Bardzo lubię pracę w korporacji.

Jednym z benefitów jest ubezpieczenie na życie, dzięki któremu w ciągu kilku godzin od zgłoszenia urazu (popartego zwykłą konsultacją medyczną u ortopedy) dostaje pieniądze na konto. Bez gadania, bez zbędnych formalności. Formularz online, 5 minut roboty.

Uraz po tygodniu już prawie zagojony, został tylko solidny siniak, a piniendze wpadają na konto.

#pracbaza

Komentarze (9)

@koszotorobur wiem jaki panuje, sam też niedawno pożegnałem się z dwójką podwładnych, bo ktoś na górze zdecydował, że akurat projekt, do którego są przypisani się skończył, więc myk zwolnienie grupowe. Po co konsultować z kimkolwiek, czy to ma sens, czy nie lepiej zwolnić kogoś innego.

Ale mimo wszystko nie narzekam. Po prostu wahadło, które było mocno wyhylone w stronę rynku pracownika wykonało obrót. Za parę lat będzie normalnie.

@ostrynacienkim gdyby ktoś mi płacił tyle, ile dostaje w obecnej robocie za pracę fizyczną, to bym mógł i wnosić żwirek dla kota na 4 piętro

@Rafau kasa kasą, dodatkowo chodzi o nie oszukumy sie dość dobre standardy roboty tejże o czym zresztą wspomniałeś. Przy wnoszeniu zwireku raczaj bys tego nie mial

@ostrynacienkim - na domorosłych filozofów też musi uważać - bo komentują jakieś głupoty


EDIT:

Wołam @vredo oraz @Half_NEET_Half_Amazing, którzy qmajom ten wajb

@Rafau Chłopie gdyby ktoś mi płacił tyle co teraz, w którejkolwiek wcześniejszej pracy to wróciłbym do czasów barmaństwa ;P
Ale tam nikt nie chce płacić tyle co ja potrzebuję

Zaloguj się aby komentować