@Michumi ja sobie z tym poradziłem bardzo prosto.
Zmieniłem robotę, w zasadzie całkowicie charakter pracy.
Alkohol nie pomagał, a wręcz potęgował strach przed brakiem stabilizacji etc.
Ściągasz prawie 2 mln należności i gówna po poprzednikach, 6-7 lat pracujesz uczciwie w firmie robiąc ponad targety, eliminujesz złodziei co próbowali ukraść niemałe pieniądze, agdy na skutek chujowej polityki personalnej odchodzą 2 kluczowe i 1 ważna osoba z zespołu i robisz 87% planu (w poprzednim mies 108%) i dyro przesyła przypadkiem maila "przekaż dalej" jakiego dostal od wiceprezesa by szukać kogoś na wrocław bo sobie kierownicy nie radzą to od razu z miejsca odszedłem.
Dostałem angaż jako zastępca dyrektora w innej firmie czyli dyro podpisywał mi wypłatę a reszta na mojej głowie to myślałem, że będzie lepiej, było jeszcze gorzej więc odbiłem całkowicie i dopiero to pomogło.