Zaloguj się aby komentować
Jako że jestem #remembernopreorders team to jeszcze tego nie kupiłem i tak patrzę, i się denerwuję.
Na GOGu i Steamie kosztuje 210zł, jeśli cena jest w złotówkach. Ale w dolarach to jest $50. Wiecie ile złotych to jest 50 dolanów? 183. Co ciekawe, w euro również jest 50 XD i to już daje 212zł według dzisiejszego kursu. Wniosek: kupujcie klucz na eneba za 160zł albo bezpośrednio z platform (będzie można zwrócić), ale w dolarach :v
#gothic #gry
Zaloguj się aby komentować
88 + 1 = 89
Tytuł: Nova Roma
Developer: Lion Shield
Wydawca: Hooded Horse
Rok wydania: 2026
Gatunek: City Builder
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 15h 14min
Ocena: 8/10
Jako fan strategii ekonomicznych, nie mogłem przejść obojętnie obok Nova Roma od studia Lion Shield (twórców świetnego Kingdoms and Castles). Tytuł ogrywałem na PC w ramach Game Passa i muszę przyznać, że to kawał niesamowicie wciągającego city-buildera, który wyróżnia się czymś, co rzadko działa dobrze w takich grach – mechaniką wody.
Zaawansowana fizyka wody oraz genialny system budowy akweduktów. Woda w Nova Roma nie jest tylko statyczną teksturą na mapie – ona żyje, płynie, reaguje na ukształtowanie terenu i potrafi zalać nizinne dzielnice miasta podczas ulewnych deszczy.
Prawdziwa zabawa zaczyna się, gdy musimy doprowadzić czystą wodę z górskich potoków do rzymskich łaźni, fontann czy ogrodów w sercu naszej metropolii. Budowanie wielopoziomowych, imponujących akweduktów, stawianie tam, kontrolowanie przepływu i ciśnienia oraz zarządzanie zbiornikami retencyjnymi daje niesamowitą satysfakcję. Złe zaplanowanie infrastruktury hydrologicznej może skończyć się odcięciem połowy miasta od dostaw albo katastrofalną powodzią, która zmyje domostwa naszych poddanych.
Poza świetną hydrologią, to klasyczny, bardzo miodny city-builder. Zaczynamy od małej osady, a naszym celem jest stworzenie potężnego rzymskiego polis. Musimy dbać o kaprysy bogów (stawiając świątynie), zaspokajać rosnące potrzeby obywateli (od chleba po igrzyska w koloseum) oraz radzić sobie z kaprysami pogody czy najazdami barbarzyńców. Gra balansuje między relaksującym planowaniem dzielnic a momentami kryzysowymi, przez co syndrom "jeszcze jednej tury/jeszcze jednego budynku" wchodzi tu wyjątkowo mocno.
Gra jest dostępna w abonamencie PC Game Pass w wersji "beta" (jest sporo ikonek w grze nadal niedostępnych). Jeśli lubicie strategie i budowanie, powinno się spodobać. Gdyby przyszło mi zapłacić pełną premierową cenę na Steamie, pewnie chwilę bym się zastanowił, ale w subskrypcji to fajna odskocznia od kolejnego zabitego orka :P
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #gamepass

@bojowonastawionaowca zabawa z wodą jest świetna. Nie pamiętam zbyt wielu gier, gdzie woda, faktycznie istnieje. Trochę szkoda, że te wyspy (ziemia na której można budować) takie małe bo można by zrobić całe imperium rzymskie. Spędziłem więcej czasu projektując teren niż budując miasto
Gra jest ok, ale to beta I to wciąż surowa, więc deadlock bo wydało się punkciki technologii nie tam gdzie trzeba jest jak najbardziej możliwy.
Gra ma przeciwników ale to tak nic nie wnosi do rozgrywki że polecam wyłączyć.
Samo zarządzanie wodą fajne, woda płynie i może jej brakować, ale timberborn to to nie jest.
Zaloguj się aby komentować
Radosław Sikorski robił objazd po lubelskich poludniowo wschodnich zadupiach w celu spotkania się z mieszkańcami tego regionu. Takie transparent witały go w Tomaszowie Lubelskim. Potem wielkie zdziwienie jak region wyludnia się najszybciej w kraju skoro zamieszkuje go nie zbyt mądry lud.
#polityka #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Katolicka hipokryzja. Kwiatki po drodze było komu sypać a sprzątać to już nie łaska. Będzie leżeć aż wiatr nie rozniesie.
#gownowpis #bekazkatoli
Zaloguj się aby komentować
964 + 1 = 965
Tytuł: Gra Geralda
Autor: Stephen King
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 416
Ocena: 5/10
Lubię tworzyć. Nie tylko fizyczne ale też i na przykład literacko. Kto kojarzy moją działalność na portalu to wie że odpowiadam za kilka recenzji perfum, creepypast, czy przebiegłych forteli które mieszają jedno z drugim.
I tak się składa że w ramach tego hobby czytam na przykład jak powinno się pisać, na czym polegają te redagowania i korekty, itp. W miarę takiego czytania, coraz częściej słyszałem o usuwaniu tekstu. Trzeba obcinać wszystko co zbędne. Nie ma sentymentów! Rozdział nic nie wnosi? Wylatuje! I szczerze to nie do końca rozumiałem tę walkę z zamysłem autora, ale Proszę Państwa. Oto przed Państwem książka pokazująca co się dzieje jak autor grafoman ma za dużo sławy, i nikt nie odważy się powiedzieć "panie, ale tu minimum połowę to trzebaby wy⁎⁎⁎⁎⁎olić".
Stephen King, Gra Geralda - recenzja z lekką nutką spoilerów.
O czym jest książka? Opowiada ona historie Jessie która z mężem robi wypad do opuszczonej chatki w środku niczego, gdzie w ramach zabawy erotycznej mąż przywiązuje ją kajdankami do łóżka, po czym sam umiera xD Żeby dobrze nakreślić tempo akcji: książka zaczyna się jak leżą w łóżku, a śmierć męża następuje po około 30 stronach.
Zacznę od najważniejszego: mi się nie podobała.
Po pierwsze: napisanie książki o babie uwięzionej na łóżku to bardzo duże ale i świetne wyzwanie; dodanie miliona głosów w głowie do prowadzenia dialogów to już oszustwo. To tak jakbym powiedział, że napiszę książkę której akcja trwa sekundę, ale główny bohater zatrzymuje czas. No słabo. To nie jest książka o jednej postaci, skoro jest ich wiele (ale urojonych) i normalnie mają dialogi, plany, i się kłócą w głowie.
Po drugie połowa fabuły to retrospekcje. Moim zdaniem - ponownie łatwiza. Tak to można nawet i tysiąc stron książki o siedzeniu na krześle napisać, po prostu po pierwszym zdaniu wrzucamy retrospekcje.
Wątek kosmicznego kowboja strasznie naciągany. No może faktycznie miał moment, że był nieco creepy, ale im dalej w las tym gorzej, a pointa to w ogóle rozwaliła sens xD
Od scen z ojcem bohaterki chciało mi się rzygać, nawet nie będę ich komentował.
Wątki feministyczne miały szczytny cel, ale napisami były (MOIM ZDANIEM) słabo. W sumie nie miały pewnie wcale szczytnego celu, to beletrystyka, raczej miały za zadanie zwiększyć sprzedaż w pewnej grupie odbiorców, ale nadal — (ha, widzicie ten myślnik? czuję się jak Clanker) dało się to poprowadzić dobrze. Wątek protekcjonalności Geralda nie był może przedstawiony dobrze, ale reakcja Jessie na niego była solidnym fundamentem do uznania że ten typ tak ma i że to codzienność. Spoko zagranie. Ale niestety potem te reakcje Jessie zostały wręcz sparodiowane przez nia samą (MOIM ZDANIEM). Bez spoilerów, ale reagowanie na każdą radę oburzeniem "mówi tak, bo jestem kobietą" albo reagowanie na bardzo dobre sugestie (nawet te prawnicze) poprzez "przestałam już wykonywać polecenia mężczyzn!" jest po prostu żenujące (MOIM ZDANIEM). Jessie brzmi jak postać, która na polecenie policjanta "ręce do gory" odparłaby "NIE MÓW MI CO MAM ROBIĆ FACECIKU, RATUNKU PATRIARCHAT" (MOIM ZDANIEM).
(MOIM ZDANIEM) najlepsze postacie kobiece to te, które przede wszystkim są najlepsze, a dopiero potem kobiece. Jeśli z czegoś tak powszechnego jak bycie kobietą robi się główna oś charakteru postaci, to wychodzi z tego autoironia, a nie siła. I tak właśnie (MOIM ZDANIEM) było tutaj. I nie chodzi tylko o płeć, chodzi o monotonną jednofunkcyjną reakcję na każdy detal świata. To tak jakby wstawić postać żołnierza który na każde zdanie reaguje że 'to brak szacunku dla armii' czy coś w ten deseń.
Jednocześnie może też istnieć druga interpretacja tego mechanizmu: jest to realistyczne przedstawienie traumy, i postać nie reaguje racjonalnie ale jest to efekt jej psychologii, a nie zrobienie z niej nośnika idei, dla którego każda sytuacja staje się pretekstem do tego samego schematu reakcji. Bo w sumie... Czy nie znamy takich osób na żywo?
Szczerze to uważam, że to mogłaby być bardzo dobra książka, gdyby z tych kilkuset stron zostawić ich tak... z 80.
A ostatnie 50 stron to powinni obciąć bez konsultacji z autorem, to dosłownie psuje książke, po prostu.
Czytałem wcześniej Colorado Kid - książkę Kinga którąludzie opisują jako bardzo nieKingowską i nieudaną, a dla mnie była o niebo lepsza, więc może po prostu nie po drodze mi z tym autorem?
To co napisałem to nie recenzja, to hejt, może więc spojrzę teraz na plusy?
Pomysł był rewelacyjny, niewinna zabawa która przeradza się w koszmar. Wątki psychologiczne były (absolutnie zbędne) bardzo dobrze poprowadzone i jeśli ktoś lubi takie motywy to się tu odnajdzie. Tam gdzie obietnica kobiety przeżywającej horror w kajdankach była spełniona, tam książka była świetna. Momenty z Princem albo szklanką sprawiały że zapominałem oddychać. Bardzo realistyczne opisy położenia bohaterki, jej bólu, dobre uzasadnienie świata (innych postaci, pory roku, zapachów, no zasadniczo spory kunszt widać).
#bookmeter #czytanie #czytajzhejto #king #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
699 + 1 = 700
Tytuł: Brat
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Maciej Sobieszczański
Czas trwania: 1h 40m
Ocena: 7/10
Historia rodziny obarczonej widmem ojca odsiadującego wyrok. Matka próbuje utrzymać rodzinę, starszy Dawid to troszku łobuz, ale wspiera matkę i przykłada się do swojej juniorskiej kariery sportowej. Problem jest z Michałem, który szykuje się do pierwszej komunii świętej. To on właśnie stawia kłody pod nogami do lepszego rozwoju rodziny, np. sabotuje związek matki z trenerem Dawida. Równocześnie boi się odpowiedzialności i zrzuca to na starszego kochającego brata. Obaj są ze sobą bardzo zżyci.
Czy jest to dobry film? Tak. Głównie dzięki młodym aktorom grających chłopców i rewelacyjnej Agnieszce Grochowskiej. Czy jest to przesadzony film? Tak. Czasem problemy narastają zbyt mocno, z daleka przebrzmiewa lekka beznadzieja, ale na szczęście nie o tym jest ten film.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem


Zaloguj się aby komentować
311 006,45 - 7,50 - 0,37 = 310 998,58
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Proces przeliczania osiągnięć zakończony. Wynik niestety:
- Dokumentalista (50 zdjęć)
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Reklama dźwignią handlu
#heheszki #humorobrazkowy #humorwideo #reklama

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kupiłem słuchawki na amazon, wykorzystałem kod z punktów inpost -50zł, zapłaciłem, a amazon jak gdyby nigdy nic anulował moje zamówienie z dopiskiem "podejrzane". I tak straciłem kod, 50zł przepadło.
#sluchawki #audio #amazon #inpost
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio bardzo nie daje mi spokoju myśl o tym jak mało popularna jest kuchnia Polska. Zwłaszcza w wydaniu przekaskowym i to pomimo bycia niezbyt zdrowa według nowoczesnej dietetyki. Wykonalem więc eksperyment myślowy, teraz zbieram zamówienia.
#gownowpis #ai #aiart #sztucznainteligencja #polska #gotowanie #jedzenie



Zaloguj się aby komentować
311 081,36 - 2,04 = 311 079,32
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Dam ci 100 plastrów żebyś się odpierdolił
#chlopakizbarakow #owcomeme #owcaspam #moderacja

Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Drzwi się otworzyły. Otworzyły powoli, z możliwie głośnym skrzypieniem. Zwyczajne zaniedbanie nie wywołałoby takich zgrzytów; niezbędne było staranne traktowanie ich ciepłą wodą przez co najmniej kilka tygodni. Sierżant zatrzymał się, a potem odwrócił wolno, starając się poruszać jak najmniejszą liczbą mięśni.
Miał mieszane uczucia co do faktu, że nikt nie stoi w progu. Doświadczenie mówiło mu, że drzwi nie otwierają się same z siebie.
Terry Pratchett, Czarodzicielstwo
#uuk
Zaloguj się aby komentować
311 096,02 - 1,98 = 311 094,04
Udało się wyczekać na okno pogodowe i dorzucić kolejny spacer
Las rano, las wieczorem tak trzeba żyć!
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Sprzedają świeczki z cufrą zero, jakbyś ktoś obchodził zerowe urodziny. Bez sęsu!
#heheszki #gownowpis


Zaloguj się aby komentować












