Ten serial powinien mieć tytuł „Ić stamtont” a poszczególne odcinki, wariacje zwrotu: „Musimy porozmawiac”. To następne melodramatyczne flaki, pokroju Lostów i Walking Dead. Gadają o tym samym po kilka razy. W jednym odcinku jest tyle small talków, co przy automacie z kawą w korpo. Tylko to pierdololo dotyczy rozkmin na temat kto jest skąd, a nie tego którą żonę ma Ridge Forrester. Przykład z pierwszego odcinka 4 sezonu. rozpoczęcie sceny: -Musimy porozmawiać. -blablabla -Porozmawiajmy w środku. -blablabla -porozmawiam z nim jak wróci. Koniec sceny. Otwarcie następnej sceny: -Hej, porozmawiajmy o tym co się wydarzyło wcześniej. No k⁎⁎wa Bitch please! XDDD Przecież rozmawiacie już przez 3 sezony i c⁎⁎ja z tego wynika! A już absurdy związane z zachowaniem „istot” na przestrzeni sezonów, to takie fikołki, że przy przeskoku z jednego sezonu na drugi, masz najpierw „wtf?” A potem „iks k⁎⁎wa de”. Najlepiej niech co odcinek, pojawi się ktoś nowy, żeby w 20stym sezonie, miasteczko miało populacje nowego yorku a wątków namnożyło się tyle, żebyś nie pamiętał, od czego to się zaczęło. Dramatyzmu w tym jest tyle, co w oglądaniu schnącej farby na ścianie. Włączyłem ten 1 odc. Z ciekawości, czy coś się zmieni. Ale nic się k⁎⁎wa nie zmieniło. Wciąż tylko muszą porozmawiać. Pi⁎⁎⁎⁎le, nie będę się katował tym wysrywem. I tak wytrzymałem długo w nadzieji. Bo Lostów przestałem oglądać po drugim sezonie, a Walking Dead po pierwszym odcinku, bo już widziałem jaki to ma potencjał na opere mydlaną. Takie seriale są na takim samym poziomie co Klan, albo Moda na sukces. Różnica jest taka, że posiada wątki, paranormalne, fantastyczne lub zombie (niepotrzebne skreślić) Idź pan w c⁎⁎j (° ͜ʖ °) #seriale #stamtad #ciekawostki #gownowpis

