#zdrowie

18
2566

Wyszedłem ze szpitala - było podejrzenie padaczki, bo jak upadłem to mnie ostro telepało, ale wyniki eeg, ani rezonans na to nie wskazują, tylko na eeg były delikatne szumy, ale to normalne po takim uderzeniu, łuk brwiowy pęknięty, czuję się dobrze, jak na to ile antybiotyków we mnie wlali.

Przez pół roku nie mogę prowadzić auta, ani obsługiwać niebezpiecznych narzędzi typu piły spalinowe itp.

W poniedziałek idę przedłużyć zwolnienie, a za trzy tygodnie badania kontrolne.


Dbajcie o siebie, ja jestem głupi, przyzwyczajony do pracy grubo ponad siły, do tego mało snu przez ostatnie kilka miesięcy i trochę nieprzewidzianych roszad życiowych, dały rezultat w postaci rozwalonego ryja.

Mam dopiero 39 lat, skończyłem 18.04, nie łamię się, umiem patrzeć na swój los z dystansu, jakby to dotyczyło kogoś innego, czasem mnie to gubi, ale w tej sytuacji pomaga mi to oszczędzić sporo strachu.

Idę na cmentarz pomedytować i wracam na chatę.

Bądźcie zdrowi


#szpital #zdrowie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś jest wielki dzień, po ponad dwóch latach cierpienia pozbyłem się aparatu z zębów

Teraz będę jadł jabłka, pistacje, steki, żuł gumę i w ogóle


#ortodoncja #zdrowie #prostujzebyzhejto

c0c71ebd-387a-4faf-99f4-a76b52abbaaf
radidadi userbar

@radidadi a czy musisz coś jeszcze nosić (no stałe albo wyjmowane), aby utrzymać efekty leczenia? Będziesz jeszcze chodzić do ortodonty?

Zaloguj się aby komentować

Upiekło się bez operacji, łuk brwiowy pęknięty mam, ale pan powiedział że nie leczy takich kozaków, z tak śmiesznymi dolegliwościami i mam wypierdalać na wojnę, a tak poważnie to powietrze mi się jeszcze zbiera wokół oka i nie mogę smarkać ani kichać, bo oko wyletnie.

Tyle dobrego że kość sama się zrośnie.

Jeszcze do okulisty na jakieś badania czekam i chyba wracam do szpitala pod obserwację

#szpital #zdrowie

Zaloguj się aby komentować

Aktualizacja, bo siedzę czekając na badania i się nudzę.


Izotek to gunwo, choć na pryszczuchy pomaga. Jednakowoż konsekwencje jakie wciąż odczuwam są słabe.

Cholesterror chyba już się unormował, jest w poprawnych granicach i może jeszcze trochę spadnie.

Za to na medycynie pracy wyszedł mi wywalony cukier na 125. Obstawiam święta i opędzenie pizzy na kolację, lekarz za to cukrzycę typu 2. Dostałem skierowanie na badania krwi z dwupunktową krzywą cukrową. Jeszcze godzina.


Poza tym wciąż sucho na skórze, a alergia dodaje od siebie wysuszenie dłoni. Jadąc na rowerze wypiaskowałem sobie usta, bo nie były niczym natłuszczone.

Z głową lepiej, ale to jeszcze nie to.


Chciałem leczyć jedną niedogodność, skończyłem badając się na kilka chorób i doktoryzując z interpretacji wyników.

#protip jeśli macie jakieś badania powtarzające się: spiszcie do excela wyniki i zróbcie wykres. Lekarze nie mają ich u siebie, a chociaż widać tendencję i można coś sensownego wywnioskować.


#izotek #zdrowie #leczenie

Zaloguj się aby komentować

10msc bez alkoholu. Nie jest to w zasadzie żadnym wyzwaniem, ale wciąż czekam aż się lepiej poczuję, bo różnicy zdrowotnie póki co nie widzę żadnej :P


#zdrowie #abstynencja #gownowpis

Ragnarokk userbar

@Ragnarokk wiesz kiedy przechodzi to indywidualnie, ale prawda jest niestety gorzkq, ze fajerwerkow nie ma się co spodziewac. Oczywiście patrzę dni masz przypływ energii, chce Ci się działać, doba ma wiecej godzin na tworzenie czegokolwiek, ale potem to się stabilizuje, robi się nudno. Natomiast trzeba popatrzeć na to w perspektywie dłuższego okresu, na pewno wyjdzie na plus dla watroby, serca, ukladu krwionosnego, całego organizmu, fizycznie jak i psychicznie odstawienie trucizny.

@Ragnarokk nie będzie fajerwerków. Te mogłyby się pojawić w krótkiej perspektywie, gdybyś nadużywał przez długi okres.


To co na pewno działa na plus, to tak jak pisze @nxo ograniczanie szansy na raka i inne śmieci. To na co sam zwracam uwagę to brak straconych dni w weekend, kiedy imprezy po trzydziestce kończyły się dniem rekonwalescencji. Ogólna higiena snu jest lepsza. Niektórzy podkreślają też lepszą stabilność w diecie.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejszy dzień był dla mnie czymś nowym. Odkryłem, że można obnażyć się przed innym mężczyzną i to ukraińskim...


Z faktu wieku (prawie 40) odwiedziłem proktologa. Tu nadmieniam, że był to facet, kiedyś byłem u kobiety. Zbadał mi to co trzeba i nie było to przyjemne. W skali bólu, to ostatnio wyrwałem sobie kawałek paznokcia. Było wtedy o wiele gorzej. Zabieg kontrolny w postaci włożenia kamery na max 10 cm. określam jako, nieprzyjemny, ale są gorsze rzeczy. W każdym razie. Lekarz (btw chirurg wojskowy, który okresowo jeździ na Ukrainę składać żołnierzy - tak dowiedziałem się z rozmowy), u mnie w mieście zajmuje się proktologią. Nie dziwię się bo 350 za wizytę - 20 minut...stawka zacna. Lekarz ten nie spowodował u mnie żadnego stresu. Zrobił co musiał i wydał diagnozę. Wystawiając dokument, który mogę pokazać innemu lekarzowi, gdy będę chciał leczyć się gdzie indziej.


Ogólnie Nic strasznego. Przy okazji doktorek był zdziwiony, że poprzednia lekarka nie wykonała anoskopii, czyli tej ni to kamery, ni to wizjera...czegoś co pozwoli widzieć co się dzieje i że palcem to można sobie tylko wywróżyć.

Przy tym pożartował (i tu dosłownie): "ja wiem, że to dziwne jak jeden facet wsadza innemu palce w d⁎⁎ę, ale proszę chwilę wytrzymać i ten andioskop, jest nie używany".

Zmierzam do tego, że czasem trzeba się przemóc i iść do lekarza.


Wcześniej wspomniałem, że byłem u kobiety....

Dwa dni miałem problemy z ruchem po jej badaniu. Dlatego też jutro mam wolne, bo spodziewałem się podobnego efektu. Tu nastąpiła zmiana. Nawet różowa mówi, że faceci w tych sprawach są delikatniejsi

A musiałem się całkowicie obnażyć (od pasa w dół) i zasiąść na takim łóżku ginekologicznym. Kur*wa przed facetem...


Najważniejsze, że nie mam jakiś symptomów nowotworu czy innego gówna...

Człowiek trochę szczęśliwszy


Konkluzja:

Panowie i Panie badajcie się, to nie są żarty...

#hejto40plus #lekarze #badania #zdrowie

Zaloguj się aby komentować

Co daje siłownia? Ano dużo.

Kiedyś nie byłbym w stanie przejechać 20km rowerem, dzisiaj zrobiłem na luzie 30.

Nie jestem profesjonalnym hejtokoksem, nie mam turbo diety (chociaż bardzo ją zmodyfikowałem), jeszcze wyrzucę alko i powinno być super.


Listopad 24 - 126kg

Kwiecien 25 - 106kg


Motywacja lvl2137

#sport #zdrowie #hejtokoksy #rower #bekazgrubasow

59835a96-3746-4dd1-8033-84c74261e106

Zaloguj się aby komentować

@Deykun aboslutnie nie jestem w temacie, ale zastanawiam się nad tym, czy sprowadzanie oczekiwanej długości życia do wyznacznika działania służby zdrowia to dobre rozwiązanie. Chyba, że nie takie jest przesłanie tego wykresu.

Zaloguj się aby komentować

Taka ciekawostka związana z moją operacja xD


Generalnie jestem na zasilku rehabilitacyjnym, który przysługuje mi tylko dlatego że mogłem przejsc operacja ktora pozwoli mi na powrót do całkowitej sprawnosci(inaczej dostal bym rente)


Jednak okazuje się że jak w jego trakcie skończyła mi się umowa w pracy(a tak bylo) to nie mam ubezpieczenia które obejmuje szpital, tylko podstawowa opieka


Wiec nie moge przejsc operacji, która jest jedynym kryterium pozwalającym mi pobierać zasilek xD


Tak wiec musiała moja mama iść do nfztu z podrobionym pelnomocnictwem i podpisac umowe na "dobrowolne ubezpieczenie" za ktore musze teraz zapłacić 780 zeta xD


Kocham ten kraj, jest wspanialy i nie ma w nim absurdow xD


Widok z balkonu u rodziców bo posty bez zdjec sa meh xD


#absurd #nfz #zus #zdrowie #szpital

ee3a1888-a59d-4e6b-a348-8f65bf9e53cb

Czyli zajebales się z ubezpieczeniem i Twoja operacja, rehabilitacja i zasiłek kosztowała Cię tylko 780 Zeta a nas resztę


Wydaje mi się, że powinieneś się cieszyć, że to jednak Polska. Ustało Ci ubezpieczenie bo wygasła Ci umowa o pracę i nic z tym nie zrobiłeś.

Zaloguj się aby komentować

I to jest dopiero ekonomiczne opakowanie xD


NAC czyli n-acetylocysteina, oczywiscie bartek zre 3g dziennie, wiec juz tak mniej ekonomiczne.


#hejtokoksy #zdrowie #dieta

b88f0b72-cc76-461c-a16f-c98dba0e7801

Zaloguj się aby komentować

Boli mnie cymbał od rana, wziąłem już 2 tabletki. Pierwsza to nie pamiętam druga to Apap i d⁎⁎a Jasio, nic nie pomogły. I jeszcze mam jakiś kaszelek :/


Chyba czas się zwijać


#zdrowie

Zaloguj się aby komentować

Panowie, badajcie testosteron.


Sporo tu ostatnio osobistych wpisów od ludzi dzielących się swoimi historiami, więc pozwolę sobie dorzucić kilka słów od siebie. Od 20. roku życia mieszkam w UK (obecnie mam 38 lat). Typowa historia imigranta: najpierw mieszkanie w pokoju z chłopakami, potem dołączyła do mnie dziewczyna (teraz żona) i wynajęliśmy coś razem. Rok później urodził się nasz syn, więc zamieniliśmy pokój na studio, potem na małe mieszkanie i tak dalej.


Pracowałem jak wół. Żona też. Ja na dzienne zmiany, ona na nocne – praktycznie się mijaliśmy. Do tego opieka nad dzieckiem i codzienna walka o lepsze jutro. Od początku zatrudniłem się w magazynie – najpierw robota fizyczna, potem praca w biurze. Po jakimś czasie przeszedłem do agencji rekrutacyjnej obsługującej ten magazyn, zaczynając jako supervisor i poznając tajniki prawa pracy w UK. Po dwóch latach zostałem managerem całego "konta" biznesowego. Brzmi może zabawnie, ale w rzeczywistości wyglądało to tak: 17 godzin na nogach, telefony o każdej porze dnia i nocy — "znajdź kogoś na zmianę", "dowiedz się, czemu nie przyszedł" itd.


W końcu zmieniłem pracę, przejmując zarządzanie innym magazynem. Miałem już wtedy kilka osób do pomocy, ale – ambitny jak zawsze – wychodziłem z założenia: "najlepiej będzie, jak zrobię to sam". W nowym miejscu nie miałem już tylko jednego klienta, a dziesiątki. Często poświęcałem noce, by wszystko działało, jak należy. To właśnie wtedy pierwszy raz poczułem coś dziwnego: jadąc autostradą, przez chwilę bardzo intensywnie "zachciało" mi się skręcić przez barierki. Tzw. "call of the void". Takie epizody zaczęły się powtarzać coraz częściej. Robiłem się coraz bardziej nerwowy, irytowało mnie dosłownie wszystko. Pozwoliłem, żeby trwało to latami, niszcząc powoli każdy aspekt mojego życia — od małżeństwa po relację z dzieckiem. Żona wspierała mnie, jak mogła, ale podejrzewam, że ciężko było pomóc komuś, kto sam nie wiedział, co go właściwie wkurza i co mu dolega.


Dusiłem się w pracy i codzienności. Za każdym razem, kiedy myślałem o zmianie, nachodziła mnie fala beznadziei: "Przecież jest całkiem nieźle. Jak coś zmienię, na pewno wszystko zepsuję." Przypadkiem natrafiłem w internecie na informacje o testosterone replacement therapy. Przeczytałem, że niski poziom testosteronu może prowadzić do spadku nastroju, depresji, utraty pewności siebie, problemów z koncentracją, rozdrażnienia, spadku libido i kłopotów ze snem (co ciekawe — teraz śpię równo 6 godzin i ani minuty więcej). Od pracy biurowej zaczynałem też coraz bardziej "puchnąć" — siłownia nie pomagała: mięśnie nie rosły, tłuszcz nie schodził.


Zadzwoniłem do kliniki. Po kilku dniach miałem konsultację z lekarzem. Facet pytaniami trafił dokładnie w każde moje doświadczenie z ostatnich kilku lat. Rozmawialiśmy prawie dwie godziny. Niedługo później otrzymałem zestaw do pobrania krwi i adres najbliższej kliniki. Po tygodniu lekarz oddzwonił: mój organizm praktycznie przestał produkować testosteron. Kwalifikowałem się na terapię.


Pamiętam ten pierwszy zastrzyk. Szok psychiczno-fizyczny był tak ogromny, że nie spałem 36 godzin, a uśmiech nie schodził mi z twarzy. Potem wszystko się ustabilizowało i w ciągu kilku miesięcy zacząłem zauważać zmiany: smak, węch, sposób wysławiania się, pewność siebie — wszystko było inne. Jakby wszystko powoli się prostowało i wracało do normy. Praktycznie z miejsca rzuciłem picie i palenie — bez żadnych sentymentów, wracania na chwilę, jeszcze jednego piwka czy ostatniego papieroska. Obudziłem się, zobaczyłem trzy piwa w lodówce "na po pracy", wyjebałem je do kosza razem z fajkami i nie obejrzałem się za siebie.


Po sześciu miesiącach terapii obudziłem się pewnego dnia z myślą: "Nienawidzę Londynu." Włączyłem komputer i zacząłem szukać dwóch rzeczy: nowego domu daleko od Londynu i nowej pracy. Żona chwilę protestowała, ale po pół roku mojej "nowej wersji" przyzwyczaiła się i oddała mi stery. Trzy tygodnie później przeprowadziliśmy się do Newcastle. Zacząłem pracę w firmie inżynieryjnej jako Business Development Executive – praca głównie zdalna, ale z częstymi wyjazdami na eventy, spotkania itd. Wkrótce kupiliśmy dom.


Dwa lata później zmieniłem pracę ponownie. Dziś czuję, jakbym każdego dnia odkrywał nowe pokłady energii i pewności siebie. Kiedyś nie wyobrażałem sobie opuszczenia UK (byłem totalnym domatorem). Dziś latam po Europie i Tajwanie, dbając przy tym, by jak najwięcej czasu spędzać z rodziną. A siłownia? Zakochałem się w dopaminie.


Dlatego: Panowie, jeśli czujecie, że coś jest nie tak — a kiedyś było dobrze — proszę Was: zbadajcie krew. Niektóre rozwiązania są prostsze, niż myślicie!


#zdrowie #depresja #psychika #psychologia

Wy serio czujecie jakąś euforię jak ćwiczycie?? Nigdy tego nie rozumiałem, u mnie raczej wręcz przeciwnie, czuję się jak kupa gówna jak ćwiczę. Testosteron raz badałem i był dobry.

Zaloguj się aby komentować

Komunikat GIS ws. kubków: Główny Inspektorat Sanitarny podaje w komunikacie na swojej stronie internetowej, że " w wyniku kontroli urzędowej Państwowej Inspekcji Sanitarnej stwierdzono wysoką migrację ołowiu i kadmu z obszaru obrzeża kubka szklanego".


"Istotne zagrożenie dla życia": GIS dodaje, że "zgodnie z oceną ryzyka ekspertów Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH - Państwowego Instytutu Badawczego migracja z przedmiotowych kubków zarówno ołowiu i kadmu stanowi istotne zagrożenie dla życia człowieka"

#zdrowie #wiadomoscipolska

5ba7cfd7-0c2e-4a4b-9880-66cf18274b8c
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować