#policja #samobojstwo #suseuspamuje
No to grubo ktoś zaczął rok, podwiozłem znajomego z jakąś dziewczyną i jej dzieckiem na wioskę do jej chłopa, to już nie ma chłopa bo się powiesił, ja pi⁎⁎⁎⁎le współczuję.

#policja #samobojstwo #suseuspamuje
No to grubo ktoś zaczął rok, podwiozłem znajomego z jakąś dziewczyną i jej dzieckiem na wioskę do jej chłopa, to już nie ma chłopa bo się powiesił, ja pi⁎⁎⁎⁎le współczuję.

@suseu Masakra... Mi też jedna historia w głowie ciągle siedzi. Znajomy z sąsiedniej wioski wyszedł z domu o 8 rano w drugi dzień świąt. Szukają go do tej pory - jak kamień w wodę. Złoty chłop...
@wiatrodewsi moze po prostu uciekł. Ja to sie zawsze zastanawiam dlaczego ci samobójcy sie zabijają zamiast po prostu gdzies uciec i zaczac zycie od nowa. Skoro nie boją się smierci to mogą spróbować praktycznie wszystkiego
@FriendGatherArena jak samobójstwo jest wynikiem niemożności zniesienia cierpienia psychicznego przewiercającego mózg to wyjazd i opuszczenie życia dotychczasowego niewiele zmieni
@FriendGatherArena Niektórzy mają po prostu dość i skuteczną ucieczkę widzą tylko w jednym kierunku... A jak było w tym przypadku? Nie mam pojęcia, może akurat znajdzie się żywy, bardzo bym chciał, ale to raczej nie jest typ człowieka który by sobie po prostu wyjechał...
@FriendGatherArena dokładnie jak @Umypaszka mówi, nawet jest taki mem do tego. Od samego siebie nie uciekniesz, chyba że z jakimiś grzybkami psycho ale to w ogóle nie jest wyjście

niemożności zniesienia cierpienia psychicznego przewiercającego mózg to wyjazd i opuszczenie życia dotychczasowego niewiele zmieni
@Umypaszka ale to chyba zalezy od tego co jest przyczyną tego cierpienia psychicznego? Przeciez nie zawsze jest to choroba, zeby nie mozna bylo od niej uciec
@FriendGatherArena najprościej to zrozumieć chyba tak, że wyobraź sobie jakiś jeden ze swoich gorszych dni - taki, że jest Ci źle na samą taką myśl - to może być dowolne smutne wydarzenie, gdzie nie masz na nic siły. I teraz pomyśl sobie, że taki dzień jest dzień w dzień, ale nawet jak nie myślisz o przyczynie tego, bo prostu z automatu nie masz ochoty i siły na nic. Czasem są też takie rzeczy, że nawet znalezienie i znanie przyczyny (ja znam) nie pomaga, farmakologia i terapie też nie, choć zazwyczaj pomagają i warto spróbować. Po prostu jest i już. Nie polecam bardzo tego stanu, u mnie takim "ratunkiem" od niego jest... Makłowicz, grube nadgodziny pracujące i Hejto. Inaczej już dawno bym się zamęczył.
@FriendGatherArena przyjaźniłam się z osobą w głębokim dole i codziennymi myślami (fantazjami) samobójczymi, najlepsze w takim przypadku byłyby silne leki zmieniające chemię w mózgu, bo jakiekolwiek argumenty czy terapie psychologiczne na tym stadium to jak lanie szklanki wody na gorejącą 10-metrową stodołę.
@FriendGatherArena tak często wygląda droga do wiszenia z wpisu, ludzie tego nie widzą na co dzień. Dlatego warto zwracać nawet na subtelne zmiany w nastroju dlatego poniższy spot jest MEGA wymowny (przyjrzyj się postaciom i porównaj z końcowymi). Jak na początku widzisz że znajomy jest przygaszony to od razu próbuj zagajać i ciągnąć za język, nawet jeśli to brzmi natrętnie
https://www.youtube.com/watch?v=tX8TgVR33KM
@Atexor no ale to jest spot o depresji. Tu nie ma vo dyskutowac. Ale napisalem dwa wpisy wyzej, ze przeciez nie zawsze powodem samobojstwa jest choroba.
@FriendGatherArena wiesz, tu też tak mogło być, raczej jeśli coś Ci nie dolega... tylko np. nie wiem, bolał Cię brzuch albo przegrałeś meczyk w CSie i musisz odreagować to nie myślisz o snurze. To jest ostateczność która zazwyczaj jest już spontaniczna ale poprzedzona czymś długofalowym, co bardzo przeszkadza, deprecha, albo schizofrenia zdecydowanie najczęściej #IDZD
@Atexor przeciez czestym powodem jest chociazby zawod milosny. A oprocz tego np problemy finansowe, mobbing, doswiadczanie przemocy czy inne stresujące wydarzenia.
Chociaz teraz jak pomysle to moze faktycznie moja teoria sie nie trzyma kupy i jest jak z tego mema
@FriendGatherArena tak, zawód miłosny owszem, nagle złamane serducho masz rację, impuls. niemniej mobbing i inne często narastają. U niektórych też np. strata członka rodziny, a nawet słyszałem że zwierzaka, albo choroba. Niemniej sporo z tego to ukrywane traumy. Niestety psychiatria w Polsce kuleje (jak reszta służby zdrowia) i potem tak to wygląda niestety
@suseu Jak to mówią - faceci nie płaczą, a potem z dachu skaczą. Lepiej krzyczeć o parytetach, nierówności płci, rencie wdowiej czy toksycznej męskości, niż prowadzić rzetelną dyskusję o zdrowiu psychicznym w Polsce.
Czasem mam wrażenie, że dla facetów samobój to normalka. Rozmowa o problemie psychicznym?
Ostatnio rozmawiałam z typem, który miał próbę samobójczą z powodu zawodu miłosnego. Zaproponowałam by poszedł do psychologa lub na terapię, argumentując, że to nie jest normalne co zrobił.
Zostałam wyśmiana: "ja do psycho? hahaha, weź!". Argumentowałam to, że hola, stary mogłeś umrzeć to dostałam odpowiedź "ale nie umarłem, więc wszystko ok".
Zaloguj się aby komentować