Zaloguj się aby komentować

To jednak nie byl teleport. I chyba sie wyjebalem po drodze. Tak to sie konczy drogie dzieci, kiedy sie uprzecie ze dacie rade wrocic o wlasnych silach. Jeszcze mnie do rodzicow ktos podkablowal ze ledwo szedlem i sie zataczalem XD.

Otoz szedlem, potknelem sie, owszem. Wstalem bez kaca, ba jeszcze piwko na dobitke walnelem w domu. Skoro mi je sprzedali nie moglo byc tak zle prawda.

Teraz moge wrocic do poprzedniego stanu skupienia - nie picia. Bylo co oblewac, to sie napilem. Wielkie mi mecyje.

Czemu autopilot zamiast taksowki? Chyba mam jakies poznańskie geny XDDDD.

#cybulionjestszalony

I nie, nie jestem dumny ze zataczalem sie 1,5km. Szkoda ze nie odpalilem spaceru na zegarku XD.

Cybulion userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jakie #opony caloroczne byście wybrali. Trasy to 60/40 asfalt/szuter. Jeśli chodzi o jazdę po szutrze to drogi serwisowe na budowach farm wiatrowych. Bardzo rzadko zdarzy się, że stanę gdzieś na mokrej łące albo na błocie.


Budżet to 2500-3000. Jeśli macie jakieś inne propozycje niż w ankiecie to proszę w komentarzach o sugestie. Musi mieć 3PMSF.


#samochody

Które opony do auta 4WD?

22 Głosów

@jarezz Zdecydowanie bardziej brałbym takie z bieżnikiem Yokohamy. Auto masz dość masywne - kloc 2300kg. Wolałbym mieć większą pewność że przejadę kałużę w nieznanym miejscu. ALE widziałem że ta konkretna Yokohama ma dość słabą osnowę a więc i bok opony. Więc: szukałbym opon z bieżnikiem jak te YokoChama ale mocniejsze konstrukcyjnie

@jarezz drugi rok na geolandar 015 i złego słowa nie powiem, ciche, tylko jak gololedz to śliskie ze ciężko mi się było na podwórku zatrzymać ale wtedy chyba każdy tak miał bo anomalia pogodowa

Zaloguj się aby komentować

Kozy i bezoary Koza bezoarowa (Capra aegagrus aegagrus) występująca w południowo-wschodniej Anatolii i na Bliskim Wschodzie jest uznawana za przodka kozy domowej – jest dość duża, osiąga nawet metr wysokości w kłębie i ma ostre, szablaste rogi, które u samców mogą dorastać do półtora metra długości. Dlaczego jednak „bezoarowa”?


Bezoar to nazwa wywodząca się z języka perskiego i oznaczająca dosłownie „odtrutka”. Nazywano w ten sposób podobne do kamieni, zbite bryłki niestrawionych substancji takich jak włosy, włókna i żywice roślinne znajdowane niekiedy w przewodach pokarmowych zwierząt. Bezoary często formują się w żołądkach przeżuwaczy, a u niektórych są spotykane bardzo powszechnie – między innymi właśnie u kozy bezoarowej.


Przekonanie, że bezoar jest niezawodnym remedium na wszelkie trucizny, narodziło się na Bliskim Wschodzie i w Indiach, a w Europie rozpowszechniło się w okolicach XI i XII wieku. Szczyt popularności bezoarów w lecznictwie europejskim przypada na XVI wiek, choć na ich zakup mogli sobie pozwolić przede wszystkim ludzie zamożni – zazwyczaj wrzucano je w całości do napojów lub ścierano je na proszek, dodawano do wody lub wina i wypijano w takiej postaci, wierząc, że bezoar ma moc neutralizowania nawet śmiertelnych trucizn. Popularne było również ozdabianie bezoarów i oprawianie ich w biżuterię, która miała chronić noszącą ją osobę przed zatruciem. Szczególnie duże egzemplarze przerabiano nawet na bogato zdobione naczynia do picia. Pozyskiwanie bezoarów szybko przestało się ograniczać tylko do kozich żołądków i zaczęto ich poszukiwać także w przewodach pokarmowych innych, bardziej egzotycznych przeżuwaczy, jak wielbłądy, alpaki czy lamy. Popularne było też, jak można się spodziewać, fałszowanie bezoarów.


Bezoary z uwagi na swój skład chemiczny podobno rzeczywiście mogą neutralizować toksyczne związki arsenu zawarte w arszeniku i w podobnych do niego substancjach, które w średniowieczu bywały używane jako trucizny – trudno jednak powiedzieć, na ile mogło to być pomocne w praktyce.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #przyroda #natura #historia #zwierzeta #kozy

89575991-783d-442a-98f8-a5b5b2a06049
1cdc5a99-e974-456f-9c95-b9804f87837c
7542158a-b8bf-4233-95b3-de1cfa0bac8f
1f1b4acf-c037-477a-8e63-15dd2b374ead

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Kłopot z bogami polegał na tym, że kiedy coś im się nie podobało, nie ograniczali się do delikatnych napomknień. Zdrowy rozsądek sugerował więc, że niemądrze jest stawiać bogów w sytuacji, w której muszą decydować.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Troche mi smutno po poscie @Trypsyna z butelkomatem, bo zdalem sobie sprawe, ze nie kupuje napojow w plastiku. Nie, ze mam hejt na plastik, po prostu pije glownie kranowe i czasem cos z puszki, szkla, albo kartonu. Moze pozycze troche butelek od somsiada.

#recycling

@bartek555 mam to szczęście, że kranówa u mnie jest z Wisły Czarne, czyli praktycznie górska woda, mam kumpla w wodociągach co też mi polecał tą wodę więc w połączeniu z saturatorem mam wyjebongo na butelki

@bartek555 beka, ja też nigdy prawdopodobnie w życiu z tego nie skorzystam. Wolałbym colę już w soda stream zrobić niż kupować butelkę plastikową z kaucją

Zaloguj się aby komentować

Zapomnieliście już o moim projekcie z Diablo2? No ja nie, po porstu inne rzeczy na głowie, głównie mnóstwo pracy. Ale dziś czekając aż zawodnik wbiegnie na metę odpaliłem sobie i oficjalnie zacząłem drugą fazę - teraz będzie koszmar.

Mała rozgrzewka, nawet za bardzo nie kombinowałem ze sprzętem by przekazać jakiś lepszy gear. Zabójczyni na tym etapie gry wiele nie potrzebuje. Poszło szybko, czas trzeba zbierać na potem. Jedyny unik wypadł z Andariel, przy okazji też runa Sol

Akty:

Akt I / Zabójczyni Hasa - 0:39h

Statystyki:

Ukończone akty: 41/120

Ukończone poziomy 8/24

Czas łącznie: 37:57h

Postaci:

Zabójczyni Hasa - poziom 35 (akt 2/koszmar)

Paladyn Pophal - poziom 28 (akta 1/koszmar)

Czarodziejka Hejtmiona - poziom 29 (akt 1/koszmar)

Barbaczyńca Przehowalnia - poziom 29 (akt I/koszmar)

Nekromanta Truhlo - poziom 30 (akt I/koszmar)

Amazonka Britneyh - poziom 30 (akt I/koszmar)

Druid DruhBoruh - poziom 28 (akt I/koszmar)

Warlock Cebulah - poziom 29 (akt I/koszmar)

#diablo2 #diabloh #gry

1483866e-5fc1-4d4e-8c4d-66b8bf64801b
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

638 + 1 = 639

Tytuł: Dusza pokryta bliznami

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: książka papierowa

Liczba stron: 392

Ocena: 10/10


Na wstępie chciałem zauważyć, że za pisanie takich książek powinno się autora kilka razy publicznie wybatożyć! I to nie dlatego, że seria obniżyła poziom albo coś nielogicznego stało się ulubionym bohaterom. Dlatego, że nie wolno, nie wolno! pisać po jednym tomie raz na kilka lat i zostawiać ludzi z tyloma nowymi wątkami, tak wielką ilością pytań i takim oczekiwaniem.


To jest zdecydowanie najlepszy z sześciu tomów. Każda strona niesie coś nowego, każda ma w sobie jakiś potencjalny zwrot akcji. Nie brakuje wzruszeń i scen, które powracają długo po przeczytaniu ostatniej strony. Pojawiają się, jak już wspomniałem, nowe wątki, na szczęście autor nie zapomina o ciągnięciu i domykaniu tych, które otworzył uprzednio. I na szczęście idzie w zupełnie inną stronę, niż można było oczekiwać. Każde trącenie wątku z poprzednich tomów to niespodzianka.


Będę z olbrzymią niecierpliwością czekał kolejne lata na następny tom.


#bookmeter #ksiazki #fantasy #meekhan #robertmwegner

f887dbb8-6d35-4f18-95dd-be67853996cb
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek to chyba dosyć niepopularna opinia o tym tomie. Mało komu się podobał, a po⁎⁎⁎⁎na cena za widocznie odchudzoną objętość nie pomaga.

Jak cała seria mi się podoba to mam problem z zakończeniami, że są dla mnie jakieś takie nijakie. Nawet teraz, po miesiącu od przyswojenia audiobooka nie mogę sobie przypomnieć jakie było zakończenie i co z niego wynikało. Pamiętam, że fabuła była super, że dobrze się bawiłem, ale zakończenie? Podobne odczucia miałem co poprzedniej części.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

637 + 1 = 638

Tytuł: Każde martwe marzenie

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powerhraph

Format: e-book

Liczba stron: 744

Ocena: 10/10


Ostatnia ze "starszej" części książek, czyli piąta w serii. Robi się zdecydowanie mrocznie i poważnie. Już nie jesteśmy na etapie hulania po stepach albo w górach i przeżywania (wspaniale opisanych!) przygód przypominających opowieści płaszcza i szpady. O nie, teraz wchodzimy w zdecydowanie cięższe klimaty, wpychamy się pomiędzy pradawne legendy i domagamy uwagi.


Nijak nie można było się spodziewać po pierwszych tomach, że historia zaprowadzi nas tutaj, ale ani razu nie żałowałem.


#bookmeter #ksiazki #fantasy #meekhan #robertmwegner

17ef0ac4-72b5-470b-94a3-ae75b4f99861
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS wyda następną książkę historyczną. "Bogowie Polski" Szymona Zdziebłowskiego ukażą się 2 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 352 strony, w cenie detalicznej 69,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Jak wyglądały świątynie wznoszone nad Wisłą tysiące lat przed powstaniem państwa polskiego? Czy chrześcijaństwo rzeczywiście jest najdłużej wyznawaną religią na naszych terenach? Jakich bogów czcili pierwsi Słowianie?

Szymon Zdziebłowski rzuca wyzwanie powszechnym przekonaniom i proponuje czytelnikom fascynującą archeologiczną podróż po świecie dawnych wierzeń, rytuałów i zapomnianych bóstw. Wyprawa zaczyna się ponad 100 tysięcy lat temu, a kończy na próbie zrozumienia religii wczesnych Słowian. Czytelnik pozna zdumiewające artefakty i obiekty, takie jak wizerunki „Wenus” sprzed kilkunastu tysięcy lat, gigantyczne konstrukcje ziemno-drewniane starsze od egipskich piramid (tzw. polskie Stonehenge) oraz sensacyjne figurki starożytnych bóstw i amulety.

Bogowie Polski to lektura dla każdego, kto chce zrozumieć tożsamość mieszkańców tej części Europy. To opowieść o tym, że już nasi przodkowie żyjący tysiące lat temu zastanawiali się nad sensem życia i poszukiwali wsparcia w sferze duchowej.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia #historiapolski #mitologia #szymonzdzieblowski

d55ad08c-2258-4081-b179-c69131d18c4a

Zaloguj się aby komentować

@ostrynacienkim Tak, aczkolwiek sama aktorka przeszła chyba jakiś zabieg medycyny estetycznej bo ma wyraźnie dziwniejszy profil kości policzkowych. I zawsze jak na nią patrze to mam taką dolinę niesamowitości.

Zaloguj się aby komentować

Dawno nic nie dopisywałem, więc trzeba ponadrabiać zaległości.


Kolejnym sosem, który chciałem omówić jest: Rokita, marki własnej sklepu z ostrymi sosami.


W opisie czytamy: Całości nadaliśmy swoistego „pazura” za pomocą naszej specjalnej mieszanki przypraw, z której jesteśmy naprawdę dumni – dzięki niej jego smak jest tak wyrazisty i nietuzinkowy.


Ani trochę "wyrazisty" ale zdecydowanie "nietuzinkowy". Ale do tego zaraz dojdziemy.


Ostrość sosu na własnej skali sklepu to 7/10, czyli bliżej już górnej części tabeli ostrości. Problem jest z nim, że o ile nie jest zauważalnie ostrzejszy patrząc ze strony paszczy i objawów (nie piecze jakoś wyjątkowo mocno, nie łzawią oczy i nie leje się z nosa wyjątkowo bardziej niż "zwykle"), o tyle w żołądku... w żołądku "specjalna mieszanka przypraw" daje jednoznacznie nieprzyjemne uczucie. I to nie jest nic w rodzaju "zjadłem coś ostrego, teraz będę czuł to przez całą drogę przewodu pokarmowego" tylko raczej "wypiłem dwa łyki octu na pusty żołądek i teraz żałuję".


Sam sos nie ma smaku jako takiego, bo smakuje po prostu "ostrym sosem": zjadłem coś i czuję że jest w tym kapsaicyna, więc obiecywana "wyrazistość" nie istnieje, z kolei "nietuzinkowość" tak jak napisałem, odzywa się w żołądku, głownie poprzez myśl "czego oni tam napchali i po co?".


Moja ocena: max 1,5/5, nie polecam.


#ostrejedzenie #ostresosy

19b9fac6-4c15-479c-a035-31dff08c2484
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

@Statyczny_Stefek czy w tym chodzi o to, że jak stary osiągnie Nirvane, to Petrus będzie musiał sam nieść kaganek oświaty?

Zaloguj się aby komentować

#postcrossing

Pocztówka numer: 156

Landshut, Niemcy (49. z tego kraju)

6 dni, 660 km


Kolejna widokówka, na odwrocie nadawczyni napisała ciekawostkę na temat miasta.

Za Wikipedią: "W 1475 roku książę Jerzy Bogaty poślubił Jadwigę Jagiellonkę, córkę Kazimierza Jagiellończyka. Na pamiątkę tego wydarzenia odbywa się od 1903 roku tzw. Wesele w Landshut (niem. Landshuter Hochzeit), początkowo organizowane co roku, po II wojnie światowej co cztery lata."

e2c9a01f-6d2f-45fb-ac49-af71d9b88ecb
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować