@artur200222 Przyrost naturalny zwolni do 2100 roku. Oczywiście będą regiony, gdzie będzie przybywać ludzi (Sahel przede wszystkim), ale do końca wieku nastąpi globalny spadek.
Na pewno przyszłość nie będzie wyglądać jak raj w książeczkach świadków Jehowy, ale totalnie beznadziejnie też nie będzie. Po pierwsze wszystkie wymienione przez ciebie zjawiska łączą się ze sobą, bo np. zmiany klimatyczne i ubóstwo mogą prowadzić do wojen, finansując wojen zabraknie pieniędzy na leczenie, a co za tym idzie wybuchnie kolejna epidemia). Ale z drugiej strony większość państw na świecie rozwija się. Mając pieniądze zaczyna dbać o ekologię, edukację i oświatę, co będzie procentować i łagodzić zagrożenia. Im więcej ludzi będzie żyć w dostatku tym mniej będzie chętna do robienia sobie dzieci na zapas, by "ktoś później podał im szklankę wody".