Jakich "oponentów" dra Jacka Bartosiaka polecacie? Merytorycznych, nie krzykaczy o żydostwie, agenturze czy szarlatanerii, bo to za proste. Potrzebuję się zmużdzyć.
Dajmy na to na początek temat integracji europejskiej.
Sam możesz być jego oponentem wystarczy przeczytać trochę książek i rozejrzeć się co się na świecie dzieje (masz DW po polsku i FR24 po angielsku Arte z napisami za parę dolków dostęp do gazet z zachodu w formie elektronicznej) zapewniam że za kilka miesięcy będziesz od niego mądrzejszy w prawie wszystkich dziedzinach o których pierdzi słodkim drukiem (poza prawem bo jednak adwokat) choć to żadna zasługa.
Oczywiście nie jest to żaden Wernyhora w rodzaju Bartosiaka, ani tym bardziej jego oponent. Gość w prosty, zwięzły sposób omawia najróżniejsze zagadnienia geopolityki, przy czym nie próbuje narzucać własnego obrazu świata. Lubię go słuchać, bo sprawnie posługuje się językiem polskim, mówi płynnie, bez teatralnych przerw na głębokie rozważania.
Polityka integracji imigrantów w Danii, czyli jak Unia Europejska milczy na temat najbardziej brutalnej polityki w Europie.
Zapraszam na o , która eksmituje ludzi z ich własnych domów. Tylko dlatego, że nie są Duńczykami.
W 2018 roku duński rząd (złożony z socjaldemokratów) zapowiezial zmiany w Udlændingepolitik (duń. polityka migracyjna). I o ile możliwość pozbawienia duńskiego obywatelstwa dla terrorystów o podwójnej narodowości, utworzenie ośrodka pomocy na miejscu w Rwandzie czy zakaz noszenia religijnych okryć głowy kontrowersyjne nie jest, tak:
wprowadzono obowiązkowe zajęcia dla dzieci imigrantów, w którym mają uczyć się „duńskości” oraz chrześcijańskich tradycji religijnych
nieposłanie dziecka na ww. zajęcia skutkuje odebraniem świadczeń socjalnych
w ustawie słowo „duńskość” jest odmieniana przez przypadki. W pierwszej chwili myślałem, że włączyłem zły dokument i to jakiś manifest nacjonalistyczny
zapowiedziano „wykorzenienie” (dosłowne słowo) osiedla Mjølnerparken w Kopenhadze
I tu dochodzimy do gwiazdy wieczoru. Co znaczy wykorzenienie według duńskiego rządu?
Eksmisje. Tak, rząd rozpoczął przeprowadzanie eksmisji wszystkich mieszkańców osiedla, którzy nie są rodowitymi Duńczykami. Plan zakłada wysiedlenie wszystkich niebiałych mieszkańców do 2030 roku. 60% pustych lokali ma zostać wystawiona na sprzedaż na rynku nieruchomości.
Prawo doszło do takich absurdów, że za „nie-Duńczyka” uważa się osobę, która została wychowana i urodzona w Danii, ale jego rodzice nie pochodzą z Europy.
I teraz zastanówmy się, kochani. Wyobraźcie sobie, że identyczne prawo zostaje wprowadzone w Polsce. Za „duńskość” wrzućcie „polskość”, za zajęcia z chrześcijańskich świąt - „katechizm kościoła katolickiego”, a za „nie-Duńczyków” - „nie-Polaków”.
Jak bardzo dostalibyśmy po łbie od UE, TSUE i krajów zachodnich? Dlaczego Europa milczy na temat duńskiej polityki migracyjnej?
Ja znam odpowiedź. I wszystkim zwolennikom federalizacji Unii radzę się zastanowić, czy takiego samego mechanizmu podwójnych standardów nie doświadczylibyśmy w Federacji Europejskiej.
Są tu poruszone dwa ciekawe wątki. Pierwszy to polityka migracyjna w Danii, a drugi to co komu wolno w UE. Z góry ostrzegam, że nie jestem w żadnym wypadku specjalistą jeżeli chodzi o duńską politykę (ani żadną inną jeżeli mam być szczery), więc jeżeli coś mieszam to poprawcie.
Duńczycy faktycznie raczej się nie patyczkują jeżeli chodzi o politykę migracyjną. Na youtube jest ciekawy dokument na ten temat. Była minister ds imigracji i integracji, Inger Støjberg, mówi w nim, że "jeżeli ktoś przestrzega zasad koranu, to będzie mu bardzo trudno żyć w zachodnim świecie, bo życie w zgodzie z tymi zasadami to jak życie w średniowieczu." Myślę, że to dość trafnie obrazuje podejście przeciętnego Duńczyka do imigrantów.
Z drugiej strony, Duńczycy zdają się rozumieć, że nie żyją w próżni i nie mogą pozostać zamkniętą twierdzą. Dwa lata temu wprowadzono przepisy znacznie ograniczające limity miejsc na uczelniach dla zagranicznych studentów (przy znacznym sprzeciwie ze strony uniwersytetów). Nie minęły dwa lata, a zmiana została cofnięta. Wygląda na to, że nie wystarczy samych Duńczyków, żeby nasycić tutejszy rynek pracy.
No i jeżeli chodzi o mnie osobiście, to nigdy w żaden sposób nie dotknęła mnie (ani nikogo kogo znam) ta "ostra polityka migracyjna Danii". Tylko że ja patrzę przez pryzmat mojej korporacyjnej bańki białych kołnierzyków. Mam przez to bardzo wąski obraz sytuacji wszystkich imigrantów.
Druga sprawa to co komu wolno w Unii Europejskiej. Uważam, że ciągle mamy zbyt duże kompleksy względem zachodu (tak naród jak i nasi politycy), żeby skutecznie forsować swoją politykę tak jak to robi Dania. Do tego nie od dziś wiadomo, że "duży może więcej". Dania może i duża nie jest, ale jest liderem UE jeżeli chodzi o OZE (a przynajmniej taki ma imidż), a do tego ma prężnie działający lokalny przemysł. W Danii dużo częściej widuję lokalne produkty (nie tylko żywność) niż to pamiętam z Polski. Niestety nie bardzo widzę atuty, którymi Polska mogłaby grać przy negocjacjach z UE.
Dania to dobre panstwo. Zyje tu od wielu lat, jestem członkiem Socjaldemokratów, czasami biorę udział w prospołecznych friviligach. Śmiesznie się czyta o nas:) jako o rasistach. Generalnie chodzi o to ze Syryjczycy z 2015 to dalej Syryjczycy, ich dzieci mówią z tak ciężkim akcentem, ze nawet ludziom dla których duński jest drugim językiem maja trudności w zrozumieniu. Znam cyganów których rodziny przyjechały podczas wojny w Kosowie a ich wnuki dzisiaj mówią ze gdyby Dania rządzili muzułmanie to byłby to lepszy kraj. Popieram zmiany wprowadzane przez socjaldemokratów. A co do Inger to warto wspomnieć ze została skazana przez trybunał za swoje decyzje. Jestem naturalizowany Duńczykiem- popieram politykę migracyjna
Potrzeba sporo czasu by stwierdzić, czy ta polityka integracji przyniesie oczekiwany skutek.
Ale nie da się zaprzeczyć, że robienie czegokolwiek jest lepsze, niż zostawienie problemu samemu sobie (vide Szwecja).
Trzymam kciuki za Danię i liczę na sukces w naprawie, a co najmniej poprawie tej sytuacji.
A co do przejścia tych kroków prointegracyjnych bez większego echa w UE, to rzeczywiście zastanawiające i niepokojące z perspektywy wystawiania na świecznik wszelkich prób ingerencji w multikulti. Może UE pod stołem się dogadała, że przetestuje taki a nie inny model, poczeka na wyniki i w razie sukcesu go zaadoptuje, a w przypadku klapy umyje ręce.
Gdybyś to nie był ty, to spróbowałbym wytłumaczyć OPwi różnicę pomiędzy drukowaniem pustych pieniędzy na socjal, a tanim kredytem na inwestycje w gospodarkę, infrastrukturę i energetykę. W twoim przypadku to nie ma sensu. Nie pozdrawiam.
Idzie hajs z KPO, hurra xD Pożyczki, które trzeba spłacić do 2058 roku.
Tylko około 35 proc. pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy ma zostać przeznaczonych na bezpośrednie wsparcie firm prywatnych i tzw. instytucji otoczenia biznesowego
65 proc. z prawie 24 mld euro zaplanowano na przedsięwzięcia realizowane przez sektor publiczny, w tym na zakup szczepionek, zakupy autobusów niskoemisyjnych dla komunikacji miejskiej, budowę żłobków, termomodernizację szkół i bibliotek czy inwestycje kolejowe
Hajs zostanie srogo rozjebany, kiedy firmy szwagrów i kolegów będą robić realizacje za 300 % ceny rynkowej, a wsparcie dla firm prywatnych to będzie jak legenda pt "niby ktoś dostał, ale nie wiadomo kto" xD Najlepsze jest to, że te pieniądze to pożyczki, które zostaną umorzone w jakiejś części za poparcie unijnych rozporządzeń, na których ucierpi najbardziej przeciętny Polak, który dziś klaszcze uszami z radości.
Pomijam fakt, że Unia szantażowała nasz kraj, że sianko będzie wtedy, kiedy będzie rządził ich człowiek xD Co już jest w zasadzie pewne. Oczywiście nie bronię tych PiSowskich patałachów, bo też mają dużo za uszami.
Minie kilka lat i 90 % Polaków, którzy się dziś tak cieszą, nie będzie w stanie wymienić 5 inwestycji za te pieniądze. W zasadzie to nikt nie będzie już się nad tym zastanawiać.
Śmieszy mnie, kiedy ludzie wytykają z jednej strony są świadomi, że kiedy rząd ci daje to więcej zabiera i chce coś w zamian, a chwilę potem twierdzą, że pieniądze z UE to są za ładny uśmiech i bezinteresownie xD
A to jak Unia dba o polski interes, to dobitnie pokazuje liberalizacja przepisów w sprawie transportu międzynarodowego na terenie UE. Polaczek to ma tylko tyrać i być dymanym.
Patrząc przez pryzmat dzisiejszej burzliwej atmosfery wobec dzisiejszej debaty i jutrzejszego głosowania w Parlamencie Europejskim w sprawie zmian w traktatach unijnych, to troszkę pogrzebałem i postaram się przedstawić to w miarę jasnym językiem.
PE - Parlament Europejski (+700 parlamentarzystów wybieranych w głosowaniu powszechnym)
KE - Komisja Europejska (Ursula von der Leyen i po jednym przedstawicielu z każdego kraju — wybierani przez Radę Europejską, akceptowani przez Parlament Europejski)
RE - Rada Europejska (szefowie rządów państw)
RUE - Rada Unii Europejskiej (ministrowie państw UE w danym zakresie)
Najważniejsze zmiany podstawowe:
Zwiększenie liczby obszarów, w których decyzje w RE są podejmowane większością kwalifikowaną (zamiast jednomyślnością) oraz poprzez normalne procedury ustawodawcze, zamiast poleceń RE czy KE
Parlament z możliwościami inicjatywy ustawodawczej (póki co to jest w gestii Komisji Europejskiej)
Zmiana Komisji Europejskiej w Europejski Organ Wykonawczy (wybierany przez PE, a nie RE, odejście od stosunku 1 kraj-1 komisarz, w zamian za to zapewnienie równowagi jeśli chodzi o członków pod względem geograficznym i ludnościowym)
Zwiększenie przejrzystości RUE, organizowanie debat w stanowiskach przez nią prezentowaną
Ustalanie liczby i rozkładu parlamentarzystów wyłączną kompetencją PE
Wprowadzenie ogólnego referendum unijnego
Zmiany kompetencji:
wyłączne kompetencje w zakresie środowiska i różnorodności biologicznej oraz jeśli chodzi o negocjacje w sprawie zmiany klimatu
kompetencje dzielone w kwestii zdrowia publicznego, ochrony i poprawy zdrowia ludzkiego, ochrony ludności, przemysłu i edukacji (zwłaszcza w kwestiach ponadnarodowych)
dalszy rozwój kompetencji dzielonych jeśli chodzi o energetykę, sprawy zagraniczne, bezpieczeństwo zewnętrzne i obronność, politykę granic zewnętrznych w przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości oraz infrastrukturę transgraniczną
(zintegrowana europejska unia energetyczna, oparta na efektywności energetycznej oraz energii ze źródeł odnawialnych; Europol z dodatkowymi kompetencjami dotyczących kontroli parlamentarnych; wspólne normy minimalne dotyczące nabycia obywatelstwa UE oraz uzyskiwania wiz długoterminowych i zezwoleń na pobyt; wzmocnienie wspólnej polityki imigracyjnej w celu zapobieżenia nielegalnemu przekraczaniu granicy oraz lepszego zarządzania migracją w celu stabilności gospodarczej i społecznej państw UE; wspólne wskaźniki dotyczące systemów opieki zdrowotnej oraz współpraca przy transgranicznych zagrożeniach zdrowia jak koronawirus)
Kwestie praworządności:
wzmocnienie i zreformowanie procedury praworządności przez zniesienie jednomyślności i uczynienie Trybunału Sprawiedliwości arbitrem w przypadku naruszeń
ustanowienie jurysdykcji dla sporów międzyinstytucjonalnych w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej
wprowadzenie kontroli wstępnej norm w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej
Polityka zagraniczna, bezpieczeństwa i obrony
UE chce móc podejmowania decyzji w sprawie sankcji, etapów pośrednich w procesie rozszerzenia i innych decyzji dotyczących polityki zagranicznej w drodze głosowania większością kwalifikowaną zamiast jednomyślności (brak prawa weta, jak to miało miejsce za sprawą m.in. Węgier, Niemiec czy Cypru wobec Rosji)
ustanowienie Unii Obrony (stale stacjonujące wspólne europejskie wojsko i stała zdolność do ich szybkiego rozmieszczenia, pod dowództwem operacyjnym Unii; proponuje, aby wspólne zamówienia i rozwój uzbrojenia były finansowane przez Unię
Jednolity rynek, gospodarka i budżet
decyzje w sprawie ew. unijnych podatków bezpośrednich i pośrednich podejmowane w drodze procedury ustawodawczej w PE oraz głosowanie większością kwalifikowaną
cztery swobody rynku wewnętrznego były stosowane w równym stopniu przez wszystkie państwa członkowskie i instytucje Unii (podejrzewam, że państwa nie będą mogły samowolnie decydować np. o zamknięciu swoich granic wewnętrznych)
@bojowonastawionaowca Na pewno diabeł tkwi w szczegółach, ale kierunek dalszej integracji uważam za dobry. Tylko jako silna UE kraje europejskie mogą konkurować z innymi dużymi graczami (USA, Chiny, Indie, Arabowie, Afryka).