Zaloguj się aby komentować

Bezsenny pierwszy miesiąc życia Nowo narodzone delfiny i orki w ogóle nie zasypiają przez pierwszy miesiąc życia – pozostają wtedy w ciągłym ruchu, by utrzymać odpowiednią temperaturę ciała i odpowiednio często wynurzać się na powierzchnię w celu zaczerpnięcia oddechu, a także, by móc szybciej reagować w razie ewentualnego zagrożenia. Nie wywiera to negatywnego wpływu na ich rozwój, wręcz przeciwnie, ciągła aktywność wydaje się go wręcz wspomagać.


Jak można się spodziewać, ich matki również praktycznie wcale w tym czasie nie śpią, poświęcając młodym całą swoją uwagę. Dopiero po około miesiącu-dwóch małe delfiny i orki zaczynają ucinać sobie pierwsze drzemki, a czas, który w ciągu doby poświęcają na sen, stopniowo wydłuża się w miarę, jak dorastają.


Jest to ciekawe zjawisko, ponieważ praktycznie u wszystkich innych ssaków jest odwrotnie: młode w pierwszych tygodniach życia śpią najwięcej i z czasem potrzebują coraz mniej snu. Wydaje się, że w przypadku delfinów i orek ewolucja uznała, że w środowisku morskim sen musi zejść na dalszy plan w walce o przetrwanie.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #sen #delfiny #ssakimorskie

25fb633d-2661-4341-ad62-5545460ab55a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ej, ja podobnie, choć bez choroby. Z przetyrania spałem 18-20, szybkie jedzenie i o 21:30 kontynuacja zakończona przewalaniem się po wyrku, bo nie szło zasnąć.

Piątek, 13... motyla noga!

mojemu psu wlaczyl sie tryb: ostatni spacer o zmroku, pierwszy o swicie, przez codzienne pobudki o 6 wczoraj o 20 zasnalem na kanapie wygiety w chinskie S x.x cale szczescie kolo 23 przenioslem sie do balrogu

Zaloguj się aby komentować

W USA powstało Ministerstwo Za Dużych Butów aka Lojalnych Kroków
Monty Python, który jako kraj absurdów opisywał Wielką Brytanię, mocno nie doszacował USA, a ta za administracji Donalda Trumpa to już w ogóle przekracza nawet kategorię absurdalnych żartów.

Otóż Prezydent USA zafascynował się butami modelu Florsheim Cap Toe Oxford i zaczął je polecać wszystkim wokół. Podczas spotkań Trump miał przerywać poważne rozmowy o polityce zagranicznej, by skrytykować obuwie swoich ministrów (min. Marco Rubio i JD Vance'a), nazywając je "gównianymi". Trump osobiście zaczął zamawiać buty dla swoich ludzi, często próbując zgadnąć ich rozmiar na oko Pracownicy Białego Domu przyznali anonimowo, że "wszyscy chłopcy je noszą", ponieważ boją się urazić prezydenta, rezygnując z jego prezentu – nawet jeśli buty kompletnie nie pasują, co widzimy na zdjęciu, a przedstawia ono Marco Rubio, który stał się symbolem specyficznej kultury lojalności w nowej administracji Donalda Trumpa

PS. Ciekawe jak noszą je ci, którzy dostali za małe?

#polityka #trump #usa #bekazprawakow #heheszki #humorobrazkowy #montypython

58d1c844-4af2-4845-99f4-3ed372a03237

@nietzsche ale chwila, coś mi w tym coolstory nie pasuje.

Przecież oni wszyscy są wchuj bogaci, mogą sobie kupić dobre rozmiary na następny dzień. Pachnie fejkiem

Zaloguj się aby komentować

@Rysia *ustawę o SAFE. Większość SAFE jest do wykorzystania i Batyr ma gówno do gadania, jak dla mnie cała ta imba to walenie przez PiS do własnej bramki.

@Hilalum dzięki, poprawiłam. Przyznam, że trochę czytam tu, trochę od przyjaciółki która pracuje w zbrojeniówce i niby pożyczka nadal może przejść przez System wsparcia sił zbrojnych. Tylko mocno okrojona. (nie wiem, czym jest to okrojenie)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@mannoroth najzabawniejsze jest, że pis jest uznawany za taki katolicki i pro-rodzinny, a rządzi nim stary kryptogej bez rodziny xD

Zaloguj się aby komentować

Żyj tu i teraz #postoicku


Żyj tu i teraz, bo życie toczy się tylko i wyłącznie w teraźniejszości. Przeszłość i przyszłość nie istnieje - są to jedynie urojenia odciągające nas od prostoty i radości życia w chwili obecnej.


Oczywiście, każdy niesie za sobą pewien bagaż, którym obarczył się w przeszłości. Przeszłe doświadczenia niosą ze sobą mądrość i dzięki nim nie popełniamy wciąż tych samych błędów. Dbajmy jednak o to, żeby stale przeglądać, co też targamy na swoich plecach. Sprawdzajmy czy każde z dawnych doświadczeń, działa obecnie na naszą korzyść. Bo może zdarzyć się tak, że dawny lęk, który mógł być ratunkiem w jakiejś sytuacji z przeszłości, dziś jest tylko ograniczeniem i powodem blokad psychicznych.


Nie należy się wcale obrażać na taki stan rzeczy. Automatyzmy wypracowane kiedyś, zapewniały nam przetrwanie, należy się więc im pewien rodzaj szacunku. Przede wszystkim trzeba być ich świadomym i wiedzieć, że nie musimy już im ulegać, pomimo złego samopoczucia i tego, że wszystko będzie w nas krzyczeć, kiedy postanowimy zaniechać działań z nich wynikających. To właśnie w ten sposób rozmontowuje się dawne - niekorzystne dla obecnego siebie - schematy. Trzeba powtórzyć to n razy, aż w końcu przestanie być to tak trudne i bolesne, a stanie się co najwyżej lekkim dyskomfortem.


Z drugiej strony mamy przyszłość i pragnienia z nią związane. Każdy ma też co do niej jakieś oczekiwania i wyobrażenia, jak też będzie ona wyglądać. Starajmy się nie iść w tę stronę, bo nie ma nic gorszego, niż życie wyobrażeniami. Im mniej oczekiwań, tym mniej trosk. Jeśli nie przyrzekłem sobie, że coś stanie się na pewno, tym mniejszy ból, gdy coś stanie się nie tak jakbym tego chciał. Wdrożenie dyscypliny myślenia do codziennego życia, pomoże wyplenić chciejstwa i stać się bardziej otwartym na to co przyniesie los.


Cóż jednak, mam niczego nie chcieć od życia i niczego nie planować? Nie o to w tym wszystkim chodzi. Warto mieć plany. Warto też stawiać sobie realne cele - w różnych aspektach życia - krótko, średnio i długoterminowe. Z tym, że im bardziej długoterminowy cel, tym trzeba być bardziej otwartym na to, że coś może pójść nie po naszej myśli. Trzeba postarać się czerpać większą satysfakcję z samego dążenia, niż z realizacji projektu. Bo im dłuższy okres, tym większa szansa, że wszystko wyjdzie zupełnie inaczej, niż to sobie wyobrażaliśmy. Pozwólmy, więc dać się trochę zaskoczyć przez życie, bo nie wszystko da się kontrolować, a tak właściwie to bardzo niewiele.


Natomiast to co warto starać się kontrolować - są to plany krótkoterminowe, na dzień dzisiejszy. Bo to czy pójdziemy dziś na trening, czy stwierdzimy, że się nam nie chce; bądź to czy wybierzemy czytanie książki, czy bezmyślne scrollowanie; a może przełamiemy lęk związany z dawno odkładaną wizytą w urzędzie, czy też mu ulegniemy - to wszystko są rzeczy, które realnie wpływają na naszą przyszłość.

Te wszystkie drobne decyzje tu i teraz, dają nam szansę na realizację długoterminowych celów. Nie niekończące się planowanie, nie wyobrażanie sobie, lecz działanie w chwili obecnej. A nawet gdy przez zrządzenie losu i to nie pomoże w realizacji naszych planów, to zawsze staniemy się lepszą wersją samych siebie i na pewno czeka nas lepsza przyszłość, niż gdybyśmy byli bierni i ulegali temu czy akurat zachce nam się coś zrobić, czy też nie.


Jeśli tylko przyzwyczaimy się do przełamywania swojej niechęci, to wkrótce wszystko stanie się prostsze i już nie będziemy musieli się do niczego zmuszać. Będziemy tylko czerpać satysfakcję z życia i działania w chwili obecnej.


#stoicyzm

2ebc591a-98c1-4c5a-8199-17e1d61c5138

@splash545 mądrego, to i dobrze posłuchać. Już chyba kiedyś opisywałem w kontekście "tu i teraz" sytuację z mojej terapii. Terapeutka powiedziała mi "już pan się tyle mocował z przeszłością, tak się utaplał w tym a co z tym jak jest teraz?". Bez tego teraz nie zbudujemy sobie jutra. A wyciągać wnioski i myśleć o przeszłości jest rzeczą słuszną i potrzebną, ale trzeba wiedzieć kiedy jest to konstruktywne a kiedy jest to już właśnie tylko "taplanie się" a to nic nie daje.

Zaloguj się aby komentować

Bogaty z wplywami ale mimo wszystko pionek, a sprawa medialna. Nikt nie bedzie podkladal glowe zeby dupka ratowac. Najwyzej dostanie jakis smieszny wyrok jak ten od trumny na kolach.

Zaloguj się aby komentować

Wrzuciłbyś jakieś tlumaczenie z orkowego na polski bo większość tutaj jest polakami i nie posługuje językiem wroga. Wiem że można zrozumieć treść z kontekstu, no ale nie jesteśmy na wykopie lub braunowej grupie.

Zaloguj się aby komentować

Ja:

-Przejedziemy przez tę zaspę z rozpędu.

Gracior:

-No nie bałdzo.

Ja dziesięć minut później:

-A nie mówiłem? xd


#lesnapracbaza #pracbaza

Ale bym teraz monsterka przyjął, ale nie mam niestety

447be36c-4a4c-4ca0-808d-a375d169aced

@Airbag

"- małe szanse na sukces, pewność że się zakopiemy... Na co jeszcze czekamy!" Gimlizowane


Ps. Okoliczna ludność wyciągnęła popcorn i obserwowała zmagania?

393cdf27-7214-41c2-9eee-e24d54211cbb

Zaloguj się aby komentować

@TyGrySSek Ogólnie ci wszyscy muzyczni eksperci co twierdzą, że poziom muzyki puszczanej dzisiaj w radiu to już nie to co było np. w latach 90tych, chyba nie są świadomi, że listy przebojów podbił facet, który nazwał się Scatman John i śpiewał o swojej obsesji, czyli scacie (z gr. σκατά, skatá – kał, nazwa filmów pornograficznych oraz praktyk seksualnych, związanych z kontaktem z kałem).

Co więcej, Scatman John w refrenach często używał onomatopei, które miały naśladować dźwięki defekacji, najczęściej ostrej biegunki. Przykładowo mogło być to:

Ba-da-ba-da-ba-be bop ba bodda bope

John deprawował nieświadomą młodzież swoją muzyką, ponieważ wpadała w ucho, a wielu radiowców nie rozumiało słów jego piosenek i tym samym ich treści. Artysta często i gęsto zachęcał w nich do uczestnictwa w swoim ulubionym fetyszu, podkreślając, że jak on może, to inni też.

If Scat Man can do it, so can you.

Niszowa branża nagle stała się niezwykle popularna, a jego piosenki kultowe wśród jej amatorów. W niektórych krajach jak Arabia Saudyjska do tej pory utwory Scatmana puszczane są podczas inauguracji zabawy szejków z modelkami z Instagrama. #pasta

Zaloguj się aby komentować

Kto zamówił 20 kg ziemniaków kurierem? No ja XD

Wybrałam kilka różnych odmian na spróbowanie - trochę do zjedzenia od razu, żeby popróbować które są dobre (do gotowania, do pieczenia, do placków) a resztę będę sadzić, żeby mieć do zjedzenia i posadzenia na przyszły rok.


Przyszło jeszcze kilka krzaków ognika szkarłatnego (czewonego) - wygląda ładnie a w zimie jest pokarmem dla ptaków. Oraz różową kalinę wonną, która śmierdzi jak tanie kwiatowe perfumy (sadzonka już kwitnie), zastanawiam się teraz gdzie to posadzić żeby mi nie śmierdziało potem w miejscach, w których często przechodzę. Może przy drodze

#ogrodnictwo

@GazelkaFarelka 

a resztę będę sadzić, żeby mieć do zjedzenia i posadzenia na przyszły rok.

Nie łamiesz tym jakiejś licencji?

@GazelkaFarelka czytam pierwsze zdanie i spodziewam się czegoś w stylu:
Komu się one spierdzieliły na głowę z najwyższej skrytki? no mi xD

Zaloguj się aby komentować

Zapamiętajcie. Nawrocki by niczego sam nie osiągnął i by nie został sam z siebie prezydentem.

To wszystko Kaczyńskiego zasługa, dzisiejsze weto też. On go wystawił w kampanii dobrze o wszystkich wadach wiedząc (pewnie dlatego). Pamiętajcie o tym.

Kaczyński.


Jego piękne dzieło.


Brat w grobie za turbinę robi.


#polityka

@TwojStaryJeSuchary kampania Nawrockiego była wspierana przez USA, teraz musi się odpłacić.


Pisowskie ciule ciągle krzyczą o suwerenności a sami płaszcza się przed amerykańskim ambasadorem.


Wybór PIS= władza sterowana z obcej stolicy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Może i Lemsip powoduje zbicie gorączki i za⁎⁎⁎⁎ste pocenie się, ale zdecydowanie kofeina i pseudoefedryna, to nie jest dobre kombo w środku nocy. #zalesie

@Taxidriver 

Kofeina i pseudoefedryna w jednym? Raz miałem przepisaną pseudoefedrynę i lekarz mówił że w trakcie brania mam nie pić kawy.

Zdrówka!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować