Jeden komentarz i wstaje jutro o 2 w nocy, żeby jechać na wschud słońca w #góry z chociaz wiem, ze pogoda będzie paskudna.

Jeden komentarz i wstaje jutro o 2 w nocy, żeby jechać na wschud słońca w #góry z chociaz wiem, ze pogoda będzie paskudna.

Zaloguj się aby komentować
Mordo, jaki upał? Mnie tam jest w sam raz. Sam wracaj do domu.
#spacerujzhejto #pokazpsa #psy

Zaloguj się aby komentować
Bede pracowal caly weekend zebyscie mogli ogladac mundial, gotowac wode na herbate i nie siedziec po ciemku w domu. Nie kazdy bohater nosi peleryne. #pracbaza #gorzkiezale
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nasza firma dba o bezpieczeństwo oraz inwestuje w nowoczesne systemy aby zapobiec niebezpiecznym incydentom.
Nowoczesne systemy:
#heheszki #informatyka #programowanie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Z Irbene ruszamy piaszczystymi drogami w kierunku przylądka Kolka. To taki Łotewski Hel choć nieco krótszy mniejszy i taki bardziej przytulny. Na ogromnym parkingu stoi kilka kamperów w tym kilka na polskich blachach, zostawiamy więc samochody i ruszamy na wieżę widokową. Sama wieża i widoki naprawdę bardzo przyjemne, choć sam Bałtyk zaskoczył nas flautą i taflą gładką jak lakier na nowej Ładzie ( z daleka piknie a jednak z bliska nieco się marszczy
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Ja pierdzielę. Tylko pół roku mnie w kraju nie było, a zdążyłem zapomnieć, jakim igraniem z życiem i zdrowiem jest tu poruszanie się po chodnikach. Mieszkam na obrzeżach Warszawy, zrobiłem sobie właśnie wycieczkę do sklepu, ze 300 metrów w jedną stronę. Słuchawki na uszy i idę. Normalnie idę, trzymam się prawej strony chodnika i idę, jedna noga za drugą. Zostałem zjebany przez jednego rowerzystę (nie wiem dokładnie za co, bo nie zdążyłem wyjąć słuchawek), dwa razy wyprzedzony na żyletki przez rozpędzone hulajnogi (na jednej dzieciak, na drugiej stary dziad). Oprócz tego standard, kilka hulajnóg i rowerów jadących w miarę normalnie, ale nadal wąskim chodnikiem i lawirujacych między przechodniami (no mimo wszystko jest 17 godzina, przechodniów sporo).
A U NAS W HISZPANII rowerzyści i hulajnogiści wypieprzeni są na jezdnię, a kierowcom samochodów grożą wysokie mandaty za wyprzedzanie ich z pełną prędkością (trzeba bodaj 20 poniżej aktualnego limitu) i w zbyt bliskiej odległości (chyba nawet na drugi pas trzeba zjechać). I wszyscy jakoś koegzystują. Za to po chodniku można iść z zamkniętymi oczami, a nawet jak jedzie po nim jakiś dziadek na rowerze czy rodzic z dzieckiem, to niewiele szybciej niż ja idę i już z daleka sygnalizuje, że się zbliża. Tu właśnie mi przypomniano, że na chodniku muszę cały czas skanować radarem obszar dookoła, a wyprzedzenie kobiety z wózkiem wymaga włączenia kierunkowskazu, jeśli chcesz zachować w miarę estetyczną mordę.
#polskiedrogi #shagwestwpolsce
@Shagwest
A U NAS W HISZPANII rowerzyści i hulajnogiści wypieprzeni są na jezdnię, a kierowcom samochodów grożą wysokie mandaty za wyprzedzanie ich z pełną prędkością (trzeba bodaj 20 poniżej aktualnego limitu) i w zbyt bliskiej odległości (chyba nawet na drugi pas trzeba zjechać).
Piękna sprawa, prawie się wzruszyłem.
Zaloguj się aby komentować
Diablak Ultra Trail 60
Noc przed startem spędzam we wiacie na Hali Barankowej. Z jednej strony dzwonki owiec, z drugiej techno w oddali. Gdy o 3:30 bas nadal dudni w tle, dochodzę do wniosku, że czyjaś impreza właśnie się kończy, a moja dopiero startuje
Po śniadaniu w postaci żurku i pinsy ruszam na trasę. O 5:00 słyszę chyba najbardziej zaspane odliczanie w historii biegów. Bardziej przypominało pobudkę w internacie niż start ultramaratonu
Pierwsze podejścia szybko stawiają organizm do pionu. Przy nich kawa i energetyki mogą co najwyżej robić za izotoniki. Na Małej Babiej Górze widoki wzięły dzień wolny, ale przynajmniej mgła nie rozpraszała podczas biegu
Zbieg do Markowych Szczawin pokonuję najszybciej w życiu. Najwyraźniej grawitacja i ja pozostajemy w bardzo dobrych relacjach, przynajmniej do momentu, gdy trzeba znów iść pod górę
Na Perci Akademików bieganie zamienia się w coś pomiędzy wspinaczką a szybkim przemieszczaniem na czworaka. Ku mojemu zaskoczeniu idzie świetnie. Im bardziej pionowo i im gorsza pogoda, tym mój organizm bardziej uważa, że to doskonała zabawa
Pierwszy punkt żywnościowy to: pomarańcze, czekolada, krakersy i Cola. Dietetycy przewracają oczami, a poziom cukru osiąga orbitę okołoziemską. Niestety bukłak zostawiam zbyt mocno napowietrzony i podczas biegu chlupie tak, jakby stado bawołów przeprawiało się przez rzekę
Na kolejnym punkcie pada magiczne pytanie: – Rosół z makaronem? Nie trzeba mnie długo namawiać
Po drodze spotykam panią fotograf ukrytą w trawie niczym snajper
Kolejne z podejść wyglądało tak, jakby ktoś narysował prostą kreskę na mapie i stwierdził: „będzie dobrze”. Wbijam kijki w ziemię i zaczynam rytuał podnoszenia kolan, jakbym próbował wejść po niewidzialnej drabinie.
Na zbiegach buty trzymają się błota jak kot zasłon, a ja lecę w dół tak płynnie, jakbym miał wbudowany gimbal
Później zaczyna się zabawa z pogodą. Najpierw ulewa, jakby ktoś na górze przewrócił basen, potem palące słońce piecze skórę niczym gorące żelazko, a chwilę później kolejna ulewa dla zachowania równowagi
Lewe kolano w pewnym momencie oznajmia, że pierniczy takie bieganie i wyjeżdża w Bieszczady
Na ostatnim punkcie atmosfera przypomina dożynki. Biegacze zamiast tańczyć walczą jednak z przewyższeniami
Na pół kilometra przed metą kibice zaczynają krzyczeć: – Dawaj, Zbyszek!
Odwracam się. Nikogo za mną nie ma.
– Zbyszek! Dawaj!
Skoro tyle serca wkładali w doping, szkoda było ich rozczarować. Na ostatnich metrach postanowiłem więc zostać Zbyszkiem
Przekraczam linię mety przy akompaniamencie okrzyków dla Zbyszka, a zaraz po finiszu nie interesuje mnie medal ani wynik.
Szukam tylko jednej rzeczy...
Suchych skarpetek
Po 63 kilometrach sędzia zakończył spotkanie, wręczył medal i można było uznać, że wynik jest korzystny
#zbuta #bieganie #biegiultra #biegigorskie

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Nie wiedziałem, że sen potrafi subtelnie obudzić. To, że ktoś ma koszmar i się nagle zrywa, to popularny motyw. A tu jestem w klasie w szkole czy na studiach, matematyka, jakieś odejmowanie na tablicy, ale aktualnie oglądamy na projektorze Ricka i Mortiego xd siedzę z jakimś gościem w ławce. Trwało to trochę czasu, bo sporą część odcinka pamiętam. Nagle czuję, że mnie delikatnie dwa razy kolega z ławki dźga długopisem w żebra. Chciałem się obrócić i zapytać, czego chce, ale nagle, ku mojemu zdziwieniu, no bo w końcu jestem na matmie, nagle się okazuje, że leżę na lewym boku, mam zamknięte oczy i cicho oddycham. Kurde, dziwna poza, chyba leżę. Parę sekund mi zajęło skumanie, że śpię, a właściwie spałem, bo mogę już otworzyć oczy. Otwieram i rzeczywiście, matma była snem.
Ciekawe doświadczenie.
#sny #sen
Zaloguj się aby komentować
Transportery to za⁎⁎⁎⁎ste samochody. Gdyby tylko diesle nie miały AdBlue, DPFów i były w V6 to były by to nad pojazdy. A tutaj ktoś nie tylko poszedł w pneumatykę ale i nie bał się szarpnąć na felgi. #vw #motoryzacja #uk

Zaloguj się aby komentować
Mini spot klasyczków. #motoryzacja #klasycznamotoryzacja





Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
21 916,15 + 10,15 = 21 926,30
Po lesie z Psem, 2 kółka i powrót do auta.
Zdecydowanie było mu za ciepło. Dwa razy zbaczaliśmy na bród żeby się schłodził.
Ale wybiegany, wracając jeszcze zahaczyliśmy o jezioro co by nanieść piasku do domu.
#psy
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, proszę wstawać, już jest rano!
#dziendobry


Zaloguj się aby komentować
321 161 + 16 = 321 177
Jestem dziś turbo dumnym tatą :3 młody dziś zrobił swój pierwszy rajd rowerowy, i fakt że 3/4 drogi to było typowe leśne podeszczowe błoto go nie złamał. Gość ledwie 4 lata skończył, a z rowera nie schodzi. Niby te 10km to dla niego taki spokojny dystans, bo robiliśmy już objazdówki po wioskach obok, ale trochę wątpiłem że da radę przez typ trasy. No ale w grupie raźniej, i po wszystkim zaczął marudzic że tak krótko xD
#rodzicielstwo
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Tak. To było wystarczające na osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
Łazik agencji NASA Perseverance po 1945 dniach pokonał na powierzchni Marsa dystans maratonu, czyli 42 kilometry i 195 metrów. Co prawda miało to miejsce trzy dni temu, ale doby nie rozciągnę. Obecnie licznik pokazuje 42,510 kilometrów pokonanego dystansu. Aktualna lokalizacja Perseverance: https://science.nasa.gov/mission/mars-2020-perseverance/location-map/ Jest to drugi łazik, który osiągnął taki dystans na powierzchni Marsa. Rekord dzierży łazik Opportunity, który pokonał 45,160 km do momentu utraty kontaktu w czerwcu 2018 roku. Sam łazik Opportunity był częścią programu Mars Exploration Rover, w skład którego wchodził także bliźniaczy...