
Społeczność
Góry
Społeczność dla ludzi chcących dzielić się swoimi trasami, zdjęciami i przemyśleniami dotyczącymi gór i wędrówek po górach.

Społeczność
Społeczność dla ludzi chcących dzielić się swoimi trasami, zdjęciami i przemyśleniami dotyczącymi gór i wędrówek po górach.
Zaloguj się aby komentować

Do tragicznego wypadku z udziałem polskich taterników doszło w niedzielę, 13 września, w Tatrach Wysokich po stronie słowackiej. W wyniku upadku w rejonie Batyżowieckiej Próby pod Gerlachem zginął 36-letni obywatel Polski. Towarzyszący mu 40-letni mężczyzna został ewakuowany...
#gory #natura #kirgistan . źródło
Tienszan, Tien-szan (chiń. 天山; pinyin Tiān Shān; dosł. „niebiańskie góry”) – łańcuch górski w Azji Centralnej, na pograniczu Kazachstanu, Uzbekistanu, Kirgistanu i Chin. Długość łańcucha wynosi około 2500 km, najwyższym szczytem jest Szczyt Zwycięstwa (także Pik Pobiedy; 7439 m n.p.m.)[1].
Zaloguj się aby komentować
Czołem,
jako niespodziewany nominat wrzucam kolejną zagadkę z cyklu #gdziewtatry
Pytanie: skąd jest zrobione to zdjęcie i jakie szczyty są na pierwszym planie?
Łatwe, trudne? Nie wiem. Łatwe chyba. Ale w razie czego będą podpowiedzi :)
Zasady zabawy są we wcześniejszych wpisach na tagu. W skrócie - zgadujesz, wygrywasz, wrzucasz swoją zagadkę.
Mam nadzieję, że uda się rozruszać tę serię, bo pomysł jest zacny, a na ładne górskie widoczki zawsze miło popatrzeć :)
#gory #tatry

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siema,
#piechurwedruje
---------
Szczyty: Grześ, Rakoń, Wołowiec, Ostrý Roháč, Plačlivé, Hrubá Kopa, Baníkov (Tatry)
Data: 9 sierpnia 2026 (niedziela)
Staty: 25.3km, 13h30, 1.980m przewyższeń
Drugie podejście do Baníkova przez Rohacze po nieudanej zeszłorocznej próbie - tym razem zakończone sukcesem.
Informacje praktyczne:
Auto można zostawić na parkingu przy Chacie Zverovka.
Przed takimi wyprawami dobrze odpowiednio napakować się węglowodanami i pamiętać o częstym spożywaniu małych posiłków w trakcie, zanim poczuje się głód, żeby się nie spompować. 3l wody wystarczyło mi na styk przy słonecznej pogodzie.
Krem z filtrem to nieoceniony przyjaciel pozwalający uniknąć bolesnych poparzeń. Twarz, uszy, kark, ramiona i nogi - nie oszczędzać niczego.
Począwszy od Ostrego Rohacza do Banówki trasa bywa mocno eksponowana, szlak prowadzi krawędzią skał, łańcuchy są długie i nie zawsze pomocne. Przez dużą część drogi obok oryginalnie poprowadzonego szlaku idzie alternatywna ścieżka dla osób nie lubiących mocnych wrażeń, jednak nie uchroni ona przed wszystkimi przeszkodami - warto mieć to na uwadze przy wyborze tej trasy.
Mi przydały się rękawice do wspinaczki, bo często chwytałem się skał, a są dość szorstkie i ostre.
Co było fajne:
Praktycznie do Jamnickiej Przełęczy szlak był pusty i poza kilkoma kozicami nie spotkaliśmy nikogo. Wraz z upływem czasu ludzi trochę przybywało, ale i tak było ich nieporównywalnie mniej niż po polskiej stronie i szło się sprawnie.
Bardzo podobała mi się droga na Grzesia (poza asfaltowym odcinkiem), a także późniejsza trasa przez Rohacze aż do przełęczy Banikovskiej. Byłem już bardziej przyzwyczajony do ekspozycji, więc szedłem bez spiny. Wrażenie zrobił na mnie jednak ponownie ten fragment przed Baníkovem, który jest według mnie bardziej ekscytujący niż łańcuchy na Ostrym Rohaczu - szlak prowadzi praktycznie przy samej krawędzi, bez łańcuchów, po prawej stronie otwiera się przepaść, robi to wrażenie.
Pogoda nie mogłaby być lepsza.
Co było mniej fajne:
Schodzenie z przełęczy Banikovskiej: najpierw po sypkich, drobnych kamykach, potem po dużych i nierównych kamieniach, w końcu asfaltem. Dłużyło się to niemiłosiernie i było nieprzyjemne dla kolan.
Asfaltowe odcinki: najpierw tutaj w drodze na Grzesia, potem tutaj przy powrocie do Chaty Zverovki. Łącznie ok. 8 km, czyli jakieś 33% całej trasy.
Świetna, widowiskowa, ale też wymagająca i pobudzająca wyobraźnię trasa. Koleżanka powiedziała mi, że zmęczyła ją dużo bardziej niż nasza poprzednia wyprawa na Świnicę przez Murowaniec i Zawrat - zarówno fizycznie i psychicznie. Myślę, że warto się przejść, ale zdecydowanie jest to dla osób kondycyjnie dobrze przygotowanych i mających już jakieś obycie z ekspozycją i łańcuchami.
#gory #wedrujzhejto #wycieczka #fotografia #tatry





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#gdziewtatry
Znowu ja. Jeśli zainteresowanie nie wzrośnie to ja się wypisuję.
Hejto zabawa!
Zgadujemy miejsce w Tatrach #tatry #gory
Zasady. Nie, nie są sztywne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
1 Wklejam zdjęcie (najlepiej własnego autorstwa, warunkowo dopuszcza się zdjęcia z sieci), można domalować strzałkę lub coś oznaczyć,
2 Wskazujemy co jest tematem zagadki: szczyt, jezioro, przełęcz, dolina, żleb, schronisko itp,
3 Postujący zagadkę wskazuje osobę która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi,
4 Wskazana osoba tworzy kolejną zagadkę...
5 Chyba że ta nie ma ochoty, wtedy o tym wspomina -> zagadkę tworzy po raz drugi ostatni zagadko dawca lub ten wskaże inną osobę (o ile było więcej prawidłowych odpowiedzi) lub kogoś innego
6 Na stworzenie zagadki mamy 72h, jeśli czas minie, patrz punkt 4.
7 Można podpowiadać
8 Jeśli nikt nie zgadnie pomimo podpowiedzi, autor niezgadniętej zagadki stworzy nową prostszą. Chyba że nie ma ochoty, patrz punkt 5.
9 Każda zagadka tagowana #gdziewtatry

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Rodzinny wypad w Gorce. Zapraszam na #piechurwedruje
---------
Miejsce: Dolina Potoku Turbacz (Gorce)
Data: 26 lipca 2026 (niedziela)
Staty: 6.5km, 3h20, 320m przewyższeń
Krótka, rodzinna wycieczka, która dla większości zakończyła się już na polanie Oberówka. Niestety, babcia, która jeszcze 2 lata temu weszła na Babią Górę, bardzo posunęła się na zdrowiu i te pół kilometra było już dla niej dużym wyzwaniem. Dzieciaki też wolały zostać, więc resztę trasy robiłem biegiem.
Informacje praktyczne:
Płatny parking znajduje się tutaj - mimo dużych rozmiarów, w sezonie, w godzinach południowych, ciężko znaleźć na nim miejsce.
Wejście do Gorczańskiego Parku Narodowego jest płatne. Punkt sprzedaży biletów jest tutaj , można zakupić je również internetowo .
Co było fajne:
Na odcinku szlaku idącego nad Oberówką natknęliśmy się na duży okaz Siedzunia Sosnowego (trzecie zdjęcie), a w znajdujących się obok polany oczkach wodnych dla płazów widzieliśmy kilka zaskrońców.
Bardzo podobał mi się ten fragment prowadzący do Szałasiska - wąska, klimatyczna leśna ścieżka.
Co było mniej fajne:
Trasa jest w porządku jeśli chodzi o spokojne przejście jej z dzieciakami, choć nie była aż tak atrakcyjna, jak ją zapamiętałem z zimowego, nocnego wypadu. Ogólnie te odcinki pokrywające się z czerwonym szlakiem spacerowym bardziej pasowałyby mi na rower, ale to już moje osobiste odczucia.
#gory #wedrujzhejto #wycieczka #fotografia #gorce





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Noo dziś bardzo intensywnie, Rohackie stawy zaliczone.
#gory #slowacja



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Niedawna nocno-poranna eskapada po Beskidzie Wyspowym w #piechurwedruje
---------
Szczyty: Ogorzała, Ostra, Kiczora (Beskid Wyspowy)
Data: 25 lipca 2026 (sobota)
Staty: 19.4km, 5h35, 850m przewyższeń
Kolejna cegiełka dołożona do listy przebytych szlaków. Spodziewałem się czegoś nieciekawego, a zostałem pozytywnie zaskoczony.
Informacje praktyczne:
Samochód można zostawić na obszernym parkingu w Mszanie Dolnej.
Końcówka zaproponowanej trasy prowadzi przez ścieżki i drogi poza oficjalnym szlakiem. Osobiście podobały mi się bardziej niż zejście czarnym szlakiem do Lubomierza.
Po drodze, poza szlakiem, znajdują się szczyty Ogorzała i Kiczora, na których są tabliczki z ich nazwami (na Ogorzałej obecnie urwana) oraz ławeczki.
Co było fajne:
Praktycznie cała trasa od opuszczenia asfaltu, a zwłaszcza jej część od Ostrej - mnóstwo odsłoniętych polan z fajnymi, sielankowymi widokami na okoliczne pola i pagórki. Przez małą ilość cienia raczej nie polecam na upalne dni.
Jakoś na tym fragmencie trasy była cała masa odsłoniętych łupków ilastych, chyba największe ich natężenie, jakie do tej pory widziałem. Świetnie widać było ich warstwy i w którą stronę się wypiętrzały.
Na przystanku w Mszanie Górnej złapaliśmy stopa od kopa - miły pan jadący do fryzjera podwiózł nas na sam parking w Mszanie Dolnej.
Co było mniej fajne:
Ogólnie rzecz biorąc bardzo pozytywna trasa z dużą liczbą polanek i miłych dla oka widoczków, trzeba tylko szybko opuścić asfalt.
#gory #wedrujzhejto #wycieczka #fotografia #beskidwyspowy





W razie wu (czyli chęci skorzystania z bezpłatnego parkingu np. w dni robocze) polecam miejscówkę przy stadionie miejskim:
https://maps.app.goo.gl/uYXto66rxfeRzAAM6?g_st=ac
Stamtąd też można ciąć w górę do zielonego szlaku na Lubogoszcz.
Autopromocja: Na tym stadionie organizujemy strefę startu / mety Festiwali Trudnych Biegów Górskich:
Winter
Również w Mszanie Dolnej - 12 września Szczebel Cup. Najtrudniejszy półmaraton w tej części galaktyki.
Zaloguj się aby komentować

Lawina zeszła w czwartek 30 lipca w rejonie Broad Peaku, jednego z najwyższych szczytów Karakorum. W wyniku katastrofy zaginęła 10-osobowa grupa wspinaczy prowadzona przez Purję. Już w pierwszych komunikatach pakistańskie służby i media informowały o odnalezieniu 4 ciał. Przez kolejne godziny...
Mam pytanie o buty. bo troche jestem zielony (albo bardziej zazieleniałem)
Długo już nie chodziłem po górach - tak sensownie to z 5 lat temu, a też sprzedałem swoje buty salewy w zimę bo mnie strasznie obcierały w małe palce.
Jadę w drugiej połowie sierpnia w Tatry, będziemy wchodzić na Świnicę i prawdopodobnie coś jeszcze podobnego. Dla mnie to będzie pierwszy raz takie wejście i o ile o formę się nie boję, to nie mam sprzętu. Zaczęłem sie zastanawiać czy nie kupić sobie na letnie wędrówki butów trialowych, a nie typowo górskich - np salomony ultra flow 2 GTX są teraz w promce. Przymierzyłem je i są mega wygodne i bardzo dobrze trzymają na boki. Tylko pytanie czy podczas takiego wspinania się sprawdzą? Macie jakies doświadczenia?
Ja też w tym roku pierwszy raz kupiłem sobie dobre buty biegowe - siakieś brooksy i odczułem pozytywną różnicę w jakości życia więc trochę jestem nastawiony na komfort, ale nie chcę przesadzić z bezpieczeństwem.
Na zimniejszy sezon kupię sobie już długie buty górskie.
#gory #buty #biegigorskie
@bendyz prawie w ogóle nie chodzę już w butach typowo górskich, mam Nike pegasus trail 3 i 4 i one to jakieś 95% mojego włażenia. Jakbym miał wchodzić na Świnicę do przełęczy wszedłbym pewnie w trailach, a potem zmienił na Merrele, bo jednak lepszy grip na skale (które swoją drogą też mam niskie, poniżej kostki).
@bendyz nie pamietam jaki model mam, ale plus minus takie: https://woliniusz.pl/product-pol-6621-Buty-trekkingowe-meskie-MERRELL-MOAB-3-GTX-GORE-TEX-J035799.html
Klasycznie zależy od preferencji. Ja np. wszędzie cały rok łażę w butach z wysoką cholewką, żeby stabilizowały kostkę. W Tatrach na tych zasranych kamienistych ścieżkach potrafi nogę wygiąć chamsko. Najważniejsze to aby buty były jakoś o rozmiar większe od normalnych, żeby przy schodzeniu palców nie obiło. Świnica spoko trasa, ja polecam przejść przez Nosal, Murowaniec i Czarny Staw Gąsienicowy
@bendyz ja wychodzę z założenia, że wolę przenieść ciężar na staw skokowy, który jest obrotowy, niż zablokować kostkę i przyjąć przeciążenie na kolano, które nie chodzi na boki. Z dwojga złego zawsze wolałbym skręcić kostke niż kolano. Odpukac w niemalowane, ale tysiące kilometrów w trailach, trochę biegów górskich i jeszce ani jedno, ani drugie nie ucierpialo
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Nocne Gorcowanie po chorobowej przerwie. Zapraszam na #piechurwedruje
---------
Szczyty: Pustak, Czoło Turbacza (Gorce)
Data: 20/21 lipca 2026 (poniedziałek/wtorek)
Staty: 17.2km, 6h, 1.100m przewyższeń
Trasa zrobiona z tatą tempem niespiesznym, z kilkoma dłuższymi momentami na docenienie rozgwieżdżonego nieba i chwilą na latanie dronem.
Informacje praktyczne:
Najbliższe miejsce do zostawienia samochodu znajduje się niestety dopiero tutaj , czyli kawałek od szlaku.
W tym miejscu przechodzi się przez polanę (Cyrla Hanulowa), na której mogą paść się krowy. Polana otoczona jest pastuchem elektrycznym, pod którym trzeba przejść.
Co było fajne:
Fantastyczny odcinek czarnego szlaku , prowadzący pięknym lasem i kilkoma polankami oferującymi świetne widoczki. Fragmenty żółtego i zielonego szlaku też były fajne, oferując zupełnie inne doznania estetyczne i style ścieżek. Dla każdego coś miłego.
Na wspomnianej wcześniej polanie napotkaliśmy krowy i cielaki, które pozytywnie nas zaskoczyły. Także przy samej Koninie pasło się ich sporo przy szlaku.
Co było mniej fajne:
Trochę na siłę, ale powrotny fragment czarnego szlaku był raczej bez szału.
Brak wolnego we wtorek, jechałem w robocie na autopilocie.
Trasa godna polecenia i jak zawsze #teamgorce 4 life.
#gory #wedrujzhejto #wycieczka #fotografia #gorce





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Pięcioro bośniackich alpinistów zginęło podczas próby zdobycia Elbrusu – 5642 m - najwyższego szczytu Rosji i Kaukazu. Dwóm członkom wyprawy udało się przeżyć. Akcja ratunkowa rozegrała się w ekstremalnych warunkach pogodowych. Służby dyplomatyczne Bośni i Hercegowiny natychmiast podjęły działania...