Z koszami na śmieci bywa ciężko w #korea (bo jest ich bardzo mało), ale przynajmniej nadrabiają szaletami.
Publicznych toalet jest sporo. Są w parkach, bywają w przejściach podziemnych, przy atrakcjach turystycznych. Jelita mogą być spokojne, bo nie ma ryzyka, że potrzeba przyciśnie gdzieś, gdzie do sedesu jest daleko.
Do tego każdy kibel, z którego korzystałem był darmowy oraz utrzymany w pełni akceptowalnym stanie czystości. Ani razu nie natrafiłem na osraną muszlę, co ze wstydem stwierdzam, w Polsce miało miejsce niejednokrotnie.
Wiele z nich jest już trochę wysłużonych, ale nie śmierdzi oraz nie przeraża swoim wyglądem. Good job, Korea!
Dziś po przejściu sam nie wiem ilu kroków wyrzuciłem jakąś pierdołę właśnie w toalecie. Nosiłem ją tak długo, że nadałem jej imię. Finalnie znalazłem parę koszy w parku (tak to nazwijmy) z płatnym wstępem.
Na sloncu z czarnym materialem np skarpeta działa dużo lepiej. Testowane. Parowanie pobiera ciepło a ciemny mokry material zwieksza bardziej parowanie i trabsfer ciepła na zewnatrz ukladu niz pobiera.
@b905 What? Czarne materiały mają bardzo duży współczynnik emisyjności, czyli bardzo dobrze pochłaniają energię. A słońce dostarcza jej od cholery. Parowanie musiałoby wtedy ogarnąć energię z butelki i ze słońca.
Jakoś twoje twierdzenie przeczy mojej wiedzy o tych zjawiskach.
@WujekAlien @Half_NEET_Half_Amazing w sumie to wprowadziłem Was w błąd.
Pełen zestaw prezentuje się tak.
Ja sam do końca nie wiedziałem co dostaliśmy z żoną.
Myślałem, że to będą tylko kubki na kawę a tu wypada zacząć pić herbatę i zrobić porządki w szafkach.
#chwalesie #ceramikaboleslawiec
To co w poprzednich częściach było zaledwie zarysem- jednowymiarowa i sztampowa konstrukcja świata- w tym tomie zajmuje połowę książki. Geopolityczna "intryga" jest nudna, bezsensowna a wykreowany świat papierowy (:D).
Za każdym razem jak pojawiał się rozdział "Jezal" wiedziałem, że będę miał dosyć. Dosyć płytkiej metamorfozy postaci i ten grzech tyczy się większości bohaterów. Przez trzy tomy zmagają się z tymi samymi rozterkami i nic z tego nie wynika: "chcę być lepszy" Logen, "szukam zemsty" Baba z Południa, "mogę wszystko" Bajaz. Trup ściele się tak gęsto, że przestaje to mieć jakiekolwiek znaczenie.
Dajcie spokój.
Gdy jednak zamkniemy oczy na debilizmy typu "niezauważony desant 50 tysięcznej armii" (kwituje to tylko krótkim lol, co nikt nie zauważył w Wielkiej Unii, że imperium buduje statki, zbiera armię, zapasy?) i pominiemy, że rzeczy- nieważne jak niedorzeczne- dzieją się tylko po to aby autor mógł zaprezentować konkretne wydarzenie. Brak pewnej organiczności w fabularnym związku przyczynowo-skutkowym, który nadawałby ryt autentyzmu. Gdy jednak przymknąć na to oko- to w skali mikro serduszko szybciej bije w czasie potyczek zarówno tych na miecze, jak i na słowa.
No i inkwizytorze- rozumiem problemy- ale może się trochę porozciągać?
@AdelbertVonBimberstein mi tam się bardzo podobało jak chłop to pociągnął i jak się pobawił tymi wszystkimi bohaterami. Do jedynki miałem takie same zarzuty + brak fabuły i dałem jej chyba z 2/5, ale cieszę się że nie porzuciłem cyklu.
Hej, robię aktualizację, może założę jakiś swój tag , nie wiem może #bartspawacz ? Aktualizacja wyjazdu #emigracja #szwecja
Hotel mega fajny trafił, mam swoje małe mieszkanko + kuchnia wspólna, jest czysto, cicho i spokojnie. Mam bardzo blisko do pracy ~15 minut, i dostęp do auta jak potrzebuję jechać do sklepu etc bez proszenia, praca w niby dużej firmie ale podzielona na kilkanaście warsztatów więc spoko dosyć kameralnie, ludzie w pracy mili i pomocni, póki co jestem mega zadowolony, życzę wszystkim miłego dnia.
O dziwo na wyjeździe łatwiej mi trzymać michę i trenowac (wgl mam w pracy dostęp do mega silki na którą chodzę tylko ja i kolega z którym pracuje ) , nawet wróciłem do codziennego skin care xD