Jeżeli na codzien żyje wam się "chujowo ale stabilnie", "jako tako" krótko mówiąc neutralnie ale co jakiś czas macie odpały że nagle doświadczacie skrajnie negatywnych uczuć i myśli ( w tym magicznych) to nie oznacza że te myśli mają rację, mimo że tak w tych stanach się wydaje.
To może być tzw "ADHD Crash", mój lekarz nazywa to "zjazdem" , mechanizm jest ten sam co przy braniu jakiś narkotyków/stymulantów - chwilowe obniżenie dopaminy generujące skrajne stany emocjonalne.
Bazując na moim przypadku - trwa to od 30 min do 2h. Często po takim dołku następowała lekka górka ale nie zawsze. W trakcie można czuć złość lub bezradność, do tych uczuć generowane są myśli które mają uzasadnić wam ten stan. Czasami zaczyna się z wyprzedzeniem tzn czuje się że zbliża się ta "fala" a czasami łapiesz się na skrajnych myślach i zadajesz sobie pytanie dlaczego skoro przed chwilą było wszystko okej. Takie stany można rozpoznać tym że ma się skrajnie różne myśli niż chwilę temu, przywołując te poprzednie myśli na się myśl tak jakby słuchało się że 2+2=5, tak jakby to było brednie, na wszelkie myśli pozytywne reaguje się bardziej jak Marian Paździoch mówiący "gówno się ułozy, najwyżej ja się uloze, i to nogami do przodu"
Powody: Przeciążenie - zbytnie skupienie się na np pracy, czasami miałem tak nawet gdy grałem w grę i myślę sobie że już nie chce mi się grać ale dokończę ten etap. Górka dopaminowa która powoduje późniejszy dołek, może występować naturalnie, może być skutkiem ubocznym leków na ADHD. Niedostymulowanie, zła dieta, problemy ze snem, wszystko co pośrednio lub bezpośrednio wpływa na dopamine.
Leczenie: -jezeli stosuje się leki na ADHD to można spróbować ją zmienić lub też dodać "booster" no mała dawkę szybko działającego metylofenidatu. -jezeli nie stosuje się leków na ADHD a to występuje to polecam je jednak stosować, obserwuje widoczna poprawę gdy zacząłem brać leki, te zjazdy są rzadziej, są mniej intensywne, a dodatkowo booster pomaga jej opanować. - jeżeli czekacie na diagnozę to mi pomogła kofeina w tabletkach. - poza tym różnego rodzaju metody behawioralne - stabilne funkcjonowanie, unikające górek i dołków, dieta, suplementy (ja biorę magnes, witaminy z grupy b, niektórzy też widzą zaostrzenie objawów gdy mają niski poziom witaminy d. - u niektórych w trakcie zjazdu pomaga ruch, u mnie bieganie w trakcie zjazdu nie pomagalo w żaden sposób.
Odradzam wszelkie "posty dopaminowe" - ADHD to deficyt dopaminy, dokładając do tego posty myślę że tego się nie naprawi, to mylenie skutków z przyczyną itp, chyba że powodem tych zjazdów jest przestymulowanie, może jak ktoś ogląda jakieś 15sekundowe brainroty to może to tak działa, nie wiem. Wiem że skrajna zmiana życia gdy żyje się "nie zdrowo" powinna bazować na znajdowaniu przyczyn i ich leczeniu, powolnych zmianach a nie nagłych postach, bo myślę że to prędzej spowoduje kolejny zjazd. .
Ten objaw z dodatkiem kilku innych może być mylony z depresją, może być też powiązany ze np nieleczone ADHD powoduje depresję - to wszystko może się przeplatać. Tak czy siak warto wtedy zbadać reakcje na leki, jeżeli przy SSRI te dołki nie znikną, tylko w trakcie ich będzie się czuło wszystko jedno, będzie się bardziej oswajać z tym to lepiej według mnie spróbować czegoś z noradrenalina/dopamina.
#depresja #adhddoroslych #adhd #psychiatria #psychologia








