym coś takiego przetestował.
Szukam roweru do poruszania się typowo po mieście. Dojeżdżam do pracy cały rok, mieszkam we Wrocławiu, więc raczej płasko. Zależy mi, żeby był w miarę lekki, żeby dało się zamontować pełne błotniki (teraz jeżdżę na góralu żony i tam pomimo błotników, zimą chlapie mi trochę na plecak) oraz fotelik rowerowy dla bobasa +/- 2 lata.
Czy ten nexus 8 jako napęd jest ok? Zastanawiam się też, czy na najniższym przełożeniu da się podjechać pod wzniesienie typu wyjazd z garażu podziemnego w galerii, czy biurowcu, czy to raczej zbyt ciężkie?
Może ktoś ma jakieś doświadczenia z napędem na pasku i poleca / odradza?
Na górze raczej nic mu nie brakuje. Przy standardowych zębatkach Nexus 7 też da radę, będzie nieco lepiej na wolnych, traci głównie szybkie (których z 8 nie brakuje). Od 5'ki trzymałbym się daleko jeśli regularnie masz podjazdy (ale jeśli to tylko wyjazdy z parkingów to nie ma co skreślać, zawsze można podprowadzić )
@SpokoZiomek kilka równań, które pozwalają przewidzieć jak mniej więcej coś się zachowa w przyszłości jeśli w danym momencie ma takie i takie parametry. Tak prościej chyba?
@DEATH_INTJ kiedyś spróbowałem uczyć się z polskich książek dla studentów. Szybko się poddałem i wolałem samemu analizować wszystkie równania BO BYŁO KURFA PROŚCIEJ XDDDD
Polscy profesorowie to chyba boją się kary śmierci za pisanie zrozumiałym językiem, albo mają jakąś tajną lożę, która wymaga od nich, żeby wszystko co piszą przyprawiało o ból zębów.