Od dziś budowa zamku w Stobnicy została w pełni zalegalizowana.
Budowa zamku w Stobnicy rozpoczęła się w 2015 r. i od początku wzbudzała kontrowersje, głównie ze względu na jego lokalizację. Zamek liczy ponad 70 m wysokości i około 200 m długości. Budowla ma 15 kondygnacji, a wysokość każdej z nich równa jest dwóm standardowym piętrom w typowym budownictwie mieszkalnym. Jego waga wynosi około 0,5 mln ton, a w samym zamku znajduje się aż 200 klatek schodowych.
Zamek położony jest na obrzeżach Puszczy Noteckiej, na obszarze objętym ochroną prawną Natura 2000. Ta inwestycja od początku budzi ogromne emocje i to nie tylko wśród miłośników architektury czy turystów, ale także wśród ekologów i opinii publicznej.
Wszyscy zadają sobie pytania, jak to możliwe, że w takim miejscu uzyskano pozwolenia na budowę? Te wątpliwości doprowadziły do interwencji wielu instytucji państwowych, budowa wywołała także falę protestów i różnych batalii sądowych.
Pełnomocniczka inwestora, powiedziała, że biorąc pod uwagę wtorkowe orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wszystkie postępowania administracyjne ws. budowy tzw. zamku w Stobnicy zostały prawomocnie zakończone. Do tej pory żadna decyzja nie została wzruszona w taki sposób, że mogłoby to wstrzymać realizację robót. Dzisiejszy wyrok nam to potwierdza. Decyzje ws. budowy były cały czas legalne i są legalne obecnie.
Dodała, że budowa formalnie nadal trwa. Pytana wskazała, że zgodnie z uzyskanymi pozwoleniami tzw. zamek to mieszkaniowy budynek wielorodzinny. Pytana, czy inwestor będzie chciał przekształcić obiekt w hotel zastrzegła, że tego nie wie. Co zrobi inwestor, tego nie możemy przewidzieć. Formalnie realizuje inwestycję objętą pozwoleniem na budowę.
W zeszłym roku miałem okazję odwiedzić to miejsce. Pełna fotorelacja znajduje się tradycyjnie na moim blogu.
Będąc całkowicie szczerym to mi się zawsze podobał ten pomysł. W Polsce obszarów Natura 2000 jest przecież dużo no i to nie jest żadna fabryka wlewająca chemikalia to tego jeziora obok tylko zamek xD. Krajobraz dostał fajną budowlę na którą można rzucić oko. Okolica dostała miejsce turystyczne i wypoczynkowe. Już widzę, że zaczęli tam sprzedawać wycieczki, rejsy po jeziorze, są warsztaty z łucznictwa dla dzieci, pewnie też potem kolonie itp. No generalnie fajne i pozytywne miejsce w tym szarym i smutnym kraju.
Dziś o 7:00 z rana warunki do fotografowania idealne. Wybraliśmy się ze znajomym na małą przejażdżkę i narobiliśmy fajnych, jesiennych zdjęć Tatr. Jesień w górach jest przepiękna, aż się nie chce wracać spowrotem do kołchozu.