W nawiązaniu do wczorajszego wpisu @Wrzoo na temat smarowania się kremem z filtrem, mam protip dla wszystkich.

Smarujcie plecy. Ale nie sami, poproście kogoś o pomoc. Na pewnym Woodstocku stwierdziłem że jestem samodzielny i wystarczająco gibki, i sam sobie posmaruję plecy. No i posmarowałem niedokładnie.


Podkreślam, sam sobie tak wysmarowałem plecy, sam nieświadomie ominąłem to miejsce. To nie był żaden sabotaż, nikt nie dotykał moich pleców. Pamiątka na całe lato


#zdrowie #protip #heheszki #truestory

44ba706b-af6b-4e66-9713-779c89caf7f1

Komentarze (20)

@moll negatyw opalenizny- wytłumaczeniem może być jeszcze jasny chuj. Bardzo jasny. Świecący w UV, co by sugerowało że domniemany pindol miał temperaturę grubo ponad 6000K.


Chyba że ten kolega też się zapuszczał w rejony radzieckich ośrodków badań jądrowych... jeden ancymon już przez to prawie nóżki stracił. Ten tutaj honor...

@Half_NEET_Half_Amazing znaczy się nie to, że nie sięgam, tylko po prostu przypadkowo pominąłem te miejsca lub miałem za mało kremu na palcach gdy tam docierałem

@ZohanTSW Sugeruję też dobrze dobrać kompetentną osobę smarującą. Ja miałam podobną mapę na plecach po "troskliwym" smarowaniu przez małżonka, któremu właśnie przyniesiono zimne piwo (w wieloletnich związkach priorytety mogą wyglądać inaczej niż na pierwszych randkach).

Zaloguj się aby komentować