Brakuje mi bliskości. A konkretniej momentów gdy mogłem się położyć kogoś, przytulić i leżeć razem. Momentów gdy słowa nie były potrzebne. Zdarzało się że te momenty one w stronę bardziej intymną. Widzę po sobie że też lubię budować w ten sposób więź. I mam już taki mętlik w głowie że nie wiem czy ten sposób budowania jest zdrowy, czy nie
Jestem na terapii w nurcie psychoanalitycznym. I zastanawiam się czy lepsze nie byłby DBT/ CBT, a może nawet ACT. Na ostatniej wizycie zaproponowano mi badania na spektrum autyzmu. Coś mi się wydaje jest to po superwizji
Mam sytuację gdzie trzeba było mówić mnóstwo razy pewne rzeczy, a mi to wylatuje drugim uchem. Że gdy o tym myślę krótko po rozmowie to się to nie zapisuje, zapominam wiele rzeczy, a w głowie lecą piosenki. Dlatego też sądzę że ten nurt w którym jestem, może mi nie pomóc. A może po prostu trzeba dać mu czas? Wracając, gdy ktoś przestaje mówić bo widzi że słowa nic nie zmieniają, to taka relacja już się kończy. I to nie są sytuacje “sprzed chwili”, to się ciągnie 7+ lat. Mogę sobie tłumaczyć że to przez moją mamę która gada dla samego gadania, ale czy to na pewno tylko przez to?
Bywa że czuję się pusto samemu, z kimś też tak może być. Zmieniam pracę, w poprzedniej nie było ani zleceń, ani przyszłości. Mam nadzieję że w następnej się czegoś nauczę.
Bywa że dopada mnie lęk, i próbuje rzucić przez to energetyki. W pewnym aspekcie mi zniszczyły psychikę
Bywa też że szukam okazji by się spotkać i kogoś poznać, nie chce się zamykać i tracić następnych lat. Myślę by pojechać na “zlot ludzi nieśmiałych”. Nie chcę tam jednak jechać sam
Rozmyślam niekiedy nad tym co było, i nad tym co będzie. Czuję się w pewien sposób wybrakowany. Kiedyś kochałem zbyt lękliwie, wręcz obsesyjnie. Ciekawe czy wajcha poszła na drugą stronę?
I z jakiegoś powodu muzyka Code: Pandorum pasuje mi do tego stanu i tego chaosu. Dodatkowo dowiedziałem się że HEALTH ma znów zagrać w Polsce ^^
#przemyslenia #zalesie #chcepogadac #chcesiewyzalic #refleksje #psychoterapia #emocje









