Ale z niej passive agressive. Złapana na błędzie nie przyznaje się do niego, tylko wymyśla błąd który niby popełniła osoba z którą rozmawia oraz nieustannie próbuje jej wmówić że to prawda. Siebie traktuje jak niewiniątko, a wszystkie konstruktywne ataki na jej osobę traktuje jako bezwzględną agresję.

Nienawidzę takich osób.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co Wy na to? 28.01.2026

Zgodnie z wynikami badania przeprowadzonego przez CBOS, aż 96 procent badanych uważa swoją okolicę za bezpieczną, a 88 procent uważa Polskę za kraj, w którym żyje się bezpiecznie. Ponad cztery piąte Polaków w ciągu ostatnich pięciu lat nie padło ofiarą żadnego przestępstwa (83%). Są to jedne z najwyższych wyników zarówno w Europie, jak i na świecie.

Pytanie na dziś: Czy czuję się bezpiecznie w Polsce?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

#cowynato #ankieta #bezpieczenstwo #polska

#owcacontent

Czy czuję się bezpiecznie w Polsce?

665 Głosów

W Polsce bezpiecznie owszem. Mieszkam stale za granicą w Hiszpanii i też jest bezpiecznie.


Ale w Polsce jest zdecydowanie bardziej niebezpiecznie na drogach. W Hiszpanii nie widuję agresji na drodze. W Polsce regularnie

Generalnie oprócz po⁎⁎⁎⁎nych "naleciałości" bo się oczywiscie zdarzają to trzeba sobie zdawać sprawę że wszystko jest coraz dokładniej monitorowane.


Z drugiej strony dobrze że wszyscy myślą że to kraj zajebany gównem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy raz w życiu mi się zdążyło, że nie wyjechałem do pracy przez warunki na drodze. Z faktu, że mieszkam na wiochu, to sytuacja jest taka, że można sobie upaść i głupi ryj rozwalić. Zdjąłem plandekę z szyby i dźwięk jakbym lustro tłukł... #zima #szklanka

48eec978-2cac-4746-aaa5-5ef15041e2df

Zrobiłem sobie wczoraj wycieczkę na Podlasie z W-wa, taki dojechałem na miejsce. Po 3h postanowiłem wracać, na szczęście w połowie trasy temperatura wzrosła do 0 stopni.

d0d311be-a93e-4210-803a-d2440e4c231a
f7971c14-2a30-4028-abaf-0551b21bbc7e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mama ostatnio pochowała koleżankę, no i opowiadała mi dzisiaj jak wnuczka tej koleżanki powiedziała "ja chcę do babci Dorotki, chce się przytulić". Przypomniało mi to jak mając lat może z 8, może z 10 był pogrzeb mojego dziadka, stałem z ojcem z boku i podeszła jakaś ciotka i do mnie z pytaniem czy mi przykro, a ja chciałem być wtedy twardym dorosłym chłopem mówię, że nie, ojciec mnie tam szturcha i mówi "oj no chyba trochę Ci przykro" a ja stanowczo, że nie, że ani trochę. Przykro mi było w c⁎⁎j, ale chciałem być twardym silnym mężczyzna a nie znałem się za dobrze na emocjach...


#emocje #dzieci #smierc

@cebulaZrosolu Może coś w tym jest, że jak się jest młodym, to się sprawia wrażenie twardziela. Może to też czasy, w których się wychowywaliśmy. Śmierć mojej Babci w 98r. po mnie spłynęła. Śmierć mojego Wujka (chrzestnego) w grudniu 25r. mną wstrząsnęła. Dziś nie wstydzę się emocji. Kiedyś, albo się wstydziłem, albo to ukrywałem, albo byłem tak porobiony, że tego nie czułem.

@cebulaZrosolu z 25 lat temu, zmarła moja babcia. Była przy tym moja starsza siostra z mamą, zadzwoniły, że stało się.


Ja byłem w domu z młodszą o 4 lata siostrą, przekazałem jej nowinę. Natomiast jakoś nie docierało to do niej, to nie wiem dlaczego uruchomił mi się człowiekskurwiel i powiedziałem do niej: "babcia zmarła, dlaczego nie płaczesz"...


Jak ona się wtedy rozryczała, nie mogłem jej uspokoić, do tej pory żałuję tych słów, mimo upływu lat.

@cebulaZrosolu pamietam jak moj umarl, tylko dlatego ze pierwszy raz w zyciu widzialem jak ojciec placze, lat mialem z 8, moze 10, nie czulem nic, potem jak zmarla babcia (juz bylem doroslym chlopem) tez nie czulem nic, chociaz czasami za nia tesknie

Zaloguj się aby komentować

Łatwopalne lodowe pęcherze W warstwie lodu pokrywającej powierzchnie niektórych zamarzających jezior, jak na przykład kanadyjskiego Abraham Lake czy rosyjskiego Bajkału, można miejscami obserwować malownicze, zamarznięte bąble. Widać niekiedy, że tworzą swego rodzaju pęcherzowe kolumny ciągnące się daleko w głąb zbiornika, przypominając sznury nieregularnych, lodowych korali.


Takie bąble mogą wyglądać urokliwie, ale lepiej ich nie przekłuwać i nie zapalać w ich pobliżu zapałki – to zamarznięte kieszenie metanu, który powstaje na dnie jeziora w procesie rozkładu materii organicznej przez bakterie. Gdy zbiornik zamarza, pęcherze metanu stopniowo zastygają w miarę, jak zbliżają się do powierzchni i ostatecznie zostają utrwalone w lodzie jako matowe, lodowe bąble.


A to się dzieje, jeśli jednak przekłuje się taki pęcherz i podpali uwolniony metan: https://youtu.be/YegdEOSQotE?t=78


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #jeziora #zima #lod #pogoda

41adcacd-09ad-4bea-be72-a52023d870b8
4db319d3-d399-401e-9d44-03ada1817b5a
bfab6594-e079-4fb3-b4ef-3279135930f1
0e757698-e447-49c0-ac39-4a142ea4ce0a

Zaloguj się aby komentować

#ciekawostki #niagara #usa #respam z wkp


W 1969 roku Korpus Inżynieryjny Armii Stanów Zjednoczonych tymczasowo wstrzymał przepływ wody przez wodospad Niagara na kilka miesięcy, aby zbadać długotrwałą erozję i narastanie osuwisk u podstawy. Tak to wyglądało...


Latem 1969 roku Wodospad Niagara na krótko odsłonił widok niewidziany od ostatniej epoki lodowcowej. Korpus Inżynieryjny Armii Stanów Zjednoczonych podjął zdecydowane działania, aby zatrzymać przepływ wody przez Wodospad Amerykański, mniejszy z dwóch głównych katarakt. Inżynierowie zbudowali potężną tamę grodziową w górnym biegu rzeki, używając 365 metrów stali i prawie 13 000 ton skał. 12 czerwca woda została przekierowana do Wodospadu Podkowa po stronie kanadyjskiej, pozostawiając Wodospad Amerykański suchym.


Cel był naukowy i praktyczny. Przez dziesięciolecia geolodzy i inżynierowie byli zaniepokojeni szybką erozją i narastaniem piargu – ogromnego kopca pokruszonych skał gromadzącego się u podstawy. Jeśli nie zostaną powstrzymane, Wodospady Amerykańskie ryzykują utratę swojego kultowego pionowego spadku. Gdy woda ustała, ekipy zeszły do odsłoniętego wąwozu, aby usunąć gruz, zbadać długotrwałą erozję i zainstalować kotwy stabilizujące w ścianie klifu. Wyschnięte koryto rzeki odsłoniło monety, zaginione artefakty, a nawet dwa ludzkie szkielety, będące pamiątką długiej i niekiedy tragicznej historii wodospadu.


W listopadzie Korpus doszedł do wniosku, że usunięcie piargu byłoby zbyt kosztowne i groziłoby zniszczeniem naturalnego charakteru wodospadu. Grodź została usunięta, a woda powróciła, przywracając swój charakterystyczny szum.


Podczas prac odwadniających codziennie przybywało tam ponad 20 000 turystów, aby na własne oczy zobaczyć jedyny w swoim rodzaju widok – cichy wodospad Niagara. Policja musiała radzić sobie z korkami tworzonymi przez ludzi, którzy próbowali zobaczyć suchy klif.

0a22f23b-eb80-4fa3-9074-b2a4cb6ec0e8

Zaloguj się aby komentować

W sumie tak sobie czasem myślę, że dorastanie w latach 90 to był naprawdę przywilej. Wszyscy żyliśmy W duchu tego, że świat się odbudowuje po wojnach, że mimo wszytsko ciężka praca ma jakiś sens i, że jeszcze mamy jakąś dobrą szanse na rozwój. Świat był w miarę pokojowy a nadzieję na przyszłość dobre. Teraz który kamień nie podniesiesz to jest pod nim gowno. A takie rzeczy jak Ukraina czy obecnie Iran w mojej głowie w zasadzie były nie do pomyślenia, bo myślałam, że cywilizacyjnie jako ludzie odrobilismy lekcje.

Eh. #gorzkiezale #lata90 #iran #gownowpis

@hatti-vatti Ja przy każdej kolejnej wojnie, jaka wybucha, kręcę głową ze zdziwienia. Zgoda buduje niezgoda rujnuje, to jest tak oczywiste jak 2+2=4. Rozpoczynanie wojny to jest zawsze, ale to zawsze, czyjeś nieszczęście, śmierć ludzi i bieda. I to bieda na długie lata, bo potem firmy obawiają się inwestować w takim kraju.

Najgorzej niestety jak do rządów dorwie się jakiś niespełna rozumu dyktator, jak obecnie w r0sji i nie ma kozaka, który wstałby i powiedział: zobacz, co zrobiłeś debilu!

Ale nie, oni będą dalej to ciągnąć, tak jak to robił Hitler i Pol Pot, Hirohito i cała masa takich pojebów. Dzisiaj ktoś to skomentował memem, który trafnie opisuje tę politykę:

4b8d50f0-6475-4f74-a31a-25ec2b753d8d

Wciąż pamiętam 2010 rok. Kiedy wszystko było jakieś takie spokojne. Była ta wiara w to że ludzie potrafią stworzyć nowy lepszy świat.

A teraz... Mam tylko jedno zdanie tylko zbyt kontrowersyjne.

@hatti-vatti Sto procent zgody!

Policja co prawda kulała i luje robiły prawie co chciały, sam nawet miałem styczność z półświatkiem lecz poza zwykłymi bójkami 1:1 nie uczestniczyłem w niczym grubym, pasywnie w sensie bycia kiedy luje coś odwalały ale nigdy nie uczestniczyłem.

Mama była księgową w fabryce różnych sprzętów (wtedy państwowej, dziś jest prywatna i dalej działa a mama już na emeryturze została poproszona o wdrożenie z nimi ERP w obszarze księgowości dostaje siano od nich na różne okazje tam 13 pensja np na dzień kobiet zaproszenia itp. milusio).

Ojciec wojskowy, najpierw misje w Egipcie potem Kambodży na koniec Sarajewo. Potem w PL był dowódcą jednostki (w zasadzie 2ch jedna po drugiej) a potem emerytura. Mieliśmy we 4 mieszkanie 3 pokojowe, rodzice mieszkają w nim do dziś.

Pierwszy komputer - Atari, dostałem za dulary z pewexu i musiałem błagać o niego z 2 lata.

Było dużo zajęć kółek komputerowych na których głównie grało się na Sinclairach i tak wypełniałem pustkę technologinczą, koledzy "z willi" mieli atarynki ze stacjami dysków już dawno ;(

Chciało się, można było się rozwijać całkowicie za darmo tylko trzeba było chcieć.

Babcia kupowała mi Bajtki w większym mieście i wysyłała pocztą bo u nas w norze nie było.

Po mieście szlajały sie menele i strasznie się ich bałem - na początku lat 90 jeszcze biegało w c⁎⁎j psów bezdomnych całymi stadami i niektóre jak kogoś dorwały to zamiast gryźć "napalały" się na noge :DDD

W szkole był terror nauczycieli, robili co chcieli. Strzał z liścia w ryj to nie było nic nadzwyczajnego ale mnie nie dotknęło choć dostałem "pastuchem" (długi cienki kijek) po łapach jak się z kimś "biłem".

Od dzieciaka rodzice w miarę dbali byśmy mieli dość dobrze tj. mama chodziła po świeży chleb i bułki co dzień przed pracą (jak ona to robiła do dziś nie wiem bo to było przed 6 rano a to dla mnie pora straszna do dziś a w tedy może w ziemie 1 latarnia co 200 metrów), robiła nam kanapki do budy zazwyczaj z pasztetową i ogórkiem czasem serem i pomidorem ale miękły.

Tata jak był w domu (w zasadzie te misje to nie było jakoś mego dużo czasu) to brał nas na nagonki i w polu jedliśmy potem gorącą grochówkę i kawę zbożową do popicia. Poczucie więzi z innymi ludźmi, towarzyskość i gościnność w mojej opinii wówczas były o 10 poziomów wyższe niż dziś.

Jasne były też rzeczy gorsze, szkoła waliła stresem na łeb, menele psy ale KAŻDY kto chciał mógł uczestniczyć w zajęciach pozaszkolnych praktycznie co dzień. Krótkofalarstwo w LOK, komputery w szkole i domu kultury, kajakarstwo nad jezioerem (ble), karate za darmo (ble!), boks

Latem wyjazdy nad morze z zakładu pracy (zazwyczaj ok ale czasem cepy na⁎⁎⁎⁎ne paliły szlugi w drodze powrotnej), wczasy w zakładowych domach wypoczynkowych to jedne z najpiękniejszych wspomnień 80/90.

Ludzi takich jak ja były tysiące - miasto pełne gówna i syfu, bezrobocie też, oczywiście. Ale ludzie działali, rozwijali siebie i swoje (ci odważniejsi ja do nich nigdy nie należałem) biznesy.

Sznykersa się dało opierdolić jak w PSS przywieźli, chipsy na targu z niemiec były. Za to nie było tłustych świń upasionych na makrketach do których zaczynam się niestety zaliczać.

Mi się podobało daję 99/2025

Zaloguj się aby komentować

No siemanko, wiele osób z wykopu się dobrze tutaj zaklimatyzowała. Może i Ty dołączysz do nas. Naszej sekty lizania się po jajkach, nawet jak się nie ma jajków.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować