Mateusz został pobity w szatni. Do tego dostał uwagę od wychowawcy


14-letni Mateusz z Susza popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg Pendolino z powodu długotrwałego dręczenia w szkole, na które nie reagowała dyrekcja.

Jego rodzice wielokrotnie zgłaszali przypadki nękania, a dzień przed samobójstwem został pobity w szatni i dostał uwagę od wychowawcy. Szkoła opublikowała w sieci krótkie kondolencje, blokując dodawanie komentarzy pod wpisem.


https://infopigula.pl/news/31eb136d-9914-48d8-9a8a-0f2ce7f2ae77

https://www.fakt.pl/wydarzenia/tragedia-ucznia-szkoly-w-suszu-dotarlismy-do-strasznych-okolicznosci/met4dw7


Tak działa psychika, kiedy skrzywdzony człowiek, jest niesprawiedliwie traktowany przez instytucje które powinny mu pomóc. Patrząc na to wszystko, nie da się jednoznacznie winić szkoły, która też ma ograniczone zasoby, a nauczyciele muszą mierzyć się kłamstwami na każdym kroku. Tylko co zrobić, aby takich sytuacji było jak najmniej ?

#szkola #tragedia #samobojstwo #psychologia #zdrowiepsychiczne #polska #wiadomoscipolska

6a0e2d16-c745-4720-b67d-b18a158abc0e

Komentarze (54)

@Fulleks co zrobic aby takich sytuacji bylo jak najmniej?


Ciagac nauczycieli po sadach i prokuraturach, odbierac uprawnienia emerytalne i dawac zakazy pelnienia zawodu nauczyciela i pracy z dziecmi w przypadku jezeli udowodni sie danemu becwalowi, ze nie reagowal lub nienalezycie reagowal na przypadki agresji, nekania i wysmiewania w szkole. Nie tylko jezeli doprowadzilo to do tragedii, ale w kazdym innym przypadku rowniez. Tak jak d.upa jest od s.rania tak samo oni sa w szkole m.in od tego, zeby wylapywac takie przypadki i im przeciwdzialac

@lokurva mamy nadpodaz nauczycieli oraz niz demograficzny. zostana ci z rigczem.

nauczyciel jest funkcjonariuszem publicznym, ktory odpowiada za edukacje przyszlych pokolen. jesli nie moze swiecic autorytetem to moze jednak nie powinien pracowac z mlodzieza.

kazda loszka bez ambicji konczyla anglistyke* na uczelni lansu i bansu, rok pracy i macierzyski. jak sie dowiedzialem, jakie ancymony z mojego rocznika w gimnazjum pracuja teraz w szkolach, az scisnelo mnie w zoladku.

*w zasadzie pasuja wszystkie nauki humanistyczne oraz wf.

@Fulleks @lokurva idzie niz demograficzny, w niektorych regionach likwiduje sie przedszkola, laczy klasy w szkolach itp.


Marne grosze? Za dwadziescia kilka godzin w tygodniu? Tego typu argumenty byly dobre ale z 15 lat temu. Obecnie nauczyciele zyja jak paczki w masle, tylko robia bardzo dobry PR biedaczkow w mediach a ludzie lykaja jak mlode rekiny.


W kazdej instytucji publicznej wystepuja patologie zwiazane z brakiem odpowiedzialnosci. Czy to urzedy, szkoly czy panstwowe spolki. Nie spotkalem sie w zadnej firmie prywatnej z takim wyjebongizmem jak w budzetowce.


W ogole naprawde swietny argument. Nie wymagajmy niczego, bo nie bedzie rak do pracy xD


@ciri0x5a popieram w 100%

@madhouze a ten komentarz czemu ma sluzyc? Gdzies napisalem cos o slodkich dzieciach? Napisalem o reagowaniu na agresje, nekanie i wysmiewanie, gdzie tu jest jakas sprzecznosc i twierdzenie, ze dzieci sa slodkie i niewinne?

@Pirazy Temu, że czasami ciężko wyznaczyć granicę bo musisz przebrnąć przez labirynt kłamstw. I nawet w ww. sytuacji - mogło dojść do bójki w szatni, sprowokowanej przez samca alfa który musiał popisać się przed kumplami jak perfekcyjnie opanował bluzganie do łamania hamulców kolegi po czym wszyscy lojalnie i zgodnie z prawdą zeznawali, że to ofiara zaatakowała fizycznie pierwsza, pomijając fragment o wcześniejszym upokorzeniu jej.

@Fulleks kolego, to ja sie pytam, czyja kompetencja jest wyjasnienie tego typu sytuacji jak nie nauczycieli oraz dyrekcji? A jak sobie nie radza to angazuje sie w to policje a nie zamiata pod dywan. Jest XXIw. w newralgicznych miejscach takich jak szatnie (do zdejmowania kurtek) albo osloniete tereny przyszkolne powinny byc kamery. To wszystko jest w kompetencjach dyrekcji. A czemu nic sie w tych sprawach nie zmienia? Bo wjezdza wlasnie ten "niedasizm" o ktorym pisalem wczesniej. Brak odpowiedzialnosci = wyjebongo po calosci

@Pirazy Może masz rację, ale z drugiej strony nie można wymagać od ludzi którym często wiąże się ręce, żeby coś zrobili. Wracając choćby do finansowania, czy przepisów. I co po kamerach, skoro w newralgicznych 'prywatnych' miejscach ich umieszczanie jest niedozwolone (szatnie, toalety, a nawet klasy itp) ?

@PerszingKing 

godziny przy tablicy to nie jest cała praca nauczyciela LOL.

Chyba niewielu nauczycieli znasz xD

Szczególnie, jak teraz jest zakaz prac domowych

@madhouze oczywiscie, ze oderwane od realiow - realia sa takie, ze nikomu sie nie chce, nic sie nie da, podajcie sobie rece na zgode, a jak ktos sie zabije to sie wstawi ckliwy obrazek i elo, chodz Halinko na kawke do nauczycielskiego

@PerszingKing oczywiscie, ze nie. Od tego czasu nalezy jeszcze odjac czas spedzony w pokoju nauczycielskim, na urlopach, na wakacjach, feriach, zwolnieniach lekarskich i na protestach

@Pirazy Nie masz pojęcia o czym mówisz, zaczynając od godzin pracy, przechodząc przez zakres kompetencji nauczycieli i kończąc na wypłatach xD Skoro te wszystkie nauczyciele żyją jak pączki w maśle to czemu się nie zatrudnisz w szkole? 20 godzin tygodniowo, to na luzaku 2 etaty ocertolisz w czasie jednego, nie? I będziesz jak 2 pączki w maśle żył xD O miejsce się nie martw, znajdzie się na pewno, bo w szkołach w których pracują moi znajomi nauczyciele o wspomnianej nadpodaży kadry nikt nie słyszał. Obyś cudze dzieci uczył

@Kompromitacja nie mam potrzeby pracy w oswiacie bo potrafilem sobie poradzic na wolnym rynku pracy bez tego. Za to Ty mi powiedz, dlaczego nauczyciele tak bardzo nie chca likwidacji karty nauczyciela, nie chca pracowac po 8h dziennie 5 dni w tygodniu w szkole jak kazdy normalny zatrudniony i nie "wynosic obowiazkow" poza jej mury, pierdolac przy tym na prawo i lewo ile to oni nie maja pracy? Nie wiem, choc sie domyslam.

@ciri0x5a w dużej mierze się z Tobą zgadzam, tylko nie wiem skąd ta informacja o nadpodaży nauczycieli. Tak jak zauważasz gro nauczycieli, to ludzie, którzy nie znaleźli nic lepszego (słowem są kiepscy w swojej dziedzinie), samo to chyba trochę świadczy o jednak niedoborach kadrowych, bo kto będzie brał byle kogo skoro może wziąć kogoś lepszego. Marzy mi się porzadny system edukacji w tym kraju, ale dokręcanie śruby jednostkom (nawet całkiem słusznej) chyba nie pomoże. Stwórzmy najpierw kadrę ludzi od których możemy wymagać jakości, wynagrodźmy ich tak żeby to nie były ochłapy rynku pracy i garstka ludzi z powołaniem pedagogicznym. Sam zawód stanie się bardziej prestiżowy (również w oczach uczniów) i wtedy zacznijmy wymagać.

@lokurva wlasnie opisales mniej wiecej jak gornicy doszli do swoich przywilejow i wyplat ( ͡° ͜ʖ ͡°) a o tym jak to wyglada z perspektywy oplacalnosci i jaki jest teraz z gornikami problem chyba nie musze pisac

@Pirazy Zgadzam się z Tobą: kartę nauczyciela należy zaorać i część młodych nauczycieli z pewnością się z Tobą zgodzi. Rozumiem natomiast duży opór przed zmianami, szczególnie wśród betonu w ZNP. Moim zdaniem wynika on przede wszystkim z tego, że na przestrzeni ostatnich 20+ lat cokolwiek nie było mieszane w oświacie, to zazwyczaj były to zmiany na gorsze zarówno dla nauczycieli jak i uczniów. Bierz też pod uwagę opór dyrektorów szkół przed takim działaniem. Przejście nauczycieli na normalny etat będzie pewnie oznaczało ogromne zmiany organizacyjne. Koniec rad pedagogicznych, koniec godzin dla rodziców (no chyba że któryś przyjedzie na 14:00 do szkoły xd), zaoranie wyjazdów i wycieczek szkolnych, przeorganizowanie zajęć dodatkowych/wyrównujących. To wszystko obecnie wypadałoby w nadgodzinach, na co oczywiście szkół nie stać

@Kompromitacja niekoniecznie w nadgodzinach, wszak godziny pracy nie musza byc sztywne 8-16. Podobnie z reszta jak godziny pracy urzedow, ale to juz temat na osobna bardzo rozlegla dyskusje.


Zgadzam sie, ze wymagaloby to reorganizacji, ale umowmy sie - jak ma byc lepiej to reorganizacja jest niezbedna. Z reszta nie oszukujmy sie - dynamiczne dzialania organizacyjne to codziennosc w wielu prywatnych firmach, dlaczego szkoly mialoby przerosnac kilka niuansow?

@Pirazy No ok, przesuwasz nauczycielowi godziny na 10-18 - kto wtedy zajmuje się jego lekcjami z godzin 8-10? Ilu nauczycieli więcej musisz zatrudnić żeby to się spinało? Szkoła, tak samo jak szpital to nie jest prywatna firma i owszem można ją reorganizować, ale jedynie w ramach budżetu - a ten zazwyczaj jest po prostu zbyt mały, bo samorządy same oglądają każdą złotówkę. To niestety nie jest tak, że jak zaczniesz uczyć lepiej to dostaniesz więcej kasy.

@Kompromitacja ale nauczyciel nagle nie zacznie miec lekcji na pelne 8h dziennie skoro do tej pory ma ich na 20h tygodniowo. Chyba, ze idziesz w strone zoptymalizowania dodatkowo ich etatow, ze faktycznie pelne 8h bedzie dziennie stal przy tablicy, wtedy wyjdzie ze jeden wykona dotychczasowa prace dwoch, ale jest to niemozliwe, bo nie poprowadzi zajec w dwoch klasach jednoczesnie na przyklad

@Pirazy Jakie według ciebie nauczyciel ma narzędzia aby realizować to co napisałeś? Bo z tego co słyszę od pracujących nauczycieli to zgłaszają różne rzeczy do dyrekcji i rodzicom którzy mają to w dupie Tutaj jest problem systemowy gdzie nie da się nic zrobić takim gnojom.

@Enzo a policja od czego jest? Nauczyciel albo dyrekcja nie potrafia (lub nie chca) rozwiazac tych spraw, ktore dzieja sie w szkole, na widok siniakow u dziecka, ktore powie, ze to rodzic je uderzyl w domu to juz wiedza jak zareagowac i robia to z wysoka skutecznoscia. No to jak to jest?

@Pirazy Ok i co według ciebie zrobi policja która dostanie zgłoszenie że jeden uczeń dokucza drugiemu? Polskie prawo niewiele przewiduje wobec nieletnich dopóki nic poważnego się nie stanie. Nawet nie wiem co musi się stać żeby usunięto ucznia z np. szkoły podstawowej. Głosisz jakąś krucjatę wobec nauczycieli nie znając chyba realiów tego zawodu.

@Pirazy Chętnie zapytam jak skończy się postępowanie bo tylko to będzie świadczyć o skuteczności.

Tak głosisz krucjatę bo spłycasz skomplikowany problem do prostych rozwiązań tzw. polowanie na czarownice. Jak chcesz kogoś karać to najpierw musisz dać warunki i narzędzia by czegoś wymagać. Nie mówię o jasnych zaniedbaniach bo i takie są ze strony nauczycieli są dość częste, być może w tym właśnie przypadku ale ogólnie systemowo.

@Enzo ile lat wiemy, ze w szkolach wystepuja tego typu problemy?


Przez ile lat nie wypracowano/wprowadzono narzedzi i warunkow?


Czyja to jest wina?


Ile jeszcze razy bedziemy slyszec "nie da sie", "problem jest skomplikowany" itp itd?

@Pirazy Według mnie największa wina jest po stronie polityków. Prześladowania w szkołach, agresywne psy bez kagańca puszczane luzem, nic nie warte zakazy prowadzenia aut to problemy które są obecne od lat, które co jakiś czas tworzą kolejną tragedię, na które do tej pory nie wypracowano rozwiązań bo patusom się w tym kraju pobłaża i nawet gdy robią coś złego wielokrotnie dostają niskie kary z których się śmieją. To znięchęca innych ludzi do działań przeciw temu.

Patrząc na to wszystko, nie da się jednoznacznie winić szkoły

Moim zdaniem to szkoła jako pierwsza powinna reagować. A niestety najczęściej kończy się tym, że dręczony uczeń musi zmieniać szkołę "bo tak będzie najlepiej"...

@Fulleks I za coś takiego nauczyciel powinien dostać dyscyplinarkę. Dopóki ktoś nie beknie, to inni palcem nie kiwną bo będą wiedzieli, że żadne konsekwencje ich nie czekają. Raz w życiu spotkałem się z tym, że w licbazie polonistka, baba z jajami większymi niż 90% męskiej kadry zobaczyła jak na przerwie jeden patus strzelił chłopaka w twarz (na dworze). Doprowadziła do wy*ebania go dyscyplinarnie ze szkoły. Dyrektor stanął za nią i żadne płacze i błagania starych nie pomogły.

@mannoroth Nie nauczyciel - dyrektor. Nie każe się pracownika tylko przełożonego, który nie dopilnowywał pracy podwładnych. Po to mamy hierarchie w pracy.

@mannoroth podpisuje się obiema rękami, nauczyciele, dyrekcja, nikt nie ponosi żadnej odpowiedzialności - więc wolą mieć w dupie i uważać że problemu nie ma. W edukacji problem braku odpowiedzialności, czy wręcz strachu przez właśnie zwolnieniem czy dyscyplinarką strasznie rozleniwia.

@Fulleks ale dyrektora tez nie nalezy pociagac, tylko jego przelozonego - kuratora oswiaty, badzmy konsekwentni. Ach, w sumie kuratora moze tez nie, tylko ministra edukacji. Widzisz blad w takim mysleniu?

@Pirazy Dochodzimy do wniosku że należy odwołać ministra edukacji i premiera. Widzę. Pytanie czy można to podciągnąć pod odpowiedzialność pojedynczego nauczyciela ? Nie. Oczywiście jest wychowawca takiej klasy, ale są też 'dyżurujący na przerwach', pedagog szkolny itp. Tutaj odpowiada szkoła jako instytucja, a reprezentuje ją dyrektor.

@Fulleks nie, nie, nie. Nie rozcienczajmy odpowiedzialnosci, bo to jest wlasnie popularny trik, ktory szkoly stosuja. Zgloszenia od tego chlopaka albo od rodzicow byly zapewne kierowane do konkretnej osoby/osob. I to ta osoba/osoby teraz powinna byc pociagnieta do odpowiedzialnosci i przesledzone co w tej sprawie zrobila

@Fulleks A pewnie, dyrektor bedzie kryty, bo powie że nikt mu nigdy nic nie zgłaszał. Sprawy z takimi instytucjami zalatwia się mailowo. Wtedy masz gwarancje działania.

@Furto Rodzice już mają dożywocie. Moi dziadkowie stracili jedyną córkę i przez kolejne 20 lat noszą traumę w sobie. Nie potrafię sobie wyobrazić bólu rodziców po śmierci dziecka. Nawet jeśli to była by zupełnie nie jego wina - np katastrofa samolotu - zawsze przyjdą czarne myśli - dlaczego nie sprawdziłem tej linii, przecież tyle awarii tych samolotów w przeszłości było - czemu go nie ostrzegłem, czemu czegoś nie zrobiłem, przecież mogłem zrobić więcej, jakoś go ochronić. I tak żyjesz z niekończącym się poczuciem winy i straty.

Niestety konstytucja gwarantuje prawo i obowiązek edukacji. Ale osobiście uważam że niektóre dzieciaki powinno się tego pozbawić i nie wpuszczać do szkoły dla dobra ogółu

@Rozkmin Edukacja nie koniecznie oznacza szkołę. Przecież nie powinno być to wymagane. Równie dobrze po podstawówce mogły by być to 'starze' czy 'terminowanie' u specjalistów w swoim fachu. Problem w tym, że 14 latek mógł jeszcze uczyć się w podstawówce.

@Fulleks KAŻDA instytucja państwowa w Polsce służy tylko jednemu - SOBIE i swoim znajomym, tylko po to są podatki by karmić te nienażartą skorumpowaną bandę pasożytów, KAŻDA! czy to sądy czy policja czy szkoła czy pseudo służba zdrowia, urząd, cokolwiek państwowego wszystko w Polsce jest takie samo! Rączka rączkę myje a plebs niech spada. Licz tylko na siebie i karm ich gęby płacąc podatki na każdym kroku bo rodzinki mają ogromne i posadki do obstawienia.

@Fulleks w PL? jest gorzej, proszę tutaj dopiero co to samo u konowałów bo za mało zarabiają...

47-letni pan Paweł zmarł z powodu rozwarstwienia aorty, bo lekarze z dwóch szpitali uznali, że jego ból i wymioty to tylko efekt zjedzenia zupki błyskawicznej. Mimo 30 godzin spędzonych na SOR-ze nie wykonano podstawowych badań kardiologicznych, podczas gdy algorytm AI postawił diagnozę.


https://www.youtube.com/watch?v=aMEmoa3QylM

@TomWojcik Nie mnie trzeba przekonywać, bo osobiście sprywatyzował bym szpitale i szkoły (przy pozostawieniu finansowania idącego za pacjentem, uczniem)

@Fulleks Może i mamy za chwilę najniższą dzietność na świecie i ubywa co roku 200.000 polaków, ale za to przynajmniej państwo skutecznie gardzi jeszcze tymi co tutaj żyją. Witamy w PL gdzie dla każdej instytucji jesteś wrzodem zwłaszcza jak jesteś uczciwy, myślący i skromny a nie cwaniak z bogatymi patusami rodzicami.

Tyle w temacie i nawet nie ma co tu dyskutować udawać że jest inaczej.

Patologię w szkołach dziś tworzą przede wszystkim rodzice. Za moich czasów nauczyciel mógł prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić w łeb aż zadzwoniło jak się coś zbyt grubo przeskrobało. Kanarki we łbach się nie lęgły. Figle były niegroźne. Był ład, skład, porządek, respekt i wiadomo gdzie była granica, którą jak się przekroczy to nauczyciel prz⁎⁎⁎⁎⁎doli linijką brzozową a ojciec w domu kablem od prodiża przywróci ustawienia fabryczne. Klasa pod opieką nauczyciela była jak w domu pod opieką ojca i matki.

Dziś niech tylko nauczyciel zrobi zbyt trudny sprawdzian i się sypnie parę luf to zaraz pie⁎⁎⁎⁎⁎ięte madki zawiązują komitety odwoławcze i zasypują dyrekcję pismami z żądaniem zmiany nauczyciela danego przedmiotu.

O chamstwie dzieci i pyskówkach w stronę nauczycieli a także o relacjach rówieśników między sobą nie wspomnę, bo to oddzielny temat rzeka.

U córki w klasie po zmianie nauczyciela j. ang. była właśnie taka sytuacja. Wystarczyła jedna madka, pewnej dziewczyny, która po tej zmianie zjechała ostro w dół z ocenami bo przyszła młoda nauczycielka, narzuciła tempo nauki, zaczęła wymagać.

Udało jej się nakręcić niemalże wszystkich pozostałych i walczyły cały rok, pisała paszkwile, jeździła po domach zbierała podpisy (oczywiste wyjebałem ją na zbity pysk). Skutek był taki, że w kolejnym roku angielskiego uczyła klasę emerytka, która miała wyjebane po całości, angielski znała na poziomie "odmień być" - no weź się tato... Zajęcia prowadziła z komputera, włączała coś np. w yt, coś tam od czasu do czasu duknęła ala Ądrzej Duda "best friend is the best frent i the best frent poznaje się w biedzie", rozdawała 4,5,6 jak czapnik czapki i było za⁎⁎⁎⁎ście. A za⁎⁎⁎⁎ście było do momentu aż któraś kolejna stwierdziła, że przecież tak być nie może, bo "dzieci marnują czas z takim nauczycielem, który nic nie uczy". I zawiązała kolejny komitet walki z kolejnym nauczycielem, który nic nie uczy... Znów paszkwile, podpisy.... Cyrk kometa.

Rozumiecie to? Takie k⁎⁎wa rzeczy się działy. Jak na jednym z kolejnych zebrań wygarnąłem z grubej rury bez owijania w bawełnę to się pogniewały oba komitety czyli w sumie chyba 20 z 26 osób.

Zaloguj się aby komentować