337 + 1 = 338


Tytuł: To nie jest kraj dla starych ludzi

Rok produkcji: 2007

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Ethan Coen, Joel Coen

Czas trwania: 2h 2min

Ocena: 9/10


Wracam do regularnego oglądania filmów i zaczynam od hitu braci Coen, którzy wzięli historię o kasie z narkotykowego dealu i zamienili ją w dziwną, lepką od brudu opowieść o losie i pechu. Fenomenalna postać Antona Chigurha, czyli faceta z fryzurą jak od garnka i charyzmą psychopaty, który sprawia, że każda scena z jego udziałem robi się nerwowa - akcję na stacji paliw odpalam średnio raz w tygodniu dla samego kunsztu aktorskiego. Myślę, że każdy z was oglądał już to arcydzieło, więc nie ma co produkować się więcej.


#filmmeter #desmodoglada

e6cd70ed-523a-4be9-b497-baa25ce736d7

Dwa moje ulubione filmy to: No country for old man, oraz Big Lebowsky. I uwaga, jaka koincydencja: oba filmy są autorstwa tych samych reżyserów. 😉 Filmy skrajnie różne w tematyce, ale łączą je te wysublimowane żarty, na najwyższym poziomie.

Zaloguj się aby komentować

371 + 1 = 372


Tytuł: Jedna bitwa po drugiej

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Kryminał / Thriller

Reżyseria: Paul Thomas Anderson

Czas trwania: 2h 41min

Ocena: 2/10


Film, który miał być mocnym komentarzem do rzeczywistości, a wyszedł ciężki, nudny i strasznie toporny. Fabuła się wlecze, postacie nie angażują. Zamiast opowiadać historię, próbuje na siłę coś udowodnić. Bohaterowie są papierowi, sceny przeciągnięte, a całość zwyczajnie nudna i po prostu żenująca. Nawet DiCaprio, Sean Penn czy Benicio del Toro, którzy zwykle trzymają wysoki poziom, tutaj nie mieli czego grać, kompletne marnotrawstwo potencjału. Po 30 minutach miałem ochotę wyłączyć i szczerze - trzeba było. Starałem się sklecić tych parę słów bez wjazdu na żadne grupy społeczne, przez które coraz częściej będą wychodzić takie promowane gnioty.


#filmmeter #desmodoglada

0fe55c62-2e3f-4eb1-87c9-6817cd6361fa

@Desmod wyobraź sobie, że ja na to poszedłem do kina, bo mi to ktoś gorąco polecał, a w necie też dużo pozytywnego się przewinęło. Chodzę do kina jakoś raz na dwa lata, staram się więc, żeby było fajne i film fajny


Poszedłem, obejrzałem z wielkim WTF na twarzy, a potem się okazało, że film jest fajny, bo baba w ciąży strzela z automatu absolutne cinema

Zaloguj się aby komentować

348 + 1 = 349


Tytuł: Rocky

Rok produkcji: 1976

Kategoria: Dramat / Sportowy

Reżyseria: John G. Avildsen

Czas trwania: 1h 59min

Ocena: 8/10


Prosta historia, którą za każdym razem ogląda się z takimi samymi emocjami - Rocky Balboa, czyli zwykły bokser z Filadelfii, który dostaje jedyną w życiu szansę - walkę o tytuł z mistrzem Apollo Creedem. Sylvester Stallone w tej roli jest autentyczny jak mało kto, bo sam pisał scenariusz i długo walczył, żeby film w ogóle powstał. Świetny klimat, treningi na ulicach miasta i ta słynna scena na schodach. Warto zaznaczyć, że w tym roku film obchodzi 50. urodziny!


#filmmeter #desmodoglada

5c8f2515-985c-43f0-9769-783d6882f40f

Zaloguj się aby komentować

To zrozumiałe, a jednak szkoda, że westerny prawie się skończyły. Ewolucja gatunku istnieje, ale wychodzi 1 dobry film na dekadę.

Powiem wam że brakuje mi filmów w stylu western. Ostatnio obejrzałem sobie Dobry, Zły i Brzydki i dostalem refleksji, że to jest coś zupełnie innego niż dzisiejsze produkcje. To jest film do czillowania. Akcja dzieje się powoli, kadr nie skacze co pół sekundy, zupełna odwrotność dzisiejszych filmów. Akcja dzieje się głównie w naszej głowie, przez powolne sceny mamy czas obejrzeć dokładnie twarz postaci, mimikę, odczytać emocje, wyciągać pewne wnioski. Absolutnie żaden współczesny film tego nie ma, może z wyjątkiem Drive. Podejrzewam że westerny wydają się nudne, ponieważ ludzie nie interpretują tych filmów, tylko tępo przyjmują obraz. Chociaż nawet pod tym kątem Dobry Zły i Brzydki to jest dobry film.

Zaloguj się aby komentować

@deafone Pamiętam, jak to pierwszy raz oglądałem w TVP. Leciało jakoś wieczorem. Zawsze z mamą oglądaliśmy. Później chyba TVN to wziął. Co jakiś czas wracam do tego serialu.

Zaloguj się aby komentować

286 + 1 = 287

Tytuł: Rycerz siedmiu królestw

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat / Fantasy

Reżyseria: Owen Harris, Sarah Adina Smith

Czas trwania: 6x ok. 35m

Ocena: 9/10

Historia Duncana Wysokiego, giermka ser Arlana z Pennytree. Po śmierci swojego rycerza, z którym przemierzał Westeros, musi odnaleźć się w nowej roli świeżo pasowanego rycerza. Postanawia wziąć udział w turnieju rycerskim i stanąć w szranki z możnymi, by zdobyć sławę i majątek.

Ten serial jest po prostu fantastyczny. Podszedłem do niego bez większych oczekiwań i bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Wciąga bez reszty. Pierwsze 5 odcinków obejrzałem ciągiem. Wahałem się czy nie dać mu oceny 10/10, ale finalnie zdecydowałem się na 9. Ale jednemu z odcinków dałem 10, co naprawdę rzadko robię. Klimat Westeros aż się wylewa, mimo pewnej kameralności całości. Aż żal, że odcinki są takie krótkie. A drugi sezon dopiero za rok...

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #seriale #fantasy #graotron

a06d70a3-534b-46a5-8ecd-d8686a5970a5
bori userbar

@bori dodałeś 2 posty z takim samym licznikiem
Chyba powinienem oznaczyć @bojowonastawionaowca z prośbą o naprawę idk, z góry dzięki.

Zaloguj się aby komentować

Kurde czekam z niecierpliwością na nową część, dwie wcześniejsze mi się mega podobały a ten zwiastun jakiś taki mehhh...

Zaloguj się aby komentować

Obejrzałbym sobie dzisiaj jakiś fajny akcyjniak. Może Borne'a?


Ciekawe ile lat ma już ten film. O BOŻE, O K...A


#filmy #hejto30plus

632abdbe-332f-4bd9-af8f-619159e000ce
bori userbar

Seria Bourne jest kozacka, najlepiej oglądnąć wszystkie jednym ciągiem, maja kręcić nowego. Szkoda że już takich dobrychszpiegowskich nie kręcą.

Zaloguj się aby komentować

356 + 1 = 357

Tytuł: Nie lubię poniedziałku

Rok produkcji: 1971

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Tadeusz Chmielewski

Czas trwania: 1h 40min

Ocena: 7/10


Nie jestem fanem "współczesnego" polskiego kina. Nie mniej całkiem dobra komedia jak na PRL.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #yt #ogladajztygryskiem #filmy

1ffaaba3-c404-459c-9351-c424ce021c88

Zaloguj się aby komentować

318 + 1 = 319

Tytuł: Rycerz siedmiu królestw

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Fantasy

Reżyseria: George R.R. Martin, Ira Parker

Ocena: 9+/10


Losy ser Duncuna Wysokiego i jego giermka Jaja. Kto czytał książkę i to oglądał to już wie, że dość wiernie zekranizowane przygody Dunka. Jednak gdy mamy mięsisty materiał źródłowy od Martina to w sprawnej realizacji wszystko się spina.


Cudo! Płakałam, śmiałam się, przeżywałam. Wspaniali aktorzy, świetnie jest to po prostu zrobione. Zachęciło mnie to do powrotu do książki, bo przecież kolejne sezony to kolejne przygody z opowiadań.


Nie będę się mocno rozpisywać - ten serial robi furorę nie bez powodu. Warto zobaczyć, nawet jeśli nie czytało się książki, nawet jeśli nie przepada się za fantasy.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale #kinozmahjongiem

e9eaef4f-f57c-4f70-8d6e-c2b258a4915b

@Mahjong już to pisałem wczoraj ale dzisiaj się powtórzę, dawno mi się żaden serial tak nie spodobał jak ten. Książki nie czytałem bo nie przeczytam nic od tego grubasa do czasu aż nie wyda Wichrów Zimy, taki mój bojkot xD

Zaloguj się aby komentować

360 + 1 = 361

Tytuł: K-popowe łowczynie demonów

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Animacja

Reżyseria: Chris Appelhans, Maggie Kang

Czas trwania: 1h 39m

Ocena: 7/10


Skoro jest na Netflix to postanowiłam nadrobić oscarową pełnometrażową animację. To film animowany, musical w sumie, ale napakowany także akcją, morałem, dobrze opakowany i skonstruowany. Jest fun, jest wyższa ocena niż "mheh".


Gwiazdy K-popu Rumi, Mira i Zoey nie tylko śpiewają i tańczą, ale także bronią ludzkość przed demonami. Władca demonów sfrustrowany porażkami postanawia postawić na inną kartę - w szranki o miano najlepszego k-popowego zespołu staje boysband stworzony z demonów.


I wydawałoby się, że tyle wystarczy w muzycznej bajeczce dla dzieci, ale owa animacja proponuje trochę więcej - pogadankę o tym jak warto zaakceptować całego siebie, wraz z wadami, złymi cechami - tylko wtedy jest się sobą w pełni i można pokonać zło na świecie! The End!


Początek był bardzo typowy, ale potem fabuła nieco się zagęszcza i z głupiutkiej bajki robi się naprawdę fajna fabuła.

Piosenki i muzyka są git.


Był fun a to najważniejsze, szczególnie przy takich mainstreamach - wiadomo, że one muszą być sprawne, ale często nie mają duszy, zrobione co do linijki - ale "K-popowe łowczynie demonów" mają ducha, można się wczuć w historię, przeżywać przygody, po prostu bawić się.


Solidna siódemka ode mnie!


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

ac6c308a-8f05-43fe-a581-05db33906444

Oglądałem to z siostrzenicami jakiś czas temu. Typowa bajka dla dzieci 6-7+. Nie lubię musicali, chociaż kpop przynajmniej nie zamula w tej bajce. Ostatnio nawet główna piosenka często bywa w radiu. Mocne 5 na 10, a nominacja do oscarów tylko pokazuje, jak zepsuty jest ten plebiscyt.

Zaloguj się aby komentować

320 + 1 = 321

Tytuł: Ada! To nie wypada!

Rok produkcji: 1936

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Konrad Tom

Czas trwania: 1h 22m

Ocena: 7/10


Ej, @TyGrySSek Krokodyle idą! ;


Ada jest łobuziarą, wesołą, acz jednak łobuziarą. Ojciec wysyła ją do szkoły dla elity, by tam trochę "wyporządniała". Do tego chce wydać ją za mąż za syna hrabiego, ale ten nie jest zbyt chętny by poznać dziewczynę (w tej roli absolutny amant polskiego kina przedwojennego - Aleksander Żabczyński). W roli Ady mamy Lodę Niemirzankę i jest ona po prostu genialna!


Jak to bywa w polskim kinie przedwojennym rozrywkowym - to komedia omyłek z wątkiem romantycznym. Trzeba oglądać z przymrużeniem oka - na przykład porwanie Ady przez bandę na⁎⁎⁎⁎nych facetów, z czego jeden już prawie jest zdolny obłapiać nieznajomą dziewuszkę ma służyć pokazaniu widzowi, że Fred właśnie zakochuje się w dziewczynie, za którą miał wyjść, a o tym nie wie. Wygląda to absurdalnie i brutalnie, ale może w tamtych czasach wyglądało to inaczej?


Zawsze mnie zdumiewa jak w polskim przedwojennym kinie wplatano nieświadomie wątki queer - tutaj na przykład mamy udawany ślub w szkole dziewcząt, jedna przebiera się za "pana męża". Natomiast na pokazanej imprezie artystów normalnie w parach tańczą sobie lesbijki a gdzieś w kącie siedzi przebrany za babkę facio - oczywiście mam oko do takich rzeczy, nie wysuwają się te elementy nawet na drugi czy trzeci plan, trzeba uważnie patrzeć by takie coś złapać. Ale też taka prawda, że elita artystów w przedwojennej Europie w dużych miastach bawiła się po swojemu nie patrząc na konwenanse. Co do samych wątków queer w takim kinie to można jeszcze przywołać "Czy Lucyna to dziewczyna?" czy w "Piętro wyżej" gdzie Bodo śpiewa przebrany za babę. Jakbym miała czas i ktoś mi za to zapłacił to mogłabym napisać o tym spory felieton albo i książkę Śmieję się, ale czasem tak mam, że w trakcie seansu coś mi się rzuca w oko i potem to rozgryzam.


W trakcie oglądania miałam wrażenie, że jednak już widziałam ten film, ale musiało to być dawno temu, bo przypominałam sobie tylko takie ogólne elementy.


Prześmieszna komedia, gdy pierwszy raz usłyszałam jak dziewczyny przezywają opiekunki to musiałam zatrzymać film, bo po prostu atak śmiechu mnie dopadł! Wiecznie śmiejące się młode dziewczyny potrafią ukoić najbardziej zszargane nerwy. Mi jak zwykle takiego rodzaju komedia poprawia humor!


Niektóre żarty są już wytarte (jak głucha nauczycielka wiecznie przekręcają słowa), ale ogólnie jest FUN.


Polecam serwis Ninoteka (jest też apka na tv) - mają tam dość spory wybór polskich filmów przedwojennych - z opisami skąd pochodzą źródła filmy i czy to pełna wersja (rzadko są pełne, to samo niestety dotyczy Ady - zresztą podczas oglądania widać, że brakuje scen), po filmie można sobie obejrzeć jak wyglądał materiał źródłowy przed i po rekonstrukcji.


Polecam - serwis jest za darmoszkę i można tam znaleźć też inne filmy, teatr, programy itp.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

bd8b5d7a-7422-4956-b2e7-73642f93d366
bb0cdfce-300b-49c2-89ce-2136eca3c72c

@Mahjong 

Zawsze mnie zdumiewa jak w polskim przedwojennym kinie wplatano nieświadomie wątki queer - tutaj na przykład mamy udawany ślub w szkole dziewcząt, jedna przebiera się za "pana męża". Natomiast na pokazanej imprezie artystów normalnie w parach tańczą sobie lesbijki a gdzieś w kącie siedzi przebrany za babkę facio

W kontekście tego o czym piszesz, to w latach międzywojennych normą było, że na imprezach w przypadku niedoboru pań w towarzystwie facet tańczył z facetem. Po prostu jak chciałeś po tańczyć, to brałeś kumpla i dawaj. Normą było, że każdy chłop potrafił tańczyć jako kobieta, jak i jako prowadzący czyli facet. Opisuje to m.in. Stanisław Grzesiuk w "Boso ale w ostrogach".

@Mahjong tak jeszcze dodam do tego, co pisali Tomki wyżej, że w PL nie ścigano specjalnie gejów ani lesbijek, a kary za homoseksualizm istniały tylko do momentu, w którym stworzono polski kodeks karny. Za AI:


  • Do 1932 roku: Obowiązywały kodeksy karne państw zaborczych (austriacki, pruski, rosyjski), z których część penalizowała stosunki homoseksualne.

  • Od 1932 roku (Kodeks Makarewicza): Wraz z wejściem w życie jednolitego Kodeksu karnego w 1932 roku, homoseksualizm jako relacja między dorosłymi osobami został zdepenalizowany (przestał być przestępstwem).

  • Ograniczenia: Nowy kodeks wprowadził jednak karę pozbawienia wolności (do 3 lat) za uprawianie męskiej prostytucji homoseksualnej.


Tak samo jak się spojrzy na światek literacki, to też znalazło się trochę homo i bi osób: Iwaszkiewiczowie, Dąbrowska, Lechoń, Rodziewiczówna, (ta ostatnia to wgl najciekawszy przypadek - nigdy nie wyszła za mąż i otwarcie żyła z partnerkami, a jednocześnie prezentowała konserwatywne kresowe ziemiaństwo). Na zachodzie LGB mieli ciężej, nawet ci z kręgów artystycznych.

Świetny temat! Też bardzo lubię polskie kino międzywojenne, a "Czy Lucyna to dziewczyna?" to jedna z moich ulubionych komedii. Jadwiga Smosarska zawsze mnie pociągała, a jako przedwojenna chłopczyca...

No właśnie, bo te dawne styluzacje, które wówczas miały wyglądać męsko, dla dzisiejszego mężczyzny mogą wyglądać wręcz mega kobieco.

Dla podobnej obserwacji polecam "Bożą podszewkę". Mimo, że to serial z lat 90-tych, to akcja dzieje się przed wojną. W serialu jedną z sióstr głównej bohaterki gra młoda Katarzyna Herman. Chodzi w garniturach, pod krawatem, z "ulizanymi" włosami - w domyśle chłopczyca. Dla dzisiejszego mężczyzny zjawiskowa, elegancka kobieta

Zaloguj się aby komentować

347 + 1 = 348


Tytuł: Donnie Brasco

Rok produkcji: 1997

Kategoria: Biograficzny / Gangsterski

Reżyseria: Mike Newell

Czas trwania: 2h 7min

Ocena: 8/10


Film opowiada prawdziwą historię agenta FBI, który pod przykrywką wnika w struktury nowojorskiej mafii. Johnny Depp gra tytułowego Donniego bardzo spokojnie i to Al Pacino jako Lefty kradnie cały film moim zdaniem. Jego postać zmęczonego życiem mafiosa jest groźna i tragiczna zarazem - gangster starej daty, który wciąż próbuje udowodnić, że coś jeszcze znaczy. Z czasem widowisko jest coraz mniej o mafii, a bardziej o relacji dwóch ludzi, którzy nigdy nie powinni sobie zaufać.


#filmmeter #desmodoglada

0a62762b-e907-4797-8555-176edc0c82af

Zaloguj się aby komentować

296 + 1 = 297

Tytuł: Przez ciemne zwierciadło

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Animacja / Dramat

Reżyseria: Richard Linklater

Czas trwania: 1h 40min

Ocena: 8/10


Akcja toczy się "za 7 lat". Film opowiada o gliniarzu walczącym z narkotykami pod przykrywką. Dużo humoru, który niby śmieszy, ale jest oparty na otumanionych ćpunach. Lekko przytłaczający klimat dystopii i paranoi jest wzmocniony przez nietypowy styl animacji, który przyprawia o zawroty głowy. Nie polecam osobom podatnym na chorobę lokomocyjną.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy

cddfe894-3d46-4099-bda7-8a494803a50c

przecież to Scanner Darkly? tego się nie ma prawa oglądać bez niepokoju i mindfucka - to jest Philip K. DIck


k⁎⁎wa, jaka obsada

Zaloguj się aby komentować

Jakie to jest świetne. Miałem obejrzeć wczoraj pierwszy odcinek, a tak wciągnęło że obejrzałem całość do 1 w nocy.

#seriale #graotron #rycerzsiedmiukrolestw

5e9e427a-fb33-4e45-b928-02bf8d936935
bori userbar

@bori też mi się spodobało, w końcu coś normalnego, z bohaterami których da się lubić, i bez wpierdalania propagandy do gardła

Ten serial to mega zaskoczenie. Nawet nie miałem go oglądać bo jakoś nie było o nim głośno przed premierą. Na szczęście przypadkiem obejrzałem materiał "Na gałęzi" o nim i się skusiłem. Boli że odcinki są krótkie i jest ich mało. Tylko czy jakby zaczęli go rozciągać na siłę to by go przy okazji nie popsuli. Jak zacząłem oglądać i zauważyłem że Duncan w sumie to jest słabym rycerzem i w turnieju raczej nie ma większych szans to pomyślałem że będzie kolejne akcja typu "od zera do bohatera" i jakimś cudem pokona "prawdziwych rycerzy". I to miłe zaskoczenie bo zebrał oklep i wygrał tylko dzięki temu że udało mi się zbliżyć do przeciwnika na wyciągnięcie ręki i wykorzystać swój najważniejszy atut czyli brutalna siłę xD Dosyć odświeżające

Zaloguj się aby komentować

315 + 1 = 316


Tytuł: A Knight of the Seven Kingdoms

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Fantasy

Czas trwania: 6 odcinków

Ocena: 8/10


Uwielbiam opowieści skromne, o zwykłych-niezwykłych ludziach, bez ratowania całego świata, bez magii, bez nadludzkich czynów. Taką właśnie jest „Rycerz Siedmiu Królestw”.


Dodatkowo główny bohater już od pierwszej sceny budzi sympatię. Jest w uroczy sposób prosty, czasami sprawia wrażenie głupiego i jednocześnie ma ogrom szczęścia. Niekiedy przypominał mi pratchettowskiego Marchewę. Zresztą humoru też jest tu sporo, często bardzo absurdalnego i ordynarnego, aaale pasującego do opowieści.


Ogromnym plusem jest także nieprzeciąganie fabuły, choć uważam, że retrospekcja z poznaniem ser Arlana była niepotrzebna. Mimo to sześć odcinków sprzyja obejrzeniu całego serialu za jednym razem, co też uczyniliśmy z dziewczyną.


No i nie można zapomnieć o technikaliach. Dobrze nakręcony (szczególnie walka siedmiu na siedmiu!) serial, wart obejrzenia.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto #seriale #rycerzsiedmiukrolestw

8188da58-7cbc-452a-adb8-9d867b7c3a71

Zaloguj się aby komentować

312 + 1 = 313

Tytuł: Amadeusz

Reżyseria: Miloš Forman

Czas trwania: 3h

Ocena: 10/10


Trzeci seans w życiu, drugi z wersją reżyserską. Seans obiecany fance filmów kostiumowej - mojej mamie już kilka tygodni temu więc nadszedł w końcu czas na wspólne obejrzenie, a że film owy znakomity to żaden problem obejrzeć znowu.


Zamiast rozpisywać się o genialności tego obrazu wypiszę ot parę swoich myśli.


Pamiętam, że gdy pierwszy raz obejrzałam ten film na drugi dzień pognałam do sklepu i kupiłam CD z Requiem Mozarta i słuchałam tego do zdarcia (teraz też słucham gdy to piszę!).


Pamiętam też, że na studiach na zajęciach z muzyki wykładowczyni pokazała nam fragment "Amadeusza" jako przykład niezwykłego połączenia/przyłączenia obrazu z muzyką. Było to tak proste a zarazem odkrywcze, wspominam to bardzo miło.


Ten film przetacza się co jakiś czas w mojej filmowej przygodzie i zawsze kończy tak samo - jako arcydzieło. Jako sztos, jako 10/10. Nie sposób chyba lepiej przekazać muzycznego geniuszu człowieka na takim przykładzie Mozarta, jak to zrobił Milos Forman.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

6acd9a5a-3aa4-44a6-adde-cc0109b067e0

Zgadzam się, świetny film. Ciekawi mnie czy Mozart był w rzeczywistości taki jak przedstawiony tutaj, czyli lekkoduch, firmy i trochę taki głupek obdarzony wielkim talentem.

Scena jak odgrywa ze słuchu utwór Salieri-ego i coś mu tam nie gra, to majstersztyk.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować