"Podano do stołu I", 21,5x29,5cm, wytłaczanka na aluminium w metalowej tacce.
Pierwsza próba podania ryby w formie choć nieco ładniejszej niż na golasa. Ograniczały mnie tu wyraźnie braki sprzętowe. Wraz z doświadczeniem i kolejnymi wypłatami postaram się temu zaradzić.
@Taxidriver Nie jesteś pierwszy kto o pyta i poniekąd dziękuję. Przyznam, że za każdym razem gdy takie zdanie czytam, to trochę boję się tego. Tym rzeczom choćby z samego powodu jak wymagającymi do pracy są puszki po napojach, a efekty tej pracy są mocno nieidealne, trzeba sporo wybaczyć. Być może więcej niż życzyłaby sobie część klientów. Spróbuję w końcu sprzedawać te rzeczy też w internecie, ale na ile to będzie możliwe postaram się pojawiać z nimi gdzieś na żywo, bo tylko wtedy można w pełni uczciwie na nie spojrzeć.
Poza tym robienie tego w tej chwili to coś, na co przeznaczam czas po zwykłej pracy i chciałbym wynosić z tego przyjemność zamiast stresować się jeszcze bardziej. Nie potrzebuję tego żeby kupić chleb. Przykro mi to poniekąd pisać, ale na razie nie rozważam takiej możliwości, a przynajmniej nie od kogoś, kto nie widział tego wcześniej na własne oczy. Może kiedyś dopracuję technikę i poczuję się pewniej albo po prostu przestanę przejmować się.
Niedawno ktoś zupełnie bez konsultacji ze mną postanowił zrealizować moją fantazję o winylu z muzyką z demosceny #atari. Wybrał kawałki na składankę, zarejestrował na oryginalnym małym Atari (rozbudowanym oczywiście o stereo na drugim oryginalnym chipie dźwiękowym), profesjonalnie zmasterował i wytłoczył w nakładzie 200 sztuk. Prawdziwy chiptune na placku.
Dobór utworów jest... taki se, żaden z nich nie jest dla mnie hitem, trochę też, jak na debestof, za dużo nowości skomponowanych w ciągu ostatnich 20 lat. No ale kurde. Prawdziwy chiptune na placku!
"Deszcz", 42,5x33,5cm, wytłaczanka na aluminium w drewnianej ramie.
Jeden z bardziej wymagających w przeliczeniu na powierzchnię. Gdybym miał swoje miejsce do życia, to zostawiłbym go sobie. Lubię wpatrywać się w niego. Ostatnio ogarniałem ściany w wynajmowanym lokalu po moich próbach "bezśladowego" wieszania obrazów tuż po wprowadzeniu się. Dobrze, że tej taśmy z tynkiem nie urwałem. xd Bez odmalowania jednak nie obyło się...
Wracając - chciałem uzyskać coś w kierunku bardziej abstrakcyjnym niż moje dotychczasowe skupienie na temacie okołowodnym. Podoba mi się to i z chęcią spróbuję się w tym jeszcze kiedyś.
Przydałby się deszcz, wilgoć, choć już dużo proszę, ale może taki niezaburzony cykl wodny.
@krasti_kurosant Dziękuję bardzo i przyznam, że chciałbym nieco sobie dorobić. Aczkolwiek najpierw najprawdopodobniej będzie do zobaczenia na wystawie w kawiarni we Wrocławiu od 20 lipca. Tam będzie można go zarezerwować lub sam zaoferuję od połowy sierpnia na sprzedaż. Chciałbym 300zł za obrazek w ramie z certyfikatem autentyczności.
W minioną sobotę ruszyłem na mój pierwszy koncert poza Warszawą od 12 lat. Od razu trafiła się podróż zagraniczna. Dziadki z Cock Sparrera grały w Czechach i nie pozostało nic innego jak ruszyć do Ostrawy. Co prawda panowie zagrają też w lipcu w Warszawie, ale nie wiem, czy ze względów rodzinno-urlopowych będę miał okazję ich wtedy zobaczyć. To był mój drugi ich koncert i było... nie wiem nawet jak napisać coś sensownego. Po prostu wspaniale. W trasę ruszyłem pociągiem z Warszawy do Częstochowy. Tam miałem bazę noclegową i gastronomiczną u kumpla z którym w dalsza trasę ruszyliśmy samochodem. Na miejscu kupa znajomych, ekipa polskich punków robiąca zakupy w okolicznych sklepach, wszyscy zbijali piątki. Nawet introwertyk taki jak ja musiał się siłą rzeczy otworzyć na ludzi. A Czechy, jak to Czechy zawsze fajne. Chociaż przyznam, że obrzeża Ostrawy mają klimat typowo industrialny i lekko podniszczony. Kapele top. Klub top. Towarzystwo ekstraklasowe.
Dziś dla odmiany podsyłam do pokazania Wam mój opublikowany dziś utwór. Dość spontanicznie wykonany, nie planowałem tego. Znowu o uczuciach, więc zebrał się tego na kanale już niezły komplet, ale co począć gdy to tak istotna w życiu sprawa. ¯\_( ಠ ͜ʖಠ)_/¯ Do pobrania za free jak wszystko dotychczas na Bandcampie. Widoczna na nim -jeszcze niepublikowana- praca za jakiś czas będzie obfotografowana.
Sigur Rós to islandzki zespół znany z eterycznego, przestrzennego brzmienia, łączącego post-rock, ambient i minimalistyczne aranżacje. Charakterystycznym elementem ich twórczości są stopniowo budowane napięcie oraz emocjonalne kulminacje.
Label: Krúnk
Album: Átta
Wykonawca: Sigur Rós
Utwór: Glóð
Kraj wydania (label): Islandia
Kraj pochodzenia: Islandia
Wydany: 01.09.2023 (premiera cyfrowa: 16.06.2023)
Gatunek: Rock
Styl: Ethereal, Post Rock
Czy ktoś tu słucha Taco Hemingwaya?Osobiście i z całym sercem mogę polecić artystę. Pomijając to, że świat muzyki rządzi się swoimi prawami i to jest kosmos pełny gwiazd (dosłownie i w przenośni) to nadal jestem wierną fanką Taco od dekady.
A Wy co myślicie? Może praktycznie go nie kojarzycie?
Wielkim fanem nie jestem, ale kilka kawałków ma dobrych, nawet lubię. Na tle innych puszczanych w radiu raperów to w ogóle sztos i mega poziom, ale żeby zaraz artysta? No tak daleko bym nie szedł
2. Wpisać swoją nazwę użytkownika w serwisie last.fm.
3. Następnie wybrać "7 days", gdyż zestawienie będzie z ostatnich 7 dni.
4. Następnie wybrać rozmiar "3x3", co wygeneruje obrazek z 9tką najczęściej słuchanych albumów.
5. Poniżej (lub po kliknięciu na "Advanced Features") można zaznaczyć: "Display album/artist captions" oraz (opcjonalnie) "Display playcount".
6. Kliknąć w guzik "Submit" aby wygenerować grafikę, która zawierać będzie nazwy artystów, tytuły albumów oraz (opcjonalnie) liczbę odsłuchań utworów zawartych na poszczególnych albumach danego artysty.
7. Zapisać obrazek lub skopiować jego adres i dodać poniżej (w komentarzu) jako załączone zdjęcie do komentarza (ikona aparatu fotograficznego).
Uwaga:
aby być na bieżąco z wstawianiem swoich notowań, zapraszam do subskrypcji tagu #sluchamzlastfm
@deafone oooo to to właśnie to!byłem dzisiaj sam w pracy, więc leciała moja muza w kanciapie - czyli cała dyskografia od opiate, włączając salival itp. 😁
@deafone obecnie praca typu #januszex ale takie dni to wynagradzają, w sensie zapierdol był ale sobie chodziłem i śpiewałem plus oczywiście air guitar I granie solówek długopisami xD
The Caretaker to projekt brytyjskiego artysty Jamesa Kirby'ego, wykorzystujący zdegradowane nagrania i kolaże dźwiękowe do tworzenia nostalgicznych, onirycznych pejzaży ambientowych.
Tutaj musiałem się "trochę" rozpisać 😉
"Muzyka, która boli"
"Everywhere at the End of Time" autorstwa The Caretakera to sześcioczęściowe, trwające ponad sześć godzin dzieło dźwiękowe przedstawiające postępujący rozpad umysłu w chorobie Alzheimera.
Projekt wykorzystuje przetworzone nagrania muzyki tanecznej i jazzu z lat 20. i 30. XX wieku, które z każdą kolejną częścią ulegają coraz większej degradacji i zniekształceniu, symulując utratę pamięci oraz tożsamości.
Wydawane w latach 2016–2019 kolejne etapy przechodzą od nostalgicznych melodii do abstrakcyjnego hałasu, dronu i ciszy.
To nie jest zwykły album muzyczny, lecz artystyczna próba ukazania tego, jak może wyglądać stopniowe zanikanie wspomnień.
Sześcioczęściowy cykl przedstawia kolejne etapy demencji:
Stage 1 - pierwsze, ledwo zauważalne problemy z pamięcią, wspomnienia są jeszcze wyraźne i nostalgiczne.
Stage 2 - pojawia się świadomość, że coś jest nie tak, narastają niepokój i dezorientacja.
Stage 3 - ostatnie chwile względnej świadomości i rozpoznawalnych wspomnień.
Stage 4 - początek fazy "post-awareness” pamięć rozpada się, a rzeczywistość staje się fragmentaryczna i chaotyczna.
Stage 5 - głęboka utrata tożsamości i zdolności rozpoznawania otoczenia.
Stage 6 - niemal całkowity zanik świadomości i pamięci, symboliczny kres osobowości.
Udostępniam dziś część czwartą - moment, w którym rozpoznawalne melodie dawnych nagrań zaczynają zanikać w chaosie.
To etap przejścia od wspomnień do dezorientacji, fragmentacji i utracie poczucia rzeczywistości, gdzie muzyka przestaje być nośnikiem pamięci, a staje się jej rozpadającym się echem.
Warto poświęcić czas i przesłuchać wszystkie 6 części
Label: History Always Favours The Winners
Album: Everywhere At The End Of Time - Stage 4
Wykonawca: The Caretaker
Utwór: G1 - Stage 4 Post Awareness Confusions
Kraj wydania (label): UK
Kraj pochodzenia: UK
Wydany: 05.04.2018
Gatunek: Electronic
Styl: Experimental, Dark Ambient, Sound Collage, Noise
@tomwolf wcale Ci się nie dziwię bo to potrafi rozbić emocjonalnie. Ja przesłuchałem całość na dwa razy, bo bez przerwy przez 6 godzin z taką muzyką na słuchawkach ciężko wytrzymać.
Wiedząc o co chodziło artyście w połączeniu z tymi dźwiękami to niszczy głowę, człowiek jest psychicznie wyczerpany.
Kaleida to anglo-niemiecki duet elektroniczny z Londynu tworzony przez Christinę Wood i Cicely Goulder, łączący minimalistyczną elektronikę z elementami synth-popu i indie popu.
Label: Embassy One
Album: In Arms
Wykonawca: Kaleida
Utwór: Hollow (Live Studio Version)
Kraj wydania (label): Niemcy / Europe
Kraj pochodzenia: UK / Niemcy
Wydany: 29.09.2023 (Wersja Live) / 22.03.2024 (Album)
Gatunek: Electronic, Pop
Styl: Indie Pop, Synth-pop
@FriendGatherArena mam mega plan na nostalgiaposta ale to jutro sie okaze, ciekawe czy dziadzia wywalil moje stare kije czy dalej leza w piwnicy i czekaja na koniec swiata