Z dwóch dni.

24 519 220 - 360 = 24 518 860

#pompujwpoprzekziemi


Sa kosmity, które czemkają na #fajkamniejszkodzi

Dzisiaj pokazuję fajkę (nie)szczególną czyli tzw. "autograf" - historia tej fajki to mocna wkrętka w środowisko fajczarskie i szalone plany związane z założeniem rodziny czyli ślubem.


Przypucowałem się na jednym ze spotkań Pipe Club Warszawa, że się hajtam i zaprosiłem "chłopaków" na mój ślub ("chłopaków" - hehe, każdy z nich mógłby byc prawie moim Jareckim).( ͡° ͜ʖ ͡°)


Nie spodziałem się w sumie, ale moi współklubowicze pojawili się na konkordatowym ślubie i wręczyli nam prezentent.

GLADYS ENT GANTELMENS!

Przedstawiam fajkę "małżeńską"!


W sumie nie wiem, kto dokładnie stoi za tym pomysłem od strony koncepcji, ale rękodzieło z warsztatu Zbyszka Bednarczyka (aka Mr. Bróg) z którym wtedy utrzymywaliśmy za⁎⁎⁎⁎stą sztamę (chyba wiekszośc klubów fajczarskich w Polsce bo Zbyszek to za⁎⁎⁎⁎sty imprezowicz i tzw. "dusza towarzyfsta" a przy tym dobry biznesmen popularyzujący fajczarstwo ładnych parę lat temu...szacun dla niego).


Kilka słów o samej fajce...

Fajka z "gruszki (taniocha jaką Zibi mocno promował w tamtych latach - jak sie okazało fajki z gruszy spopularyzowały tę formę absorbcji nikotyny i musze powiedzieć, że jako świadomy już fajczarz nie kupowałem tego, ALE to zrobiło to robotę na "rynku").


Jak widać są dwa ustniki, na cywilizowane filtry z węgla aktywnego tzw "dziwiątki". Mamy też tutaj sygnaturkę fajkarza (Mr. Bróg) i dedykację personalną dla mnie i różowej.


Fajka jest dziewicza, bo ówczesna różowa "prawie" akceptowała hobby i nigdy nie paliła tytoniu - z uwagi na konstrukcję palenie "solo" nie było możliwe (lewe powietrze upierdoliłoby proces opalania fajki, nawet z gruszy, która średnim materiałem jest (o materiałach na fajki może kiedyś zrobię wpis).


Miałem ją wy⁎⁎⁎⁎⁎olić na śmietnik (historii) z uwagi na "czyszczenie chujowych wspomnień" z poprzedniego żyćku, ale cudem ocaliłem "bo konstrucja zawiła". Cała historia tej fajki stoi mocno w opozycji do tagu...bo dla mnie to był taki marker "początku końca" hobby fajczarskiego i jednak fchuj fajka zaszkodziła...potem było już tylko mocno w dół i jak już kiedyś wpominkowałem, zabiłem w sobie to hobby w imię fałszywych idei. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#bledymlodosci

#psychologia

707f0bcf-b0f7-40b1-b787-321279fa834b
9735c31e-4599-4487-9d5f-d262eb0b0968
db988b4e-0402-4be2-b903-6b236ffbea98

Komentarze (6)

@AndrzejZupa Z dwóch dni?

Ktoś tu się opierdzielał.


"Co masz zrobić dziś - zrób pojutrze. Będziesz miał dwa dni wolnego"

Fajka jest dziewicza, bo ówczesna różowa "prawie" akceptowała hobby i nigdy nie paliła tytoniu

@AndrzejZupa Ja tam bym z tobo zajarał #nohomo xd

@vredo znam gorsze...Palenie (nie fajki) nie jest zdrowe - nikotyna częściowo jest "zdrowa" (tutaj może też osobny wpis kiedyś wysmarzę nt tego jaki ma to wpływ na organizm/musk).

Zaloguj się aby komentować