@Giban jak ukradli mu katalizator to trzeba było jeździć. Inny samochód to ma więcej szpachli niż blachy, ale nie jest nawet 1000zł wart tak obity i check engine się świeci. Błędu nie wyczyścisz, bo dziadostwo nie trzyma w pamięci błędów (tak słyszołem, nie podłączyłem się). Na nowy go nie stać, bo emeryt z niską emeryturą a po zakupy czy do szpitala jechać trzeba
Ja jakiś czas temu chciałem żeby mi wulkanizator oponę na zapasie w najstarszym gruzie zmienił, bo okazało się że jest oryginalna od nowości i trochę spękała. Chłop mi na to:
To mroczna, intensywna mieszanka elektroniki. od synth-popu po noise, witch house i eksperymentalne brzmienia. Płyta łączy agresywne, przesterowane beaty z eterycznym wokalem, tworząc chłodny, często niepokojący klimat. Charakterystyczne są kontrasty: hałas vs. melodia, chaos vs. emocjonalność.
@niebylem Kept faktycznie bardzo dobry, ale oficjalnie spadł z rowerka, bo to częściowo plagiat piosenki Other People od Beach House. Kept nie ma na spotify, spada też co jakiś czas z YouTube, ale da się jeszcze posłuchać gdzieniegdzie, np. na vimeo.
Wtorkowe patatajowanie i wypad w stronę Sobótki. Wczoraj dalej się goiłem i pojechałem na siłownię.
Dobrze, że dzisiaj poskromiłem dzikie żądze i nie pojechałem na Przełęcz Tąpadła, bo ładnie by mnie zlało. Cały powrót goniłem, aby mnie te piękne chmurki nie dorwały. Ostatnia godzina to walka z absurdalnymi momentami podmuchami burzowego wmordewindu oraz narastającym bólem stóp. Nie podoba mi się to. Być może to była jedyna dłuższa jazda w tym tygodniu, bo weekend będzie offowy.
Z tej okazji wymyśliłem sucharka:
Dlaczego kolarze przestają się uśmiechać na początku sezonu?
Bo muchy wpadają w zęby.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Wołowina na ostro ze śmierdzącymi fasolkami.
Do tego ryż.
Jest ostro i za⁎⁎⁎⁎ście aromatycznie.
Te fasolki, rosną na drzewach w południowej Tajlandii, Malezji i chyba części Filipin.
Moment ich przegryzienia to istna eksplozja smaku, gdzie niektórzy będą to uwielbiać a inni nienawidzieć.
#zonagotuje #tajskiezarcie #tajlandia
Trzeci tom ostatniej części cyklu Jasienicy skupia się na panowaniu Augusta II Mocnego, Augusta III Sasa i Stanisława Augusta Poniatowskiego. Już za czasów pierwszego z ww. królów, po przegranej wojnie północnej (w którą RON została wplątana tylko dlatego, że chutliwy Saksończyk realizował przy pomocy Rzplitej interesy Saksonii),Rzeczpospolita de facto przestała być niezawisłym krajem, a jej polityką dynastyczną zaczęli sterować władcy Rosji i Prus. Nadciągającemu upadkowi państwa nie zdołało zapobiec nawet wstąpienie na tron Stanisława Augusta Poniatowskiego, inteligentnego i zdolnego monarchy, który w bardziej sprzyjających okolicznościach byłby może przeszedł do historii jako jeden z najwybitniejszych władców PL.
Eseje Jasienicy to lektury i przyjemne, i pouczające, pozbawione wciąż obecnej i u innych autorów, i w podręcznikach szkolnych, martyrologii wymieszanej z narodową megalomanią. Aż szkoda, że autor nie pociągnął cyklu do okresu II WŚ, jestem ciekawa, jakie refleksje zawarłby na temat wydarzeń okresu rozbiorów i polityki II RP.