W #lubelskie jakiś czas temu wykryto nowe ogniska rzekomego pomoru drobiu (Newcastle disease) oraz grypy ptaków (avian influenza).
Lubię sobie czasem wejść w jakiś post na fejsbuku i poczytać komentarze, ot, taka "rozrywka" do porannej kawusi. Cóż w tym nadzwyczajnego? Ano nic. Żyję już na tym świecie dostatecznie długo by wiedzieć, że ten, co krzyczy najgłośniej, zwykle nie ma racji, ale zbiera sobie pokaźne grono przyklaskujących.
Komentarze typu: "idioci wymyślają te choroby", "chcą upadku polskiego rolnictwa", "RZEKOMY hehe i wszystko jasne" przewijają się tam, jakby je same boty pisały. I nie można napisać jakiegoś wyjaśnienia, opisu tych jednostek chorobowych, bo ludzie zjedzo. I wyplujo.
Ale może ktoś tutaj byłby zainteresowany tego typu contentem? Opisem chorób (nie tylko ptaków, ale głównie, bo nie ukrywam, że to mój konik), objawów klinicznych, ich występowaniem w naszym kraju, możliwym leczeniem, tłumaczeniem podstawowych terminów używanych przez lekarzy itp.
#przemyslenia #pytanie #zwierzaczki #weterynaria
No dobra. Bo mam akurat pytanie z życia. Mam karmnik na ogródku i regularnie w zimie dokarmiam ptaki. Teraz wszystko się stopiło, więc często wychodzę na dwór z psem, on wie, ze na ogródku nie załatwia się potrzeb, ale ptaki oczywiście miały to w nosie. I tu pytanie - czy jeśli to głównie sikorki i wróble, to jest jakieś ryzyko, że pies kręcąc się teraz po ogródku coś z tych ich kup po zimie złapie?
@Lukaskovic o Boże przypomniałem sobie, mam podobne zdjęcie z lokalnej gazety gdzieś z 2008 jak pokazywałem że drogi nie odśnieżają. Śnieg zalegał i zalegał, zrobiły się koleiny wyjeżdżone, przymarzło i jeździłeś po odwróconych szynach i tylko szorowałeś podwoziem. Przed fejsbookiem więc Dziennik Zachodni przyjechał robić zdjęcia i aferę kręcić
Nietypowe zdarzenie miało miejsce w gminie Radzyń Podlaski. 27-letni mężczyzna po wyważeniu drzwi do jednego z domów wszedł do środka, zjadł kiełbasę z lodówki, założył skarpetki i klapki właściciela, po czym zasnął w łóżku. Obudził się już w policyjnym areszcie.
W rozmowie z mundurowymi tłumaczył, że był przekonany, iż bierze udział w grze.
Sprawą zajęła się prokuratura. Śledczy wspólnie z policjantami skierowali do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Wszystko dlatego, że 38-latek ma już orzeczonych pięć zakazów prowadzenia pojazdów, z czegocztery są dożywotnie. Ponadto odbywał karę pozbawienia wolności za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości.
@FriendGatherArena nie, to sędziowie są niepoważni. Istnieją przepisy które pozwalają na skazanie takiego delikwenta na więzienie (już wrzucałem artykuły o takich sytuacjach w moich okolicach). Szkoda tylko że w niektórych sądach takie rzeczy są akceptowane. Z jednej strony dobrze że sądy są niezawisłe, z drugiej to kpina że nie wykorzystują swoich możliwości do chronienia społeczeństwa.
@skorpion byłby wskazany. Myślę że drakońskie kary finansowe, a przy braku możliwości ich wyegzekwowania prace społeczne > po prostu więzienie (ale obligatoryjne, a nie uznaniowe przez sąd).
Sąd nie miał wątpliwości co do winy kobiety. Zgodził się też z prokuraturą co do tego, iż Ewa T. miała działać z zamiarem pozbawienia życia swojego partnera. Tym samym skazał ją na karę 13 lat pozbawienia wolności.
Przy okazji #glupiehejtozabawy z panami @skorpion i @paulusll - dzieki nim mozemy porownac pałę z #chelm #lubelskie z tą z pochodzenia z #chelm #slask . Drodzy Hejtowicze oceniajce która lepsza.
#cybulionjestinny
@skorpion Na A4 mają parking, gdzie jest obowiązkowa rejestracja tirów do granicy ("strefa oczekiwania") i potem są wywoływani numerkami. Końcówka autostrady jest wyłączona z tirów - tam są kolejki dla małych, a tiry zjeżdżają ostatnim zjazdem i mają drugą strefę oczekiwania, skąd już na granicę drogą wzdłuż autostrady tylko dla nich.
Zapierdalańsko we mgle, chociaż gówno widać - boże jakie to typowe. Ile razy bym nie jechał jak jest mgła to zawsze trafi się as (często wielu), co zapieprza na dzidę, bo jego mgła przecież nie dotyczy