315 797,82 - 2,89 - 3,32 - 0,94 - 1,41 - 1,82 = 315 787,44
Ostatnie 24h. Wiele misji i misyjek.
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin



315 797,82 - 2,89 - 3,32 - 0,94 - 1,41 - 1,82 = 315 787,44
Ostatnie 24h. Wiele misji i misyjek.
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
770 + 1 = 771
Tytuł: Ostatnie rozdanie
Autor: Wiesław Myśliwski
Kategoria: literatura piękna
Ocena: 10/10
#bookmeter
***
Tylko że według mnie fikcja prawdziwsza jest od rzeczywistości. Fikcja ustanawia wymiar naszych doświadczeń, naszą pospolitość podnosi właśnie do rangi losu.
Jeszcze nie zacząłem o tej książce pisać, a już pojawił się problem. Problemem było wybranie z Ostatniego rozdania cytatu otwierającego wpis, bo z pół książki sobie w czytniku przy lekturze tego dzieła pozaznaczałem. Kiedy już poradziłem sobie (raczej gorzej niż lepiej, przynajmniej w moim odczuciu) z wybraniem tego jednego, pojawił się zaraz kolejny problem. Chciałbym tutaj napisać coś ładnego albo może coś mądrego, a najbardziej to chciałbym napisać i ładnie i mądrze naraz. Tymczasem nie mam nawet pojęcia jak zacząć.
Ja lubię pisać o książkach. Lubię o nich pisać (i rozmawiać, choć – czy pisanie nie jest formą rozmowy?) prawie tak bardzo, jak lubię je czytać. A jednak, i jest to kolejny raz po lekturze którejś z książek pana Myśliwskiego, że nie bardzo wiem co mógłbym napisać. Chcąc być dokładnym, to właściwie nie bardzo wiem co wybrać z tego, co napisać chciałbym. I na dodatek nie bardzo wiem jak ubrać to w słowa. Bo ubieranie w słowa jest ważne, tak zresztą uważał sam autor Ostatniego rozdania twierdząc, że najważniejszą sprawą w całej powieści jest jej język (jako że w moim małym małym, prywatnym świecie moje zdanie jest dla mnie ważne, pozwalam się sobie z nim zgodzić i mnie ta moja zgoda interesuje). Więc tak, pan Myśliwski pięknie ubierał rzeczy w słowa i – wydaje mi się – pisząc o jego książkach warto byłoby się również posługiwać najpiękniejszym dostępnym mi językiem. Nie po to jednak żeby z autorowi próbować dorównywać, a już, nie daj Boże, próbować robić to lepiej od niego. Wydaje mi się (a w moim małym, prywatnym świecie moje zdanie jest dla mnie ważne), że tak po prostu wypada.
No tak. Pisać ładnie. Ale żeby pisać ładnie, to trzeba najpierw wiedzieć o czym. A o czym można napisać w przypadku dzieła, które jest kompletne? Które broni się samo i w którym – mam wrażenie (a w moim małym…) nie ma ani jednego słowa za mało i ani jednego słowa za dużo? Można napisać na przykład o swoich skojarzeniach. Literacko, wśród tych książek, które znam, w czasie lektury przychodziły mi do głowy takie pozycje jak Spis cudzołożnic pana Jerzego Pilcha (tam też cała opowieść osnuta jest wokół notesu) czy Septologia pana Jona Fosse (może dlatego, że Asle, bohater pana Fosse, również jest malarzem, tak jak bezimienny narrator pana Myśliwskiego; a może z powodu ogólnego klimatu obu tych utworów, dla mnie (a w moim małym…) tak bardzo zbliżonego?). Również literacko, choć już nie szukając śladów w twórczości, a raczej w ogólnym podejściu do literatury (a może i do życia?) prezentowanego w wywiadach i twórczości okołoliterackiej, Ostatnie rozdanie skojarzyło mi się z panem Szczepanem Twardochem. To zaskakujące jak – moim zdaniem – powieści pana Twardocha są literacko (narracyjnie?) odległe od powieści pana Myśliwskiego (choć obu autorów cenię ogromnie), a jednocześnie jak podobne wątki podnoszą. Jak choćby ten, który u pana Myśliwskiego (nie tylko w tej książce, dl mnie w Uchu Igielnym nawet bardziej) wybija się na pierwszy plan – to, że składamy się ze wspomnień i być może nie jesteśmy niemal niczym więcej niż tylko pamięcią.
Skoro już pojawiło się słowo o wątkach, to może krótko o czym jest Ostatnie rozdanie. A jest właśnie o pamięci. Bezimienny bohater-narrator powieści przeglądając swój stary notes, przeglądając znajdujące się w nim nazwiska, adresy i telefony próbuje przypominać sobie kim byli ci ludzie, którzy są w nim zapisani. Przy okazji (a może to jest jego celem) próbuje przypomnieć sobie również i siebie, bo przecież tych ludzi, których ma w swoim notesie, zapisał tam kiedyś z jakiegoś powodu. Coś kiedyś splotło jego los z ich losami. To przypominanie sobie nie idzie narratorowi dobrze: Pamięć czy niepamięć to tylko różne odmiany tej samej udręki – stwierdza w którymś momencie.
Oczywiście to nie jest tak, że cała książka skupia się wokół człowieka ślęczącego nad notesem. Narrator opowiada o tym, co wiąże się z tymi nazwiskami, które w swoim notesie znajduje. Przypomina sobie, że tego czy innego człowieka, którego nie jest pewien czy dobrze pamięta i czy nie pomylił go z kimś innym spotkał na przykład w pensjonacie prowadzonym przez jego matkę. Tę książkę skończyłem jakiś czas temu, ale zanim zabrał się o pisanie o niej musiałem ją trochę przetrawić. To, co w czasie tego trawienia uderzyło mnie, to fakt, że w notesie nie było nazwisk tych, o których w opowieści jest najwięcej: matki bohatera, krawca Radzikowskiego czy szewca Matei. Tak jakbyśmy tych, którzy w naszym życiu zajmują najwięcej miejsca, w ogóle nie mieli potrzeby zapisywać czy w jakikolwiek inny sposób utrwalać. Jakbyśmy zakładali, że oni po prostu są i będą. Że nie będziemy musieli ich szukać.
Ja bym tu jeszcze mógł dużo napisać, bo jest przy okazji Ostatniego rozdania pisać o czym. Mógłbym napisać o listach Marii albo mógłbym napisać o moim zachwycie nad dygresjami-rozważaniami we wspomnieniach bohatera, jak choćby ta dotycząca zmiany kolejności liter w alfabecie, która przecież, choć byłaby zmianą w czymś dla nas absolutnie fundamentalnym, w żaden sposób nie zmieniłaby naszego życia. Mógłbym pisać wiele, ale tylko, w nawiązaniu do ostatnich zdań poprzedniego akapitu, do tego co w Ostatnim rozdaniu uderzyło mnie najbardziej, sięgnę po cytat z zupełnie innej estetyki, można by wręcz rzec, że z całkowicie przeciwnego krańca estetyki niż ta reprezentowana przez pana Myśliwskiego. Bo równie zaskakujące (dla mnie) jest to, że choć forma skrajnie różna, treść wydaje mi się dokładnie taka sama:
Z każdym dniem łapię chwile
Ulotne jak motyle
Na stałe
Koduję we fragmentach bądź całe
Zapamiętałem już ich bez liku
Wszystkie mam w sobie
Żadnej w pamiętniku
Zaś w notatniku, bądź w kalendarzyku
Notuję zadania i termin wykonania *
* – Paktofonika, Chwile ulotne
EDIT: A, jeszcze teraz mi się przypomniało, że ten cytat, który wybrałem na sam początek, to niemal kropka w kropkę słowa, którymi pan Szczepan Twardoch tłumaczył to, że jego relacja z pobytu w okolicach frontu w wojnie Rosji z Ukrainą nie ukazała się, jak było zaplanowane, w formie eseju, ale w formie powieści (Null). No w książkach pana Myśliwskiego jest wszystko!

Zaloguj się aby komentować
#rakowetiktokicybuliona #rakowetiktokipolityczne #polityka





Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
#podrozujzhejto kto odgadnie gdzie mnie poniosło?

Zaloguj się aby komentować
Apple przypadkowo dołączyło plik CLAUDE.md do aplikacji Apple Support
30 kwietnia 2026 roku badacz Aaron Perris (znany w sieci jako @aaronp613), który regularnie analizuje pliki binarne aplikacji Apple w poszukiwaniu nieopublikowanych jeszcze funkcji, zauważył coś nieoczekiwanego w aktualizacji aplikacji Apple Support oznaczonej numerem 5.13.
https://kontrabanda.net/r/apple-przypadkowo-dolaczylo-plik-claude-md-do-aplikacji-apple-support/
#kontrabanda
Zaloguj się aby komentować

Rzut wolny, po którym Legia strzeliła gola dającego jej zwycięstwo z Widzewem, został podyktowany ewidentnie niesłusznie. F. Alvarez nie sfaulował R. Vinagre, lecz tylko czysto zablokował piłkę. Były ostatnie sekundy ostatniej doliczonej minuty meczu... W taki sposób w meczu drużyn broniących się...
Zaloguj się aby komentować
Chciałem zrobic live na tiktongu, a chinczyk wymaga weryfikacji albo karta kredytową albo dowod plus selfie XD Pfrt. Nein #cybulionjestinny

Zaloguj się aby komentować
24 483 430 - 33 - 25 - 22 = 24 483 350
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pomyśleć, że jeszcze 12 lat temu za jedną z największych kontrowersji związanych z prezydentem USA było to, że założył nieodpowiedni garnitur.
Barack Obama tan suit controversy
On August 28, 2014, U.S. president Barack Obama held a live press conference in which he discussed the prospect of escalating the U.S. military response to the Islamic State (ISIS) in Syria. For the conference, he wore a tan suit. It received considerable attention, with whether it was appropriate for the subject matter of terrorism being discussed in the media. The issue remained prominent for several days and was widely discussed, often humorously, on television talk shows.
Trump zmienił obraz polityczny tego kraju tak bardzo, że to aż niesamowite.
#polityka #usa #trump
No kontrowersją co do Obamy to było twierdzenie,ze nie urodził się rzekomo w USA wg Republikanów.
A co do Trumpa - on był kontrowersyjny (tu w hejtowym bastionie lewicy nawet znienawidzony) ale to co odwala w Iranie strasznie zraziło do niego ogromną część MAGA - zwłaszcza tą konserwatywną z "klasy pracującej" która chciała izolacjonizmu (nie płacenia za cudze wojny) i obniżki cen a dostała kolejną wojnę w interesie Izraela i podwyżki cen.
Obecnie to się podzieliło na ślepych wyznawców Trumpa i na jego zajadłych wrogów i pod tym kociołkiem aż kipi,a Iran gra na tym własny koncert.
Kipi np. tak:


Zaloguj się aby komentować
Od rana w glowie mi gra #punk #muzyka

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie zgadniecie, jaki dziś jest dzień tygodnia
#sobota #lego

Zaloguj się aby komentować
Jakby ktoś potrzebował uzupełnić sobie dlcki do gier paradoxu to właśnie trwa promocja na steamie.
Dodatkowo można za darmo pograć w #victoria3 do 4 maja.
Te 90% to ma tylko podstawka eu4, ale jak tak przeglądam to zdarzają się dlcki po -40,-50
#gry #ck3 #eu4 #eu5 #hoi4

@wewerwe-sdfsdfsdf A ja odradzam nawet w promocjach, Paradox już dawno odleciał z cenami i swoją polityką dlc, a mówie to jako ktoś, kto kupował ich gry i dodatki, ale jakoś tak po Götterdämmerung i Grave of Empires zaprzestałem, szkoda czasu na kolejne nowe mechaniki, których SI nie umie nawet wykorzystywać
@wewerwe-sdfsdfsdf mimo wszystko wydatek tych parudziesięciu euro/złoty na pół roku nie był dla mnie w żaden sposób odczuwalny, a większość wielkich strategi Paradoxu to gry z naprawde solidnym fundamentem. Kiedy jedank podnieśli ceny większych dodatków coś we mnie pękło, to jak mam płacić więcej, to może niech w końcu coś zrobią z jakością tych dlc, bo prawie zawsze są problemy techniczne, zdebilniała al i często mechaniki, które po prostu nie działają. No i przerabianie rzeczy za które już raz zapłaciłem w poprzednich dlckach i ponowne żądanie za to kasy(trzykrotna przeróbka drzewka narodowego Niemiec, Chiny już dwa razy, znowu przerobione walki na morzu, kiedy część tych mechanik była zamknięta za poprzednim płatnym dlckiem). Jestem w stanie płacić za dodatki do gier, ale w moim odczuciu Paradox zżera własny ogon i niektórych jego gier, które mam w bibliotece nie chce mi się nawet odpalać, bo dawno nie kupowałem dlcków i poczucia pominięcia czegoś jest dla mnie przygnębiające, a dokładać cenę często przewyżająca wartość nowej gry nie mam zamiaru.
Tak, mogę sobie kupić abonament i mieć wszystko na miesiąc, ale dla mnie to nie to samo.
Postawiłem na tej firmie krzyżyk i jak mam ochotę zagrać w coś od nich, to sięgam po tytuły do których już dlc nie wydają.
Chyba najsensowniejsza polityka to kupić sobie abonamemnt na miesiąc czy 3, pograć że wszystkim co do tej pory wyszło i porzucić na rok, dwa, potem powtórzyć.
Ale, ja jestem zwolennikiem własności! Tylko co to za własność, jak kupisz podstawke i masz milion pustych miejsc w interfejsie na coś co dało w dlc, AI robi rzeczy których ty nie możesz, a czasem balans jest taki że gra jest niegrywalna (patrzę na ciebie EU4 i ukrycie developmentu prowincji za płatnym dlc a ty, biedny graczy jakie 1400 wystartowałeś to tak w 1800 kończyłeś z dewelopmentem bo paywall. W grze za którą już zapłaciłeś.
Tak więc tylko abo, maskować w tym czasie i porzucić. Prince and repeat. Taniej wyjdzie niż miliony monet w miliony dlc topic.
@pszemek no im dłużej gra jest rozwijana tym bardziej absurdalna jest taka polityka dlc
ultimate bundle do eu4 kosztuje 428zł po promocji, zanim wyszła piątka to wydaje mi sie ze pelen pakiet był za 2k
ck2 które już nie jest rozwijane i ostatni patch wyszedł w 2021 cały komplet kosztuje 700zł
żeby jeszcze ta ich subskrypcja była na wszystkie gry, a oni dali na każdą osobno
Zaloguj się aby komentować