Kolejna aktualizacja (styczeń 2026) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

źródło:
RafalMundry na twiXer.

#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

bd879217-e890-4ca4-be3e-e1d307f70ab2

Komentarze (19)

@cyberpunkowy_neuromantyk ale bym se posiedział w domu u rodziców w czasie lockdownu (oczywiście w okresie wiosna-lato), wiosna 2020 to były normalnie workation ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Jim_Morrison jest gorzej niż Ci się wydaje, bo Ziemia się bynajmniej nie wyludnia, ludzi przybywa co roku. U nas się wyludnia, ale w ubogich częściach świata przyrost naturalny ma się świetnie, co wraz z innymi niekorzystnymi zjawiskami (zmiany klimatyczne, wojny, choroby, ubóstwo itd.) może przynieść naprawdę beznadziejne skutki.

@artur200222 z tym że ten przyrost naturalny w ubogich częściach świata też się zmniejsza.
Za jakiś czas wszędzie będzie ujemny.
Z perspektywy zmian klimatycznych to zmiana na dobre, za pomocą technologii podtrzymujemy tak wielka populację, która bez tej technologii spadłaby o 90 procent. Lepiej by ta populacja naturalnie się zmniejszyła niz czekać na globalny kataklizm.

A z perspektywy ekonomii - jeżeli system premiuje bezdzietność to jest to chory system do zaorania który prędzej czy później upadnie i przyjdzie inny.

@artur200222 Przyrost naturalny zwolni do 2100 roku. Oczywiście będą regiony, gdzie będzie przybywać ludzi (Sahel przede wszystkim), ale do końca wieku nastąpi globalny spadek.


Na pewno przyszłość nie będzie wyglądać jak raj w książeczkach świadków Jehowy, ale totalnie beznadziejnie też nie będzie. Po pierwsze wszystkie wymienione przez ciebie zjawiska łączą się ze sobą, bo np. zmiany klimatyczne i ubóstwo mogą prowadzić do wojen, finansując wojen zabraknie pieniędzy na leczenie, a co za tym idzie wybuchnie kolejna epidemia). Ale z drugiej strony większość państw na świecie rozwija się. Mając pieniądze zaczyna dbać o ekologię, edukację i oświatę, co będzie procentować i łagodzić zagrożenia. Im więcej ludzi będzie żyć w dostatku tym mniej będzie chętna do robienia sobie dzieci na zapas, by "ktoś później podał im szklankę wody".

@tomasz-frankowski Teraz umiera w sposob naturalny pokolenie urodzone w powojennym boomie, wiec zgonami to bym sie nie przejmowal, liczby wygladaja naturalnie. Urodzeniami bardziej sa problemem, choc tutaj tez mozna dyskutowac

Zaloguj się aby komentować