#samobojstwo

14
99

Mateusz został pobity w szatni. Do tego dostał uwagę od wychowawcy


14-letni Mateusz z Susza popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg Pendolino z powodu długotrwałego dręczenia w szkole, na które nie reagowała dyrekcja.

Jego rodzice wielokrotnie zgłaszali przypadki nękania, a dzień przed samobójstwem został pobity w szatni i dostał uwagę od wychowawcy. Szkoła opublikowała w sieci krótkie kondolencje, blokując dodawanie komentarzy pod wpisem.


https://infopigula.pl/news/31eb136d-9914-48d8-9a8a-0f2ce7f2ae77

https://www.fakt.pl/wydarzenia/tragedia-ucznia-szkoly-w-suszu-dotarlismy-do-strasznych-okolicznosci/met4dw7


Tak działa psychika, kiedy skrzywdzony człowiek, jest niesprawiedliwie traktowany przez instytucje które powinny mu pomóc. Patrząc na to wszystko, nie da się jednoznacznie winić szkoły, która też ma ograniczone zasoby, a nauczyciele muszą mierzyć się kłamstwami na każdym kroku. Tylko co zrobić, aby takich sytuacji było jak najmniej ?

#szkola #tragedia #samobojstwo #psychologia #zdrowiepsychiczne #polska #wiadomoscipolska

6a0e2d16-c745-4720-b67d-b18a158abc0e

@Fulleks Może i mamy za chwilę najniższą dzietność na świecie i ubywa co roku 200.000 polaków, ale za to przynajmniej państwo skutecznie gardzi jeszcze tymi co tutaj żyją. Witamy w PL gdzie dla każdej instytucji jesteś wrzodem zwłaszcza jak jesteś uczciwy, myślący i skromny a nie cwaniak z bogatymi patusami rodzicami.

Tyle w temacie i nawet nie ma co tu dyskutować udawać że jest inaczej.

Patologię w szkołach dziś tworzą przede wszystkim rodzice. Za moich czasów nauczyciel mógł prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić w łeb aż zadzwoniło jak się coś zbyt grubo przeskrobało. Kanarki we łbach się nie lęgły. Figle były niegroźne. Był ład, skład, porządek, respekt i wiadomo gdzie była granica, którą jak się przekroczy to nauczyciel prz⁎⁎⁎⁎⁎doli linijką brzozową a ojciec w domu kablem od prodiża przywróci ustawienia fabryczne. Klasa pod opieką nauczyciela była jak w domu pod opieką ojca i matki.

Dziś niech tylko nauczyciel zrobi zbyt trudny sprawdzian i się sypnie parę luf to zaraz pie⁎⁎⁎⁎⁎ięte madki zawiązują komitety odwoławcze i zasypują dyrekcję pismami z żądaniem zmiany nauczyciela danego przedmiotu.

O chamstwie dzieci i pyskówkach w stronę nauczycieli a także o relacjach rówieśników między sobą nie wspomnę, bo to oddzielny temat rzeka.

U córki w klasie po zmianie nauczyciela j. ang. była właśnie taka sytuacja. Wystarczyła jedna madka, pewnej dziewczyny, która po tej zmianie zjechała ostro w dół z ocenami bo przyszła młoda nauczycielka, narzuciła tempo nauki, zaczęła wymagać.

Udało jej się nakręcić niemalże wszystkich pozostałych i walczyły cały rok, pisała paszkwile, jeździła po domach zbierała podpisy (oczywiste wyjebałem ją na zbity pysk). Skutek był taki, że w kolejnym roku angielskiego uczyła klasę emerytka, która miała wyjebane po całości, angielski znała na poziomie "odmień być" - no weź się tato... Zajęcia prowadziła z komputera, włączała coś np. w yt, coś tam od czasu do czasu duknęła ala Ądrzej Duda "best friend is the best frent i the best frent poznaje się w biedzie", rozdawała 4,5,6 jak czapnik czapki i było za⁎⁎⁎⁎ście. A za⁎⁎⁎⁎ście było do momentu aż któraś kolejna stwierdziła, że przecież tak być nie może, bo "dzieci marnują czas z takim nauczycielem, który nic nie uczy". I zawiązała kolejny komitet walki z kolejnym nauczycielem, który nic nie uczy... Znów paszkwile, podpisy.... Cyrk kometa.

Rozumiecie to? Takie k⁎⁎wa rzeczy się działy. Jak na jednym z kolejnych zebrań wygarnąłem z grubej rury bez owijania w bawełnę to się pogniewały oba komitety czyli w sumie chyba 20 z 26 osób.

Zaloguj się aby komentować

Od zeszłego roku chodzi za mną wylogowanie, wypadało by już w tym wieku o tym pomyśleć, na razie sobie w głowie myślę na co wydać ostatnie oszczędności z krypto/spadku.


Na razie przestaję dbać o dietę, piję pepsi 2l co parę dni, tanie winka i wódka od czasu wleci, byłem na paru #divyzhejto bez zabezpieczenia w tamtym roku u murzynki, chinek (we Włoszech), jeszcze do latynoski bym chciał iść i jeszcze raz do tych chinek bo na prawdę dobre były


Na pewno bym chciał spróbować LSD, kokainę i amfetaminę, zobaczyć czy amfa pomoże mi w nauce bo też zaczynam studia we Włoszech, mam nadzieję, że narkotyki też by mi pomogły w nawiązaniu jakichś znajomości bo społecznie jestem totalnym zerem na trzeźwo, chcę zobaczyć jak te legendarne akademikowe imprezy wyglądają.


Luźno myślę by też Amerykę zwiedzić, jakieś miejsca z ulubionych filmów a gdy kasa się skończy, wsiąść w samochód i skoczyć w przepaść tam gdzie to zrobił Bill Murray w Dniu Świataka, o ile uda mi się to miejsce znaleźć.


Być może po drodze na dragach znajdę sens życia ale już próbowałem po 20tce terapii, medytacje, karate, kursy tańca, teatru, kluby jazzowe, Woodstocki, nawet pracy w korpo spróbowałem i po czasie coraz bardziej tam sie czułem wyalienowany i nigdzie się nie odnalazłem więc nie mam wielkich nadzei, że tym razem coś się zmieni ale póki jest kasa to warto ją wykorzystać, do grobu jej nie wezmę.


#depresja #neet #przegryw #przegrypo30tce #samobojstwo

6acc376e-5792-4fd3-a8bb-2a005162990c

@KrzysztofBednarczyk szczerze to życzę Ci żebyś wszystkie plany zrealizował poza tym ostatecznym, po tym już raczej przejdzie ochota na wylogowanie.

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego ludzie się tak starają o samobójców?Często mówią, że nie warto, są różne linie wsparcia. Jak ktoś jest stary, głupi jak ja to śmierć jest dobrą opcją, w zeszłym roku miałem zator płucny, myślałem że to zawał i miałem zero strachu z tego powodu, co mam do stracenia? znajomych brak prócz jakichś tam internetowych, umiejętności? brak, problemy z jazdą samochodem, problemy by się porozumieć oralnie z ludźmi - mówię jak Maciuś z Klanu, diagnozę mam niby tylko depresję i zaburzenie osobowości ale przy tym jak przez 10 lat męczyłem maturę z matematyki i prawo jazdy to musi też być u mnie przynajmniej upośledzenie ale psychiatra mówił, że w końcu zdałem, ale co to za życie jak proste rzeczy 10 lat zajmują a lata lecą, tylko się męczę w tym padole i tyle.


#samobojstwo #depresja #przegryw

4e86eaa0-bfec-49eb-93c0-51d994120cbf

@KrzysztofBednarczyk Próbowałeś terapii? Nie raz, ale kilak razy. Ja "przerobiłem" trzech terapeutów zanim udało mi się dobrze trafić. U mnie przewlekła depresja (ponad 20 lat w tym syfie) w tym 10 lat walki, żeby jakoś się utrzymać na powierzchni. W pakiecie mam ostre OCD, lęk uogólniony i ADHD. Kiedyś mnie to tak wyeliminowało z życia, ze straciłem pracę a z domu wychodziłem tylko po zakupy. Taki stan trwał dwa lata. Straciłem znajomości, kontakt z ludźmi (poza najbliższą rodziną), hobby i pasje odłożyłem na półkę na kilka lat. O myślach samobójczych i próbach pójścia na drugą stronę tęczy nie wspominam nawet. Jestem żywym dowodem, że można z tego wyjść. Nie poddawaj się. I nie myśl o tym, że nie masz dla kogo żyć, bo najpierw musisz chcieć dla siebie a inni, to inni i o nich później pomyślisz (czy są czy ich nie ma).

@KrzysztofBednarczyk

Sam się dzisiaj zastanawiałem nad tym.


Pomyślałem, że ludzkość dzięki rozmaitym chorobom psychicznym, w tym depresji, mogła stracić/straciła (to tylko gdybanie, oczywiście) wielu cennych ludzi, którzy mogliby zaoferować coś dobrego światu.

Na przykład Beethoven - przez postępującą głuchotę aż do całkowitej utraty słuchu popadł w depresję i myślał o samobójstwie. Udało mu się to przezwyciężyć i dalej tworzył. Dzięki niemu świat się wzbogacił w różne utwory. Czy dużo by się zmieniło, gdyby ich nie napisał, tylko się zabił? Trudno powiedzieć, jak duży/mały wpływ miała jego postać i muzyka.


Przede wszystkim depresja sprawia, że myślimy sobie o wiele gorzej, niż jest w rzeczywistości. Sam to przerabiam od jakichś dziesięciu lat.

I przykład z życia wzięty - mam kolegę, któremu umarł fragment mózgu, przez co ma problemy z motoryką et cetera. Ma trudności z poruszaniem się, z jazdą samochodem, jednakże ukończył studia prawnicze (i to na UJ), napisał książkę, niedługo skończy drugą i po prostu żyje.

Myślę, że to dlatego ludziom zależy, żeby inni nie odbierali sobie życia. Nigdy nie wiadomo, kiedy się polepszy - albo pogorszy, jak pewnie podpowiada Ci, a na pewno mi, depresja. No ale nie warto jej słuchać. ; )

Ja od września dobierałem leki na ADHD. Teraz wiem jak sobie zjeść pigulke, żeby być "normalnym". Taka plotka - nie potwierdzone info - ale na autystyków wiele leków i substancji działa mocniej. Czy na pewno trafiłeś na dobrego psychologa, który wiedział jak cię prowadzić? Terapia ponad 2 lata u tej samej osoby to oszustwo. No ale jak nie masz kasy na innego, to może w inny sposób?


Idź do klasztoru buddyjskiego albo świątyni. Naucz się medytacji.


Poczytaj filozofii. Jesteś na rencie? Masz czas. Polecam zacząć albo od Eckharta Tollego - Nowa Ziemia. A jeżeli to nie twój klimat to kurs psychologii dla studentów inżynierii (możesz być słaby z matmy nikt tego nie sprawdza). Personality and Its Transformations, Jordan Peterson. Koniecznie wersja z 2017 roku - jest na yt. Znajdziesz.


W szkole tak samo, poprawki itd. oblałem trzy razy pierwszy semestr na studiach. Do tej pory mam za złe mamie, bo wiedziała, że jestem "nienormalny", ale nie wysłała mnie do psychologa. Myślała, że jak mam Aspergera to będę jak Einstein. C⁎⁎ja wafla.


Ale wiesz co? Po latach, moi koledzy od jarania zaczęli wierzyć w płaską ziemię. Kłóciłem się z nimi. Znaleźli filmik jak inżynier tłumaczy matematykę płaskiej ziemi. Tam było coś mocno nie tak, ale byłem za słaby z matmy, żeby im wytłumaczyć.

Więc codziennie siadałem do matematyki z Khan Academy. Chciałem zacząć z liceum. Ale musiałem lecieć od końca podstawówki. I może nie w materiale z podstawówki, ale w tym z gimnazjum często musiałem powtarzać materiał. Rekord to koło trygonometryczne - trzy dni oglądania w kółko jednego filmiku. I po trzech dniach weszło.


Zgaduję, że nie tak wyglądała nauka matematyki u ciebie. Pewnie nauczyciel leciał z tematem i wyjebane (a tak serio to nie miał czasu) czy umiesz czy nie. Tylko że matematyka to nie historia. Wszytko zależy od tego co było wcześniej. Podwinie ci się noga i leżysz. I jeszcze tylko słuchasz, że jesteś idiotą.


Ale nie każdy myśli tak samo szybko. Natura stworzyła ludzi zróżnicowanych, bo takie społeczeństwo najlepiej radzi sobie z życiem. Społeczność identycznych ludzi wyautuje jeden odpowiedni problem. W zróżnicowanym ten problem załatwi jednego. A w dobrze funkcjonującym społeczeństwie inni pomogą mu wstać na nogi.


Co do braku uczuć - też tak miałem. Tak jakby nie byłem połączony z moimi uczuciami. Albo czułem się źle albo dobrze. Z rzeczy którymi mogę się podzielić na ten temat to pomogła mi yoga na osiedlu hippisów. Nauczycielka robiła zawsze duży nacisk na skupienie się na tym jak się czujesz. I z tych ćwiczeń + trochę czasu, udało mi się wejść na level, gdzie jako tako umiem "czuć" emocje. Najśmieszniejsze jest to że w sumie zawsze je czułem, tylko momentalnie się przestymulowywałem nimi. I nie umiałem ich czuć. Nie dostałem tego za darmo jak inni. Musiałem ćwiczyć i ćwiczyć.


A co do kokainy - to jest straszne gówno. "Hakujesz" swój organizm dając mu za darmo neuroprzekaźnik sensu. Już lepiej MDMA. Ułatwia połączenie się ze swoimi uczuciami. Tylko wymaga dużej wiedzy, żeby sobie nie zrobić krzywdy. Jak w sumie wszystko. Jest dużo info o tym jak poprawnie używać np. na erowid.org

A efekt kokainy poczujesz wchodząc do lodowatej wody na kilka minut - ew. lodowaty prysznic. Nie licząc bycia okradanym i wspierania ludzi, którzy obdzierają żywcem ze skóry innych. Ale poziom toniczny dopaminy jest taki sam.

Zaloguj się aby komentować

#policja #samobojstwo #suseuspamuje


No to grubo ktoś zaczął rok, podwiozłem znajomego z jakąś dziewczyną i jej dzieckiem na wioskę do jej chłopa, to już nie ma chłopa bo się powiesił, ja pi⁎⁎⁎⁎le współczuję.

c6be163b-52fa-431b-9351-9c6c43b17fd8

@suseu Jak to mówią - faceci nie płaczą, a potem z dachu skaczą. Lepiej krzyczeć o parytetach, nierówności płci, rencie wdowiej czy toksycznej męskości, niż prowadzić rzetelną dyskusję o zdrowiu psychicznym w Polsce.

Czasem mam wrażenie, że dla facetów samobój to normalka. Rozmowa o problemie psychicznym?


Ostatnio rozmawiałam z typem, który miał próbę samobójczą z powodu zawodu miłosnego. Zaproponowałam by poszedł do psychologa lub na terapię, argumentując, że to nie jest normalne co zrobił.


Zostałam wyśmiana: "ja do psycho? hahaha, weź!". Argumentowałam to, że hola, stary mogłeś umrzeć to dostałam odpowiedź "ale nie umarłem, więc wszystko ok".

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj krótka, acz pouczająca historia z #retroprzystojniaki

Pan ze zdjęcia miał wszystko - wygląd, intelekt, wykształcenie i życie przed sobą. Pochodził z rodziny norweskich imigrantów. Ukończył studia na kierunku filozofii i socjologii, choć zaczynał na inżynierii biomedycznej. Ponadto był uzdolniony artystycznie, głównie muzycznie i aktorsko.

Drzwi do kariery znalazł w nowym Jorku, gdzie dostrzeżony przez menadżera Johna Travolty, zgłaszał się na różne castingi. Grywał epizodyczne role w serialach, zaś pierwszą rolę kinową otrzymał w filmie fantasy Podróżnik z Unknown.

Sławę przyniosł mu serial Cover-up, lub po naszemu Niebezpieczne ujęcia. Pamiętam ten serial z dzieciństwa, nadawany był TVP w pierwszej połowie lat 90.

Zagrał tylko w 7 odcinkach, bo jego życie zakończył tragiczny wypadek, a było to tak:

12 października 1984 r. aktor przyszedł na plan wspomnianego serialu i po wystrzelaniu na nim, w ramach scenariusza, kilku ślepych nabojów z Magnuma, dla zabawy przyłożył sobie do skroni lufę tegoż i rzekł: "Sprawdźmy, czy została dla mnie jakaś kula." No i została... Facet nie wiedział, że ślepy nabój może być śmiertelnie niebezpieczny, jeśli wystrzeli się go z bliska i to we wrażliwe miejsce...

Próbowano go jeszcze ratować podczas pięciogodzinnej operacji, ale nie udało się. W chwili śmierci aktor miał 27 lat.

Życzeniem rodziny było oddanie jego wnętrzności "na części" do transplantacji a prochy rozsypano nad Oceanem Spokojnym.


Jon-Erik Hexum


#retroprzystojniaki #aktor #lata80 #tragedia #seriale #samobojstwo

2667e74a-8ef6-436e-a597-6b5ea76649aa

@dez_ no i brak BHP na planie zdjęciowym. IMO jak dajesz laikom dostęp do czegoś, czym mogą sobie zrobić krzywdę, to warto uprzedzić nawet najgłupsze pytania i scenariusze.

Zaloguj się aby komentować

@Half_NEET_Half_Amazing Za 25-30 lat, kiedy na emerytury będzie tłumnie przechodził ostatni jak na razie wyż demograficzny i na jednego pracującego przypadnie 3-5 starców, a nie 1-2 jak obecnie. Wtedy młodzi wkurwieni przeforsują jakiś rodzaj geriatrycznego faszyzmu, wprowadzą eutanazyjne gestapo i tak dalej, a jako przyczynę wszelkiego zła, biedy i beznadziei wskaże się tych obleśnych staruchów i rozpęta przeciw nim machinę propagandową wedle sprawdzonych choćby przy okazji koronapaniki metod. Sam będę wtedy obleśnym staruchem i mam cichą nadzieję, że potomek nie ulegnie temu szaleństwu i od czasu do czasu poratuje suchą bułką. Jeśli nie, to cyk do eutanobudki i myk guziczkiem w zaświaty. Życie na cudzej łasce i niełasce jest zbyt uwłaczające.

Zaloguj się aby komentować

FILAR

Stańmy razem, pokonajmy ciszę - Wsparcie zdrowia psychicznego mężczyzn.


Co 50 sekund jeden mężczyzna na świecie odbiera sobie życie. W Polsce – ponad 4000 każdego roku. 4000 ojców, synów, braci, przyjaciół. Kilkanaście osób dziennie. A Parlamentarny Zespół ds. Zdrowia Mężczyzn od początku swojej działalności poświęcił tematowi depresji… 3 godziny. Ten film to nasz sprzeciw wobec cichemu przyzwoleniu na męskie problemy.


#niewiem #filar #wojnaidei #zdrowie #samobojstwo #pieklomezczyzn


@bojowonastawionaowca - czy można dodać tag filar ?


link do strony akcji: https://niewiem.pl/filar/


https://www.youtube.com/watch?v=3u1DBVWDEWI

Zaloguj się aby komentować

W jednym z łódzkich akademików dziewczyna zrobiła samobójstwo, skoczyła z 11 piętra i robią im teraz spotkanie by uniknąć takich przypadków. #studbaza #samobojstwo

5a2c124a-d853-4231-9b50-0789291ee3c0

@Dudleus jechałem w niedzielę rano do kumpla…sprawdzić czy żyje. Ciężki temat ogólnie. Żyje,leczy się,był u psychiatry i psychologa a mimo tego nadal ma myśli samobójcze

Zaloguj się aby komentować