#policja #samobojstwo #suseuspamuje
No to grubo ktoś zaczął rok, podwiozłem znajomego z jakąś dziewczyną i jej dzieckiem na wioskę do jej chłopa, to już nie ma chłopa bo się powiesił, ja pi⁎⁎⁎⁎le współczuję.

#policja #samobojstwo #suseuspamuje
No to grubo ktoś zaczął rok, podwiozłem znajomego z jakąś dziewczyną i jej dzieckiem na wioskę do jej chłopa, to już nie ma chłopa bo się powiesił, ja pi⁎⁎⁎⁎le współczuję.

@FriendGatherArena najprościej to zrozumieć chyba tak, że wyobraź sobie jakiś jeden ze swoich gorszych dni - taki, że jest Ci źle na samą taką myśl - to może być dowolne smutne wydarzenie, gdzie nie masz na nic siły. I teraz pomyśl sobie, że taki dzień jest dzień w dzień, ale nawet jak nie myślisz o przyczynie tego, bo prostu z automatu nie masz ochoty i siły na nic. Czasem są też takie rzeczy, że nawet znalezienie i znanie przyczyny (ja znam) nie pomaga, farmakologia i terapie też nie, choć zazwyczaj pomagają i warto spróbować. Po prostu jest i już. Nie polecam bardzo tego stanu, u mnie takim "ratunkiem" od niego jest... Makłowicz, grube nadgodziny pracujące i Hejto. Inaczej już dawno bym się zamęczył.
@FriendGatherArena tak często wygląda droga do wiszenia z wpisu, ludzie tego nie widzą na co dzień. Dlatego warto zwracać nawet na subtelne zmiany w nastroju dlatego poniższy spot jest MEGA wymowny (przyjrzyj się postaciom i porównaj z końcowymi). Jak na początku widzisz że znajomy jest przygaszony to od razu próbuj zagajać i ciągnąć za język, nawet jeśli to brzmi natrętnie
https://www.youtube.com/watch?v=tX8TgVR33KM
@FriendGatherArena wiesz, tu też tak mogło być, raczej jeśli coś Ci nie dolega... tylko np. nie wiem, bolał Cię brzuch albo przegrałeś meczyk w CSie i musisz odreagować to nie myślisz o snurze. To jest ostateczność która zazwyczaj jest już spontaniczna ale poprzedzona czymś długofalowym, co bardzo przeszkadza, deprecha, albo schizofrenia zdecydowanie najczęściej #IDZD
@FriendGatherArena tak, zawód miłosny owszem, nagle złamane serducho masz rację, impuls. niemniej mobbing i inne często narastają. U niektórych też np. strata członka rodziny, a nawet słyszałem że zwierzaka, albo choroba. Niemniej sporo z tego to ukrywane traumy. Niestety psychiatria w Polsce kuleje (jak reszta służby zdrowia) i potem tak to wygląda niestety
Czasem mam wrażenie, że dla facetów samobój to normalka. Rozmowa o problemie psychicznym?
Ostatnio rozmawiałam z typem, który miał próbę samobójczą z powodu zawodu miłosnego. Zaproponowałam by poszedł do psychologa lub na terapię, argumentując, że to nie jest normalne co zrobił.
Zostałam wyśmiana: "ja do psycho? hahaha, weź!". Argumentowałam to, że hola, stary mogłeś umrzeć to dostałam odpowiedź "ale nie umarłem, więc wszystko ok".
Zaloguj się aby komentować