#alkoholizm

34
1212

je⁎⁎⁎ie o kupowanie alko po nocach maja:

1. Ludzie nie żyjący w tych miastach 2. Piwniczaki bez życia, nie wychodzące z domu po nocy 3. Społeczniaki

Taki piękny przykład polskiej zawiści.

Zaloguj się aby komentować

@cyber_biker w Warszawie to tego nawet nie odczują. w Katowicach wprowadzenie prohibicji na pewno miało swój pozytywny wydźwięk ale w okolicy wszystkie sklepy całodobowe padły/nie są całodobowe

tak też kupienie w nocy tabletek przeciwbólowych, cipki, przekąsek czy mrożonej pizzy stało się tylko wspomnieniem dawnych lat

Oglądałem ten cyrk. Masakra. Wprowadzenie tego zakazu w 2 dzielnicach niewiele da. Za rok się spotkają i stwierdzą, że niewiele się zmieniło i elo, likwidujemy zakaz.

Zaloguj się aby komentować

@Dudleus nie wymyslaj... Twoj licznik jest wyznacznikiem tego czy siegasz po alkohol, a nie czy przypadkowo spozyjesz...
Kapusty kiszonej nie jadles odkad odstawiles alko?

Zaloguj się aby komentować

@Dudleus ja to zawsze sie zastanawialem czy znajomym nie szkoda ladnej niedzieli na siedzenie skacowanym. Ale po czesci ja tez siedzialem w domu - no bo wszyscy skacowani wiec co moglem robic?

Zaloguj się aby komentować

Jutro mija pierwszy tydzień bez alkoholizacji, chyba to jednak nie był #alkoholizm tylko brak motywacji do robienia czegoś konstruktywnego. Alkoholizm zastąpiłem shitpostowaniem na hejto i nie wiem, co gorsze w sumie. Hello eskapizm my old friend


#przegryw #alkoholizm

To może piwko w nagrodę że wytrzymałeś?To oczywiście głupi żart, tydzień to nic. Jak chcesz poczuć jakieś zmiany to trzymaj i zobaczysz że za jakiś czas będzie inaczej. No i nie chodzi o to żeby nie pić na „duposcisku” tylko nauczyć się nawyków które jak już opanujesz to zapomnisz o piciu

Zaloguj się aby komentować

Wyskoczył mi na facebooku wpis, że w zeszłym tygodniu były dwa wypadki śmiertelne na trackdayach motocyklowych. Sam wpis i komentarze pod nim w konwencji "kto był ten wie", ogólnie konspira na tyle mocna, że żadnego newsa w necie nie mogę na ten temat znaleźć. Nie wiem więc, kto, gdzie, na jakim torze, u jakiego organizatora.


Ale.


W sensownej dyskusji w komentarzach padają propozycje poprawy bezpieczeństwa, na przykład częstsze przerzucanie wyróżniających się kierowników między grupami (jak ktoś jeździ szybko i kupi bilet na zbyt wolną grupę, bo tylko takie zostały, to stwarza bardzo duże zagrożenie). Jeden temat jednak przewija się tam częściej - badania alkomatem. Zwłaszcza chyba wśród tych, którzy właśnie byli i wiedzą.


WTF. Okazuje się, że niektórzy nie tylko łoją przez pół nocy po dojechaniu na tor dzień wcześniej, ale i w trakcie trackdaya potrafią się zrobić i jeździć. Do głowy by mi nie przyszło. Nawet nie wiem, jak to skomentować.


#motocykle #trackday #alkoholizm #patologia

@Shagwest z mojej wiedzy po kontaktach i rozmowach z ludźmi którzy jeżdżą w MC i FG to lekko 20% jeździ na kacu i lub po dwóch piwach, bardzo często bez uprawnień

Akurat mnie to nie dziwi

Zaloguj się aby komentować

Gdańsk wprowadził nocny zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach oraz na stacjach i już pojawiają się dramatyczne artykułu jakby wydarzyła się wielka tragedia, rozpacz wśród miłośników nocnego spożywania etanolu.


Bez obaw, przyzwyczajenie do normalności to tylko kwestia czasu.


https://share.google/hEk0uMwkvKt4YY4Br


#gdansk #wiadomoscipolska #alkohol #alkoholizm #zdrowie



#ankieta

a1b892a3-50e2-4683-8d2d-e88cc12389e2

Czy nocny zakaz sprzedaży alkoholu w Gdańsku to dobra zmiana?

502 Głosów

@cyber_biker się okaże. Czytając o przykładach ze skandynawii ncny zakaz zdaje się mieć sens, ale sądzę, że musiałby objąć co najmniej województwo, żeby był skuteczny. Mogę się mylić.

Mnie bawi jedno - szczegół, ale podważający wiarygodność wszystkiego. Litr wódki za 30 zł? Jakiej? To chyba pół litra...

Ale widać, że autor/ka to "fachowiec". G...o wie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To czego najbardziej mi brakuje w Azji to piwo bezalkoholowe, uważam że to jeden z najlepszych produktów które trafiły masowo na nasze półki sklepowe ostatnich lat, będąc w Polsce latem już ponad połowa moich znajomych na grillach czy imprezach sięgała po "zerówki" i uważam że to coś bardzo pozytywnego, z jednej strony nie jest to woda gazowana z cukrem, fajnie smakuje, gasi pragnienie, nie tyje się od tego jak od alko wersji i co najważniejsze 0% alc.


Tutaj w Malezji w tym całorocznym gorącu i wilgotności pija się herbaty z lodem i cytryną ale ileż można, no i wszędzie słodzą na potęgę. W zeszłym tygodniu poprosiłem żonę żeby przejrzała internety i mi zamówiła jakieś importowane piwo bezalkoholowe, najtańśze i najbardziej dostępne było japońskie Asahi, smakuje całkiem nieźle ale co mnie negatywnie zaskoczyło to oprócz 0% alc wszystkie wersje mają też.... 0kcal, a puszki otwierają się tak że cała góra odchodzi i pianka się wylewa z puszki! Cóż, narazie zostanę chyba przy herbatach z cytryną.


#emigracja #azja #japonia #piwo #alkoholizm #alkohol

dc780ed8-d3ca-4c3e-bbce-29732406e09c
cee06436-24a5-4898-becc-930a9f3d1538
caf80fb0-5ba8-4ce5-b2f6-918d3c5ff579

Mieszkasz w Malezji? Fajnie. Ja wyskoczyłem na 1 dzien do Kuala Lumpur i mnie deszcz zmył, takie zwiedzanie było xd Jeszcze kojarzę beznadziejną siatkę ulic i bardzo gościnnych ludzi.

@mati3654 ciekawostka - Asahi jest właścicielem Kompani Piwowarskiej czyli marek Tyskie, Żubr, Lech, Dębowe Mocne, Redd’s. Raczej spodziewałbym się po nich, że będą mieli jeakieś piwo 0%

@mati3654 z tym że się nie tyje od piwa alko i bez alko to trochę naciągane, polecam Kopyra gdzieś to tłumaczył, mimo wszystko też wolę bez alko.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj ostatnia alkoholizacja i zobaczymy, ile wytrwam bez alkoholu. Bywało, że w roku piłem z kilka razy. W zeszłym roku zacząłem pić sam, chociaż miałem w zwyczaju nie pić samemu i popłynąłem lekko. Najpierw piwko w weekend, a teraz w tygodniu jedno czy dwa, tak że to już alkoholizm xD


#zalesie #przegryw #alkoholizm

No, ze trzy lata już będzie i naprawdę warto. Nie ma fajerwerków ale jest stabilnie. Bez terapii pewnie było by mi ciężko, zwłaszcza że działem bardzo dobrze i oprócz żony nikt nawet się nie domyślał, że coś jest nie tak. Pułapek jest cała masa bo uzależnienie to choroba tworząca iluzję i wymówki. U większości objawia się bardzo podobnie, bez różnicy czy to ja, koleś z „marginesu” czy dyrektor z korpo. Takie same mechanizmy tylko że jednych przetyrało bardziej a innych mniej. Ja nauczyłem się poprostu rozumieć swoje emocje, co mi mówią i skąd się biorą. Dodatkowo zrozumiałem co to asertywność, kiedy i jak postawić granicę i jak mówić o swoich potrzebach. A to procentuje czy w związku czy w pracy

Albo miałem podobnie albo to częsty schemat, studia i okolice tak samo, potem lajtowo wszytko, wydawało się że jest ok. Spoko praca i takie tam. Wydawało mi się że wszytko git, może czasami nachodziła mnie myśl że coś jest nie tak. I skończyłem co drugi/trzeci dzień pijąc piwo wieczorem na kanapie żeby mieć chwilę „ świętego spokoju”.

Zaloguj się aby komentować

@jajkosadzone Jako osoba, której nie raz zdarzało się jechać w nocy taryfą po alko na stację, albo zamawiać taryfę z zakupami, jestem w stu procentach za takim zakazem, bo gdy polało się więcej alko, to czasem przestaję myśleć i moi współimprezowicze także.


Gdyby był taki zakaz, to najwyżej na imprezę kupiłbym więcej piwa i tyle, mniej rozwalonej kasy i mniej kaca dnia następnego.

Zaloguj się aby komentować

Wiele rodzajów impulsów trwa mniej niż minutę, choć mogą nawracać w ciągu dnia. Wszelako w danym momencie musisz odeprzeć tylko jedną pokusę. Spróbuj więc wyłapywać w porę takie uczucia i pamiętaj, że zależą one głównie od Twoich myśli. Po prostu powstrzymaj się od działania nimi powodowanego lub zajmij się czymś innym, czymś zdrowym, co samo w sobie da Ci satysfakcję. Zawsze masz wolność postąpienia inaczej.

Załóżmy na przykład, że zazwyczaj wypijasz kieliszek wina każdego wieczoru po pracy, ale stopniowo zamienia się to w butelkę wina, czasami może nawet dwie butelki. To nie będzie dla Ciebie zdrowe na dłuższą metę. Być może masz już za sobą decyzję, że lepiej spędzać wieczory na czytaniu lub uczęszczaniu na wieczorowe zajęcia, bo właśnie taką osobą chcesz się stawać. Wiesz też, że przebywanie w domu wczesnym wieczorem wyzwala ten niepożądany nawyk. Widzisz, że zaczyna się to od uczucia znudzenia i wewnętrznego skłócenia, mówisz więc sobie, że potrzebujesz drinka, aby się zrelaksować. Obecnie jednak lepiej Ci wychodzi wykrycie chęci do łyknięcia jednego, zaraz gdy tylko zaczyna się pojawiać w głowie. Obserwujesz swoje myśli i widzisz, jak rządzą Twoimi uczuciami. Stawiasz sprawę jasno i mówisz: "To nie wino budzi we mnie pożądanie, lecz sposób, w jaki o nim myślę". W tym miejscu robisz pauzę i cofasz się o krok w uczuciach, a potem wykonujesz w zamian inne posunięcie: nie nalewasz wina do szklaneczki do czasu, aż Ci przejdzie na to ochota. Nawrót pokusy też nie potrwa długo, a jeśli się pojawi, poradzisz sobie z nią dokładnie w ten sam sposób - krok po kroku. 


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm #alkoholizm

66da05bf-556e-4230-a58c-969b3e3faa86
2537ac63-90d0-4606-8da9-6d01915ec311

Zaloguj się aby komentować

Już przechwyciłem rozmowy o prohibicji w #gdansk

Wiem późno, ale żyję pod kamieniem od dłuższej chwili. W każdym razie względnie młody chłopak gadał o tym w miejscowej żabce. I się zastanawiali z ekspedientem, że zapewne monopole będą miały przez to ciężko.


Powiem tak: i bardzo dobrze. W okolicy codziennie można znaleźć artefakty takie jak butelki po 200 kolorowej, czystej czy innych małpach czy setkach. Większość z nich pewnie pozostanie, bo to kwestia porannego doprowadzania się do "stanu używalności". Ale jeśli choć trochę zmaleje ilość agresywnych lub pobudzonych meneli na zośce, to byłbym nawet za wydłużeniem prohibicji do 12 godzin (byle nie całą dobę, chociaż dane z eksperymentu społecznego sprzed 106 lat mogą być nieco przestarzałe względem dzisiejszego społeczeństwa).


#trojmiasto #alkoholizm #prohibicja

@Laryngoskop Popieram, a obiema rękoma podpisuję się pod zakazem sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. I piszę to ja, często pijący piwo.

Zaloguj się aby komentować

Wytłumaczcie mi to. Tyle się ogłasza w mediach, tyle się dzwoni, że tu wypadek tam śmierć kierowcy, tam rodziny z dziećmi. A kolejni w siadają do auta z kilkoma promilami. Kurde, no, nie kumam tego. Ja rozumiem alkoholizm ale no ku.rwa.

Zaloguj się aby komentować

Jestem na przepustce, wróciłem do mieszkania, w którym mieszkam/mieszkałem z dziewczyną. Miesiąc temu przyjechała moja mama i posprzątała całe mieszkanie, żeby nie było tak brudno, bo je zaniedbałem. Teraz jest tu jeszcze gorzej niż było. Wszystko jest brudne, wszędzie latają muszki, śmierdzi niewyniesionymi śmieciami. Chciałem na spokojnie spakować swoje rzeczy, żeby było łatwiej, ale czuje się tylko gorzej. Uświadomiłem sobie, że to był jeden z powodów stresu i tego że zapijałem ten stres. Musiałem być odpowiedzialny za dwie osoby, miałem cały dom na głowie. Pamiętam jak w dni wolne sprzątałem całe mieszkanie, potem pracowałem przez weekend i jak wracałem to znowu wszędzie było brudno. Walały się śmieci, niepozmywane naczynia, wszystko brudne i zostawione byle gdzie. Moje picie jest moja winą, ale też nie chce byc tak traktowany, nieszanowany. Musiałem się wygadać, bo myślałem że przepustka będzie miła, a czuje się wiele razy gorzej niż wcześniej. Jeszcze dwa i pół tygodnia na oddziale.

#alkoholizm

3223f490-f435-453c-8920-7e0bfdd4435c

Nie do końca rozumiem - to babsztyl tak ten lokal zasyfia czy dałeś klucze osiedlowemu żulowi, żeby podlewał ci kwiatki jak cię nie będzie na miejscu?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować