#ankieta #farmacja #nauka #biologia #chemia #medycyna #zdrowie
Pytam z ciekawości. Jestem szczupły.
#ankieta #farmacja #nauka #biologia #chemia #medycyna #zdrowie
Pytam z ciekawości. Jestem szczupły.
Zaloguj się aby komentować
O! widzicie? Mówicie ze sie nie da, a jednak się da.
Nie wiem który z nich jest w ciąży, bo nie widać, ale może przy ciąży analnej nie ma brzucha z przodu tylko tyłek rośnie.
Nie mam bladego pojęcia kim są i czym jest Pentatonix ale po porodzie analnym pewnie będa bardzo sławni.
ps. Ciekawe czy przed takim porodem robi się lewatywę.
#ciaza #lgbt #porod #onet #biologia #heheszki #macierzynstwo

@mannoroth a wiesz że tak można?
Jakby się jakaś bardzo uparła to invitro zrobiło by swoje.
Także ja wiem.. moze w tamtych czasach ci co to im tam piramidy budowali, czyli te szaraki, jaszczury czy inne ludostwory posiadały ichniejszą technologię magiczną, niczym jakieś czarodzieje od Pottera albo StarTreka i teleportowali nasienie z miejsca w miejsce.
Mówię ci... TAK BYŁO
Pamiętacie jak szeregowi zapytali Kapitana Bombę co by powiedział jakby jego siora robiła coś kosmitom? Zacytowałbym, ale nie wiem czy nie zostanę nazwany prawakiem;)
Pytanie na poważnie. Może jakiś ciemny jestem i nie zauważyłem tego do tej pory na hejto.
Reakcja wszystkich wynika z tego, że kogoś po prawej stronie piecze że dzieją się takie rzeczy, czy z tego jak to zrobił?
Zaloguj się aby komentować
no tak żem właśnie podejrzewał
#ciekawostki #biologia


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
801 + 1 = 802
Tytuł: Bestie, które żyły przed nami. Nowa historia pochodzenia i ewolucji ssaków
Autor:Elsa Panciroli
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: papierowa
Liczba stron: 416
Ocena: 6/10
"Bestie, które żyły przed nami" to książka popularnonaukowa prezentująca ewolucję ssaków. Głównym celem książki było obalenie mitu, że ssaki rozwinęły się dopiero po katastrofie sprzed 66 mln lat, która zmiotła z Ziemi dinozaury. Autorka zwraca uwagę, że ssaki pojawiły się na Ziemi już 300 mln lat temu, a co za tym idzie ich historia jest o wiele dłuższa i bardziej złożona, ale w gruncie rzeczy nieznana przez powszechną fascynację dinozaurami, którzy je przyćmili.
Książka była niezła, ale autorka zbyt często popada w dygresje, za dużo opowiada o sobie oraz wplata swoje poglądy do książki (trzecią uwagę odnotowuje tylko z kronikarskiego obowiązku, sam pisząc na tagu recenzje wplatam swoje poglądy, wobec czego nie chcąc wyjść na hipokrytę drugi zarzut wobec autorki uważam za niebyły). Jest trochę zdjęć przedstawiających szczątki ssaków, wykopaliska oraz wykopaliska, ale są wrzucone na odczepnego do wkładki wewnętrznej. Powinny być rozłożone w odpowiednich miejscach książki, by zdjęcie pokrywało się z rozdziałem.
Wydaje mi się, że najbardziej interesującym dla czytelnika będzie rozdział poświęcony wieloguzkowcom (ssaki wielkości gryzoni, ale prawdopodobnie jajorodne. Badania nad wieloguzkowcami opierają się przede wszystkim na badaniach Zofii Kielan-Jaworowskiej, która zdaniem autorki książki "nadała kształt naszej wiedzy o mezozoicznych ssakach i wprowadziła ją w XXI wiek". Przyznać się, kto z was znał wcześniej Kielan-Jaworowską? Wstyd mi, że o tak wybitnej paleobiolog dowiedziałem się dopiero od brytyjskiej autorki. Wstyd dla Polski, że w czasach, gdy wszyscy ględzą o roli kobiet w historii, herstoria u nas stanowi tylko i wyłącznie modę, a książki poświęcone historii kobiet są po prostu literacką makulaturą. Tu zaś mamy naukowiec szanowaną na całym świecie, która w Polsce jest znana tylko w środowisku naukowym.
Prywatny licznik: 16/50
#bookmeter #biologia #bapitankombaczyta #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować

Bakteriofagi, czyli wirusy infekujące bakterie, posługują się znacznie bogatszym zestawem narzędzi niż dotąd sądzono. Badacze z MCB UJ odkryli białka fagów, które w nieznany dotąd sposób potrafią pokonać pancerz ochronny bakterii i zniszczyć ją. Każdy taki mechanizm to potencjalnie nowe narzędzie...
Charakterystyczny zapach po deszczu to "petrichor".
Zjawisko opisano naukowo dopiero w latach 60. Podczas suszy rośliny wydzielają oleje, które wchłania gleba.
Gdy zaczyna padać, oleje te uwalniają się do powietrza razem z geosminą - substancją produkowaną przez bakterie w ziemi. I właśnie to tworzy ten zapach.
Gdy krople deszczu uderzają o ziemię, powstają mikroskopijne pęcherzyki, które wyrzucają do powietrza cząsteczki zapachu.
Najbardziej czuć go przy lekkim deszczu.
#ciekawostki #natura #przyroda #biologia

Zapach po wiosennym deszczu, znany jako petrichor, ma podłoże biologiczne, a za jego intensywność odpowiadają bakterie żyjące w glebie.
Oto szczegółowe wyjaśnienie:
Bakterie Streptomyces (Promieniowce): Głównymi sprawcami tego zapachu są bakterie z rzędu promieniowców (Actinomycetales), a konkretnie rodzaj Streptomyces. Bakterie te żyją w zdrowej, wilgotnej glebie.
Produkcja Geosminy: Gdy jest sucho, bakterie te wytwarzają zarodniki, a jako produkt uboczny ich metabolizmu powstaje związek chemiczny o nazwie geosmina.
Mechanizm uwalniania: Kiedy po suchym okresie spada deszcz, krople uderzają o ziemię i uwalniają geosminę z gleby do powietrza w postaci aerozolu. Wiatr przenosi ten związek, który jest bardzo intensywny i wyczuwalny dla człowieka nawet w niewielkich stężeniach.
Intensywność wiosną: Wiosną zapach jest szczególnie silny, ponieważ gleba nagrzewa się, a bakterie są aktywne, zwłaszcza jeśli deszcz następuje po dłuższym okresie suszy.
Zaloguj się aby komentować

Japońscy badacze przez 20 lat klonowali myszy z materiału genetycznego jednej samicy. Przez długi czas zwierzęta wyglądały zdrowo, ale w ich DNA stopniowo narastały mutacje. Ostatecznie 58. pokolenie nie przeżyło nawet doby. Wyniki wskazują, że u ssaków klonowanie nie może zastąpić rozmnażania...
593 + 1 = 594
Tytuł: Neandertalczyk odkryty na nowo
Autor: Dimitra Papagianni, Michael A. Morse
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: papierowa
ISBN: 9788382951127
Liczba stron: 240
Ocena: 6/10
Ta popularnonaukowa książka miała za zadanie na nowo opisać neandertalczyka, zgodnie z najnowszymi odkryciami naukowymi, których w przeciągu kilku, kilkunastu lat dokonały takiego zamieszania, jakiego teraz dokonują najnowsze modele sztucznej inteligencji w informatyce. To że neandertalczyk wcale nie był prymitywnym dzikusem o twarzy Rona Perlmana wiedziano (a przynajmniej przypuszczano) najpóźniej na pocz. lat 90. XX. Przez ostatnie lata wyszło jednak na to, że neandertalczycy byli o wiele bardziej zaawansowanym gatunkiem i w zasadzie pod względem zachowań nieszczególnie różnili się od nas homo sapiens, chociażby także chowali swoich zmarłych, dbali o chorych, posługiwali się mową oraz łowili ryby. Nie byli dzikusami spożywającymi na co dzień mięso ludzkie, nie mieli większych oporów współżyć z homo sapiens, w miarę radzili sobie na świecie. Otwartą kwestią zostaje znajomość muzyki, tu naukowcy się spierają.
Książka składa się z siedmiu rozdziałów: wstępu krytycznie odnoszącego się do stereotypowego postrzegania neandertalczyków, dwóch rozdziałów przedstawiających ewolucję gatunków człowieka, trzech kolejnych poświęconych stricte neandertalczykom (pojawienie się na świecie, kontakty z homo sapiens, tajemnicze wyginięcie) i wreszcie ostatniego, stanowiącego komentarz do ważniejszych dzieł kultury, w których pojawiają się neandertalczycy.
Koncept książki jak najbardziej jest dobry, tylko postęp w badaniach okazuje się być tak duży, że książka zaczęła się dezaktualizować krótko po wydaniu (chociażby pojawiła się hipoteza, że geny odziedziczone po neandertalczykach mogą mieć wpływ na zdolności poznawcze homo sapiens i odpowiadać za autyzm - kto jest zainteresowany odsyłam do polskiego wydania "Scientific American" z kwietnia 2025, mogę podesłać zdjęcia artykułu). Nic tylko czekać na kolejne artykuły z najnowszymi badaniami. Jestem prostym chłopakiem po historii, nie antropogenezie, więc nie zdołam odczuć, że nie jestem nie na bieżąco. Wystarczy mi raz na jakiś czas przeczytanie dobrej popularnonaukowej książki, która uporządkuje i uzupełni dany temat w stopniu podstawowym.
Prywatny licznik: 11/50
#bookmeter #bapitankombaczyta #biologia

Zaloguj się aby komentować

Młode foki przez pierwsze tygodnie życia potrafią przybierać nawet 2,5 kg dziennie, żywiąc się niezwykle tłustym mlekiem matki – powiedziała PAP dr Iwona Pawliczka, biolożka morza ze Stacji Morskiej im. prof. Krzysztofa Skóry Uniwersytetu Gdańskiego w Helu. W Stacji Morskiej im. prof. Krzysztofa...
"Samiec Wlodzimierus Progressivus w okresie godowym porzuca bezpieczny kamuflaż gabinetowy na rzecz barw ostrzegawczych, by zająć dominującą pozycję na sejmowej gałęzi. Tu w pełnej krasie dumnie prezentuje swoje ubarwienie, podczas gdy samica w stonowanych barwach zlewa się z otoczeniem gmachu sejmowego. Inne samce z gatunku Dextrae Conservativae obserwują go z niepokojem z pobliskich zarośli." - czytała Krystyna Czubówna
#heheszki #biologia #polityka #ptaki #memy #humorobrazkowy

Zaloguj się aby komentować

W okresie godowym rysie opuszczają swój stały teren. Wyruszają w ryzykowne, kilkudniowe wyprawy w poszukiwaniu partnera. Międzynarodowy zespół badaczy z udziałem naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego przeanalizował dane GPS obejmujące 125 osobników z ośmiu populacji europejskich. Badania...

Naukowcy odkryli niezwykłą zdolność, którą posiadają królowe trzmiela zwyczajnego. Mogą one przetrwać zanurzenie w wodzie przez aż siedem dni, oddychając pod powierzchnią. Odkrycie to stanowi przełom w zrozumieniu mechanizmów adaptacyjnych owadów i może mieć znaczenie dla ochrony populacji tych...
Ech szury nigdy się nie nauczą tej sztuczki.
#bekazszurow #biologia


Zaloguj się aby komentować
algorytmiczna botanika idzie do przodu. Na screenie "drzewka" wygenerowane za pomocą "stochastycznych L-systemów". Strona 28 z książki którą linkowałem ostatnio.
#programowanie #ciekawostki #nauka #biologia #rosliny #hobby #tworczoscwlasna

@wombatDaiquiri Pamiętam jak uczyłem się programować to mega mnie bawiły podobne rzeczy i też implementowałem różne algorytmy ręcznie w Pythonie i potem je wizualizowałem. Testowałem czasy przebiegów, optymalizowałem itp. Kiedyś mnie to bawiło. Teraz po tych wszystkich godzinach spędzonych na CRUDach i debugowaniu JSa to mi się już nie chce xD.
Ale żeby nie było to nie jestem jak koledzy wyżej bo w '86 to mnie nawet w planach nie było bo rodzice się jeszcze nie znali xD.
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio mnie zainteresował temat symulacji rozwoju roślin i znalazłem bardzo fajna książkę na ten temat więc się z Wami podzielę: https://algorithmicbotany.org/papers/abop/abop.pdf
Jak będę miał efekty implementacji to oczywiście również wrzucę, póki co opanowałem dodawanie pionowych segmentów gałęzi, czyli bardziej walka z silnikiem niż algorytmami.
Teraz pora na symulowanie żółwia i wrzucenie kilku sekwencji z książki do odtworzenia, żeby coś ciekawego się na ekranie pojawiło. Kto w logo programował ten wie ocb #pdk
#programowanie #ciekawostki #nauka #biologia #rosliny #hobby
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
197 + 1 = 198
Tytuł: Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat
Autor: Juan Luis Arsuaga
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Znak
Format: papierowa
ISBN: 9788324060214
Liczba stron: 600
Ocena: 7/10
Przygodę z książkami Arsuagi rozpocząłem od tej książki i... tą książką skończyłem ten cykl, czytając ją na raty. No ale wczoraj późnym wieczorem się udało. Nie będę rozpisywać się za bardzo nad zaletami, książka pod względem merytorycznym niczym nie ustępuje "Ciału. Arcydzieło siedmiu milionów lat ewolucji" (recenzja) czy też "Życiu i śmierci. Wielkiej księdze pytań" (recenzja). W porównaniu do "Ciała" nie ma porównań anatomii ludzkiej do sztuki. Ot czysta książka popularnonaukowa o powstawaniu życia na Ziemi i człowieka, z dołączonymi opiniami światowych ewolucjonistów i komentarzami autora, po czyjej stronie się opowiada. Jeśli ktoś szuka tutaj całych rozdziałów o dinozaurach to się rozczaruje, autor większą część książki traktuje o człowieku. Książka warta polecenia osobom interesującym się biologią oraz wszystkim, którzy mają ochotę spalić na stosie wszystkich kreacjonistów i innych przeciwników nauki.
Jak poprzednio parę ciekawostek z notatek, które robiłem sobie podczas lektury:
* XX-wiecznym chadem wśród paleontologów był George Gaylord Simpson, który jednym tekstem zgasił tysiące naukowców zastanawiających się, jacy będą kosmici. Simpson stwierdził, że liczba czynników, które z pierwszej komórki ewoluowały do postaci człowieka jest tak wielka, że prawdopodobieństwo wystąpienia zielonych ludzików jest w zasadzie zerowa;
* mamy trzy typy ssaków: torbacze, łożyskowce i stekowce (znoszące jaja). Niby to wiedza na poziomie gimnazjum, ale zapomniałem o istnieniu dziobaków;
* badania potwierdziły, że człowiek jest w stanie znieść o wiele większy ból fizyczny dla kibiców swojej drużyny niż kibiców drużyny przeciwnej [tu autor ugryzł się w język i wyciąg dygresję o Karolu Nawrockim]
* biomasa ssaków rozkłada się z grubsza następująco: 36% ludzie, 60% zwierzęta domowe, w większości świnie i bydło, 4% pozostałe ssaki. Biomasa ptaków domowych (kury, gęsi, kaczki) stanowi trzykrotność biomasy ptaków dzikich. Spośród biomasy wszystkich zwierząt stawonogi stanowią jej połowę. Ludzie i zwierzęta hodowlane - 8%;
* przez lata uczono w szkołach, że lewa półkula mózgu odpowiada za nauki ścisłe, a prawa za artystyczne. Później ten pogląd wycofano. A według najnowszych badań podział na półkulę ścisłą i kreatywną w zasadzie istnieje tylko nie jest, nomen omen, ścisły i obie półkule mogą w pojedynczych polach wykonywać zadania domyśłnie przypisywane drugiej.
#bookmeter #biologia #ksiazki #bapitankombaczyta #czytajzhejto
Prywatny licznik: 5/50

Zaloguj się aby komentować
Panda wielka
Wszystkie Pandy należą do Chin. Wypożyczenie jej do swojego ogrodu zoologicznego to koszt 1 mln $ rocznie. Urodzone pandy poza granicami Chin, również do nich należą. Do kosztów dochodzi jeszcze stworzenie wyspecjalizowanego wybiegu pod nie oraz zapewnienie wyżywienia. W Polsce nie znajdziemy ani jednej Pandy Wielkiej. W samej Europie znajduje się ich kilkanaście.
Mimo tego, że jest to zwierzę drapieżne (a przynajmniej jego uklad pokarmowy jest przystosowany do jedzenia mięsa) to 95% ich obecnej diety to bambus. Spożywają ok 40 kg bambusa dziennie, z czego przyswajane jest około 25%. Zdarza im się spożywać gryzonie.
Jeszcze nie miałam okazji, ale bardzo bym chciała ją zobaczyć na żywo 😃
#zwierzaczki #ciekawostki #biologia #nauka #przyroda #zwierzeta

Zaloguj się aby komentować
176 + 1 = 177
Tytuł: Ciało. Arcydzieło siedmiu milionów lat ewolucji
Autor: Juan Luis Arsuaga
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Znak
Format: papierowa
ISBN: 9788324069019
Liczba stron: 624
Ocena: 8/10
Miałem dokończyć "Życie. Fascynującą podróż (...)", ale biblioteka domagała się zwrotu tej książki, bo zrobiła się rezerwacja i trzeba było zmienić kolejność książek.
Książka stanowi opowieść o ewolucji i roli poszczególnych fragmentów naszego ciała, od stóp do głowy. Widać ogromną wiedzę i fascynację tematem przez autora, który bardzo ciekawie tłumaczy powstawanie i działanie poszczególnych elementów ciała, porównuje je z anatomią innych naczelnych. Takie "Było sobie życie", ale adresowane już dla dorosłych. Arsuaga interesuje się również sztuką. Często opisując dane zagadnienie stosuje porównanie do dzieł sztuk (głównie z bliskiego mu madryckiego Prado).
Szkoda tylko, że książkę musiałem czytać w pośpiechu, właśnie przez rezerwację. Starałem się robić notatki z co ważniejszymi i ciekawszymi informacjami, ale mając kilka dostępnych dni niezbyt dobrze to wyszło
Parę ciekawostek, które sobie zanotowałem:
* naczelne wyróżniają się od ssaków m.in . tym, że zamiast pazurów mają paznokcie;
* najdłuższy mięsień w ciele to mięsień krawiecki;
* mózg noworodka jest większy od mózgu dorosłego szympansa;
* penis jest średnio dłuższy o jedną trzecią od wymiaru pochwy (nieironicznie takie informacje powinny być uczone na poziomie szkoły, bo potem dzieciaki uczą się o wymiarach z porno i mają kompleksy...);
* homo sapiens i neandertalczyk ważyli średnio tyle samo, ale neandertalczyk miał masywniejsze kości i był nieco niższy, przez co w oczach współczesnych może wydawać się wyraźnie grubszy, choć oba gatunki mogły mieć zbliżoną dietę;
* tu ciekawostka ode mnie: w renesansowym Rzymie sekcje zwłok były z trudem tolerowane. Nie karano za nie, ale Leonardo da Vinci i Michał Anioł mieli z tego powodu nieprzyjemności. Uzupełnienie od Arsuagi: w XVII-wiecznej Holandii sekcje zwłok były popularną rozrywką, która była dostępna dla każdego, kto wcześniej uiścił opłatę.
Prywatny licznik: 2/50
#bookmeter #biologia #medycyna #ksiazki #bapitankombaczyta #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować