Zaloguj się aby komentować

458 + 1 = 459

Tytuł: LOL: Last One Laughing UK

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Prowadzący: Jimmy Carr

Czas trwania: 12 odcinków (dwa sezony)

Ocena: 6/10


Brytyjska edycja LOL: Last One Laughing to w skrócie dziesięciu komików zamkniętych w jednym pokoju na sześć godzin, którzy mają jeden cel: rozśmieszyć innych, samemu nie wydając z siebie ani dźwięku. Pierwszy sezon, prowadzony przez Jimmy’ego Carra, fajnie pokazał, jak szybko profesjonaliści tracą grunt pod nogami, gdy ktoś zaczyna robić coś totalnie absurdalnego. To nie jest humor wysokich lotów – opiera się głównie na głupich przebraniach, dziwnych odgłosach i czystej desperacji, żeby przetrwać. Sam Jimmy Carr jako sędzia pasuje tu idealnie, bo jego charakterystyczny śmiech to niemal dodatkowa pułapka dla uczestników.


W drugim sezonie ekipa wydaje się już lepiej przygotowana na to szaleństwo, co sprawia, że ich „ataki” na kolegów są bardziej przemyślane, a przez to jeszcze bardziej komiczne. Cały program to taka czysta, niezobowiązująca rozrywka – albo cię to bawi do łez, albo czujesz ogromne zażenowanie, ale dokładnie o to w tym formacie chodzi. Jeśli masz wolny wieczór i szukasz czegoś, przy czym nie musisz za dużo myśleć, obie serie to solidny wybór, nawet jeśli niektóre żarty są mocno osadzone w specyficznym, brytyjskim klimacie.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #humor #amazon #prime #amazonprime

05d6bd89-3d99-4bc4-8e2e-8bbba02c7309

Zaloguj się aby komentować

Co Wy na to? 08.04.2026

Święta, święta... i po świętach. Po wizycie rodziny i gości jedynymi wspomnieniami pozostały często zszargane nerwy i jedzenie wyjadane przez kilka kolejnych dni, by zapobiec jego zmarnowaniu. W czasie świąt Bożego Narodzenia, jak i Wielkanocy marnujemy najwięcej jedzenia w całym roku - w 2023 roku 83% ankietowanych osób przyznało się do wyrzucenia części jedzenia do kosza (aczkolwiek dotyczyło to świąt Bożego Narodzenia). Jak wygląda powielkanocna sytuacja u Was?

Pytanie na dziś: Czy u mnie w domu część poświątecznego jedzenia wylądowała w śmietniku?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

#cowynato #ankieta #jedzenie #marnowaniejedzenia
#owcacontent

Czy u mnie w domu część poświątecznego jedzenia wylądowała w śmietniku?

459 Głosów

Protip: wrzucajcie wszystko zawczasu w zamrażalnik, o dziwo 99% rzeczy spokojnie przeżywa mrożenie i nie dziwnieje jakoś szczególnie w tym procesie.. zupy,ciasta,sałatki ,co tam chcecie..

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Spóźnione śniadanie (° ͜ʖ °) Naleśniki z truskawkami i jogurtem greckim w towarzystwie czarnej herby z cytryną bez cukru #jedzenie #jedzzhejto #ciekawostki

744405e7-c2dc-49de-91c6-a37571077da9
90334bf0-5512-46ea-92f5-493d2faa0928

Zaloguj się aby komentować

Patrzcie i podziwiajcie wycinanie gałęzi drzew w trudno dostępnym terenie co prawda żyrafa by wjechała, ale podnośnik koszowy już nie. Aborysta też by dał radę, ale nim nie jestem.

#las

29b3c969-5796-4c20-8ed5-86f1f7402e82
90f151eb-b75b-47ae-91fc-8a43e4cc60af

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio zrobiłem sobie tydzień przerwy od internetu prawie w ogóle. Doskonałe posunięcie, muszę częściej je stosować. Zostawiłem do wykorzystania tylko te apki i strony, których potrzebowałem na co dzień do życia, a cała reszta była nieodwiedzana, a w przypadku Discorda w ogóle wyrzuciłem go z telefonu. Ogólnie to #czujedobrzeczlowiek Wykorzystanie apek innych niż niezbędne (niezbędne = mapy, apka od książki, pogoda itp.) spadało czasem poniżej 5 minut dziennie.


W międzyczasie też doszedłem do tego, że to już czas pożegnać się z dzienniczkiem treningowym pod #stefeksiewspina - spełnił swoje zadanie, motywując do regularności, teraz już od pewnego czasu na siłę musiałem szukać czegoś bardziej kreatywnego niż suche podsumowanie. Dzienniczek spadł do podziemia, pobrany do excela (w żadne API nie będziemy się bawić, będziemy się napierdalać Pythonem po HTTP i turlać regexpami). Nie czuję, żebym potrzebował jakiejś dodatkowej motywacji, więc jest to już drugi tag (po [hash]rokmedytacji), który spełnił swoje zadanie i idzie na zasłużoną emeryturę... prawie. Zmienię mu przeznaczenie i zostawię go sobie na istotne rzeczy typu wyjazdy wspinaczkowe lub ciekawsze sytuacje. Ale regularnie już nie będę się produkował, przynajmniej na razie.


Muszę też przemyśleć podejście do innych sztafet, bo z motywującej zabawy zaczęły stawać się obowiązkiem, a ja szybko (za szybko) wpadam w wir grindu xD Ale to już bez uprzedzania, ani omówień, nie muszę pisać swojego planu na rok na Hejto.


Podsumowując: w styczniu pozbyłem się grindowej, nieskończonej gierki, którą po ponad dwóch latach oceniłem jako "gram coraz bardziej z powodu efektu utopionych kosztów " (gdzie "kosztem" jest poświęcony czas, nie złote monety). Teraz odrzucę kolejne przywiązania-przymusy w ramach nieskończonej pracy nad #rozwojosobisty


Nie wiem na co przeznaczę oszczędzony czas, mam nadzieję, że nie na jakieś bardzo głupie głupoty, tylko takie rozsądniejsze.

#gownowpis #oswiadczenie #oswiadczeniezdupy

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

@A_a taka pułapka w którą sami wchodzimy, a potem się zastanawiamy co myśmy mieli w głowach żeby tak myśleć No chyba że szkoła to wtedy nie- 100/100 przypadków zawsze wybiorę robotę, niż to je⁎⁎⁎ie "programowych" debilizmów z klucza w budzie

@A_a no cóż, karma, był wiele lat z Vanessą Paradis, miał z nią dwójkę dzieci a nawet nie raczył się oświadczyć
za to niemal od razu oświadczył się i ożenił ze świeżo poznaną młodą d⁎⁎ą, dla której kopnął wieloletnią partnerkę i matkę swych dzieci

Zaloguj się aby komentować

457 + 1 = 458


Kino średnich lotów w #piechuroglada

----------

Tytuł: The Aviator

Rok produkcji: 2004

Reżyseria: Martin Scorsese

Kategoria: #biograficzny #dramat

Czas trwania: 170 min

Moja ocena: 6/10


Historia ekscentrycznego wizjonera Howarda Hughes'a i jego drogi od producenta filmowego do konstruktora i właściciela linii lotniczych.


Nie porwał mnie jakoś specjalnie ten obraz - był stanowczo za długi, za mało wciągający, zbyt przekombinowany. DiCaprio raczej mnie drażnił, niż się podobał, a ten film obnaża według mnie główne problemy związane z jego grą: kiepska barwa głosu oraz ciągłe wrażenie, że ogląda się kogoś, kto gra daną postać, a nie "jest" tą postacią. Nie wiem, czy lepiej nie sprawdziłby się tu Clive Owen (z tamtego roku rzecz jasna). Polecam osobom lubiącym filmy biograficzne.


#filmy #kino #filmmeter

3eae4ecd-5deb-488c-bc8b-7f3fafba61d5

Zaloguj się aby komentować

taguje beeeeeee #pracbaza #dylemat #praca

Dobra ogolny zarys:
Zarabiam troche powyzej sredniej krajowej. Mam do splaty kredyt za dom, jesli zostane w obecnej pracy, to jeszcze 7 lat do splaty. Moja zona choruje, wiec moze sie zdazyc, ze bedziemy zyc tylko z mojej wyplaty. Na chwile obecna jest u niej wszystko OK, nadplacamy kredyt tak duzo jak to tylko mozliwe. Z 1 pensji bedzie slabo z kredytem

Sytuacja na rynku pracy taka se

ZARYS HISTORYCZNY
Jestem odpowiedzialny za cyfryzacje oraz optymalizacje pracy.
Pracuje w fimie logistycznej, na niskim szczeblu managamentu. Za cos tam odpowiadam ale nie wiele, praca raczej z tych, ze przy 38 godzinach pracy, pracuje moze 18 a reszta to granie na kompie na HOME Office.
W pracy moi przelozeni sa dosc mili ale to sa balwany... Mamy rozne KPI ktore bazuja na roznych informacjach zbieranych z systemu. Tylko, ze te informacje musza byc wprowadzane recznie do systemu (A czesto nie chce sie tego nikomu wprowadzac) i tak nasz magazyn(za ktory jestem odpowiedzialny posrednio) robil ziobro bledow przez 5 lat. Przyszedlem do pracy, i po roku zauwazylem, ze dzial ktory raportuje bledy do systemu. Nie wprowadza ich, bo ma co innego do roboty. Z tad tez 0 XD

Chcialem wprowadzic pewnie usprawnienie aby wyeliminowac bledy ktore byly ale wg. systemu bylo 0. Zglosilem usprawnienie, podciagnalem argument, ze zredukujemy bledy a COO do mnie, ze przeciez magazyn nie robi bledow. A ja mu na to, ze jest 0 bo nikt nie wklepuje tego do excela... no i sie zaczelo.... 5 zebran, analiza i wniosek wszysko ma byc raportowane do systemu.

W ten sposob z bledow 0 zrobilo sie mniej wiecej 8 rocznie (Przy celu 4 -> cel 99,99%) w magazynie recznym gdzie pracownicy pracuja z kartka i dlugopisem. Czyli przewalaja KPI i to mocno. W takim systemie pracy, skutecznosc na poziomie 99,9% (czyli max 40 bledow rocznie) byla by super satysfakcjonujaca.

A teraz do rzeczy, w zwiazku z tym, ze magazyn nie daje rady zmiescic sie w limicie zabrano mi 1 dzien HO (z 2 dni ktore mam) i kazano zajac sie problemem.
Probowalem przetlumaczyc, ze 99,9% przy naszym systemie pracy to i tak za⁎⁎⁎⁎scie, ale nie dociera. Kiedys uslyszalem, od COO ze jak on sie tym zajmowal, to bledow bylo 0 XD no qwa bylo 0 bo nikt nie raportowal....
----------------------------
Jesli chodzi o te bledy, to dalej mnie cisna niemilosiernie, ze mam to naprawic. Cos tam pogadalem z gosciem od raportow i wpisuje mniej wiec odzyskalem ten dzien HOMO znowu -> Ale to nie jest poprawne.
---------------------------
DALSZY OPIS
Mamy tez inne KPI i rozpisy prozesow, problem jest taki, ze nikt sie tych procesow nie trzyma bo sa nie wykonalne. Udalo mi sie zmusic caly dzial obslugi klienta aby trzymali sie wewnetrzych wytycznych. Problem z tym, ze gdy oni trzymaja sie wytycznych wymyslonych przez COO to magazyn znowu nie wyrabia sie z robota. I teraz...
On time delivery mamy zawsze 99,5% i powyzej, poniewaz nikt nie trzyma sie procesow i robia jako tako. Gdy zaczynamy trzymac sie procesow to natychmiast spada ponizej 95% i znowu bottle neck to magazyn. Ogolnie tez nigdy nie raportowano opoznien. Prawdopodobnie od 10 lat nikt nie raportuje opoznien wiec JOLO firma pracuje dobrze.
Gdybysmy zaczeli raportowac opoznienia zgodnie z wytycznymi to rozjedzie sie OTD, rozjada sie koszty magazynu i wszyskie KPI.

Pytanie: Rozwalic system i trzymac sie procesow, nakreslic problemy ale jednoczesnie stracic prace zdalna i byc prawdopodobnie do odstrzalu. Czy zamknac jape, pracowac jako tako poki placa i splacac kredyt?

Dlaczego mam taki dylemat? Bo wiekszosc ludzi powyzej mnie (srtedni sczczebel) nie trzyma sie procesow, ba nawet ich nie znaja, duza czesc bledow spychaja na mnie co mnie niemilosiernie wkurwia.



pytanie

172 Głosów

Rób tak jak wszyscy - bierz kasę i miej w piździe.

Jeszcze tego brakowało, żebyś se szarpał zdrowie i nerwy dla większego zysku pracodawcy, a sam dostał za ten cały trud tylko c⁎⁎ja do d⁎⁎y.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

ciekawe kto to kupił jak było nowe ile lat miał co się z nim teraz dzieje, rowniez ciekawe co z moim autem sie działo, alfa 147 z 2001 roku tak wiem brzmi strasznie ale od czerwca zero awarii póki co tylko hamulce robiłem wszystkie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować