II HejtoPiwo Grudziądz
Fajna ekipa się zebrała.
#hejtopiwo #zafirewallem #grudziadz
#hejtopiwogrudziadz

II HejtoPiwo Grudziądz
Fajna ekipa się zebrała.
#hejtopiwo #zafirewallem #grudziadz
#hejtopiwogrudziadz

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tyle fajnych osób zebrało się w tym małym Grudziądzu i ciągle niedowierzam, że zjechali się tu ludzie z całej Polski, niekiedy robiąc i 400km. Była dobra miejscówka, można było swobodnie pogadać. No ale przede było z kim, bo ludzie byli naprawdę świetni!
Wspaniałe było to HejtoPiwo, nie zapomnę go nigdy!
#hejtopiwogrudziadz #hejtopiwo #hejtoognisko #grudziadz

Zaloguj się aby komentować
Kilka fotek z Rajdu Budapest-Bamako 2026, rajd to był z pewnością ciekawy - nie zapomnę go nigdy
TLDR: Po powrocie bardzo doceniłem Unię Europejską i Polskę
Afryki się nie zwiedza, Afryki się doświadcza – to taka ładniejsza wersja. A mówiąc prosto i dosadnie: Afryka potrafi naprawdę wku… dosłownie.
Dlaczego? Mówiąc wprost – przez ludzi, również dzieci, które będą Cię zaczepiać na każdym kroku, pytając w kółko, jak się masz, rzucając jakieś „hello”, albo wprost: „gimme money” czy słynne „kadu”.
Jak ktoś Cię zagada, chce w czymś pomóc, to po 15 sekundach często uważa, że należy mu się za to datek. Czy tak podchodzili wszyscy? Nie. Wiele załóg spotkało się z ogromną sympatią i pomocą zupełnie za darmo.
Ale tracą na tym wszyscy – zarówno odwiedzający, bo po 50. osobie, która zagaduje tylko po to, żeby coś dostać, gdy trafi się 51., który naprawdę chce pogadać, może zostać olany albo potraktowany niezbyt przyjaźnie.
Wszędobylskie dzieci, które liczą na „kadu”, często są przeganiane przez lokalnych dorosłych, którzy wprost proszą, żeby nic im nie dawać.
Wprost napiszę, że są liczne załogi, które „rozdają”, a w zasadzie, jadąc, wyrzucają przez okno jakieś datki. Nie dość, że dzieci rzucają się na nie i biegną bez opamiętania, więc może się to skończyć potrąceniem, to jeszcze przyzwyczaja się je do tego, że auto białasa oznacza datki i że trzeba stać przy drodze oraz liczyć na coś. W dodatku silniejsze dzieci zabierają słabszym rzeczy, więc o jakiejkolwiek „sprawiedliwości” raczej nie ma mowy. Absolutnie odradzam wszystkim poruszającym się po Afryce taką formę rozdawania.
Nam zdarzyło się coś rozdać, ale nie było to przy drodze i nie daliśmy niczego dzieciom, które przyszły tylko w tym celu. Datki daliśmy dzieciom w warsztacie. Tak, w Senegalu to chyba normalne, że dzieci w zamian za miejsce do spania i pewnie jakieś jedzenie tam pracują… Inne pojawiły się wyłącznie po datki. Wtedy nic nie dostały. Gdy po dłuższym czasie znudziło im się proszenie i zaczęły po prostu bawić się jakimś starym wiadrem, stwierdziłem, że jednak coś im dam (nie wiem, czy słusznie w tej sytuacji).
Pomimo że skroili mi telefon (głupio zostawiony na chwilę w samochodzie), określiłbym Afrykę jako bezpieczną. Oczywiście ktoś może próbować zamiast wydać 40, wydać 20. Dostać jakiś datek, bo Ci coś podał. Ale chodziłem z telefonem, aparatem i sakwą pełną pieniędzy i nikt nie próbował mi tego wyrwać ani zdobyć w jakiś typowo przestępczy sposób.
Oczywiście, gdy szliśmy przez bazary, pojawiały się jakieś dziwne dzieciaki, które pewnie od razu, gdyby nadarzyła się okazja, coś by skubnęły.
Do tego przejścia graniczne. Najpierw coś im nie pasuje, coś się nie zgadza. Po paru takich scenach zazwyczaj datek o wartości 1 euro rozwiązuje problem. Ale za to ma się ten komfort, że finalnie i tak wszystko zaraz się ogarnie. xD W Polsce czasem podpis nie w tym miejscu może narobić masę problemów – doświadczenie osobiste.
W zamian każdy dzień na rajdzie był totalnie inny, absolutnie zaskakujący i różniący się od planów o 180 stopni. Zatem, jeżeli masz wątpliwości, czy jechać na taki rajd – ja polecam. Pewnie nie zakochasz się w Afryce. Zniszczy Cię psychicznie, będziesz tęsknił za Polską i Unią Europejską. Ale zdobędziesz doświadczenia, których w naszym wygodnym i bezpiecznym kontynencie już nie nabędziesz. I to właśnie one zostaną z Tobą na długo, a być może kiedyś, w jakiejś kryzysowej sytuacji, pozwolą Ci podjąć dobrą decyzję
#budapestbamako #motoryzacja #afryka #daewoo #kdtnp





@DanielYT O pamiętam jak jakoś rok temu robiłeś zbiórki i promowałeś ten wyjazd. Trafiliśmy na ciebie na jakimś zlocie przy re-otwarciu knajpy pod Dębem Wielkim. Wtedy myślałem, że to nieosiągalne bo te Musso to rzadkie, części trudno dostępne, jak całe dełuu też nie za dobrze wykonane i zanim dojedziesz do Afryki to się rozpadnie
Zaloguj się aby komentować
#rodzicielstwo
no więc, po może dość niefortunnym wpisie nt. pożegnania dzieciaka, który pojechał na kolonie do zakopca, sprawa się skomplikowała.
limit 1GB internetu wykorzystał w pierwszy wieczór.
limit 400zł w gotówce przepierdolił następnego dnia w Energyland.
potem cały tydzień przeżył za 4zł.
@Opornik @Zjedzon @Cybulion
i nawet się jednak nie całował z dziewczynami.
wiem, że mój, ale chyba muszę zrewidować podejście do wychowywania tych smarków, które wszystko mają podane na tacy.
Zaloguj się aby komentować
Moja podróż dzisiejsza w jednym obrazku, zawsze aktualne.
#pkp #pkpintercity #dworzecpkp #podroze

Zaloguj się aby komentować
Badajcie się Panowie!
Dbania o zdrowie nigdy za wiele, szczególnie z naszym podejściem: poboli i przestanie, to po co zawracać tyłek lekarzowi. Mój wuj (chodzący okaz zdrowia - typowy wiejski zdrowy chłop), nie chodził do lekarzy, no bo po co. W lutym źle sie poczuł, karetką trafił do szpitala i tam dowiedział się, że ma raka. Zanim ogarnęli mu wszystkie badania i podali pierwszą chemię był kwiecień. Później było już tylko gorzej - w maju diagnoza: czwarte stadium nowotworu z przerzutami, w czerwcu - odrzucenie przyjęcia na onkologię: jest pan za słaby na kolejną chemię, połowa lipca - informacja od lekarza: zostało panu kilka dni życia, proszę się pożegnać z rodziną. Minęło pół roku i chłopa nie ma :( #badajciesie #zdrowie #choroby
@WujekAlien właśnie, co to znaczy badać się? Że niby co? Bo można pomachać się po jajkach, potem zrobić sobie USG i wsadzić rurę w tylek. I co, to wystarczy? To jest badać się czy jeszcze nie? Mój tata wychodowała raka pod kontrolą lekarza onkologa, co pół roku robił różne badania a i tak nie udało się tego wyłapać. Także z tym badaniem się to takie gadanie bez sensu. Jak coś budzi wątpliwości, uwiera,.meczu kaszel, gdzieś chociaż lekko ppbolewa to do lekarza i już. A jak się jednak coś przemknie to trudno. Spotkamy się szybciej na cmentarzuz i tak każdy tam w końcu trafi.
Marzy mi się by ludzie ubezpieczeni na NFZ raz na te 5 lat musieli robić pełny przegląd zdrowia, aby dalej móc korzystać z ubezpieczenia. Wynik takiego badania nie ma znaczenia na ubezpieczenie. Chodzi o to by obywatele się badali, bo leczenie czegoś we wczesnym stadium jest dużo tańsze i efektywniejsze.
Siostra żony. W grudniu jej jakiś guzek na plecach wyskoczył, poszła po nowym roku do lekarza, rak nerki. Zdziwienie wszyscy byli, że nie dostała żadnej chemii, nic. Pogrzeb odbył się w maju.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czas na podsumowanie lipca:
Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg
Ostatni pomiar: 01.07.2026 - 88,0 kg
Aktualna waga: 01.08.2026 - 85,1 kg
Ostatni okres: -2,9 kg
Łącznie: -18,0 kg
Średnie tempo utraty wagi: -0,6 kg/tydzień
Ostatnio coraz częściej waga mi "skacze" - przez tydzień lub dwa potrafi prawie stać w miejscu, by nagle po 3 dniach spaść o ponad 1 kg.
#chudnijzhejto #postanowienia2026 #23kilogramyboriegomniej
#swiniobicie : waga 85,1 kg / obwód brzucha 93 cm


Zaloguj się aby komentować
Widzę że akcja #swiniobicie cieszy się dużą popularnością, to pozwolę sobie, nie pytany, dać kilka porad jej uczestnikom, które sam sprawdziłem w trakcie 7 miesięcy odchudzania:
Podstawą wszystkiego jest deficyt kaloryczny – tutaj nie ma zmiłuj, bez deficytu kalorycznego nie schudniecie. Można go uzyskać albo zmniejszając ilość spożywanych kalorii, albo zwiększając ilość ruchu. Złotym środkiem jest robienie po trochu obu tych rzeczy. Ja tak zrobiłem.
Nie będziecie mieli kontroli nad ilością spożytych kalorii bez uczciwego rejestrowania spożywanych rzeczy. Najlepsze do tego są dedykowane aplikacje – dla mnie to był prawdziwy game changer. Sami możecie być zdziwieni jaką niektóre rzeczy mają kaloryczność. Ja używam i polecam Fitatu. Szukajcie takich, do których można podpiąć aplikacje treningowe.
Pijcie dużo wody, to też pomaga. Uwierzcie, że przy wysiłku w upalny dzień można wypić nawet ponad 5 litrów, prawie w ogóle nie chodząc do toalety.
Ważną rzeczą przy redukcji jest właściwa ilość białka, działająca w trójnasób: chroni mięśnie, daje sytość, dodatkowo na strawienie każdego grama białka organizm zużywa 1 kilokalorię. Polecam nie mniej niż 1,5 g na kg masy ciała.
Twaróg nie jest taki straszny, ma dużo białka, a z dobrym sosem (słodkie chili rules), zieleniną czy łososiem naprawdę smakuje.
#chudnijzhejto #odchudzanie #porady

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Biore was z zaskoczenia, wtem (czyli nagle) wracamy do tagu #klamrawpodrozy Właśnie zaczynam wyprawę urlopową. Tym razem ja i mój mały #landrover kulamy się nad Bałtyk. A dokładnie pojeździmy po Wolinie i okilicznych wyspach. Landek objuczony jak Beduin, foto-video skompletowane, więc oczekujcie relacji. Oczywiście będzie film, choć to jak zwykle niepewne xD. Stay Tuned (° ͜ʖ °) #ciekawostki #podroze



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Nocne Gorcowanie po chorobowej przerwie. Zapraszam na #piechurwedruje
---------
Szczyty: Pustak, Czoło Turbacza (Gorce)
Data: 20/21 lipca 2026 (poniedziałek/wtorek)
Staty: 17.2km, 6h, 1.100m przewyższeń
Trasa zrobiona z tatą tempem niespiesznym, z kilkoma dłuższymi momentami na docenienie rozgwieżdżonego nieba i chwilą na latanie dronem.
Informacje praktyczne:
Najbliższe miejsce do zostawienia samochodu znajduje się niestety dopiero tutaj , czyli kawałek od szlaku.
W tym miejscu przechodzi się przez polanę (Cyrla Hanulowa), na której mogą paść się krowy. Polana otoczona jest pastuchem elektrycznym, pod którym trzeba przejść.
Co było fajne:
Fantastyczny odcinek czarnego szlaku , prowadzący pięknym lasem i kilkoma polankami oferującymi świetne widoczki. Fragmenty żółtego i zielonego szlaku też były fajne, oferując zupełnie inne doznania estetyczne i style ścieżek. Dla każdego coś miłego.
Na wspomnianej wcześniej polanie napotkaliśmy krowy i cielaki, które pozytywnie nas zaskoczyły. Także przy samej Koninie pasło się ich sporo przy szlaku.
Co było mniej fajne:
Trochę na siłę, ale powrotny fragment czarnego szlaku był raczej bez szału.
Brak wolnego we wtorek, jechałem w robocie na autopilocie.
Trasa godna polecenia i jak zawsze #teamgorce 4 life.
#gory #wedrujzhejto #wycieczka #fotografia #gorce





Zaloguj się aby komentować
Dziś objechałem całą wyspę Chrząszczewską. Więcej nagrywałem niż robiłem fot. I w końcu dotarłem nad właściwe morze. Jestem na Wolonie. Znalazłem schody w środku lasu, zjadłem rybę i kupiłem piwo, które miało wzruszającą nazwę. Biorąc je do ręki w Dino, pomyślałem, że musi być podłe. I jest podłe (° ͜ʖ °) a zaraz czas spać #klamrawpodrozy #podroze #ciekawostki #biwakowanie #morzebaltyckie





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
>utłuczony do spania
#shithejtosays #justhejtothings #dzieci #rodzicielstwo #heheszki


Zaloguj się aby komentować