#prl

3
457

Zaloguj się aby komentować

Lato w PRL.


Pole namiotowe w Ostródzie, obecnie w tym miejscu znajduje się hotel Lake Hill.


#nostalgia #wakacje #prl #biwakowanie #lato #namiot #mazury #ostroda #warminskomazurskie #starszezwoje #ciekawostki #hejto30plus #hejto40plus

e3819607-00ce-4688-abe2-1942da455df2

@zuchtomek Dziś pola namiotowe i campingowe, to jest już wypas. Kilka lat temu byłem na kajakach ze znajomymi. Pole namiotowe z kilkoma wiatami, gdzie można zjeść posiłek. Oczywiście full zestaw wtyczek, ładowarek i gniazdek do dyspozycji. Toaleta w osobnym "domku" z wszelkimi wygodami.

No ale jestem tak stary, że pamiętam takie pola jak na obrazku wyżej. Jeszcze krótko po roku 2000 taki funkcjonowały i sam tak śmigałem nad morze z dziewczyną. Spaliśmy w namiocie dwójce, żeby podłączyć telefon, który moja luba już wtedy miała trzeba było iść po prostu do portierni przy wejściu i poprosić o możliwość skorzystania z gniazdka a jak nie miało się ze sobą turystycznego stolika, to jadło się siedząc na kocu przed namiotem.

@WatluszPierwszy No ja na PRL się nie załapałem, ale pierwsze nastoletnie wypady na namioty to właśnie w takie miejsca, albo w ogóle na dziko.

Z pól namiotowych upodobaliśmy sobie jedno w ośrodku nad jeziorem Partęczyny Wielkie - pole do teraz istnieje, aczkolwiek z szaletami i łazienkami (mają zresztą pobudować nowe sanitariaty) oraz słupkami z prądem. Za naszych czasów były po prostu 'koryta' z kranami i wodą zapewne prosto z jeziora


Nie mieliśmy telefonów, nikt nawet nie miał aparatu kompaktowego - za to szło się tam gdzie było głośno i zawsze człowiek kogoś poznał :D

Zresztą - ośrodek odwiedzam co roku chociaż na weekend, a czasem jeździmy tylko na jeden dzień na kąpielisko - uwielbiam to miejsce i wspomnienia młodzieńczych czasów

@WatluszPierwszy pod koniec lat 80 jak z rodzicami jeździliśmy pod namioty do Dąbek to już były murowane sanitariaty z ciepłą wodą, więc to też pewnie kwestia miejsca, bo samo pole wyglądało właśnie tak jak na zdjęciu.


w tym roku drugi raz z rzędu jedziemy pod namioty na 20 dni i właśnie prąd w namiocie, sanitariaty na wypasie, wspólna wiata kuchenna z 4 palnikami i dwoma zlewami, mnóstwo miejsca, jakieś animacje dla dzieciaków, wszystko za cenę 4 dni w domku na ośrodku obok...

Zaloguj się aby komentować

27 kwietnia 1981 roku - pożar lokalu „Kaskada” w Szczecinie, który wybuchł w godzinach porannych, zginęło 14 osób, w tym sześcioro uczniów zasadniczej szkoły gastronomicznej.

W poniedziałek na stanowiskach pracy powinno znajdować się 41 osób, ale 20 spóźniło się. Tuż przed godziną ósmą rano, w znajdującej się na parterze „Kaskady” sali „Kapitańskiej” doszło do pożaru. Ogień szybko rozprzestrzenił się na resztę budynku – do godziny 8:15 objął jego wszystkie 4 kondygnacje.

Spośród 21 przebywających w lokalu osób uciec udało się 5 pracownikom przebywającym w piwnicy i na parterze, jednemu z uczniów, którego pożar zaskoczył na schodach oraz jednej z pracownic przebywającej na górnej kondygnacji, której udało się wydostać przez okno na zewnętrzny parapet, skąd następnie została zabrana przez przejeżdżający obok przypadkiem podnośnik. Pozostałych 14 osób – 8 pracownic kombinatu, 4 uczennice i 2 uczniów III klasy Zasadniczej Szkoły Gastronomicznej (obecnie Zespół Szkół Nr 6 im. Mikołaja Reja), którzy znajdowali się w położonej na 3 piętrze sali „Pokusa” – zginęło w wyniku zatrucia fosgenem, wydzielanym przez płonące tworzywa sztuczne.

Zaledwie 60 minut minęło od chwili zawiadomienia Komendy straży Pożarnych w Szczecinie o pożarze miejscowego kombinatu gastronomicznego „Kaskada” (godz. 8.07) do momentu zlokalizowania i dogaszenia ognia (godz. 9.08). W pomieszczeniach tego 3-piętrowego budynku spłonęło żywcem 13 osób – na różnych kondygnacjach, najwięcej na ostatnim piętrze.

Pierwszy pojazd straży pożarnej przyjechał na miejsce o 8:11, po kilku minutach pojawiły się następne.

Temperatura wewnątrz płonącego budynku sięgała wówczas 1700°C. Żar panujący wokół „Kaskady” topił pobliskie znaki drogowe, firanki i karnisze w okolicznych budynkach mieszkalnych oraz lakier na wozach strażackich.

Płonęły samochody osobowe zaparkowane pod lokalem, a także okoliczne drzewa. Strażacy nie byli w stanie ugasić płonącego budynku i koncentrowali swoje działania przede wszystkim na ochronie sąsiednich obiektów – Zakładów Przemysłu Odzieżowego „Odra” .


#rocznica #wypadek #szczecin #prl #historia

11e506a8-c752-4d9e-960c-20ff147510cb

Zaloguj się aby komentować

Kiedy myślisz że dwa żuki szczepione dupami to szczyt co mozna zrobić z żuka. Otóż nie.

Mozna zrobić KantoŻuka czy KredensoŻuka


#gownowpis #ciekawostki #zainteresowania #motoryzacja #prl #historia #technologia

c268b14b-7c45-4786-acd1-f241fbadb324

Zaloguj się aby komentować

Muwcie co chcecie ale szary papier z prlu miał tę zaletę że sygnalizował wytartą d⁎⁎ę barwiąc sie na czerowno.

Dziś brakuje takich wynalazków.

#prl

b3158051-25bf-4f2a-9878-126f996556fe

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mięsa może nie być ale ziemniaków!?


https://www.youtube.com/watch?v=gcrOGaugfjE

Lekka odtrutka na te modne ostatnio jaranie się "retro" PRLem, podsycane przez różne nowe seriale które owszem, fajnie pokazują pojazdy i stylistykę lat 70-tych, które mogą podobać się młodym, ale jednocześnie nie do końca pokazują chlew, beznadzieję, syf i nędzę tamtych czasów.

Krótki okres prosperity nakręcanej kredytami Gierka (spłacanymi do 2012), kiedy budowano nowe, czyste bloki i zakłady, skończył się bardzo szybko i bardzo tragicznie. Ja z dzieciństwa nie pamiętam bym kiedykolwiek widział choćby odmalowany budynek, wszystkie były szare, brudne, pokryte dziesięcioleciami odkładającego się pyłu.


#prl #historianajnowsza #ciekawostkihistoryczne #komuna #komunowypierdalaj #jaruzelski #lata70 #lata80 #bieda

Opornik userbar

@Opornik Nie ma się czym jarać. PRL miał kilka plusów, ale za to całą gigantyczną górę minusów. Sam jeszcze pamiętam z końcówki lat 80. syf i marazm.

@jakibytulogin za komuny jak była nadwyżka składek bo była duża dzietność to komuna przepierdalała te pieniądze na głupoty typu nierentowne pgr-y.

@skorpion Ta obfitość chleba i ziemniaków xDD Jak niewiele trza było, żeby zbudować obraz bogactwa i sukcesu polityki... a nawet to nie było prawdą

Zaloguj się aby komentować

Ciekawostka muzyczno-motoryzacjo-PeeReLowska

W 1987 powstała piosenka "Miss Polonia" zaśpiewana przez Irenę Woźniacką. W pierwszej

Czary mary znikły gary
Dziś Kopciuszek ma wagary
A Justyna Fashion wie
Co dziewczyna nosić chce
Mister Bajer stroszy rajer
Choć jest kwaśny jak zajzajer
Ma jak zawsze wielki gest
Lecz toyota jedna jest

Czemu tu pada słowo TOYOTA? W 1987 roku nagrodą główną była Toyota Corolla. Oczywiście typowa Pewexowa konfiguracja: diesel 1,8 litra w podstawowym wyposażeniu. Na zdjęciu głównym nowa Miss '87 Monika Nowosadko odbiera swoją Toyotę. Dorzucam też inne zdjęcia abyście mogli popatrzeć na ładną panią a do tego zwróćcie uwagę na szarfę - są tam loga TOYOTA oraz POL-MOT.

#motoryzacja #ladnapani #ciekawostki #muzyka #prl

7c80f820-ed01-449d-80c2-2bf4adb57d60
ae0093f8-b86e-4c6c-9d70-a6060c96b8e3
e0b73e8d-85c9-46f7-a0b4-ee668855d3e1
5914832f-b777-4d40-995b-47859e154792
ecee88d4-edb1-44d6-8dd7-8c09b01873de

@SzubiDubiDU 

diesel 1,8 litra w podstawowym wyposażeniu

W tamym czasie to, że Toyota była na wyposażeniu to był wypas niepojęty ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tak sobie czasem myślę o mindsecie ludzi którzy żyli w komunizmie. Wtedy dla ogółu uczciwych szklanym sufitem było posiadanie rodziny. Ale chodzi mi też o to że gdy wiesz że twoja praca najpewniej napędza machinę zła to o tym po prostu dla swojego dobra nie myślisz, a skupiasz się na ułożeniu swojego życia i cieszeniu się obecną chwilą. Ma to swoje zalety i wady.
Tym też można tłumaczyć że po zmianie ustrojowej z pozostałości tego sposobu myślenia brakuje sił do zmian Polskiego systemu na lepsze w różnych dziedzinach.

#rozkminy #przemyslenia #prl

@Rozkmin Jeszcze trzeba być świadomym zła. Główne źródło informacji, czyli gazety i radio, bombardowały propagandą. Za słuchanie Radia Wolna Europa groziły prześladowania, odsiadka i inne "przyjemności". W szkole i pracy propaganda.

@Rozkmin jaki mindset- komuna komuną, prawda, ale ci ludzie żyli tak samo z dnia na dzień jak my dzisiaj. Budzisz się, idziesz do roboty zarobić na utrzymanie siebie i rodziny, wracasz, czas z rodziną, idziesz spać. Rodzina nie była żadnym szklanym sufitem, a już z pewnością nikt nie miał żadnych rozkmin o "napędzaniu machiny zła", bo wszyscy pracowali w państwowych zakładach i nie było żadnego podziału "my-oni", wszyscy jechali na tym samym wózku. I na pewno nie było ich też w momencie, jak musieli stać w kolejkach, żeby coś na kartki kupić. O ile w ogóle w sklepie się pojawiło i nikt tego przed tobą nie kupił. Ludzie po prostu mieli swoje własne zmartwienia i je próbowali rozwiązać.


Brak sił do zmian obecnego systemu nie bierze się z żadnego "sposobu myślenia" tylko z tego, że kiedy szła prywatyzacja, to komuchy, a potem postkomuchy przyssały się do tego wszystkiego- państwowych spółek i formacji po reformach, prywatnych przedsiębiorstw, które dopiero co się formowały i tam się zakorzeniły tak głęboko, że wyjebanie tego ścierwa obecnie graniczy z niemożliwością. A się zakorzeniły, bo państwo dało im na to mandat. Zakorzeniły się, bo jak komuna upadała i było wiadomo, że ten czerwony kaszlok z gównem dłużej już nie pociągnie, to komuchy dały solidarności proste ultimatum- damy wam wygrać wybory i rządzić państwem i nie puścimy Polski z dymem, ale w zamian wy nam dacie gwarancję nietykalności na wieki wieków amen. No i tak się stało. W Magdalence.

Zaloguj się aby komentować

- Ja to proszę pana mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację, więc tylko wstaję i wychodzę.

- No, ubierasz się pan.

- W płaszcz jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?

- Fakt.

- Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.

- I zdążasz pan?

- Nie. Ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko – widzi pan – ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do Stadionu. A potem to już mam z górki, bo tak: 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu. Znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma. To jeszcze mam kwadrans – to sobie obiad jem w bufecie. To po fajrancie nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra dwudziesta druga pięćdziesiąt jestem z powrotem. Golę się, jem śniadanie i idę spać.

7846cfb0-61e2-4fa4-9692-4ded18299415

@starszy_mechanik przypomniał mi się odcinek kiepskich jak boczek do ferdka powiedział zakanszaj pan

od tamtej pory jak pije z bratem towarzyszy nam ten tekst

9iW ostatni czwartek w robocie coś tam sobie śmieszkowaliśmy i luzie z mojego otoczenia coś o PRLu i filmach z tamtego okresu zaczęli mówić (dla nich to abstrakcja - młodzież po 22-28 lat) no i mówię że był taki za⁎⁎⁎⁎sty serial Zmiennicy (część coś tam kojarzyła)... I jak się okazało (sam byłem zaskoczony) - znam piosenkę tytułową Gintrowskiego słowo w słowo od początku do końca! "Jedno życie, a spraw tyle, ugryźć sam nie jesteś w stanie. Kto zastąpi Cię na chwilę, Solidarnie da Ci zmianę..."

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Oczywiście, że można było.

Potem odmowę miało się w papierach.

I inne nieprzyjemności, ale można było.

Dużo zależało od miejsca i ludzi.


Facet chwiejnym krokiem wchodzi do domu

W przedpokoju wita go żona

- gdzieś ty był?

- na...czynie

- na jakim znowu czynie? Cuchniesz wódką!

- naczynie rzygać będę

Do naszych czasów przetrwało z tego 'sprzątanie świata' w szkołach, chociaż parę lat temu w korpo też nam zrobili xd

A po co odmawiać? W domu i tak nie było co robić, a tak sobota, wyjście ze znajomymi, w uja walenie przez 2-3 godzinki, a później ognisko, wódeczka, a właściwie wódeczka, to już leciała w drodze. Przecież tam nie chodziło o nic innego

Zaloguj się aby komentować

@DziadBorowy

Od początku istnienia do końca lat 80. była uzależniona politycznie i finansowo od Związku Radzieckiego, który rocznie przeznaczał na jej kontrolowanie środki finansowe w wysokości 50 mln dolarów[1] oraz wykorzystywał jako narzędzie wywierania wpływu na opinię publiczną w krajach Zachodu[2].

Abstrahując od podobieństw.

Wedlug kalkulatora inflacji, $50M z 1950 wynosiloby $667M dzisiaj.

Wpisowe wynosi $1.000M per kraj.


Mr. Orange ewidentnie szuka frajera i chce orżnąć panstwa na hajs.

Zaloguj się aby komentować