#prl

3
446

Ciekawostka muzyczno-motoryzacjo-PeeReLowska

W 1987 powstała piosenka "Miss Polonia" zaśpiewana przez Irenę Woźniacką. W pierwszej

Czary mary znikły gary
Dziś Kopciuszek ma wagary
A Justyna Fashion wie
Co dziewczyna nosić chce
Mister Bajer stroszy rajer
Choć jest kwaśny jak zajzajer
Ma jak zawsze wielki gest
Lecz toyota jedna jest

Czemu tu pada słowo TOYOTA? W 1987 roku nagrodą główną była Toyota Corolla. Oczywiście typowa Pewexowa konfiguracja: diesel 1,8 litra w podstawowym wyposażeniu. Na zdjęciu głównym nowa Miss '87 Monika Nowosadko odbiera swoją Toyotę. Dorzucam też inne zdjęcia abyście mogli popatrzeć na ładną panią a do tego zwróćcie uwagę na szarfę - są tam loga TOYOTA oraz POL-MOT.

#motoryzacja #ladnapani #ciekawostki #muzyka #prl

7c80f820-ed01-449d-80c2-2bf4adb57d60
ae0093f8-b86e-4c6c-9d70-a6060c96b8e3
e0b73e8d-85c9-46f7-a0b4-ee668855d3e1
5914832f-b777-4d40-995b-47859e154792
ecee88d4-edb1-44d6-8dd7-8c09b01873de

@SzubiDubiDU 

diesel 1,8 litra w podstawowym wyposażeniu

W tamym czasie to, że Toyota była na wyposażeniu to był wypas niepojęty ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tak sobie czasem myślę o mindsecie ludzi którzy żyli w komunizmie. Wtedy dla ogółu uczciwych szklanym sufitem było posiadanie rodziny. Ale chodzi mi też o to że gdy wiesz że twoja praca najpewniej napędza machinę zła to o tym po prostu dla swojego dobra nie myślisz, a skupiasz się na ułożeniu swojego życia i cieszeniu się obecną chwilą. Ma to swoje zalety i wady.
Tym też można tłumaczyć że po zmianie ustrojowej z pozostałości tego sposobu myślenia brakuje sił do zmian Polskiego systemu na lepsze w różnych dziedzinach.

#rozkminy #przemyslenia #prl

@Rozkmin nie było żadnego mindsetu. To taki rodzaj życia, że w sumie za wiele nie możesz i żyjesz wtłoczony w system. Życie jako codzienna sztuka radzenia sobie i próba przetrwania. Stąd też całe cwaniactwo i "załatwianie z roboty", bo główną formą zaradności życiowej było kombinowanie. Nie każdy mógł sobie zostać cinkciarzem. A wieś to samo, tylko jeszcze biedniej.


Mindset może mieć ktoś, kto ma jakiś wybór i określa ścieżki. W PRLu to tak jak pod okupacją, czy na wojnie. Byle przetrwać, a co się uda to się uda.

@Rozkmin Jeszcze trzeba być świadomym zła. Główne źródło informacji, czyli gazety i radio, bombardowały propagandą. Za słuchanie Radia Wolna Europa groziły prześladowania, odsiadka i inne "przyjemności". W szkole i pracy propaganda.

@Rozkmin jaki mindset- komuna komuną, prawda, ale ci ludzie żyli tak samo z dnia na dzień jak my dzisiaj. Budzisz się, idziesz do roboty zarobić na utrzymanie siebie i rodziny, wracasz, czas z rodziną, idziesz spać. Rodzina nie była żadnym szklanym sufitem, a już z pewnością nikt nie miał żadnych rozkmin o "napędzaniu machiny zła", bo wszyscy pracowali w państwowych zakładach i nie było żadnego podziału "my-oni", wszyscy jechali na tym samym wózku. I na pewno nie było ich też w momencie, jak musieli stać w kolejkach, żeby coś na kartki kupić. O ile w ogóle w sklepie się pojawiło i nikt tego przed tobą nie kupił. Ludzie po prostu mieli swoje własne zmartwienia i je próbowali rozwiązać.


Brak sił do zmian obecnego systemu nie bierze się z żadnego "sposobu myślenia" tylko z tego, że kiedy szła prywatyzacja, to komuchy, a potem postkomuchy przyssały się do tego wszystkiego- państwowych spółek i formacji po reformach, prywatnych przedsiębiorstw, które dopiero co się formowały i tam się zakorzeniły tak głęboko, że wyjebanie tego ścierwa obecnie graniczy z niemożliwością. A się zakorzeniły, bo państwo dało im na to mandat. Zakorzeniły się, bo jak komuna upadała i było wiadomo, że ten czerwony kaszlok z gównem dłużej już nie pociągnie, to komuchy dały solidarności proste ultimatum- damy wam wygrać wybory i rządzić państwem i nie puścimy Polski z dymem, ale w zamian wy nam dacie gwarancję nietykalności na wieki wieków amen. No i tak się stało. W Magdalence.

Zaloguj się aby komentować

- Ja to proszę pana mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację, więc tylko wstaję i wychodzę.

- No, ubierasz się pan.

- W płaszcz jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?

- Fakt.

- Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.

- I zdążasz pan?

- Nie. Ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko – widzi pan – ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do Stadionu. A potem to już mam z górki, bo tak: 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu. Znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma. To jeszcze mam kwadrans – to sobie obiad jem w bufecie. To po fajrancie nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra dwudziesta druga pięćdziesiąt jestem z powrotem. Golę się, jem śniadanie i idę spać.

7846cfb0-61e2-4fa4-9692-4ded18299415

@starszy_mechanik przypomniał mi się odcinek kiepskich jak boczek do ferdka powiedział zakanszaj pan

od tamtej pory jak pije z bratem towarzyszy nam ten tekst

9iW ostatni czwartek w robocie coś tam sobie śmieszkowaliśmy i luzie z mojego otoczenia coś o PRLu i filmach z tamtego okresu zaczęli mówić (dla nich to abstrakcja - młodzież po 22-28 lat) no i mówię że był taki za⁎⁎⁎⁎sty serial Zmiennicy (część coś tam kojarzyła)... I jak się okazało (sam byłem zaskoczony) - znam piosenkę tytułową Gintrowskiego słowo w słowo od początku do końca! "Jedno życie, a spraw tyle, ugryźć sam nie jesteś w stanie. Kto zastąpi Cię na chwilę, Solidarnie da Ci zmianę..."

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Oczywiście, że można było.

Potem odmowę miało się w papierach.

I inne nieprzyjemności, ale można było.

Dużo zależało od miejsca i ludzi.


Facet chwiejnym krokiem wchodzi do domu

W przedpokoju wita go żona

- gdzieś ty był?

- na...czynie

- na jakim znowu czynie? Cuchniesz wódką!

- naczynie rzygać będę

Do naszych czasów przetrwało z tego 'sprzątanie świata' w szkołach, chociaż parę lat temu w korpo też nam zrobili xd

A po co odmawiać? W domu i tak nie było co robić, a tak sobota, wyjście ze znajomymi, w uja walenie przez 2-3 godzinki, a później ognisko, wódeczka, a właściwie wódeczka, to już leciała w drodze. Przecież tam nie chodziło o nic innego

Zaloguj się aby komentować

@DziadBorowy

Od początku istnienia do końca lat 80. była uzależniona politycznie i finansowo od Związku Radzieckiego, który rocznie przeznaczał na jej kontrolowanie środki finansowe w wysokości 50 mln dolarów[1] oraz wykorzystywał jako narzędzie wywierania wpływu na opinię publiczną w krajach Zachodu[2].

Abstrahując od podobieństw.

Wedlug kalkulatora inflacji, $50M z 1950 wynosiloby $667M dzisiaj.

Wpisowe wynosi $1.000M per kraj.


Mr. Orange ewidentnie szuka frajera i chce orżnąć panstwa na hajs.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nawrocki wyniósł okrągły stół z pałacu. Pomijam już ten gest jako polityka, ale rozbudził on dyskusję wśród pokoleń pamiętających te czasy.

No i pokolenia lat 40-50-60 twierdzą, że to jest skandal, bo to jest symbol porozumienia dwóch obozów i budowy nowego państwa w zgodzie, bez użycia siły, kompromis, wybaczenie krzywd i tak dalej i tak dalej.

Ja powiem tak. Gdybym to ja był na miejscu Nawrockiego, zrobiłbym to samo. To jest DLA WAS symbol porozumienia. Ja się urodziłem w latach 90 i dla mnie ten symbol i te porozumienia są c⁎⁎ja warte. Jedyne co utorowały, to drogę starym komuchom i resortowym dzieciom do wygodnego życia, bez ponoszenia konsekwencji za swoje czyny plus ustawiły politycznych karierowiczów na państwowych stołkach z przyzwoleniem na jawne wały robione na prywatyzacji i transformacji gospodarczej.

Dla mnie okrągły stół to nic innego jak symbol podziału tortu między elity, z których część wyszła spod płaszczyka PZPR i zaczęła się ustawiać w nowej rzeczywistości. Generalnie gardzę i pluję na to wszystko, choć zdaję sobie sprawe, że w tamtych czasach nie było innego wyjścia. Tyle, że dla mnie była to niesmaczna konieczność, a nie jakiś symbol zwycięstwa i pokoju.

To jest w ogóle k⁎⁎wa skandal i wstyd, że takie komuchy jak Czarzasty mają czelność mordę otwierać i mówić o tym, że "dwa obozy się dogadały", gdzie po prostu jedni byli psami Moskwy na posyłki i służyli wiernie obcemu mocarstwu i to jeszcze pod najbardziej zbrodniczym systemem świata xDDD Przecież to jest niepojęte.

Powiedzmy sobie szczerze. Ludzie pełniący funkcje publiczne w latach 80 i 90 nie powinni w ogóle dziś uczestniczyć w życiu politycznym w tym kraju i tutaj się Batyrowi wcale nie dziwię, że po prostu się tym wszystkim brzydzi.

Ja też się brzydzę. Brzydzę się tymi wszystkimi "działaczami", brzydzę się wierchuszką Solidarności, brzydzę się politykami starej daty, brzydzę się III RP. Kraj ustawiony pod wąskie grono kolesi, budowany na fundamentach biedy, mafijnych interesów, układów, agentury i działaniu na szkodę obywateli. Wszystko to tak naprawdę do totalnej reformacji i zaorania w pizdu, najlepiej bez udziału ludzi +50 lat (obecnie).

Jesteśmy 36 lat po transformacji gospodarczej. Powinniśmy brać okrągły stół z dystansem i z biegiem lat systematycznie odsuwać ludzi komuny od władzy i funkcji publicznych, a zrobiliśmy sobie z tego jakiś pomnik. A dla mnie to co najwyżej pomnik wstydu.

#polityka #takaprawda #bekazlewactwa #prl #zycie #przemyslenia #gospodarka #historia


@Lopez_ Przecież to idealne miejsce na siłkę, stół tylko przeszkadzał... A poważniej - sądzę że Nawrocki, a bardziej jego doradcy, chcieli jakiejś "głośnej" zmiany w Pałacu Prezydenckim, coś na wzór budowy sali balowej w Białym Domu (a wiadomo że są zapatrzeni mocno w Trumpa), tylko może z nieco mniejszym rozmachem, bo jednak tu Polska a nie USA.

@Lopez_ No masz rację. Bo to symbol bardzo zgniłego kompromisu, choć być może jedynego bezkrwawego i najbardziej optymalnego w tamtym czasie. Inaczej, trzeba by tych komuchów powywieszać na latarniach. I nie wiadomo, jak by się ta historia skończyła.
Jako Polacy mamy spory bagaż sowietyzacji, który dalej w nas tkwi. Nie wiem, czy dałoby się go wykrzewić jednym pociągnięciem, szczególnie w tamtym czasie.
Ten stół to jest jakiś symbol. Symbol pewnej cezury. Wartościowanie jej jest generalnie bez sensu, podobnie jak onanizowanie się do wielkiego sukcesu symbolizowanego przez mebel. Więc się z Batyrem tutaj zgodzę, choć mi to nie w smak. Niech se siłkę walnie zamiast tego, albo oktagon. Na zdrowie.

A co do "elit" - to nie w nich problem. Problem w tych, którzy je wspierają. A jakość naszych "elit" jest śmieciowa na całym przekroju sceny, za przeproszeniem, politycznej. Co świadczy o ciągle niskiej świadomości politycznej obywateli. To od nich trzeba zacząć.
Ach - i nie dawać głosować nikomu poza przedziałem 30-60.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Górka handlowa powoli się zmniejsza. Tym razem Diora Merkury. Przestroiłem, trochę wyczyściłem z kurzu, naprawiłem jeden niegrający kanał. Czekam jeszcze na żarówki, bo co chwilę kolejna pada z powodu wieku.


#macmajster #elektronika #audio #unitra #prl

6493929b-6553-4338-bede-766796a65f11

Czy w Mds-442 jest jakiś patent na wymianę paska napędu, głównego, prócz rozbierania całego mechanizmu?

Pasek od szuflady i licznika, zrobiłem bez problemu.

@Byk o ile dobrze pamiętam trzeba odkręcić silnik - jest to dosyć łatwe. Szufladę miałem ze dwadzieścia lat temu i na pewno wymieniałem główny i na pewno bez demolki polowy magnetofonu

Zaloguj się aby komentować

Spałem :) najdziwniejsze, że już jako pełnoletni uczeń :) Najgorzej było się szybko podnosić - prawdopodobieństwo przywalenia w półkę to jakieś 50%

Zaloguj się aby komentować

@ddavvvidka z tego co wiem, to Społem funkcjonuje, ale każdy oddział ma wysoką autonomię i niektóre sklepy czy punkty gastronomiczne to zwykłe, popularne miejsca a niektóre próbują być delikatesami. Nie jest to jednorodna sieć.

Zaloguj się aby komentować