Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Strasznie mnie dzisiaj naszła ochota na dżem ze świni. Tak bez zapowiedzi mnie naszła. Może się tak zdarzyć, że kogoś też najdzie, więc pomyślałem sobie, że podzielę się, przekazywanym z pokolenia na pokolenie, przepisem na "Dżem ze świni z kawałkami owoców".


A oto on:


  • Metodą kupna należy zaopatrzyć się w kawałek świni

  • Kawałek świni należy pokroić w mniejsze kawałki - tak zwaną kostkę

  • Kawałek świni pokrojony w mniejsze kawałki umieszczamy w garnku

  • Garnek z kawałkiem świni, pokrojonym w mniejsze kawałki, umieszczamy na kuchence

  • Kuchenkę uruchamiamy - w zależności od posiadanego modelu za pomocą zapałek (względnie zapalniczki), albo za pomocą pokrętła

  • Świnię podgrzewamy na średnim ogniu

  • Zawartość garnka umieszczonego na kuchence bez przerwy mieszamy, żeby kawałki owoców nie przywarły nam do dna

  • Świnia w kawałkach powinna zacząć skwierczeć

  • Kiedy skwierczące kawałki świni nabiorą szlachetnej, ciemno-złotej barwy to znaczy, że dżem jest prawie gotowy i najwyższa pora wyłączyć kuchenkę (zawsze pokrętłem, nie zaleca się zdmuchiwać płomienia)

  • Czekamy aż dżem ze świni trochę przestygnie

  • Przelewamy dżem ze świni z kawałkami owoców do słoiczka i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia

Et voilà. Możemy teraz delektować się pajdą chleba posmarowaną - grubą lub cienką, zależnie od gustów - warstwą dżemu. Zaleca się podawać z ogórkiem kiszonym.


#gotujzhejto #gotowanie #przepisy

ecd9b05f-bfa9-4eb2-a01f-429886790dc1

Komentarze (9)

@fonfi jak zauważyłeś - to kwestia preferencji. Ja zawsze chcę jak najwięcej skwarek, więc kroję grubo. I nie smażę do brązowego koloru. Potem oddzielam je od smalcu i wkładam do oddzielnych słoiczków. Tylko ja raczej nie jem tego na chlebie a smażę na tym, a skwarki do jajecznicy czy coś.

@PanNiepoprawny A widzisz, to ja różnie. Czasem rozdzielam na dwa słoiczki - tak jak napisałeś, a czasem zostawiam w jednym. Najczęściej i tak skwarki opadną na dno, więc na wierzchu jest "czysta" warstwa do smażenia, a jak chcę do jajeczniczki to po prostu głębiej wygarniam. A same skwarki lubię jednak drobne. Ale już się bałem, że o dodawaniu jakiejś cebuli będziesz pisał

@fonfi No, ja też bym dodał coś od siebie...

Na samym początku warto dodać troszkę wody.

Ona i tak zdąży odparować, bo wytapianie jednak trochę trwa, ale przynajmniej nie trzeba od samego początku się martwić, że będzie przywierać.

Druga kwestia jest taka, że warto jednak zmieniać ustawienia palnika. Jeśli cały czas od początku robisz na "średnim", to faktycznie trzeba ciągle stać i mieszać.

Zaloguj się aby komentować