603 + 1 = 604

Tytuł: Prawdziwy koniec wielkiej wojny

Rok produkcji: 1957

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Jerzy Kawalerowicz

Czas trwania: 1h 25m

Ocena: 9/10


Nie polecam tego filmu dość wrażliwym ludziom. Film jest przygnębiający, przeraźliwie smutny, z dość bezsilnym przekazem - już mi się robi smutno gdy o tym piszę.


To film o traumie - głębokiej, najgłębszej wręcz, która tyka niczym bomba w ciele człowieka, w którym mało już zostało tego człowieka co kiedyś.


Film nie pokazuje nam wszystkiego, bo trafiamy w środek egzystencji powojennej Róży, i jej męża Juliusza. Możemy tylko domyślać się, z pozostawionych tropów, że Róża spodziewała się po wojnie, że jej mąż nie żyje i szukała już bliskości z pewnym profesorem. Ale Juliusz wrócił, ocaleniec z obozu koncentracyjnego. Tyle, że to nie jest ten sam Juliusz co kiedyś. To praktycznie wrak człowieka, niewiele zostało z tego wspaniałego ukochanego przecież.


Róża więc trwa przy swoim mężu, chociaż przypomina on bardziej niepełnosprawne dziecko niż prawdziwego dorosłego, nie chcąc go jeszcze bardziej skrzywić, chociaż profesor zaczyna nalegać by kobieta wybrała pomiędzy nim a mężem. Róża jednak ma sporo empatii dla Juliusza i nie umie podjąć decyzji.


Dużym wsparciem dla Julka jest ich gosposia, która w sumie mówi do niego jak do dziecka. Julek potrafi całkiem sporo, może pójść do sklepu, uśmiecha się, czasem wydaje się, że tli tam się iskra nadziei na powrót dawnego mężczyzny. Ale to ułuda. On jest już tak zniszczony, że byle wspomnienie może znów zamienić go w obłąkańca.


Juliusz (tego też domyślamy się ze scen, nie jest powiedziane nigdzie wprost) był ofiarą ssmanów, którzy lubili "zabawiać się" znęcaniem nad więźniami - na przykład kazali im tańczyć w kółko aż padnie ostatni - i tym ostatnim, który walczył o życie był właśnie Juliusz. I cóż, może uratował życie, ale tylko fizyczne. W środku siedzi już tylko roztrzaskana na kawałki dusza o ranach, których nie da rady opatrzyć.


Bardzo, bardzo smutny film... Jeszcze nie widziałam tak mocnego przekazu o traumie powojennej.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

b57e375f-05a4-4f21-b191-0c2bfef3c0be
36fea78a-57d1-44f5-b2e4-e1365f902d63
96806548-c632-4a38-b8a7-69fcf44e968c

@Hoszin Polecam, chociaż jest naprawdę przygnębiający - ostatni raz tak przygnębiający film, też w sumie polski, jaki widziałam to "Pętla" Hasa.


Dostępny na 35mmonline jak coś.

Zaloguj się aby komentować

#deszcz #weekendnapierdalaj #zalesie

Ja wiem, że deszcze jest bardzo potrzebny i musi popadać, ale czy nie mogłoby padać w tygodniu? xD w połowie czerwca mam wycieczkę rowerową i muszę trenować dupsko po zimie, a tu zonk xD

637d18bf-85d5-418a-8011-007f010c4936

Zaloguj się aby komentować

Poprosiłem Chata o propozycję printów na koszulkę łączących Marka Aureliusza i optometrię.

Muszę przyznać, że mnie rozbawił.

Ostrzegam: humor branżowy.

1. Popiersie Marka Aureliusza + foropter „Nie denerwują nas rzeczy same w sobie… …tylko pacjenci mówiący ‘1 i 2 takie same’.”

2. Stoicki cesarz siedzi przy lampie szczelinowej „The obstacle is the way.” niżej: „Zwłaszcza przy źrenicach 2 mm.”

3. Minimalistyczny print: Po jednej stronie: „Czy lepiej 1…” Po drugiej: „…czy 2?” Na dole małe popiersie Marka Aureliusza i napis: „Accept what you cannot improve.”

4. Marek Aureliusz z tablicą optotypów Litery układają się w: MEMENTO MORI a niżej: „…i mrugaj normalnie.”

5. Rzymskie popiersie + czerwono-zielone okulary anaglifowe „Cnota jest najwyższym dobrem.” małym drukiem: „Ale AR premium też jest całkiem niezły.” Najbardziej “branżowe”:

6. Portret Marka Aureliusza jak antyczna rzeźba. Wokół niego rzymski wieniec, ale złożony z miniaturowych soczewek próbnych. Napis: „You have power over your accommodation.”

7. Dla optometrystów po ciężkim dniu: „Stoicyzm to…” niżej: „…zachować spokój, gdy pacjent mruży oczy przy subiektywnej.”

8. Brytyjski humor + optometria: „Amor fati.” niżej: „Nawet gdy pacjent mówi, że ‘w starych okularach widział lepiej’.”

9. Cyberpunkowy Marek Aureliusz z HUD-em jak w sci-fi Parametry lecą wokół głowy: PD 63 • ADD +1.50 • EXO 4∆ • NPC 6 cm Napis: „Know what is in your control.” małym drukiem: „Binocular vision usually isn’t.”

10. Mój faworyt dla Ciebie: Klasyczne marmurowe popiersie Marka Aureliusza. Jedno oko ostre, drugie rozmyte jak niezborność. Pod spodem: „Perception shapes reality.” małym drukiem: „…especially at cylinder axis 175°.”

#chatgpt #stoicyzm #optometria #gownowpis #czerstwyhumor

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

God damn, uwielbiam być obywatelem Unii Europejskiej.


Wchodzimy do muzeum w Paryżu, bilety dla dzieci 10 Euro.

  • Skąd państwo są?

  • Z Polski.

  • O, to dzieci jako obywatele UE wchodzą gratis, miłego zwiedzania.


#francja #podroze #uniaeuropejska

@MrAjL

Ok 3 sec. research:

Wawa:Darmowe wejścia w poszczególne dni tygodnia: [1 ]

  • Wtorek: Muzeum Narodowe w Warszawie (wystawy stałe)

  • Środa: Zamek Królewski w Warszawie

  • Czwartek: Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie

  • Sobota: Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie

  • Poniedziałek: Stacja Muzeuum

Kraków:

Muzea Narodowe w Krakowie: Dzieci do lat 7 wchodzą za darmo na wystawy stałe (m.in . Muzeum Czartoryskich czy Sukiennice). Młodzież do 26. roku życia zapłaci tylko symboliczną złotówkę.

  • Muzeum Krakowa: Dzieci do lat 16 są zwolnione z opłat za wstęp

Generalnei sporo tego jest

gogole i heya


Pozdrawiam

@TwojStaryJeSuchary A w UK są darmo, dla wszystkich, niezależnie od pochodzenia i wieku.

https://www.museumslondon.org/free-museums-in-london


ZIEEEEW. Znajdź coś lepszego do promowania UE. Chociażby te wymogi dla operatorów wobec roamingu o którym @Zarieln wspomniał.

Bo to jest o wiele rzędów większa wartość dodatnia aniżeli "gówniaki z UE mają za darmo", która jest bardziej modelem biznesowym, aniżeli ustawowo.

@wielkaberta nie wiem, nie łażę po necie by szukać rzeczy do promowania UE, po prostu bardzo mile się zaskoczyłem na miejscu i tyle, chciałem się podzielić. W PL poza tablicami tego tak nie czuć, tutaj chyba mocniej podkreślają że UE jest cool

@TwojStaryJeSuchary Wiesz co. Aż musiałem coś zobaczyć. Klikam sobie muzeum w Luwrze. Myślę, że obrazek mówi za siebie.

Wozisz 20 letnie dzieci ze sobą? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

b2176ed4-7eef-49af-941a-e717c683f20c

@TwojStaryJeSuchary God damn, uwielbiam być obywatelem Unii Europejskiej, jak przekraczałem granicę z Gibraltarem, to z dowodem wchodziłem jak do siebie, a brytole (na swoje własne terytorium) musieli przechodzić normalną kontrolę graniczną

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

602 + 1 = 603

Tytuł: Danton

Rok produkcji: 1982

Kategoria: Dramat historyczny

Reżyseria: Andrzej Wajda

Czas trwania: 2h 16m

Ocena: 7+/10


Co prawda czasy Wielkiej Rewolucji Francuskiej to nie moja bajka i nie rozumiałam do końca powiązań, spraw, i ogólnie historycznych i politycznych powiązań w tym filmie, ale nie przeszkadzało mi to oglądać obrazu z zachwytem.


Wielu zachwyca się rolą Depardieu w tytułowej roli, ale dla mnie sztos-aktorem tego tytułu był Wojciech Pszoniak jako Robespierre. Zresztą same rozmowy Dantona z Robespierre to bezsprzecznie najlepsze fragmenty filmu.


Nie ma tam dużo akcji, za to dużo gadania, kombinowania jak pozbyć się Dantona i jego kolesiostwa (fun fact: Robespierre'a i jego stronników grają Polacy, zaś "dantonistów" - Francuzi).


Nie ma tam miejsca na nic innego, oprócz politycznych rozgrywek. Żadnych miłostek, pobocznych wątków.


Sprawa toczy się o kształt demokracji, a jednak mamy na koniec wrażenie, już po zgilotynowaniu Dantona, że to puste hasła, a równość to tylko demagogia, za którą kryją się polityczne i brutalne szachy, nie ma w tym żadnej chwały - jeden z dantonistów, mimo że ma żonę i świeżo urodzone dziecko i boi się śmierci, to jednak mimo, że ma wybór - może uratować skórę - postanawia zginąć razem z kolegami, chociaż każdy mówi - ratuj się ty chociaż.


Tylko potem Robespierre choruje fizycznie złożony w łóżku na wyrzuty sumienia.


Oprócz potyczek słownych dwóch szefów rewolucji i scen w sądzie, jedną z najbardziej wstrząsających scen jest śmierć Dantona. Koniec końców symbolem wielkiej rewolucji stała się także przecież gilotyna.


Polecam, nawet jeśli mało się zna historyczne podstawy - jak ja - to film ogląda się z szeroko otwartymi oczami. Aktorzy są poprowadzeni mistrzowsko, ogląda się wybornie, ale w końcu to dzieło pana reżysera Wajdy, więc co się dziwić.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

4581d5f8-6e2b-47eb-ab62-79e5e84aac2b
88bf9672-05b6-4f5e-8167-3f3800c2e4be
6cb4855a-8ee4-4e75-92eb-5331fd53706e

Zaloguj się aby komentować

Politechnika krakowska wypuściła pierwszy koncept i założenia pociągu KDP nad którym mają pracować xD


#gownowpis #zainteresowania #kolej #pkp #pasjonaciubogiegozartu #heheszki #technologia #motoryzacja

c5967fa2-9358-4dfb-b08b-91806b63b747

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#zwierachscontent


Dziś noc muzeumów w Poznaniu, mieliśmy iść z babeczką, ale za bardzo nie pójdziemy. Poszła wczoraj chlać z ziomami z roboty i tak jej dobrze to poszło, że skręciła kostkę na kocich łbachxD także miałem wieczorną misję ewakuacji babolka z dałntałn. Ehh

Zaloguj się aby komentować

16 892,12 + 5,06 = 16 897,18


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

To mój pierwszy wpis

Lekkie wprowadzenie: nigdy w życiu nie biegałem, no chyba że mnie ktoś gonił

Po ostatnim urlopie, jakoś na początku kwietnia spróbowałem, 1 km, z przerwami. To był koszmar. Kondycja, o ile można tak nazwać, po urlopie nie występowała, a hobby z ostatniego roku " czytaj, alkohol, narkotyki i inne takie" plus moja waga i wiek, to powód że 1 km to było dużo za dużo.

Będę dokładać do wyniku

88bd1b40-f8b3-416b-98ab-079f3819343b

@Analnydestruktor na początku jest trudno, ale potem się przyzwyczajasz (że jest trudno) i zaczyna wydawać się łatwiej (ale nadal jest trudno). Niemniej warto.

Chociaż jak kilogramów sporo to rozważ na początek rower o dopiero jak zjedziesz do dobrej wagi to bieganie. Jeżeli jednak chcesz biegać teraz to obowiązkowo dobre buty, maksymalną amortyzacja.

@AdelbertVonBimberstein z trudem to jest tak, zawsze to było niewyobrażalne. Po prostu niemożliwe. I już i koniec. Bo się nie da czy trudno... Widzę progress, było 2 bez marszu, było 3 bez marszu, zwreszcie 4. Dziś całe 5. Bez marszu. To pierwszy raz w życiu. A z tymi kilogramami to jest tak, 5 lat temu zredukowałem 1/3 siebie xD w ciągu ostatniego roku złapałem +20 kg. Teraz Keto i odstawiłem swoje hobby więc już leci w dół. A z butami śmieszna historia, jeszcze na urlopie zamówiłem ASIC Nostra 16, z tym że nie do biegania tylko na techno party więc szczęśliwy jestem bo mam w czym biegać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dopiero co o tym czytałem na hejto (https://www.hejto.pl/wpis/o-tym-jak-google-i-apple-chca-nam-narzucic-z-jakiego-systemu-operacyjnego-mamy-k) a tutaj coś takiego:


  1. QR na stronie przeglądanej na PC.

  2. Po zeskanowaniu z Google Play Services.

  3. I bez tych usług

  4. Ciekawe jak to działa na telefonach marki Huawei :DDD

#google #android

7c8b0599-8d11-4c33-a117-56b8d552a7e0
b592f3f2-169b-4078-9681-a4ab5b312001
a868dbf5-d368-45f1-b7c6-428c870b34e7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejszy urobek. Mam jeszcze ze dwa razy tyle do ogarnięcia już samych desek,tutaj Już gwoździe powyciągane lub te malutkie pozagniatane. Jak tam @Opornik moze być czy szlifować? #diy

db0c8bcd-af72-4997-b9d5-ec59e368e129

@Opornik albo nowe po 1 przebiegu Ostatnio jak zamawiałem węgiel to też dostałem takie cacuś picuś że nawet brudne nie były, no czyste deski, ale raz jak zamówiłem to tam te palety wyglądały jakby przeszły 2 wojny w Jugosławii, a potem z rozpędu jeszcze pierdolnęły maraton xD

@NiebieskiSzpadelNihilizmu albo po prostu spełniające wszystkie wymogi, Polska podobno jest potemtatem w podrabianiu w europalet

Zaloguj się aby komentować

Przeklęte spotkanie przy San Rocco

Opowieść opiera się na przekazach starszych mieszkańców z rodzinnego miasta autora – Laterina, średniowiecznej wioski w toskańskim regionie Valdarno we Włoszech. Dla wielu z nich ta historia jest autentyczna.

·         Spotkanie: Akcja toczy się w okresie powojennym. Młody mężczyzna wracający ze służby wojskowej zatrzymuje się przy Oratorium San Rocco, małym budynku sakralnym tuż za wioską. Przed głównymi drzwiami spotyka duchownego, którego doskonale znał – lokalni nazywali go „The Canonico” (Kanonik).

·         Dziwne zachowanie: Kanonik wydaje się miły, ale jego zachowanie jest inne – bardziej zdystansowane i powściągliwe. Kaptur zasłania jego twarz. Mimo to kapłan wyraża radość ze spotkania i mówi młodzieńcowi, że ma nadzieję wkrótce zobaczyć go w kościele, aby ponownie wspólnie odprawić mszę, tak jak robili to wielokrotnie w przeszłości. Po rozmowie rozdzielają się, a chłopak wraca do czekających rodziców.

·         Straszne odkrycie: Kiedy młody człowiek opowiada rodzicom o spotkaniu przy San Rocco, ci nagle milkną. Mówią mu, że to niemożliwe – Kanonik zmarł kilka dni wcześniej. Przypadkowo spadł z murów obronnych wioski, a podczas upadku uderzył się w głowę, całkowicie niszcząc swoją twarz.

·         Finał: Chłopak nie wierzy i zabiera rodziców na cmentarz. Na miejscu odnajduje świeży grób z nazwiskiem kapłana. Według legendy, z powodu szoku i terroryzmu tego przeżycia, włosy młodzieńca osiwiały w ciągu jednej nocy, a on sam bezpowrotnie stracił zmysły.

8c15680d-bf66-4d0a-80eb-bc68617a8944

Zaloguj się aby komentować