Zaloguj się aby komentować

Niemiecki anatom Gunther von Hagens, wynalazca metody konserwacji ludzkich ciał po śmierci i twórca kontrowersyjnej wystawy Body Worlds, zmarł 24 lipca w wieku 81 lat. Chorował na Parkinsona. O jego śmierci poinformowała rodzina i Instytut Plastynacji w Heidelbergu. Gunther von Hagens w latach 70....

Burmistrz Berlina Kai Wegner poinformował w poniedziałek, że kobieta, która zginęła w sobotę w wyniku ataku na uczestników Parady Równości w Berlinie, to obywatelka Polski - przekazała agencja dpa. Według Wegnera kobieta przebywała w mieście wraz z córką i padła ofiarą zamachu...
Nie wiem, jakoś ostatnio informacje o jakichś wypadkach i śmierciach walą mnie po łbie mocniej niż wcześniej.
Ostatnio czytałem, że mama wioząca dwójkę dzieci w fotelikach rowerowych została potrącona i trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami ciała. Dwa dni spać nie mogłem. Jedziesz sobie, dzieciaki się uśmiechają, opowiadają o czymś, nagle bam, ciemno, koniec dotychczasowego życia, walka o powrót do zdrowia. Ułamek sekundy, czyjeś zagapienie się.
Wyskoczył mi na linkedin dziś post jakiegoś gościa, który informował o śmierci syna po długiej chorobie. Chłopak dwadzieścia kilka lat, dwa lata temu brał ślub, całe życie przed sobą. Koniec. Młoda dziewczyna dwa lata temu tańczyła na ślubie, dziś jest wdową, miała sobie układać życie, teraz będzie je zbierać do kupy. Pewnie będzie to za mną chodzić kilka dni znów.
Jedno z moich najgorszych wspomnień to śmiertelny wypadek mojego sąsiada, jak miałem 16 lat. Grałem sobie na gitarze, byłem sam w domu, zimowy wieczór, nagle dzwonek do drzwi, i to nie zwykły, a ciągly, dobijający się. Otwieram, a tam sąsiadka, biała jak ściana, wzrok jakby ponad wszystkim i mówi, że przyjechali jacyś ludzie i mówią, że jej mąż nie żyje i ona musi z nimi jechać. Mówię jej, że na pewno wszystko ok, że jakaś pomyłka, ale gość stojący w jej domu kręci głową, że nie. Ona poszła się pakować, a gość mi mówi, że spadł z rusztowania z 20 metrów, trup na miejscu. Jeden z najlepszych ludzi, jakich znałem. Zostałem w domu u sąsiadki, żeby się zająć ich trzylatką, która zaczepiała wesoło ludzi. Puściłem jej Lilo i Stitcha i do dziś nie mogę patrzeć na tę bajkę, bo mi się kojarzy z tym dniem. Młoda co chwile pyta gdzie mama i tata i kiedy będą. Co ja jej miałem powiedzieć? Rozryczałem się jak wróciłem do domu, chyba z godzinę płakałem. Taki równy gość, a własna córka go nie pamięta, nie ma koncepcji o tym jakim był super gościem, jak był szanowany wśród sąsiadów. Do dziś, jak o tym myślę, to robi mi się przepotwornie smutno.
Nie mogę, jakoś mocno mnie rozbija takie coś. Śmierć osoby w podeszłym wieku jest naturalna, każdy się jej w jakiś sposób spodziewa, nie uznaje jej za coś aż tak szokującego. Smutne? Owszem, ale naturalne. Ale niezawiniona własną głupotą śmierć młodej osoby, a już zwłaszcza dziecka, siedzi we mnie nawet jeśli to ktoś dla mnie obcy.
#przemyslenia #smierc #gorzkiezale
@Maciek Ta historia mi przypomniała, jak byłem u sąsiada, dwójka małych dzieci i staliśmy na balkonie. A z dołu inni sąsiedzi zaczęli rzucać frisby do góry, tuż przed nami. I on odruchowo przechylił się przez barierkę, żeby je złapać.
Spadłby niechybnie na dół, gdybym go nie przytrzymał. Moment głupoty i by osierocił dzieciaki. Albo jeździł na wózku inwalidzkim do końca życia.
Zaloguj się aby komentować
W 1678 roku ludzie byli poważni - nikt nie prowadził auta pod wpływem alkoholu. Co poszło nie tak?
#suchar #heheszki #polskiedrogi #wypadki #alkohol #samochody #smierc

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Co za po⁎⁎⁎⁎na akcja...
Zaraz po operacji piszę do żony że wszystko Ok, chwilę potem dzwonię i słyszę że płacze.
"Nie no spokojnie, pisałem że wszystko ok, lepiej niż myślałem"
"Nie o to chodzi, wujek X zmarł".
Co się stanęło: Akurat jak byłem operowany wujek pojechał odebrać psa od córki.
Zaparkował, otworzył drzwi, wystawił nogę z auta....
Sąsiadka idącą po zakupy widziała jak wysiada.
Wraca, a wujek nadal w tej samej pozycji, siedzi w fotelu, noga wystawiona...
Od razu zadzwoniła po pogotowie. Zgon na miejscu, zawał na 99%, stwierdził mi lekarz z którym tu sobie pogadałem.
Z jednej strony, prosta szybka śmierć, zero bólu, daj tak Boże każdemu, z drugiej - porypane no, jakby ktoś wtyczkę wyciągną jak w tej scenie w Matrixie.
#smierc #hejto80plus #wtf #zawal #mementomori


Kolega opowiadał o przypadku swojego taty. Wrócił z podwórka tak kilkanaście minut przed godziną 17. Wszedł do łazienki wziął prysznic, wyszedł z łazienki, przebrał się w świeże ubranie, poszedł do salonu włączył tv.
Żona do niego z kuchni mówi "a co ty tak dziś wcześnie przyleciałeś..." (w sensie, że już na podwórku nic tam nie pracuje, zawsze się krzątał do wieczora) nie odezwał się nic, słyszała jak pogłaśnia trochę tv, zaczynał się "teleexpres"... Ona coś tam przygotowywała do jedzenia. Po paru minutach dosłownie pyta "chcesz herbaty, albo kawy bo wodę wstawiam..." cisza. Powtórzyła trochę głośniej "słyszysz kawę chcesz albo herbatę?" cisza... Weszła do pokoju a mąż śpi w fotelu (jeszcze ciepły, ale już snem wiecznym) z pilotem tv na kolanie.
Próba obudzenia, jedna druga a gość wiotki, telefon, pogotowie, mąż zasłabł, szybko pomocy... Koniec pozioma linia ciągła....
Później dopiero za jakiś czas jak to rozkminiali to poskładali dwa dziwne zachowania, że dzialo się już coś złego, dziwnego wtedy. Nie odebrał komórki jakieś pół godziny wcześniej od syna, też nie oddzwonił, a nie robił nic takiego żeby nie usłyszeć, drugie to, że nic się nie odezwał do żony jak do niego mówiła a też nie było możliwości żeby nie usłyszał co też było sytuacją nienaturalną.
Zaloguj się aby komentować

Oliver Tree, jeden z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów młodego pokolenia, znany z hitów "Life goes on" i "Miss you", zginął w wieku 32 lat. Artysta był jedną z sześciu ofiar śmiertelnych katastrofy śmigłowca, do której doszło w niedzielę w brazylijskim Recreio dos...

44-letnia mieszkanka Indonezji zginęła po tym, jak zaatakował ją gigantyczny wąż. Zwierzę częściowo zjadło swoją ofiarę. Mąż kobiety znalazł gada i go zabił. Horror rozegrał się na indonezyjskiej wyspie Taliabu. 44-letnia Elisabet Yamalu wyszła z domu ok. godz. 15.30, aby zagonić należące do jej...

Polska aktywistka Monika Silva Koniuszek została znaleziona martwa w swoim domu w miejscowości Montanita w prowincji Santa Elena na zachodzie Ekwadoru - podały lokalne media. Kobieta była znana z nagłaśniania domniemanych nieprawidłowości w administracji publicznej. Na wiadomość o śmierci Silvy...
Sieeeeeemaaa! Ostatnio wrzuciłem tu zdjęcie swojego największego przyjęciela. Kota. Bubu
Niestety odszedł. Nie umiałem sobie poradzić z jego stratą, dlatego napisałem opowiadanie. Wrzucam je tu, bo jest tu wielu właścicieli futrzaków i może to nakieruje ich jak do nich podchodzić. Jest to krótka historia miłości i przyjaźni. Napisałem to, żeby to wyrzucić z siebie. Lepiej mi...
https://www.szybkiplik.pl/n76UHafiJU
#feels #przyjaciel #smierc

Zaloguj się aby komentować
Czas zrobił swoje i dziś pożegnałem swojego najwierniejszego przyjaciela. Był ze mną 15 lat
#feels #pozegnanie #smierc

Zaloguj się aby komentować
Najgorszy dzień ever. Wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu, że nadejdzie ta chwila, gdy będzie trzeba podjąć decyzję jak zacznie się męczyć, ale wcale nie było przez to łatwiej. Ognik dziś wyruszył w ostatnią podróż, a ja z żoną jesteśmy załamani, że go nie ma. I że wróciliśmy bez niego.
#zwierzaczki #koty #smierc

Zaloguj się aby komentować
Od wielu wielu lat mam do tej kobiety niesamowity sentyment. Są piosenki które bawią ale ta gdzieś pokazuje te bardziej kobieca i krucha cześć Pani Czesławy
https://youtu.be/jTMJesfFNo4?is=n-gVxZH9dKMbTark
#aktorka #smierc
Zaloguj się aby komentować
#smierc #aktorki #stanislawacelinska
https://www.youtube.com/watch?v=5jdBcD_bkCU

Pierwszy raz widziałem linkowany materiał, hmm, a nie może zabraknąć Uśmiechnij się! Które uczyniło ją nieśmiertelną https://youtu.be/khCm7xfiqiU?is=vMEHhSCEC29Umkf1
Zaloguj się aby komentować
Płacze jak dziecko. Dziś rano dostałem informację, że zmarł brat mojego przyjaciela. Przegrał z choroba. Nie byłem z nim blisko, to był dziwny chłopak który ciągle pakował się w kłopoty. Zrobił mi trzy średniej jakości tatuaże, które planowałem albo usunąć, albo zrobić covery.
Teraz już wiem, że zostaną na mojej skórze na zawsze.
Piotrek, byłeś niezłym wariatem. Nigdy o Tobie nie zapomnę.
Był ledwo 5 lat starszy ode mnie.
#depresja #smierc #zaloba
Zaloguj się aby komentować
Czy doświadczyliście ciężkich do wyjaśnienia logicznie zdarzeń związanych ze śmiercią swoich bliskich? Takich o których można powiedzieć, że były czymś więcej niż przypadkiem?
#kiciochpyta #zycieismierc #paranormalne #smierc
@Minoretta ja nie ale moja matka ma jakieś właściwości paranormalne.
Gdy babcia była w ciężkim stanie w szpitalu to w sobotę rano matce przyśniło się, że przyjechala w odwiedziny do szpitala do babci. We śnie babcia nie leżała tylko stała normalnie ubrana.
-to ty możesz chodzić?
-no tak, już jest ze mną dobrze
-ale czemu jesteś ubrana?
-bo mnie wypisują
Po tym śnie 2 godziny później zadzwonili ze szpitala, że babcia nie żyje. Matka uważa, że we snach babcia się z nią żegnała przed śmiercią.
Zaloguj się aby komentować
Ale się we mnie zagotowało, jak zobaczyłem taki "news" na facebooku. Śmieć jeden trolluje i dzieli Polaków na śmierci człowieka, który życie poświęcił sportowi.
#ruskietrolle #trolleputina #politycznetrolle #covid19 #smierc #facebook #magiera

@Earl_Grey_Blue z cyklu "Z kamerą wśród szurów". Dwa tygodnie temu byłem u urologa. Chłop po 50. Ma mi jaja obejrzeć, zrobić usg i Elo.
Pierwsze jego pytanie, czy byłem szczepiony na covid. No to odpowiadam że tak.
No pan doktur na to, że nie dobrze. To się pytam jaki to ma związek z celem badania. Ten odpowiada że nie ma xd
I zaczął mi tłumaczyć, że szpitale są przepełnione chorymi na raka po szczepieniach na covid. I żebym wyłączył tv i włączył myślenie
Następnie wtrącał mi się w życie rodzinne, wypytywał czemu dzieci nie mam i na koniec rzucił żebym też nie czytał żydowskiego onetu xd
Chociaż mnie zbadał i nic nie wykrył, ale dawno nie miałem takiej jazdy.
Tak mi sie skojarzyło i musiałem sie podzielić pokemonem xd
Zaloguj się aby komentować

Nie udało się uratować życia dziecka, które przed świętami trafiło na oddział ratunkowy Wielkopolskiego Centrum Pediatrii w Poznaniu. Matka przyniosła niemowlę w ciężkim stanie. 40-letnia matka, Gruzinka, wyjeżdżając na kilka dni do Mołdawii na zaplanowany zabieg medyczny, zostawiła chłopca pod...
Dziś odeszła moja ukochana babcia. Mimo, że ostatnio była w złym stanie w szpitalu, to wydobrzała, wczoraj chodziła i umarła naturalnie. U mnie w domu, bo wzięliśmy ją na święta. Umarła zasypiając na kanapie po śniadaniu. Wszystko działo się wokół mnie.
Była najlepszą babcią, jaką mogłem sobie wyobrazić. W ostatnich latach naprawdę byłem dla niej. Zawieźć do lekarza, przyjechać, ogarnąć. Jedyny wnuk na miejscu też. Byłem przy niej do końca.. Z mamą i wujkiem, kilka godzin nad jej zwłokami. Ściskałem ją leżącą jak już "czarni" stali nad nią z workiem. Nie chciałem uciekać. Nienawidzę uciekać od niczego co cieżkie.
W ostatnich 3,5 roku straciłem dziadka, dwie babcie, 6 letni związek w wyniku zdrady (i to emocjonalnej poza fizyczną), pracę, zachorowałem na 2 choroby i miałem mocne epizody depresyjne + nieszczęśliwie się zakochałem jak już się coś normowało.. Combo. Był moment, że byłem totalnie w rozsypce. Jak się dźwigam, to zawsze jakiś gong z boku nagle.
Bardzo dbam o rodzinę i przyjaciół. Dla wszystkich bliskich zrobię wszystko. Na całe szczęście to samo dostaję w zamian. Bywały też momenty, że pomagałem kolegom się ogarnąć lub brałem też ich smutki na siebie.
Kiedyś byłem bardziej unikowy, strachliwy. Za dzieciaka z powodu ADHD przez tępą wychowawczynię byłem trochę czasu ofiarą w szkole. Z tego wyciągnęły mnie sporty walki. Pamiętam, że modliłem się wtedy i marzyłem o tym, by być tym mężczyzną, co jest silny, wszystko weźmie na siebie, ogarnie, nie boi się ryzyka. Ten, co nigdy nie ucieka, ma twardą d⁎⁎ę, zawsze walczy o swoje, nie poddaje się.
Przez ostatnie 2-3 lata usłyszałem tyle pięknych słów na swój temat, że naprawdę mi miło, że się zmieniłem. I chyba powoli staję się taką osobą, jaką chciałem być. Nawet moja ex mi powiedziała kilka szczerych i miłych słów na "do widzenia" (wtedy jeszcze nie wiedziałem, jakie świństwo mi zrobiła). ALe głównie chodzi mi o znajomych i rodzinę.
Szkoda tylko, że wtedy nie wiedziałem, że za to wszystko będzie trzeba zapłacić. Że to będzie tyle kosztować. Myślałem, że wszystko to przychodzi samo.
Na dodatek żałoby to za bardzo nie mam jak przezyć, bo (znowu..) zostałem poproszony o to, by napisać kilka słow i powiedzieć na pogrzebie. No dasz rade, chciałeś być mężczyzną. Co, nie dasz rady?
W sumie najgorsze jest to, że to wszystko przechodzę sam. Nie mam żony, partnerki, co by się nie działo, nie będę za każdym razem obciążać mamy. Po co ma się martwić? Jesteś męzczyzną, nie zamartwiaj rodziny, nie obciążaj ich swoimi troskami, radź sobie.
#zalesie #rodzina #przemyslenia #zycie #smierc #zycieismierc
@Lopez_ nie wiem czemu tak jest, że takie combo się zdarza dobrym ludziom, i czy zwykle słowo pocieszenia pomoże. Ale - jak mogę jakoś pomóc to zawsze możesz pisać.
Ja babcię pożegnałem pół roku temu. 92 lata, wszyscy poprzedni dziadkowie odeszli jak byłem kilkulatkiem, czy nastolatkiem. I czasem sobie myślę o tym, że nie byłem u niej zbyt częstym gościem w ostatnich latach, ale cóż zrobić - praca na okrągło, czy inne obowiązki rodzinno-domowe. Ale, kiedy byłem u niej tydzień przed śmiercią (dobrze że tato mnie namówił) powiedziałem że na kolejnym weekendzie przyjadę z żoną. Przyjechałem, do szpitala. A babcia jakby czekała, była nieprzytomna przez kilka dni, ale odeszła jak byliśmy przy niej z dwoma córkami.
Też mogę powiedzieć że była najlepszą babcią. Wychowałem się u niej w mieszkaniu i pod blokiem. Od małego się mną zajmowała i mieliśmy super kontakt. Jej zawdzięczam skończenie dobrej szkoły, bo pomagała rodzicom, życie studenckie bo nie musiałem dojeżdżać codziennie tylko mieszkaliśmy razem parę lat. Mieszkając u niej zrobiłem doktorat, poznałem żonę mieszkająca dwa bloki obok. Co tu dużo pisać, sporo tego jest. I widocznie tak jak i Twoja czekała na dobry moment. Pierwsze dni były ciężkie, pogrzeb też, ale wierzę że zasłużyła za wszystko co zrobiła na nagrodę po drugiej stronie. Zawsze szukała pozytywów, zawsze każdemu chciała pomóc, zawsze była uśmiechnięta. Teraz jest już lepiej, mówią że trzeba czasu żeby zaakceptować nową rzeczywistość. Blok, mieszkanie ciągle będzie "u babci" zawsze jak obok przejeżdżam, choć teraz brat tam mieszka. Dobrze że babcie mogę odwiedzać niedaleko, będę jutro. Niedawno byłem z różą na dzień kobiet, jak co roku. Trzymaj się!
W zeszłym roku straciłem dziadka, który był mi zawsze jak drugi ojciec, zawsze mnie jakoś pocieszał i zawsze był obok. Teraz podobnie jak piszesz, zajmuje się babcią, dzwonię, jeżdżę, pomagam. Wiem, że to ciężkie, ale jestes nadal tu gdzie jesteś, masz przed sobą drogę i twoi bliscy na pewno chcą żebyś szedł dalej. Trzymaj się, rozmawiaj o uczuciach, bo to wcale nie jest niemęskie mówić jak ci źle.
Zaloguj się aby komentować