Tajemniczy list z wołaniem o pomoc

Opuszczony domek na obrzeżach Warszawy wyglądał jak setki innych zapomnianych miejsc. Odwiedziłem go kilka lat temu, zniszczone wnętrze, odpadający tynk i ślady wilgoci nie wyróżniały go na tle innych pustostanów. Dopiero stary list znaleziony wśród porozrzucanych fotografii pokazał, że to nie był zwykły budynek, lecz miejsce, w którym ktoś przez lata żył w strachu i poczuciu bezradności. Kilka chaotycznych zdań zapisanych drżącą ręką stało się jedynym śladem po kobiecie, która bała się, że nie dożyje następnego dnia.


#szaryburekfoto <------ Mój tag


#polska #ciekawostki #historia #urbex #warszawa

Szary Burek

Komentarze (3)

Tam jest blad w odczycie listu

sąsiadów z lokali nie zamieszkujących obok mnie i nie nade mną

To zdanie nawet nie ma sensu. W liscie jest:

sąsiadów z lokali M4 zamieszkujących obok mnie i M9 nade mną

@SzaryBurek

  • na podstawie dokumentów, które się tam się znajdowały dało radę określić ile lat miała autorka listu w momencie jego pisania? W każdym razie wyczuwam jakieś urojenia

  • z przedmiotów na zdjęciach trochę to krzesło obrotowe nie pasuje to reszty. Jest za nowoczesne

  • lodówka cenna rzecz jeśli nie znalazła nowego właściciela to mogła zostać na złom wytaszczona

Zaloguj się aby komentować