Największa przeszkodą w trenażerze jest to że wszystko mnie boli przez brak komfortu. Chyba muszę zainwestować w złomka i kupić krótszy mostek i węższa kierę. Na drodze jest niewygodnie ale jeszcze ujdzie ale na chomiku to tragedia, cały ciężar idzie na d⁎⁎e
#stacjonarnyrownik
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Może zarzucę oczywistością, ale próbowałeś pobawić się z przestawianiem siodełka pod siebie? U mnie to był game changer. Sporo dyskomfortu zeszło dzięki temu.
Wybierz się na urbex do opuszczonego lub zapomnianego miejsca
Byłem. Za bardzo nie powiedziałem, bo mokro, ciemno, a haszcze większe niż ja. No to pojechałem w drugie miejsce i się okazało, że już nie jest zapomniane - pojawiła się brama i tabliczka, których w zeszłym roku nie było...
Po najbliższym deszczu przeskocz przez 20 kałuż (i nie nabaw się przy tym kontuzji)
Uwierzcie na słowo, co się oskakałem to moje (wincyj niż 20 próbując dostać się do ruin wiatraka), tym samym mogę sobie zaliczyć trzecie:
Weź udział w jednej ze sportowych aktywności, której dawno nie robiłeś
Możecie wierzyć, albo i nie, ale pomysł na ten wytwór wziął się stąd, że pisałem maila. Zastanawiałem się przy tym pisaniu, czy wypada, czy może jednak nie wypada mi użyć takiego żartobliwego dwuznacznego zwrotu, ale uznałem, że chyba jednak nie. Zwrot jednak żartobliwy i dwuznaczny przyszedł mi już do głowy, więc trzeba było jakoś go wykorzystać. Inaczej przecież nie dałby mi spokoju:
@Marchew bierz rzeczoznawcę w razie czego. Mi 2 lata temu typ na parkingu przerysował, zaczął ubezoieczyciel listę ofert od 600 po 1000 i 1500, nie pogodzony z kwotą został wezwany on, rzeczy znawca.
Przyszedł gość, obejrzał, stwierdził że całka bo z jego punktu widzenia lepiej wycenić wyżej bym się nie sądził i mu w papierach nie psuł statystyk i by nie tracić kasy na prawników z ciąganiem po sądach. Skończyło się 10k w kieszeni, w ramach naprawy przetarłem z cudzego lakieru i mam lekko wgnieciony błotnik nieruszany.
@Ziutson czyli jak to się skończyło, że 10k w kieszeni?
Pytam bo ja mimo dużego przebiegu to stłuczek miałem ze 3 czy 4 i naprawiłem w ASO z OC sprawcy. Jak rzeczoznawca wyliczy całkę to dostajesz wartość auta z cennika ubezpieczyciela czy jak?
Miałem już ograniczony reżim czasowy ale udało się poukładać narzędzia w skrzynkach, odgadnąć blat i chemię do samochodu. Popakować jakieś zaległe kleje i cementy, odkurzyć podłogę i wywalić śmieci. Wiem że zapewne większość z was moze w swoich garażach jeść z podłogi ale u mnie to i tak jest bardzo dobrze.
A idzcie panowie w c⁎⁎j z takim Reacherem. Po przeczytaniu miałem minę z mema Look how they massacred my boy.
Najgorszy Reacher do tej pory - kropka.
W jednej z pierwszych scen ktoś próbuje rozjechać Reachera, a on ładuje w niego cały magazynek pistoletu. Reacher który nie nosi broni, a jedyną jakiej używa to ta zabrana napastnikom, na których podziałała jego perswazja manualna. Gdy ich koledzy lecą na niego w pełni uzbrojeni.
Fabuła - nudna jak flaki z olejem.
Bohaterowie - kartonowi i nijacy.
Reacher - najmniej empatyczny, za to strzelający już od pierwszych stron.
Jakby Lee poszedł do kibla, a jego brat naskrobał w tym czasie pół książki, póżniej Lee wraca i czytając wypociny brata, bierze się za poprawianie tego, co on spierdolił. Ale już było za późno. Historia zaczyna być Reacherowa, od momentu jak trafiają do motelu i dogadują się z recepcjonistą na dwa pokoje za podwójną stawkę, jeśli nie zostanie po nich żaden ślad. A później Reacher go oszukuje i dostaje dorobioną kartę do 3 pokoju.
Tylko to wszystko przyszło już w momencie, gdy każdy inny czytelnik rzuciłby ją w kąt i oznaczył jako DNF. Ja jestem niestety uparty i mam zamiar dokończyć serię, więc ten wariant w grę nie wchodził, może i dobrze. Ale bracia z książki 2/10 w pierwszej połowie, zrobili książkę 6/10 w drugiej, a sumarycznie 4/10.
Kiedyś była taka sobie pewna pani o ksywie "Picasso"... nie wiem czy akurat z tego forum mi pomagala czy innego ale na pewno to była ona:
https://www.fixitpc.pl/profile/2-picasso/ bo zgadza się i ksywa i profilowe... No i ta pewna taka sobie pani ratowała ludziom XP przed formatem (a może i później win7?) Ilość logów z HijackThis czy Combofixa czy silent runnera jakie przeczytała musiałaby dzisiaj być liczona chyba na taczki 😜
Jezu ale nostalgłem 🫣
To już oficjalne, wychodzę z piwnicy i zagram swój pierwszy koncert xD
Jakby komuś się nudziło, to 18.11 w Pabianicach zagram na gitarze basowej do mojego repertuaru - mimo że tylko jeden instrument, to zapewniam że utwory zabrzmią inaczej, niż na płytach.
Przygotowania do koncertu nieco krzyżują plany co do mojej trzeciej płyty, ale w najgorszym razie wyjdzie ona dopiero na przyszłą jesień... Za to zaczynam coraz mocniej myśleć, czy nie wydać jej na 2 płytach winylowych... Muszę sobie wszystko poukładać do końca roku.
@NooT w jaki sposób będzie leciała reszta? Gotowe ścieżki puszczone odpowiednio, czy będziesz tym jakoś kierował? Pytam, bo sam robię swoją muze, chciałbym z tym gdzieś wyjść, ale słyszę od właścicieli że nie będą puszczać muzy z kompa pod którą będę dogrywał tylko jedną partię
@Maciek gotowe ścieżki pozbawione partii basowych, które będę dogrywać. To pierwszy występ i proste środki. Gdybym miał to robić dalej to w przyszłości pewnie zrobię sobie tak, że ciekawsze partie basowe dogram sam, a ciekawsze solówki zagram na klawiszach itd.