Czo ten Krzywousty zrobił xD
#memyhistoryczne #heheszki #memy #historiapolski

Czo ten Krzywousty zrobił xD
#memyhistoryczne #heheszki #memy #historiapolski

Zaloguj się aby komentować
To jednak nie byl teleport. I chyba sie wyjebalem po drodze. Tak to sie konczy drogie dzieci, kiedy sie uprzecie ze dacie rade wrocic o wlasnych silach. Jeszcze mnie do rodzicow ktos podkablowal ze ledwo szedlem i sie zataczalem XD.
Otoz szedlem, potknelem sie, owszem. Wstalem bez kaca, ba jeszcze piwko na dobitke walnelem w domu. Skoro mi je sprzedali nie moglo byc tak zle prawda.
Teraz moge wrocic do poprzedniego stanu skupienia - nie picia. Bylo co oblewac, to sie napilem. Wielkie mi mecyje.
Czemu autopilot zamiast taksowki? Chyba mam jakies poznańskie geny XDDDD.
#cybulionjestszalony
I nie, nie jestem dumny ze zataczalem sie 1,5km. Szkoda ze nie odpalilem spaceru na zegarku XD.

Zaloguj się aby komentować
Onion wylądował!
#kosmos #heheszki #pasjonaciubogiegozartu #suchar

Zaloguj się aby komentować
Jakie #opony caloroczne byście wybrali. Trasy to 60/40 asfalt/szuter. Jeśli chodzi o jazdę po szutrze to drogi serwisowe na budowach farm wiatrowych. Bardzo rzadko zdarzy się, że stanę gdzieś na mokrej łące albo na błocie.
Budżet to 2500-3000. Jeśli macie jakieś inne propozycje niż w ankiecie to proszę w komentarzach o sugestie. Musi mieć 3PMSF.
#samochody
@jarezz Zdecydowanie bardziej brałbym takie z bieżnikiem Yokohamy. Auto masz dość masywne - kloc 2300kg. Wolałbym mieć większą pewność że przejadę kałużę w nieznanym miejscu. ALE widziałem że ta konkretna Yokohama ma dość słabą osnowę a więc i bok opony. Więc: szukałbym opon z bieżnikiem jak te YokoChama ale mocniejsze konstrukcyjnie
@jarezz drugi rok na geolandar 015 i złego słowa nie powiem, ciche, tylko jak gololedz to śliskie ze ciężko mi się było na podwórku zatrzymać ale wtedy chyba każdy tak miał bo anomalia pogodowa
@jarezz a jaka jest najstarsza firma produkująca wielosezony? Vredestein i te bym brał.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Kozy i bezoary
Bezoar to nazwa wywodząca się z języka perskiego i oznaczająca dosłownie „odtrutka”. Nazywano w ten sposób podobne do kamieni, zbite bryłki niestrawionych substancji takich jak włosy, włókna i żywice roślinne znajdowane niekiedy w przewodach pokarmowych zwierząt. Bezoary często formują się w żołądkach przeżuwaczy, a u niektórych są spotykane bardzo powszechnie – między innymi właśnie u kozy bezoarowej.
Przekonanie, że bezoar jest niezawodnym remedium na wszelkie trucizny, narodziło się na Bliskim Wschodzie i w Indiach, a w Europie rozpowszechniło się w okolicach XI i XII wieku. Szczyt popularności bezoarów w lecznictwie europejskim przypada na XVI wiek, choć na ich zakup mogli sobie pozwolić przede wszystkim ludzie zamożni – zazwyczaj wrzucano je w całości do napojów lub ścierano je na proszek, dodawano do wody lub wina i wypijano w takiej postaci, wierząc, że bezoar ma moc neutralizowania nawet śmiertelnych trucizn. Popularne było również ozdabianie bezoarów i oprawianie ich w biżuterię, która miała chronić noszącą ją osobę przed zatruciem. Szczególnie duże egzemplarze przerabiano nawet na bogato zdobione naczynia do picia. Pozyskiwanie bezoarów szybko przestało się ograniczać tylko do kozich żołądków i zaczęto ich poszukiwać także w przewodach pokarmowych innych, bardziej egzotycznych przeżuwaczy, jak wielbłądy, alpaki czy lamy. Popularne było też, jak można się spodziewać, fałszowanie bezoarów.
Bezoary z uwagi na swój skład chemiczny podobno rzeczywiście mogą neutralizować toksyczne związki arsenu zawarte w arszeniku i w podobnych do niego substancjach, które w średniowieczu bywały używane jako trucizny – trudno jednak powiedzieć, na ile mogło to być pomocne w praktyce.
#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #przyroda #natura #historia #zwierzeta #kozy




Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Kłopot z bogami polegał na tym, że kiedy coś im się nie podobało, nie ograniczali się do delikatnych napomknień. Zdrowy rozsądek sugerował więc, że niemądrze jest stawiać bogów w sytuacji, w której muszą decydować.
Terry Pratchett, Czarodzicielstwo
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Troche mi smutno po poscie @Trypsyna z butelkomatem, bo zdalem sobie sprawe, ze nie kupuje napojow w plastiku. Nie, ze mam hejt na plastik, po prostu pije glownie kranowe i czasem cos z puszki, szkla, albo kartonu. Moze pozycze troche butelek od somsiada.
#recycling
@bartek555 mam to szczęście, że kranówa u mnie jest z Wisły Czarne, czyli praktycznie górska woda, mam kumpla w wodociągach co też mi polecał tą wodę więc w połączeniu z saturatorem mam wyjebongo na butelki
@bartek555 beka, ja też nigdy prawdopodobnie w życiu z tego nie skorzystam. Wolałbym colę już w soda stream zrobić niż kupować butelkę plastikową z kaucją
@bartek555 mam tak samo. Lubię gazowaną wodę i mam filtry. Dzięki temu nie produkuje plastiku
Zaloguj się aby komentować
Zapomnieliście już o moim projekcie z Diablo2? No ja nie, po porstu inne rzeczy na głowie, głównie mnóstwo pracy. Ale dziś czekając aż zawodnik wbiegnie na metę odpaliłem sobie i oficjalnie zacząłem drugą fazę - teraz będzie koszmar.
Mała rozgrzewka, nawet za bardzo nie kombinowałem ze sprzętem by przekazać jakiś lepszy gear. Zabójczyni na tym etapie gry wiele nie potrzebuje. Poszło szybko, czas trzeba zbierać na potem. Jedyny unik wypadł z Andariel, przy okazji też runa Sol
Akty:
Akt I / Zabójczyni Hasa - 0:39h
Statystyki:
Ukończone akty: 41/120
Ukończone poziomy 8/24
Czas łącznie: 37:57h
Postaci:
Zabójczyni Hasa - poziom 35 (akt 2/koszmar)
Paladyn Pophal - poziom 28 (akta 1/koszmar)
Czarodziejka Hejtmiona - poziom 29 (akt 1/koszmar)
Barbaczyńca Przehowalnia - poziom 29 (akt I/koszmar)
Nekromanta Truhlo - poziom 30 (akt I/koszmar)
Amazonka Britneyh - poziom 30 (akt I/koszmar)
Druid DruhBoruh - poziom 28 (akt I/koszmar)
Warlock Cebulah - poziom 29 (akt I/koszmar)
#diablo2 #diabloh #gry


Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
638 + 1 = 639
Tytuł: Dusza pokryta bliznami
Autor: Robert M. Wegner
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Powergraph
Format: książka papierowa
Liczba stron: 392
Ocena: 10/10
Na wstępie chciałem zauważyć, że za pisanie takich książek powinno się autora kilka razy publicznie wybatożyć! I to nie dlatego, że seria obniżyła poziom albo coś nielogicznego stało się ulubionym bohaterom. Dlatego, że nie wolno, nie wolno! pisać po jednym tomie raz na kilka lat i zostawiać ludzi z tyloma nowymi wątkami, tak wielką ilością pytań i takim oczekiwaniem.
To jest zdecydowanie najlepszy z sześciu tomów. Każda strona niesie coś nowego, każda ma w sobie jakiś potencjalny zwrot akcji. Nie brakuje wzruszeń i scen, które powracają długo po przeczytaniu ostatniej strony. Pojawiają się, jak już wspomniałem, nowe wątki, na szczęście autor nie zapomina o ciągnięciu i domykaniu tych, które otworzył uprzednio. I na szczęście idzie w zupełnie inną stronę, niż można było oczekiwać. Każde trącenie wątku z poprzednich tomów to niespodzianka.
Będę z olbrzymią niecierpliwością czekał kolejne lata na następny tom.
#bookmeter #ksiazki #fantasy #meekhan #robertmwegner


@Statyczny_Stefek to chyba dosyć niepopularna opinia o tym tomie. Mało komu się podobał, a po⁎⁎⁎⁎na cena za widocznie odchudzoną objętość nie pomaga.
Jak cała seria mi się podoba to mam problem z zakończeniami, że są dla mnie jakieś takie nijakie. Nawet teraz, po miesiącu od przyswojenia audiobooka nie mogę sobie przypomnieć jakie było zakończenie i co z niego wynikało. Pamiętam, że fabuła była super, że dobrze się bawiłem, ale zakończenie? Podobne odczucia miałem co poprzedniej części.
@Statyczny_Stefek już nic nie pamiętam
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #kebab
Chyba zamknęli typa w środku. Albo włam na profil



Zaloguj się aby komentować
637 + 1 = 638
Tytuł: Każde martwe marzenie
Autor: Robert M. Wegner
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Powerhraph
Format: e-book
Liczba stron: 744
Ocena: 10/10
Ostatnia ze "starszej" części książek, czyli piąta w serii. Robi się zdecydowanie mrocznie i poważnie. Już nie jesteśmy na etapie hulania po stepach albo w górach i przeżywania (wspaniale opisanych!) przygód przypominających opowieści płaszcza i szpady. O nie, teraz wchodzimy w zdecydowanie cięższe klimaty, wpychamy się pomiędzy pradawne legendy i domagamy uwagi.
Nijak nie można było się spodziewać po pierwszych tomach, że historia zaprowadzi nas tutaj, ale ani razu nie żałowałem.
#bookmeter #ksiazki #fantasy #meekhan #robertmwegner


Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS wyda następną książkę historyczną. "Bogowie Polski" Szymona Zdziebłowskiego ukażą się 2 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 352 strony, w cenie detalicznej 69,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Jak wyglądały świątynie wznoszone nad Wisłą tysiące lat przed powstaniem państwa polskiego? Czy chrześcijaństwo rzeczywiście jest najdłużej wyznawaną religią na naszych terenach? Jakich bogów czcili pierwsi Słowianie?
Szymon Zdziebłowski rzuca wyzwanie powszechnym przekonaniom i proponuje czytelnikom fascynującą archeologiczną podróż po świecie dawnych wierzeń, rytuałów i zapomnianych bóstw. Wyprawa zaczyna się ponad 100 tysięcy lat temu, a kończy na próbie zrozumienia religii wczesnych Słowian. Czytelnik pozna zdumiewające artefakty i obiekty, takie jak wizerunki „Wenus” sprzed kilkunastu tysięcy lat, gigantyczne konstrukcje ziemno-drewniane starsze od egipskich piramid (tzw. polskie Stonehenge) oraz sensacyjne figurki starożytnych bóstw i amulety.
Bogowie Polski to lektura dla każdego, kto chce zrozumieć tożsamość mieszkańców tej części Europy. To opowieść o tym, że już nasi przodkowie żyjący tysiące lat temu zastanawiali się nad sensem życia i poszukiwali wsparcia w sferze duchowej.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia #historiapolski #mitologia #szymonzdzieblowski

Zaloguj się aby komentować
efekty uboczne V ;D
#heheszki #filmy #seriale

Spierdoliła się tak samo jak sam serial.
Jak dla mnie to równie dobrze mogłaby ją grac Whitney Houston od poprzedniego sezonu. Inna kobieta
@ostrynacienkim Tak, aczkolwiek sama aktorka przeszła chyba jakiś zabieg medycyny estetycznej bo ma wyraźnie dziwniejszy profil kości policzkowych. I zawsze jak na nią patrze to mam taką dolinę niesamowitości.
Zaloguj się aby komentować
Dawno nic nie dopisywałem, więc trzeba ponadrabiać zaległości.
Kolejnym sosem, który chciałem omówić jest: Rokita, marki własnej sklepu z ostrymi sosami.
W opisie czytamy: Całości nadaliśmy swoistego „pazura” za pomocą naszej specjalnej mieszanki przypraw, z której jesteśmy naprawdę dumni – dzięki niej jego smak jest tak wyrazisty i nietuzinkowy.
Ani trochę "wyrazisty" ale zdecydowanie "nietuzinkowy". Ale do tego zaraz dojdziemy.
Ostrość sosu na własnej skali sklepu to 7/10, czyli bliżej już górnej części tabeli ostrości. Problem jest z nim, że o ile nie jest zauważalnie ostrzejszy patrząc ze strony paszczy i objawów (nie piecze jakoś wyjątkowo mocno, nie łzawią oczy i nie leje się z nosa wyjątkowo bardziej niż "zwykle"), o tyle w żołądku... w żołądku "specjalna mieszanka przypraw" daje jednoznacznie nieprzyjemne uczucie. I to nie jest nic w rodzaju "zjadłem coś ostrego, teraz będę czuł to przez całą drogę przewodu pokarmowego" tylko raczej "wypiłem dwa łyki octu na pusty żołądek i teraz żałuję".
Sam sos nie ma smaku jako takiego, bo smakuje po prostu "ostrym sosem": zjadłem coś i czuję że jest w tym kapsaicyna, więc obiecywana "wyrazistość" nie istnieje, z kolei "nietuzinkowość" tak jak napisałem, odzywa się w żołądku, głownie poprzez myśl "czego oni tam napchali i po co?".
Moja ocena: max 1,5/5, nie polecam.
#ostrejedzenie #ostresosy


Zaloguj się aby komentować
Kontynuujemy nitkę #rebuddyzacja nosaczowych tekstów.
#heheszki #humorobrazkowy #memy


Zaloguj się aby komentować

Europejski sektor lotniczy stanął w obliczu kryzysu, a sytuacja w cieśninie Ormuz nie napawa optymizmem! Jeśli nie zostanie ona odblokowana w ciągu trzech tygodni, czeka nas brak paliwa lotniczego tuż przed sezonem letnim. To ostrzeżenie, które trzeba traktować poważnie. Co to oznacza dla naszych...
#postcrossing
Pocztówka numer: 156
Landshut, Niemcy (49. z tego kraju)
6 dni, 660 km
Kolejna widokówka, na odwrocie nadawczyni napisała ciekawostkę na temat miasta.
Za Wikipedią: "W 1475 roku książę Jerzy Bogaty poślubił Jadwigę Jagiellonkę, córkę Kazimierza Jagiellończyka. Na pamiątkę tego wydarzenia odbywa się od 1903 roku tzw. Wesele w Landshut (niem. Landshuter Hochzeit), początkowo organizowane co roku, po II wojnie światowej co cztery lata."


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować