Jak to jest z świadomością? Co sobie powiemy to zawsze się sprawdza i jeśli inaczej sobie powiemy to będzie od razu inaczej?


Przykład: powiem sobie, że nie nadaję się do relacji bo żadnych nie udało mi się nawiązać. To nie będę się nadawał. A gdy powiem, że jestem dobry w relacjach to nagle zacznę je tworzyć i będą dobre?

#psychologia

Komentarze (15)

@Dudleus chyba chodzi ci bardziej o manifestowanie czegoś, czyli wiara że jak będziesz o czymś mocno myślał i w to wierzył, to to się wydarzy.


są dwie wersje:

Realna (ma sens):

Myślisz o celu -> działasz -> zauważasz okazje -> masz większą szanse to osiągnąć.

Np. chcesz dziewczynę -> częściej zagadujesz -> większa szansa, że się uda


Magiczna (bzdura):

Siedzisz i tylko myślisz „będzie dobrze” -> i samo się wydarzy.

To nie działa.


manifestowanie może pomóc, ale tylko jeśli idzie za tym działanie.

@Seele @fisti tylko jak konkretnie działać i wierzyć? Mam wrażenie, że działam, czytam poradniki, konsultuje się z ekspertami i jak patrzę na siebie z przeszłości to mam wrażenie, że cofam się w rozwoju i coraz gorzej wychodzi.

Jak określić realność celu? Na bazie błędów dochodzę do wniosku, że realne to wstawanie z łózka i tyle xd

@Dudleus może w takim razie realne cele na ten moment to wstawanie z łóżka, sprzątanie wokół siebie np. pokoju, zagadywanie do ludzi, spacerowanie na świeżym powietrzu, zrobie czegoś miłego dla siebie bez późniejszych wyrzutów sumienia, zrobienie jednego dobrego uczynku dziennie.

Nie znam odpowiedzi na Twoje pytania. Jeśli naprawdę wydaje Ci się, że radzisz sobie gorzej, niż kiedyś, to może to wskazywać na depresję.

@fisti mam wrażenie, że robię te wszystkie rzeczy. Tylko takie najprostsze rzeczy jestem w stanie wykonać a reszta jest za trudna dla mnie. Radzę gorzej w dziedzinach takich jak: praca, relacje, nauka. Sam z sobą w pokoju wszytko jest dobrze. Dzisiaj odkurzałem. Więcej lęków mam przed każdym działaniem.
Nawet reakcje mam z opóźnieniem. Jak koło 10:30 kobieta odmówiła mi randki to było ok, powiedziałem najbliższym, że się nie udało i tyle. A teraz chce mi się płakać z tego powodu, ale nie mogę zacząć.

Powiedzenie sobie nie wystarcza. Trzeba wierzyć, że to prawda, być przekonanym o swojej wartości i działać aktywnie w kierunku celu, ucząc się na błędach. Cel musi być osiągalny/realny.

@Dudleus nie ma tam wniosków do wyciągnięcia, jest tylko decyzja do podjęcią

"tak, schopenhauer ma racje i wolna wola nie istnieje"|
"jebac schopenhaure YOLO ELO SIEMA" XD

@Dudleus to jednak masz jakąś diagnozę? Czy tylko tak hiperbolizujesz? Może brakowało Ci kontekstu lub nie wiedziałeś, na co zwrócić uwagę? Wyciągania wniosków można się nauczyć. Można przeczytać opracowania, gdy się czegoś nie rozumie.

@Dudleus ok, jednak internauci nie mogą Cię zdiagnozować. Tak samo, jak znajomi, o których ostatnio pisaliśmy. Nie mają odpowiedniej wiedzy. Mogą ewentualnie coś sugerować. Rozumiem, że masz trudności z wyciąganiem wniosków. .

@fisti mi jest trudno gdy całe życie z każdej strony słyszę, że są ze mną problemy. W żadnej dziedzinie sobie nie radzę a mam wrażenie, że się staram.

@Dudleus Ty najlepiej wiesz, że się starasz. Wierzę Ci, że tak jest. Widziałem Twoje 3*100 kg na siłowni. To już są konkretne osiągi. W innych aspektach też sobie poradzisz.

Zaloguj się aby komentować