Zaloguj się aby komentować
Od kilku lat jeździmy na opuszczony cmentarz poniemiecki, głęboko w lesie. Stawiamy znicz na jednym ocalałym nagrobku - u Elżuni. Czemu? Sam nie wiem.
#1listopada @AdelbertVonBimberstein #alkoholizm, ale nie mój.





Zaloguj się aby komentować
Qrwa ratujcie dorwał mnie kumpel #alkoholizm i ciągnie na #piwo
Zaloguj się aby komentować
Następne kilka dni to będzie dopiero wyzwanie. Powrót na stare śmieci, spotkanie ze starymi znajomymi po latach, święto zmarłych, na którym zawsze się piło. No zobaczymy, czy potrafię sobie odmówić.
Alkohol jako tako lubię, ale mam dużą tendencje do uzależnienia. Sporo piłem, ale bardziej przez swoje słabości, niż dla towarzystwa. Po alkoholu jestem otwarty, bez, raczej nie często się odzywam. Poznaje siebie, uczę się żyć na nowo, ale to proces, maraton, a nie sprint. Wielokrotnie udowadniałem sobie, że fajnie jest być trzeźwy, bo czuje się w stu procentach sobą, jestem wystarczający taki jaki jestem, a nie kryje się pod maską.
Cóż, kiedyś raczej byłem tym co pił najwięcej, dziś, po latach wiem, że to było głupie. Albo raczej musiałem to przejść, żeby być w miejscu, w którym jestem. Przemiana nie następuje z dnia na dzień, czasami trzeba zejść na dno, żeby się odbić. Kto wie ile odbicie może trwać? Obecnie mam leki, dbam o siebie bardziej, uczę się nowego zawodu, oraz mam satysfakcję z pracy. Trochę męczy mnie swoje raczej zdystansowane podejście do ludzi, rzadko kiedy interesuje mnie tak naprawdę poznawanie kogoś, oraz dopytywanie. Bardziej ze względu na to, że nie lubię "przesłuchiwać" ludzi. Sporo czasu zajmuje mi otwieranie się na nowych znajomych, przystosowanie się, a o relacji romantycznej nawet nie myślę. Nie jestem typem, który chodzi do klubu i wyrywa co tydzień inną pannę. Nie wiem nawet jak zagadać z randomową dziewczyną, którą widzę na ulicy. Po alkoholu było jakoś prościej. No cóż, dogłębnie analizuje wszystko. Introspekcja to w sumie i moja cecha i moja zguba. Niemniej, wierzę, że nie złamią mnie te święta i będę potrafił odmówić sobie chwili "przyjemności", dla zdrowia.
Spokojnego wieczoru, frens.
#alkoholizm #dziennikdepresji #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #alkoholizm
I jak tam ochlapusy po sobotnim chlaniu? Łeb jeszcze napierdziela?

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

W przyszłych latach butelki po tzw. „małpkach” – alkoholu w małych pojemnościach – mogą zostać włączone do systemu kaucyjnego. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada, że decyzja w tej sprawie może zostać podjęta już w przyszłym roku.
#prawo #alkoholizm
#alkoholizm #mapporn #europa
Widać wyzwolenie się Słowaków od czeskich wpływów i triumf śliwowicy.

Zaloguj się aby komentować

Samorząd lekarski wezwał do wprowadzenia ogólnokrajowego zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Eksperci zwracają uwagę, że w społeczeństwie nadal panuje przekonanie, iż piwo nie jest pełnoprawnym alkoholem, a liczne promocje sprawiają, że jego cena bywa niższa niż wody. Tymczasem w...
myślę ze ten set jest podobny do high school musical 2 w tym sensie, ze powinien się spodobać każdemu kto potrafi dostrzec piękno świata
https://youtu.be/q8p_S9e6RUk?si=Z28TuhJCr7gtNK19
#psytrance #psy #narkotykizawszespoko #alkoholizm #muzyka #muzykaelektroniczna #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Kaufland ciężkie działa wyciągnął z magazynów xd #alkoholizm

Zaloguj się aby komentować
Dawno mnie tutaj nie było, bo wróciłem do #alkoholizm
Ech #przegryw
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#alkoholizm #ciekawostki #ptaki
https://streamable.com/kuzm19
Zaloguj się aby komentować

MZ w nowej wersji projektu ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi poszerzyło zakaz sprzedaży alkoholu - ma objąć stacje benzynowe i uzdrowiska. Jego zakup online miałby być możliwy tylko z odbiorem osobistym w sklepie. Takie same rozwiązania zaproponowali wcześniej posłowie...
Zaloguj się aby komentować
Na głównej Onetu duży artykuł o prawdziwej cenie dostępności alkoholu w Polsce - 186 mld zł każdego roku - tyle tracimy na spożywaniu alkoholu! Wpływy z akcyzy są kilkanaście razy nisze. Widać, że walka powoli przechodzi do mainstreamu i cieszę się, że mam w tym swój udział ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Czy to czas, aby zacząć rozmawiać o modelu dostępności alkoholu podobnym do szwedzkiego - "polski system Bolaget"?
(sprzedaż alkoholu tylko w 400 sklepach na terenie całego kraju w pełni kontrolowanych przez rząd, w godzinach od 10 do 20; w soboty do godz. 15. W niedziele całkowita prohibicja)
#alkoholizm #alkohol #polska #zdrowie #wiadomoscipolska

Jestem na nie, ale nie dlatego, że to nie działa, tylko że za szybko na takie akcje.
Jak dla mnie powinien być zakaz sprzedaży wódki czy innych mocnych alkoholi w mniejszym litrażu jak 0.5/0.7l. Dodatkowo powoli wprowadzać nocną prohibicję tj. we Wrocławiu. Wtedy można zobaczyć, czy kolejne kroki są potrzebne, a jeśli tak to znowu stopniowo je wprowadzać.
Zaloguj się aby komentować
TL;DR Nocna prohibicja to półśrodek, gdzie instytucje umywają ręcę od aktualnego problemów z własnej nieporadności.
Nocna prohibicja i cyk pora na CSa.
Zakazywanie alkoholu na poziomie lokalnym jest na pewno lepszą inicjatywą niż państwowy zakaz.
Dlaczego? Ponieważ, odpowiedzialność za skutki dotykają lokalnych obywateli i nie rzutują na cały kraj.
Ale nie mogę się oprzeć by zauważyć szereg wyzwań tutaj.
Argument zerowy: "Alkohol jest legalny".
O dziwo googiel nie wskazuje mi artykułu, czy "nocna prohibicja jest legalna".
Numer jeden to twierdzenie: "zmniejsza ilość zgłoszeń do policji".
Ta sama instytucja co kładzie lachę na złe parkowania i wg doniesień konfitury to są pouczenia? To tak jakby nie chciało im się karać. Nie jest ich mi specjalnie szkoda od czasów Stachowiaka. Przekonany jestem że prawo pozwala dogłębnie karać ekscesy alkoholowe.
Numer dwa: "zmniejsza ilość na SORze".
No to jest duży kaliber. Faktycznie, życzyłbym sobie, by nie było nigdy przyczyny trafiać na SOR, a tylko iść na porady lekarskie i planowane operacje.
Argument, że to redukuje ruch na SORze to pozytywny efekt uboczny, ale nie może on być argumentem.
Jeśli ktoś uważa to za argument, to w takim razie trzeba dążyć do badania przyczynowo skutkowego i redukować inne główne przyczyny przyjęć. Może weźmiemy się za ruch samochodowy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Numer trzy: "gotowanie żaby, a przynajmniej nie-polskie libki by mówiły".
Mam sobie wprowadzić zakaz, bo jakaś część społeczeństwa nie radzi sobie po alkoholu?
Brzmi jak zbiorowa odpowiedzialność za czyny których nie popełniłem.
Brzmi jak w szkole, gdzie cała klasa cierpi bo jest jakaś dwójka patusów, a nikomu ze szkoły nie chce ich wy⁎⁎⁎ać, bo za dużo roboty.
HA TFU
Na koniec. Alkoholizm to negowana choroba. Największym paradoksem / problemem, nie są żadne legislacje, tylko fakt, że alkoholik nie wie, że jest alkoholikiem. Nie rozwiązując tego problemu, to żadne półśrodki nie pomogą.
#polityka #alkoholizm #alkohol

@wielkaberta Nocna prohibicja nie istnieje - to jest co najwyżej nocne ograniczenie sprzedaży.
Aż dziwne, że ludzie tak nie płaczą, że zakaz handlu w niedziele to 'niedzielna prohibicja sprzedaży chleba', albo, że supermarkety są w nocy pozamykane (RIP Tesco - pamiętamy).
Pomijam dwa pierwsze argumenty bo w ten sposób można zanegować cokolwiek i stwierdzić, że nie warto tego robić.
Zmniejszyć liczbę pijaków na sorze? A co z samochodziarzami? Co z grubasami za których też płacimy itd.
Ostatnio podobne argumenty czytałem przy systemie kaucyjnym - chłop stwierdził, że skoro małpek nie trzeba zbierać to on plastików też nie będzie xD
Czyli co? Lepiej nie robić nic?
"Mam sobie wprowadzić zakaz, bo jakaś część społeczeństwa nie radzi sobie po alkoholu?
Brzmi jak zbiorowa odpowiedzialność za czyny których nie popełniłem.
Brzmi jak w szkole, gdzie cała klasa cierpi bo jest jakaś dwójka patusów, a nikomu ze szkoły nie chce ich wy⁎⁎⁎ać, bo za dużo roboty."
To nie jest zakaz, a ograniczenie - ale to już ustaliliśmy. Kwestią drugorzędną jest zdrowie i samopoczucie alkoholików - ich ekscesy przekładają się na zakłócanie ciszy i zagrożenie dla innych osób - odbijając piłeczkę - czy ja mam siedzieć wieczorem w domu bo jakaś część społeczeństwa nie potrafi się zachować po alkoholu?
No nie, nie tędy droga - ja lubię piwko, czasem coś mocniejszego, ale nijak mnie to nie ogranicza - w barku zawsze coś tam mam bo nie 'zeruję' wszystkiego przy byle okazji, piwo kupuję sobie wcześniej.
Wyobrażasz sobie, że poza tymi wielkimi miastami ludzie żyją też w małych miejscowościach - gdzie po prostu sklepy zamykają o 22, albo w ogóle na wsi, gdzie żadnego sklepu nie mają? Szok co? Ciekawe jak oni sobie radzą z tą ich całodobową niemal 'prohibicją' - nie wiem, ale się domyślam.
Monopolowy 24/7 w każdej wsi prawem nie towarem!
Czyli prawo było by ok, gdyby tylko były środki na jego egzekwowanie. Żadne prawo nie sprawi, że będzie lepiej, jeśli nie będzie najpierw szanowane - doprowadźmy do sytuacji w której alkoholowe ekscesy staną się silnie penalizowane, a później myślmy o kolejnych krokach, jeśli naprawdę będą konieczne.
Zaloguj się aby komentować

Nocną prohibicję wprowadziła przyjęta 11 września uchwała rady miasta. Zgodnie z nią od 9 października w sklepach i na stacjach benzynowych w całym mieście od 22.00 do 6.00 nie będzie można kupić alkoholu. Przedsiębiorcy, którzy go złamią, muszą się liczyć z karami i utratą koncesji na sprzedaż...
Zaloguj się aby komentować