#przepisy

0
58

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Strasznie mnie dzisiaj naszła ochota na dżem ze świni. Tak bez zapowiedzi mnie naszła. Może się tak zdarzyć, że kogoś też najdzie, więc pomyślałem sobie, że podzielę się, przekazywanym z pokolenia na pokolenie, przepisem na "Dżem ze świni z kawałkami owoców".


A oto on:


  • Metodą kupna należy zaopatrzyć się w kawałek świni

  • Kawałek świni należy pokroić w mniejsze kawałki - tak zwaną kostkę

  • Kawałek świni pokrojony w mniejsze kawałki umieszczamy w garnku

  • Garnek z kawałkiem świni, pokrojonym w mniejsze kawałki, umieszczamy na kuchence

  • Kuchenkę uruchamiamy - w zależności od posiadanego modelu za pomocą zapałek (względnie zapalniczki), albo za pomocą pokrętła

  • Świnię podgrzewamy na średnim ogniu

  • Zawartość garnka umieszczonego na kuchence bez przerwy mieszamy, żeby kawałki owoców nie przywarły nam do dna

  • Świnia w kawałkach powinna zacząć skwierczeć

  • Kiedy skwierczące kawałki świni nabiorą szlachetnej, ciemno-złotej barwy to znaczy, że dżem jest prawie gotowy i najwyższa pora wyłączyć kuchenkę (zawsze pokrętłem, nie zaleca się zdmuchiwać płomienia)

  • Czekamy aż dżem ze świni trochę przestygnie

  • Przelewamy dżem ze świni z kawałkami owoców do słoiczka i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia

Et voilà. Możemy teraz delektować się pajdą chleba posmarowaną - grubą lub cienką, zależnie od gustów - warstwą dżemu. Zaleca się podawać z ogórkiem kiszonym.


#gotujzhejto #gotowanie #przepisy

ecd9b05f-bfa9-4eb2-a01f-429886790dc1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

B czeka wydygany do skrecania, C jest cwaniak i wymija sobie B żeby nie czekać, A widząc ze B stoi daje rurę i ścina sobie w swój zakret. Gdyby A i C jebnęły sie w miejscu X to czyja wina? 


#ruchdrogowy #przepisy

992acc63-eab6-474b-9a84-b08ff1910be7

Czyja byłaby wina?

128 Głosów

Zaloguj się aby komentować

smacznego wszystkim - zupa na szybko ale była dobra ( ͡° ͜ʖ ͡°)


mam ostatnio małą konsternację bo wydaje mi się że w pewnym momencie moje dania się zapętlają i gotuję ciągle to samo. Chyba od przyszłego miesiąca pora coś poeksperymentować @moll masz jakiś dobry przepis na łobiad?


#gotujzhejto #zupa #gotowanie #przepisy #jedzenie

cc7a87f4-90c2-412c-9140-e23179fcf44b

Zaloguj się aby komentować

Prosiłbym o uzasadnienie, chętnie poznam wasze zdanie na ten temat.


#prawojazdy #przepisy



#ankieta

Czy wyprzedzacie koparki i traktory na podwójnej ciągłej lub np. pasem wyłączonym z ruchu, lub pasem do skretu w lewo?

303 Głosów

@Dzika_kaczka_bez_dzioba w miesicie nie. Różnica prędkości między traktorem/koparką a maksymalną dozwoloną jest na tyle nieduża, że nie widzę uzasadnienia dla łamania przepisów. Poza tym w mieście jest dużo dróg o kilku pasach, mnóstwo skrzyżowań, więc raczej prędzej niż później wyprzedzę taki pojazd legalnie lub pojedziemy w innych kierunkach.


Poza obszarem zabudowanym to już kalkulacja zysków i strat. Jeśli wiem, że droga ma np. 5-10 km podwójnej ciągłej i nie będzie można wyprzedzić legalnie, a jestem pewien, że nic nie jedzie z przeciwka, to w 6-7 przypadkach na 10 podejmę ryzyko i wyprzedzę.

Jednak w takim miejscu jazda 25 km/h a 70-90 km/h to już duża różnica w czasie dotarcia na miejsce.


W pozostałych 3-4 przypadkach - jadę wolno i chiluję, bo np. słucham audiobook albo podcast i nie spieszy mi się.


Ale absolutnie nigdy nie wyprzedzę na przejściach dla pieszych, skrzyżowaniach, zakrętach, wzniesieniach. Mój czas nie jest na tyle ważny, żeby narażać innych w miejscach z ograniczoną widocznością.

Poza miastem, zawsze wyprzedzam (oczywiście jak jestem 100% pewny, że nie stworzę zagrożenia). Poza moją wyobraźnią jest wleczenie się 1-2km bo ciągła.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Już na dobre zagościła w naszym kraju jesień, temperatury są coraz niższe, więc coraz częstsze są poranne przymrozki, a wraz z nimi zaczęło się poranne skrobanie szyb w aucie. 


Pewnie niebawem w prasie motoryzacyjnej i w programach informacyjnych padnie informacja o tym, że nie wolno czyścić szyb/odśnieżać samochodu na uruchomionym silniku.


Być może nawet jakiś nadgorliwy policjant będzie próbował dać komuś za to mandat. 


W tym krótkim wpisie, chcę wam pokazać, że taki zakaz nie istnieje, a ci, którzy o nim mówią chyba nigdy nie przeczytali w ustawie, co dokładnie jest zabronione. 


Najczęściej dziennikarze piszą coś w stylu, że zabronione jest pozostawienie uruchomionego silnika na dłużej niż 1 minutę. Jak jest faktycznie? 


Art. 60. 2. Zabrania się kierującemu:


  1. pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym; nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze;

Z przytoczonego wyżej artykułu wynika, że nie ma zakazu odpalania samochodu na czas ponad 1 min, jest tylko zakaz postoju na obszarze zabudowanym z uruchomionym silnikiem. 


Może teraz niektórzy z was pomyślą sobie: a jaka to różnica? Przecież pozostawienie nieruchomego pojazdu na dłużej niż 1 minutę, to właśnie postój. 


Jeśli jednak przejdziemy do części kodeksu zawierającej podstawowe definicje, okaże się, że nie zawsze tak jest:


postój pojazdu – unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę;


zatrzymanie pojazdu – unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające nie dłużej niż 1 minutę, oraz każde unieruchomienie pojazdu wynikające z tych warunków lub przepisów;


Zerknijmy na ostatnią cześć definicji zatrzymania pojazdu: każde unieruchomienie pojazdu wynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego. 


Teraz przeniesiemy się do art 66.1:


Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego:


  1. zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu;

I teraz, wiedząc to wszystko wracamy do sytuacji z odśnieżaniem pojazdu i skrobaniem naszej zamarzniętej szyby. 


Przychodzimy rano na parking, nasz samochód aż skrzy się w promieniach wschodzącego słońca, od szronu, który zajął wszystkie szyby. 

W tym momencie, nasze auto jeszcze wykonuje postój, bo z własnej woli unieruchomiliśmy samochód po powrocie z pracy dnia poprzedniego. 


Chcielibyśmy nim ruszyć, ale zabraniają nam tego przepisy (bo pojazd ma być tak utrzymany, aby korzystanie z niego zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy). 

Teraz możemy odpalić samochód i zacząć powoli i dokładnie skrobać szyby. Nie musimy się spieszyć, bo odkąd zmieniły się nasze intencje, czyli unieruchomienie pojazdu już nie jest zależne od nas, tylko wynika wprost z przepisów ruchu drogowego (art. 66.1.) Nie jest ważne czy będziemy stać 1 minutę, 2 czy 5. Dlaczego? Bo zgodnie z wcześniej przytoczoną definicją takie unieruchomienie jest zawsze zatrzymaniem. A zatrzymanie z odpalonym silnikiem nie jest zabronione.


#prawojazdy #pord #kodeksdrogowy #przepisy #ciekawostki

b258c4a4-8297-4b0d-8717-f6cccde2bfef

@Onestone nienawidzę przepisów i języka prawnego właśnie przez to że aby cokolwiek zrozumieć i wywnioskować to musisz spędzić kilka godzin, a i tak później wyjdzie że gdzieś jest precedens.


Moja żona jest po prawie i ona twierdzi że tak musi być, bo dla prawników nie może być pola do interpretacji słów na różne sposoby, one muszą znaczyć dokładnie to co znaczą. I to by miało sens gdyby nie dziesiątki wykładni i to że to jak te pięknie zdefiniowane pojęcia złożą się w przepisy i prawa, to potem w odniesieniu do innych przepisów i praw można stosować wykładnie i już przestaje się robić konkret a zaczyna szambo. Echhhhhh

W sądzie Cie uświadomią że pojazd się przygotowuje do jqzdy przed uruchomieniem a nie po włączeniu silnika. Jak masz rozbita szybę albo nie masz tablic rejestracyjnych to też włączasz zapłon przed usunięciem przeszkody do jazdy?


Dużo zdrówka.

Zaloguj się aby komentować

@jajkosadzone Jeśli chodzi o sekundniki to i tak zawsze najdzie się jakiś melepeta stojący jako pierwszy, który to dopiero szuka biegu jak odliczanie się zakończy...

Zaloguj się aby komentować

Zagadka drogowa.


Na skrzyżowaniu, przy sygnalizatorze S-1, z czerwonym światłem, stoi sobie samochód osobowy, sygnalizujący chęć skrętu w prawo. Sygnał zmienia się na zielony. Kierowca rzuca okiem, że na przejściu dla pieszych, na drodze, na którą chce wjechać, jest czerwone światło na sygnalizatorze S-5. Pewien siebie rusza i chce skręcić w prawo. W tym momencie jakieś 2 metry od tego przejścia, właściwie po samym skrzyżowaniu, przechodzi sobie pieszy. Kierowca poirytowany trąbi na pieszego, ten podchodzi do pojazdu i zaczyna się rozmowa :

– Czemu pan na mnie trąbi?

– Bo ma pan czerwone światło i nie powinien Pan wchodzić na drogę i blokować mi przejazd!

– Przecież przechodzę obok przejścia z czerwonym a nie po nim, więc to pan ma obowiązek ustąpić mi pierwszeństwa!


Kto ma rację?


#przepisyruchudrogowego #zagadkadrogowa #polskiedrogi #przepisy

sireplama userbar

Kto ma rację?

67 Głosów

@sireplama Zależy, co dokładnie rozumiemy przez rację. Pieszy nie powinien wchodzić, ale jak już wlazł, to kierowca nie powinien go rozjeżdżać.

@wonsz Wiem, ale wyzej op już odpisuje "czemu kierowca musiał ustąpić", więc naszły mnie wątpliwości, o co on w ogóle pyta.

No dobra, godzina minęła. Oto odpowiedź.


Rację ma Pieszy.


Wynika to ze wspomnianego art. 13 PoRD, o którym wspomniał już @wonsz . Zgodnie z brzmieniem ustępu 2: "/.../ Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia dla pieszych, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.". Jest to odpowiedź napytanie, czy pieszy miał prawo zignorować przejście z czerwonym światłem i wejść na skrzyżowanie.


Ale...


Art. 13, ust. 3:

"Przechodzenie przez jezdnię lub drogę dla rowerów poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni lub drogi dla rowerów iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni lub drogi dla rowerów."


Także czy pieszy powinien ustąpić samochodowi? Otóż nie w tym przypadku! Ponieważ mamy art. 26 ust. 2, czyli:


"Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża."


Czyli skręcając w prawo, w drogę poprzeczną, kierujący pojazdem musi ustąpić każdemu pieszemu, który się tam znajduje, także temu korzystającemu z prawa przejścia po skrzyżowaniu z art. 13.


Jest to o tyle głupkowate, że pieszy ma prawo zignorować przejście z czerwonym światłem i przejść obok po skrzyżowaniu, ale musi ustąpić tym, co jada tą drogą prosto, ale nie musi ustępować tym, co w tę drogę skręcili xD


Niż kurde! Byście jakiegoś pioruna dali!

@sireplama właśnie edytowałem swoją odpowiedź wyżej - uważam że nie masz racji.


art.26 pkt.2 obowiązuje w obrębie skrzyżowania, więc jeśli było przejście to wiadomix, a jeśli nie było przejścia to art.13.pkt.3


sam pisałeś że pieszy szedł "jakby za skrzyżowaniem" (a już na pewno nie po pasach), więc wszystko się sprowadza do określenia czy był na skrzyżowaniu czy nie.


swoją drogą - z jednej strony codziennie mam do czynienia z pieszymi którzy ścinają sobie przejście przez skrzyżowanie po ścieżce rowerowej gdzie lecę rowerem całkiem rozpędzony i wkurwia mnie to niemożebnie, z drugiej jednak robią to zaraz obok przejścia dla pieszych, jakiś metr-dwa od niego - formalności formalnościami, ale w przypadku niechronionego uczestnika ruchu "zdroworozsądkowa najbliższa okolica" przejścia dla pieszych powinna być traktowana jak samo przejście, nawet jeśli barany same idą na rzeź...

art.26 pkt.2 obowiązuje w obrębie skrzyżowania, więc jeśli było przejście to wiadomix, a jeśli nie było przejścia to art.13.pkt.3


@wonsz musisz to rozwinąć jednak. Co za różnica czy jest czy nie ma przejścia (w sensie tych przepisów, żeby mi ktoś nie zarzucił promowania olewania przejść)?

Zaloguj się aby komentować

@AlvaroSoler 2 jajka rozbijasz na patelni. Dodajesz szyneczkę, szczypiorek, cebulę, co tam lubisz. Bierzesz placek tortilli z biedry, dino, obojętnie. Kładziesz na niego troszkę mozzarelli, lub zwykłego żółtego sera. Wrzucasz wcześniej usmażoną jajowe na tortille. Dodajesz jeszcze sałaty na górę. Zawijasz. Opiekacz lub patelnia aż tortilla się przypiecze. 10/10

Zaloguj się aby komentować