#psychologia

30
1212

21 lutego:


  • Światowy Dzień Łuskowca

  • Międzynarodowy Dzień Psychologa

  • Międzynarodowy Dzień Przewodnika Turystycznego

  • Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

  • Dzień Walki z Reżimem Kolonialnym


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #psychologia #przewodnikturystyczny

3cf5c76e-ef74-4150-a60b-00da5c70edc9

Zaloguj się aby komentować

Radykalny antyesencjalizm i absolutyzowanie struktur społecznych jest w gruncie rzeczy ideologiczne i stanowi swego rodzaju wielką narrację.


#filozofia #socjologia #psychologia #polityka

956e7229-0075-4040-94e8-7d83adc5d7ef

Zaloguj się aby komentować

Cześć!
Pomóżcie biednemu studentowi skończyć studia!

Prowadzę badania do mojej pracy magisterskiej w temacie AI. Będę bardzo wdzięczny  za wypełnienie kwestionariusza 

Wypełnienie trwa ok 5-10 min min i polega na ocenieniu 10 obrazków.


https://psychodpt.fra1.qualtrics.com/jfe/form/SV_cVgUwO6LAqYOTX0

Z góry Wam dziękuję za poświęcony czas!

Jeśli ktoś będzie zainteresowany wynikami to proszę o komentarz i mogę udostępnić badanie i finalną wersje magisterki w formie PDF.

#psychologia #glupiehejtozabawy #nauka #ciekawostki #studbaza #magisterka

Zaloguj się aby komentować

329 + 1 = 330


Tytuł: Lowizmu czyli na szlaku po ulgę

Autor: Filip Cembala

Kategoria: Coś jak poradnik, ale jednak nie

Wydawnictwo: Luna

Format: książka papierowa

ISBN: 9788368226362

Liczba stron: 312

Ocena: 6,5/10


Od kilku lat próbuję zmienić swoje żyćko i być dla siebie bardziej przyjazna. Dlatego sięgnęłam po tę książkę. Autora książki kojarzę z rolek z śp. Joanną Kołaczkowską i kilku wywiadów u podcasterów. Uznałam, że warto dać mu szansę.


Co ma do zaoferowania ta publikacja? Nic odkrywczego. Bo ona nie odkrywa, raczej przypomina, że bycie dobrym dla siebie rzutuje na jakość życia.


Mamy tu autobiograficzne historyjki autora, jego zabawy ze słowem, przemyślenia egzystencjalne, odrobinę narcyzmu i szczyptę "złotych myśli"...


Można się pokusić o stwierdzenie, że autor bierze czytelnika w ramiona i niesie do leża wymoszczonego samoakceptacją i automiłością. Sugeruje, że w tym wygodnym i bezpiecznym gniazdku odbiorca może dokonywać aktów psychologicznego onanizmu i nie czuć wyrzutów sumienia.


Podobało mi się, że ta książka jest łagodna. Ona nie narzuca, nie każe. Pozwala korzystać z osobistych doświadczeń autora, a ten stara się przekazać, że tylko my jesteśmy ważni, to siebie mamy słuchać i z sobą żyć w zgodzie. Ale oczywiście na terapię trzeba iść, jeśli jest taka potrzeba, bo dobry terapeuta to skarb.


Jednak są też minusy. Zdecydowanie nadużywanie pewnych fraz przez Cembalę było denerwujące, np. "mieć paszport do..." (naszych granic, oceniania, itp.), "osobna osobo". Ten paszport w którymś momencie powodował u mnie przewrót gał o 180°.


Zauważyliście blond osobnika na tle różowej okładki. To autor. Fotki w środku prezentują go w różnych odsłonach, w większości korespondujących z jego aktualnym stanem tożsamości (?). Czy mamy zatem doczynienia z narcyzem? Cembala tłumaczy, że być może to będzie jedyna książka, jaką wydał, więc chciał, by zdobiły ją jego zdjęcia, tak by książka była niejako pamiątką. Mi to nie przeszkadzało.


Czy polecam? Nie wiem. Z jednej strony każdy z nas powinien "nie brać się w garść, lecz wziąć się w ramiona", jak pisze autor, ale z drugiej strony czasem trzeba też kopnąć siebie samego w zad, zamiast roztkliwiać się nad sobą.


Powiem tak, jeśli czujecie, że potrzebujecie się teraz przytulić, to Filip pomoże wepchnąć was w wasze własne ramiona. Jednak musicie mieć świadomość, że zrobi to na swoich zasadach.

Na koniec cytat, który najbardziej utkwił mi w głowie:

ODPIERDOL SIĘ OD SIEBIE


#bookmeter #psychoterapia #pracanadsoba #ksiazki #poradniki #psychologia

e04460df-fc3d-447a-a3df-1455940e49cd

Lubię czasem posłuchać Filipa i lubię jego zabawę słowem. A już treści z Kołaczkowska były super


A polecam książkę Natalii de babarro ,,czuła przewodniczka " chwilami przyjmowałam słowa że spoconymi oczami, ajevta książka wraca do mnie w pojedynczych momentach.

@Kaligula_Minus żona mi pokazała tego gościa na Instagramie... nie wiedziałem, co powiedzieć. Jakkolwiek jestem za samoakceptacją, ale takie, jak mawia mój ojciec, "rozmemłanie" jest nie dla mnie. Wolę raczej zbicie piątki i mocnego "miśka" niż tulenie samego siebie. Moja terapeutka powiedziała kiedyś, że jest we mnie dużo typowo męskiej brutalności zmieszanej z wrażliwością. Może dlatego taka forma jaką ten pan prezentuje kompletnie do mnie nie trafia.

Zaloguj się aby komentować

Z okazji walentynek życzę wam "wynurzenia" z głębi smutku.
Pamiętajcie że smutek, depresja i poczucie przegrywu jest w głowie. Wystarczy zmienić nastawienie by być (w miarę) szczęśliwym.
A jak to osiągnąć?
Zaakceptować stan rzeczy i zobaczyć że jest w nim sporo pozytywów oraz dostrzec że stan odmienny, w związku oprócz pozytywów posiada liczne negatywy.
Dodatkowo negatywy obecnego stanu spróbować naprawić lub choć zaszpachlować.

Także może i nie macie drugiej połówki ale też czas który możecie spożytkować jak chcecie, nie macie mnóstwa zmartwień, nikt wam nie stoi nad głową. To lepsze niż ślęczeć z wypalonym związku, gdy twoja druga połówka ciebie wkurza ale ty nie masz gdzie uciec więc zamykasz sie w kiblu na długi czas lub wstajesz wcześniej rano by przy kawce pokontemplować czy ... płacić alimenty po nieudanym związku.

Wiem ze możecie czuć się samotni, ale w takim razie poszukajcie ludzi z podobnymi zainteresowaniami co wasze.
Życie wśród znajomych nabiera smaku i sensu. Wybierzcie się choćby w lato na orlik czy inne boisko. Poszukajcie odpowiednich grup na facebooku.


https://www.youtube.com/watch?v=l-OHz9bJAc8


#walentynki #przegryw #psychologia #depresja #samotnosc

@4pietrowydrapaczchmur


No, to prawda. Trzy miesiące bycia samemu po niezbyt fajnym związku uważam za jeden z najlepszych okresów w moim życiu. Pełna (no prawie, bo mieszkałem ze współlokatorkami) swoboda, grasz, do której chcesz, robisz, co chcesz, no coś niesamowitego.

Zaloguj się aby komentować

Hej kochane Misie. Nawiązując do wpisu https://www.hejto.pl/wpis/czesc-prawdopodobnie-mam-autyzm-psychiatra-tak-uwaza-ujawnilo-sie-to-po-zmianie-

Dp;Jp: Zacząłem się obawiać, że mam autyzm

Zrobiłem test ADOS-2 ażeby się dowiedzieć czy jestem w spektrum. Nie mam żadnych cech autystycznych

Ale, jeśli was interesuje jak takie badanie się odbywa to chętnie odpowiem :)

Pozdro!

#autyzm #adhd #spektrum #psychologia #psychiatria

Zaloguj się aby komentować

295 + 1 = 296


Tytuł: Niewysłuchani. O śmierci samobójczej i tych, którzy pozostali

Autor: Halszka Witkowska, Monika Tadra

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383523835

Liczba stron: 528

Ocena: 10/10


Jedna z książek, którą przeczytałem już w styczniu tego roku, więc nadaje się do mojego prywatnego licznika oraz do wpisu na bookmeter.


Pozycja, którą niezwykle trudno oceniać w klasyczny sposób, bo nie została napisana po to, by się ją stricte "dobrze czytało". To reportażowo-psychologiczna opowieść o śmierci samobójczej widzianej z perspektywy tych, którzy zostali - rodzin, bliskich, partnerów. Od początku wiadomo, że nie chodzi tu o statystyki ani teorie, lecz o realne historie i realne konsekwencje.


Bardzo wyraźnie widać podział ról między autorkami. Halszka Witkowska wnosi do książki solidne zaplecze merytoryczne - wiedzę suicydologiczną, kontekst psychologiczny, wyjaśnienie mechanizmów i mitów związanych z samobójstwem. Monika Tadra skupia się na oddaniu głosu bohaterom: prowadzi rozmowy, porządkuje relacje, pozwala im wybrzmieć bez ocen i bez skrótów. Dzięki temu książka jest jednocześnie rzetelna i bardzo ludzka.


Lektura poruszająca i ciężka, z wieloma momentami, w których nie umiałem poradzić sobie z emocjami i nawet teraz jak o niej piszę to nadal mam ochotę się rozpłakać, zrozumieją to szczególnie osoby, których ktoś bliski samemu odebrał sobie życie. 10/10 jako wyraz szacunku dla wagi tematu i sposobu, w jaki został przedstawiony.


APEL NA KONIEC: Jeżeli masz gorsze chwile to zawsze możesz napisać do mnie na priv, porozmawiamy o wszystkim i o niczym, pogramy na Kurniku, powymieniamy się muzyką. Pamiętaj - nie jesteś sam/a!


#bookmeter #desmodczyta 3/52

#czytelniczebingo 3/25: Książka spoza strefy komfortu


Dodatkowe tagi: #zdrowiepsychiczne #psychologia #depresja

5a2e3c53-126e-4714-bd4d-6591245b4c59
6da6418f-ebac-4e6b-9fa7-4fe4a7bc8d85

« Your flickering is more than just a small flame Welcome to the party, it's a ball game Pick up the stick it's time to get hit with Ayo ayo ayo ayo my bat Suicide is never going to save you When I cried, it was because I came too You are the one I want to know right now Ayo ayo ayo ayo kiss this »

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Faceci generalnie w porządku wyglądają, choć zauważyłem że jak ktoś ma zjebane poglądy o świecie (np. trzeba być bogatym żeby być pięknym, loszki złe) to generalnie jest zjebany i to widać w jego stylówie

Zaloguj się aby komentować

#placzedudleusa - czarno
Jak rozmawiać z tutejszymi ekspertami by nie diagnozowali mi ciągle nowych zaburzeń i napisali wprost jakie zachowanie świadczy o danym zaburzeniu?

Jak trzeba prawidłowo postrzegać relacje?
Niczego nie mogę napisać by nie zostać zjechanym, że jestem wynaturzony, błędnie postrzegam związki, relacje rodzinę, mam za duże wymagania. Oczywiście ekspert sam pisze jedno a potem zamiast wyjaśnić to masz halucynacje i elo, a screeny pewnie przerobione.


#pytanie #psychologia #zwiazki

9311d92a-5573-4bbb-b3b9-c85b5d749dd4

@Dudleus może zacznij od małych kroczków? Spróbuj znaleźć problem a następnie to napraw, będzie ci trochę łatwiej. Specjalistą nie jestem, ale pewnie dobry specjalista by pomógł i jakoś pomógłby znaleźć odpowiedni tor

Zaloguj się aby komentować

270 + 1 = 271


Tytuł: Odkryj swoje wewnętrzne dziecko. Klucz do rozwiązania (prawie) wszystkich problemów

Autor: Stefanie Stahl

Kategoria: Poradnik

Wydawnictwo: Otwarte

Format: e-book

ISBN: 9788381350068

Liczba stron: 266

Ocena: 5/10


Przeczytałem bo @Seele kazał

Styl pisania konkretny 8/10

Wartość terapeutyczna 0/10 zniechęciła mnie do terapii

Podobne do "Pułapki myślenia" czyli określ błąd poznawczy i olej go, włącz myślenie a nie atuomatyzmy. Do tego: Każda nasza decyzja jest spowodowana traumą z dzieciństwa. Klasyczna psychologia, wszystko jest głęboko w tobie i musisz to przepracować z terapeutą zamiast żyć po swojemu. Jak czytam o psychologii i słucham ludzi po terapii to naprawdę ze wszystkim trzeba latać do terapeuty bo on wie wszystko najlepiej.Naucz się, że jesteś dorosły i wolny, odpuść traumom. Myśl pozytywnie, wszystko jest w twojej głowie. Elo to wszystko xD Kolejna książka, która mi uświadamia, że jestem po prostu zjebany i gorszy od wszystkich.

Nie odkryłem dziecka słońca. Dużo przykładów, ćwiczeń do związków partnerskich tylko moje szanse na taki wynoszą 0%. Kontakty też trudno nawiązać gdy wszyscy mają mnie za śmiecia.


Na chłopski rozum znam swoje schematy, ale nie umiem im przeciwdziałać. za dzieciaka było coś w stylu: próbuj. Np rozłożyli mi rodzice różne przedmioty, narzędzia by sprawdzić czym będę się bawił. Mój tata był aktywny i wyciągał mnie na granie w piłkę. Ja nie lubiłem sportu. Z perspektywy czasu wiem, że dobrze dla mnie chciał. Już przez ekspertów mam zdiagnozowane zaniedbania z wczesnego dzieciństwa i traumy przez rodziców.


Z takich obecnych rzeczy co mnie denerwuje u mamy i siostry to nie słuchanie i nie wdrożenie tego co mówię: nie mogę spokojnie zjeść obiadu tylko jest komentowanie tego czy mam krosty, jak wyglądam, zawsze jak wrócę od fryzjera to jest”pokaż się”, nigdzie nie wychodzę to jest komentowanie, że włosy mi trochę odstają. Mówię po kilka razy, że tego nie lubię i nie chcę by głośno mnie komentowały to nic nie daje i gdy się wkurzę, zaczynam odpowiadać od niechcenia lub z złością w głosie to jest”czego się denerwujesz?”


Na zdjęciu rysunki Dziecka Cienia i Słońca. W linku jest plik z dokładnymi notatkami. https://docs.google.com/document/d/1gGiS12YTc-EVCQG0v0G4sEeuW-YkVLVryoZHROwY5No/edit?usp=sharing


#bookmeter #psychologia #ksiazki

56a80f3f-1e72-4570-b3d0-d9d3e9a70b5e
44b31fed-6d16-4609-a191-c97b2fc160ee

@Dudleus


>zdiagnozowane zaniedbania z wczesnego dzieciństwa i traumy przez rodziców.


Jakie? Skoro mówisz że się starali...

Rady ekspertów z hejto powinieneś brać jako sugestie i nic więcej, żaden z nas (chyba) nie jest specjalistą, ewentualnie mogą się posiłkować swoim doświadczeniem, ale każdy jest inny. Byłeś kiedyś u specjalisty? Może warto, co masz do stracenia oprócz pieniędzy? Rozumiem, że możesz czuć niechęć, bo to naturalna reakcja gdy ktoś ma nam mówić co mamy robić lub jak żyć to z automatu włącza się defensywa.

Zaloguj się aby komentować

@Ziomek1998 to normalne, świat tak działa nie od dziś, a jeżeli kogoś obchodzi twoj kłopot to znaczy ze coś chce

Zaloguj się aby komentować

Poczucie bezpieczeństwa

Pierwotnie zapisałem ten wpis pod hasłem „stres od dzieciństwa”, jednak udało się określić na czym on polega, więc rozszerzę temat.


Mam w pamięci dwie scenki, jedna na pewno odbywa się w zerówce, na świetlicy. Ja i brat mieliśmy być odebrani przez rodzica (nazwijmy go roboczo 1) o konkretnej godzinie, jednak ta wybiła i nikt się nie pojawiał. Narastał we mnie strach, mocny, o tego właśnie rodzica. Niby brat uspokajał mnie, ale nie było to wystarczające, żeby zażegnać emocje. Co, jeśli zostałem porzucony?

Druga scenka odbywa się mniej więcej w tym samym wieku. Ten sam rodzic (1) wyszedł w gościnę, a ja zacząłem się martwić. Na tyle mocno, że nie byłem w stanie spać, a była już na to pora. Poszedłem do drugiego rodzica (rodzic 2) szukając ukojenia, pokazując mu swoje zaniepokojenie. Uspokajał mnie, ale to również nie wystarczyło.

Strach, porzucenie, bezsilność, to są uczucia, które wtedy dominowały.


Z analizy w terapii wynika, że jeden rodzic (2) nie był w stanie na tyle zastąpić drugiego (1), żebym czuł się bezpiecznie. Polega to prawdopodobnie na tym, że rodzic 2 był, podobno, na początku mojego życia, dość nieobecny. Naturalnie więc nawiązała się więź z rodzicem obecnym emocjonalnie i fizycznie.


Widać też, że ta reakcja ówczesnego 6-latka, mnie, była dość mocna, czyli czymś już była napędzana i mogła występować dużo wcześniej. Ba, mogła powstać na bazie wielu różnych wcześniejszych przeżyć negatywnych.

W obu tych przypadkach raczej nie dałem znać, że się boję i nie czuję bezpiecznie, nie potrafiłem, nie wiedziałem jak. Tak się domyślam, bo nie zapamiętałem rozwoju sytuacji.


Dziś, po 30 latach, wciąż to pamiętam i to ze szczegółami. Znaczy ważne to. Wciąż też wpływa na mnie, bo wciąż boję się opuszczenia. Nie pomógł też związek, jaki w życiu miałem.
Żeby nie zostać opuszczonym droga jest prosta – nie związywać się z nikim. W ten oto sposób wiąże się to ze stylami przywiązania. Jednocześnie chcę się związać, ale związek łączy się z zagrożeniem porzucenia. Żeby nie przeżyć ponownie traumy z dzieciństwa, moje szukanie jest bardzo mocne w teorii, słabe w praktyce. Z grubsza pozbyłem się już wyszukiwania igły w stogu siana (jednej małej wady, która przekreśla wszystko). To pozwalało odrzucić każdego, byle tylko się nie wiązać.


Muszę teraz zostać rodzicem dla samego siebie*, ukoić ranę.


Ad * - ależ mi tu pasuje pasta „sam sobie jestem ojcem i dziadkiem”


#refleksjemacgajstra #psychologia #refleksje #samorozwoj #emocje #zycie #doswiadczenia #psychoterapia

Jak czytałam to po samych incydentach to już zaczynało mi śmierdzieć zaburzonym stylem przywiązania. U mnie był to wzorzec ambiwalentny. Był, na szczęście.

To że pamiętasz takie scenki, z tą całą dramaturgią są paradoksalnie fajnym kluczem do rozwiązania zagadki dlaczego jest jak jest. Dobrze, że to wykorzystujesz.

Starzy mieli na mnie tak wyjebane gdy byłem mały (i w sumie zawsze) że ze spektrum moich psychicznych problemów mógłbym stać się drugim Jordanem Petersonem (czyli takim marketingowcem)

Nawet nie wiesz, jak mnie zainteresowałeś swoimi odczuciami. Może jestem monotematyczny, ale pracujemy z adoptowana córką nad zaburzeniami stylu przywiązania. Zawsze byłem ciekaw, jak bardzo może mieć to wplyw na dorosłe życie. Teraz widzę, że u nas nie będzie łatwo.

Głowa do góry. Sama świadomość, że wiesz co się z czego bierze ułatwia funkcjonowanie. Przestajesz szukać przyczyn twojego zachowania (bo już je zidentyfikowałeś) i koncentrujesz się na rozwiazywaniu problemów. Krok po kroku.

"Połowy dokonał, kto zaczął" jak pisał Horacy.

Zaloguj się aby komentować

PYTANIE DO CHŁOPÓW W ZWIĄZKACH

jak często dostajecie komplementy od swoich partnerek, żon, dziewczyn, kochanek, konkubin?

Zastanawia mnie to zwłaszcza w kontekście osób z hejto, które w większości wydają się dość normalni :)

#zwiazki #psychologia #rozkminy

jak często dostajecie komplementy od swoich partnerek, żon, dziewczyn, kochanek, konkubin?

625 Głosów

Nie pamiętam kiedy jakikolwiek dostałem od kobiety oczywiście z wzajemnością stosuję, (stare baby i matka czy rodzina się nie liczą)
Ale raz dobra sąsiadka dostała odemnie komplement mówi że mój ma wiekszą moc bo rzadko komplementuje cokolwiek.

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś świat był prostszy, miałeś 4 kanały w telewizorze i mogłeś się porównywać z najbliższym otoczeniem. Teraz, co prawda, jest dużo więcej możliwości, jednak kosztem przebodźcowania i stresu związanego z porównywaniem się z ludźmi z całego świata, oraz z różnego rodzaju fomo. W dzisiejszym świecie jesteśmy cały czas atakowani reklamami i fałszywym obrazem świata z mediów społecznościowych, a seriale, gry czy co tylko chcesz jest na wyciągnięcie ręki. Możliwości kariery praktycznie są nieograniczone, tylko co wybrać? Przecież nie pójdziesz jak kiedyś robić do tej samej fabryki co ojciec, ani nie zostaniesz stolarzem. Ciężko się w tym wszystkim nie pogubić i zachować jakąś swoją tożsamość, kiedy człowiek nawet na chwilę nie może zostać z własnymi myślami, bo przecież trzeba obejrzeć filmik albo posłuchać podcastu idąc do szkoły, czy robiąc cokolwiek innego. Bo najlepiej robić 3 rzeczy na raz: sprzątaj, słuchaj podcastu i odpisuj w międzyczasie w społecznościówce i to jest teraz normą.

@splash545 ja bym jeszcze dodal to ze kwestia większego zapotrzebowania niekoniecznie musi byc wynikiem przebodzcowania. Po prostu te dzieciaki i ich rodzice dorastali/dorastają w czasach, gdzie taka pomoc nie jest tematem tabu i rodzice sa bardziej wyczuleni na objawy, ze ich dziecko takiej pomocy potrzebuje. W kazdym razie tqk mi sie wydaje i tak to sobie tłumaczę. Nie mam dzieci

@SignumTemporis Tak też prawda o czym piszesz. Ja bym mógł sporo więcej dodać do mojego poprzedniego komentarza, ale miałem 5 minut czekając na burgerka.

Mi przede wszystkim w memasku podoba mi się dowód anegdotyczny: "Przez całą szkołę nikt nie popełnił samobójstwa" xd No ale od tego też możnaby wyjść chociażby do tego ile istnien ludzkich przed samobójstwem ocalił powszechny alkoholizm, ale za to zebrał żniwo 20-30 lat później.

Zaloguj się aby komentować

@LeniwaPanda - 3 godziny i tylko 6 piorunów - na portalu gdzie ponad 90% użytkowników to faceci - gdzie kiedy każdy powinien sobie ten krótki filmik obejrzeć bo go temat dotyczy

Można się z pewnymi elementami jego nawet nie zgadzać - ale z tym, że dojrzała i świadoma męskość jest wartością samą w sobie nie ma co nawet dyskutować (no chyba, że ktoś bardzo chce - to posłucham kontrargumentów).

Zaloguj się aby komentować

Kolejna aktualizacja (grudzień 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

źródło:
RafalMundry na twiXer.

#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

7773268f-8dc0-4ebf-8679-81e593193a18

@boogie W 2008/2009 był kryzys na rynku nieruchomości, ceny poszybowały w górę i bańka pękła... ceny od 2009 sukcesywnie do 2013 roku spadały, a demografia też spadała : )

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować