Idziemy za ciosem z #conaklaciewariacie


U mnie dzisiaj idealny na taką pogodę Profundum Martyr, leśno-ognista kompozycja, która nawet ostatnio zebrała komplementy od mainstreamowych nosów.


Co u was?


#perfumy

280c579d-8bd9-44ea-b1ea-8a48d503b975
stinky_auntie

Jestem tu pierwszy dzień więc na tą okazję wlatuje Russian Oud II 😄

36cec8ff-879b-45db-a4f4-b155dbd85364
Earl_Grey_Blue

@stinky_auntie Od razu grubo, witaj

dziadekmarian

@stinky_auntie Dzień Dobry!


ajajajajajaj!

dziadekmarian

@Earl_Grey_Blue Hej hej!


Rogue - Absolue de Mousse. Gęstszy brat Mousse Illuminee, tak powiadają. Jednak w moim odczuciu to dość odmienne zapachy. Absolue jest mniej skoncentrowany na kwiatach pomarańczy. Więcej tu ciepła,jest zdecydowanie bardziej zimowy. Po trzecim czy czwartym użyciu wygrał u mnie z pierwowzorem i prawdopodobnie skończy się to flakonem.

Qtafonix

@dziadekmarian jakie parametry mają na Tobie obie te pozycje? U mnie Mousse Illuminee jest przekotem sięgającym lvl Beach Hut którego właśnie przez te parametry sprzedałem xD

dziadekmarian

@Qtafonix Mousse Illuminee zdecydowanie z początku zamiata. Można przesadzić. Po kilkunastu minutach po prostu czuję, że jest dookoła, przyzwoicie zaznaczony. Absolue jest mniej krzykliwy; projektuje mocno, jednak trochę innymi nutami, cieplej, mniej inwazyjnie. Z trwałością jest podobnie jak w Illuminee.


W przypadku tych obydwu, jak i Targhee Forest, potrafią one być zauważone przez kogoś po sześciu czy siedmiu godzinach (gdzie mnie samemu Targhee Forest znika z radaru po dwóch). Najgorzej z tej marki wypada u mnie jednak Chypre Siam - tam zabawa trwa naprawdę krótko...

lanrof

@Earl_Grey_Blue Kolejny dzień zaprzyjaźniam się z Pana Dora Orchestra

Zaloguj się aby komentować

pvintage

@nikko-audu ale że oprócz chłamu typu "Fakt" we wyrzutce jest też perełka w postaci katalogu LEGO, to mógłbyś dać znać, prawie przeoczyłem xD

Zaloguj się aby komentować

59 + 1 = 60


Tytuł: Męczennik

Autor: Kaveh Akbar

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Filia

Format: audiobook

Liczba stron: 368

Ocena: 6/10


"Męczennik" autorstwa Kaveha Akbara to ambitna, literacko gęsta powieść, która próbuje opowiedzieć nam coś więcej niż tylko historię jednego bohatera. To książka o sensie i pustce, o potrzebie nadania znaczenia życiu, cierpieniu i śmierci, a także o sztuce jako sposobie radzenia sobie z traumą.


Głównym bohaterem jest Cyrus Shams - queerowy, irańsko-amerykański poeta, świeżo po wyjściu z alkoholizmu, obciążony tragiczną historią rodzinną. Śmierć matki w katastrofie lotniczej, skomplikowana relacja z ojcem oraz poczucie kulturowego i egzystencjalnego zawieszenia sprawiają, że Cyrus nieustannie krąży wokół pytania: jak odnaleźć sens życia w świecie pełnym bólu? Próbuje dowiedzieć się czy śmierć (własna lub cudza) może ten sens w ogóle nadać.


Najmocniejszą stroną powieści jest język. Akbar, jako poeta, świetnie radzi sobie z obrazami, metaforą i introspekcją. Wiele fragmentów jest pięknych, gęstych znaczeniowo i zapadających w pamięć. Jednocześnie jednak ta poetyckość bywa problematyczna - książka często sprawia wrażenie przegadanej, a narracja momentami rozmywa się w strumieniu myśli, skojarzeń i idei.


Doceniam odwagę w podejmowaniu trudnych tematów: uzależnienia, żałoby, tożsamości płciowej i życiowej, religii, przemocy symbolicznej i rzeczywistej. Problem w tym, że fabularnie "Męczennik" bywa mało angażujący a momentami nawet męczący. W niektóych momentach autor zapomina, co zadeklarował się napisać, a książka zaczyna przypominać bardziej esej filozoficzno-poetycki niż spójną powieść, przez co tempo siada, a emocjonalne zaangażowanie słabnie. Pozytywnie wypada tu też wątek queerowy, który nie jest bez sensu, tylko po to, żeby podkreślić 1 cechę bohatera, a podkreśla rozdarcie bohatera.


Dla mnie to książka mocno pomiędzy: z jednej strony inteligentna, ambitna i momentami poruszająca, z drugiej nierówna, chaotyczna i chwilami męcząca. Czuć, że autor ma bardzo dużo do powiedzenia, ale nie zawsze potrafi nadać temu klarowną strukturę, której oczekuje czytelnik.


#czytelniczebingo 3 - audiobook

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 8/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

2e8caed1-7e04-4df2-8e9f-dd11c899f27c
ae8c1c55-518f-4529-b779-4aef7a03be7f
l__p

@WujekAlien ale, ale bingo jest na cały rok! 😅

WujekAlien

@l__p dobra dobra, kombinuj już nowe na Q2 🤓

adsozmelku

@l__p ja też listę kolejnych książek ułożyłem pod bingo już

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Skąd ja mu wezmę wody niegazowanej? Ktoś się zna na ekspresach? Do Siemensa można lać taką z Biedry, czy musi być z Lidla?

Wyprodukowany oczywiście w... Malezji (może więc Fiji?)
#ekspresdokawy #woda

#codziennepiciu może?

8418c727-cd71-47ea-bbc3-cadb56498a17
MostlyRenegade

@Nemrod a tego... a z kranu?

Nemrod

@MostlyRenegade z kranu to mu lałem wodę, bo też czasem prosił, ale zrobił się wymagający ostatnio

MostlyRenegade

@Nemrod nalej kranówy. Może się nie zorientuje. Możesz ją też przedtem przegotować, to się dodatkowo odgazuje.

vrkr

@Nemrod W kranie też masz gazowaną?

Nemrod

@vrkr Mam wodę, przynajmniej według wodociągów. Niegazowana jest w sklepie xD

Ten_typ_sie_patrzy

@Nemrod w pierwszej chwili myślałem że to samochód xd

Zaloguj się aby komentować

TyGrySSek

Ja mam ale jeszcze nie wyciągałem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hej,

Czy słyszeliście o marce Attar Al Has? Brzmi tak arabsko, orientalnie, prawda? Otóż niech nie zwiedzie Was nazwa, bo po pobieżnych testach trzech sampelków możemy śmiało zawnioskować o zmianę nazwy na Attar Al Sras. Zresztą, czego ja się niby spodziewałem...

Poświęciłem kilka złotych na samookaleczenie, abyście Wy nie musieli cierpieć.


Attar Al Has - Equisite - 7,0/10
Najlepszy zapach z całej trójki. Jest lekko owocowo, arbuzowo, czyli mamy tutaj mix wszystkich popularnych nut pomieszanymi z drzewem sandałowym i różą. Dość gładki blend, ale nic odkrywczego.


Attar Al Has - My Magic 6,5/10

Ponownie morsko-owocowe klimaty, tym razem jest więcej róży i kościelnego vibe'u który moim zdaniem nie do końca do siebie pasuje. Baza typowy waniliowo tonkowy chemol.


Attar Al Has - Leather Effeto 5,0/10

Side Effect który już sam w sobie był chemiczny tutaj dostaje kolejną szczyptę skurwolanu. K⁎⁎wa, jakie to jest sztuczne, aż zęby bolą od tej słodyczy. Rumowo-szafranowy vibe z ogromną ilością tonki i wanilii.

Przetestowane pozycje charakteryzują się nieco tylko wyższą jakością składników od średniej niszowej (która jest co by nie patrzeć niska), do tego wonią lekko plastikowymi smrodami w bazie. Gwarantuję też, że spryskana oddież będzie kilka dni pachnieć tą fantastycznie chemolową bazą i ubrania uratuje Wam para, bądź kąpiel w kwasie.

Flakony nie wyrożniają się wizualnie, ot byle tani arab robi to lepiej.

Reasumując - jest to kolejny już skok na kasę, tym razem w lekko arabskim przebraniu. Jeśli lubie remixy znanych przebojów, tym razem w edycji numer 4721, to polecam.
Na szczęście marka broni się ceną, bo to wszystko co znacie, tym razem zamknięte w kiepskim flakonie i średniej jakości sokiem, kosztuje 13zł za ml. IKSDE


Jeśli zaś cenicie sobie coś więcej niż przeruchane motywy dostępne nawet w Zarze, to omimjajcie to szerokim łukiem.

Pozdrawiam cieplutko cały tag i @prodigium

#perfumy

5f3d7c62-771f-4ec1-8e64-2c9f2ddce369
dziadekmarian

@Qtafonix Dzięki


Miałem ostatnio pisać o najznamienitszych dziełach od Olympic Orchids, ale byłoby to raczej zbyt subiektywne i obraźliwe dla części fanów marki. Jak się wkurwię, to napiszę.

Zaloguj się aby komentować

Shagwest

@Half_NEET_Half_Amazing I to z pierwszej... ręki?

KrzysztofBednarczyk

@paulusll Sprzedają żywy towar jak z karpiami

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ragnarokk

No naziolek Stonetoss na pewno był za wojskiem oglądając Avatara

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

konrad1

wesele bez dzieci, mmm coś pięknego

Zaloguj się aby komentować

Italy | L | 160% | Orrin
23 + 2 = 25 (w ostatnim wpisie powtórzyłem tę samą wartość co w mapie wcześniej, a edytować już nie mogę).

Pięciu graczy, wygląd mapy to obraz współczesnej Mongolii, nie no, wystarczy popatrzeć na miniaturkę, co też daje przewagę, bo wiadomo, że większe miasta będą mieć swoją reprezentację na mapie. Większość graczy ma po 2 zamki, z tym że czerwony (ja) jeden ma oddzielony od drugiego, i można by tam popłynąć, gdyby nie to, że autor mapy nie wie jak stawiać stocznie, i statek spawnuje się w niedostępnym miejscu. Na szczęście w 1 zamku odkryłem TP. Na naszym terenie jest też parę wysokich artów jak gladius, czajnik, sandały, "broniony" przez strażnicę. Czemu w cudzysłowie? Bo autor ją źle postawił i można ja ominąć. Jak dają to biere. Co prawda między nami a sąsiadem obok jest właściwy namiot, ale ten też jest broniony przez strażnicę... tak, też źle postawioną xDDDD
Minusikiem było, że jako ostatnia dostałem logistykę, buty też późno i wlokłem się przez mapę jak menel koło biedronki.

#tysiacmaph3

34a62466-5982-4274-9a39-62f802c4a74b
be5dc9a7-a5be-4e13-aa95-544fff5c8e1d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cybulion

@Jaskolka96 jesli zmuszaja cie sila do jedzenia twarogu mrugnij trzy razy.

AdelbertVonBimberstein

@Cybulion czekaj, już ci daje żonę.


Tutaj żona Adelberta, kocham Twaróg i robię to z własnej woli

Cybulion

@AdelbertVonBimberstein xDDDd

bori

@Jaskolka96 Myślałaś o Niebieskiej Karcie?

WujekAlien

@AdelbertVonBimberstein chyba nie smakowało, skoro połowę zostawiła ;)
Pewnie nakładałeś tą samą łyżką co swoje i czuła smak tych wszystkich awocado, łososia i rzodkiewki

a782aa1b-aee4-465b-99ff-0104f8780a42
AdelbertVonBimberstein

@WujekAlien Wiadomo, jak kroję owoce to też tym samym nożem co cebulę

Zaloguj się aby komentować

244 028 + 21 + 21 = 244 070

Wczorajsze i dzisiejsze po 21 km. Generalnie wczoraj -10 a dzisiaj -15 stopni :) mój rekord ale nie polecam. Jak się już obudziłem chciałem spróbować generalnie na początku fajnie a później nieprzyjemnie na pewno przydałoby się dodatkowo warstwa spodni poza tym marzly szybko paluchy pomimo ulepszonej formuły rękawiczek no i twarz szczególnie jak się jechała pod wiatr a od czasu covida nie lubię żadnej szmaty na ryju po prostu mam odruch wymiotny gdyby nie połączone byłoby to z zakupami to bym nawet tych 20 km nie zrobil... To dajcie teraz - 20 ;)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

df8e9f1b-deb5-427b-9b26-995453a2e212
Yes_Man

@mirek1512 @onpanopticon

Polecam taką maskę, mam do niej też wersję z szybą przeciwsłoneczną. Bardzo wygodna i świetnie chroni przed wiatrem

f93d82fe-91da-4a51-b76a-033bf19df7c2
onpanopticon

@Yes_Man aż takie mi nie są potrzebne. Zwykła chustka styka. No chyba, że miałbym jakieś bardzo długie zjazdy, to tak, ale w taką pogodę się w stromizny nie wybieram. Choć okulary oczywiście też mam, bo bym się zalzwawil xd

mirek1512

@onpanopticon no ja też wyjątkowo jeżdżę w taka pogodę. Więc nie dla mnie to. Przy minus 5 nic nie potrzebuje. No mankament tylko taki że jestem trochę ślepy a okulary w kieszeni bo od tych metalowych części tak mrozi... Dzisiaj jedna wywrotka bo nie dostrzegłem i nie pamiętałem miejsca z lodem ale wliczone w koszty

Zaloguj się aby komentować