Zaloguj się aby komentować

God damn, uwielbiam być obywatelem Unii Europejskiej.


Wchodzimy do muzeum w Paryżu, bilety dla dzieci 10 Euro.

  • Skąd państwo są?

  • Z Polski.

  • O, to dzieci jako obywatele UE wchodzą gratis, miłego zwiedzania.


#francja #podroze #uniaeuropejska

@MrAjL

Ok 3 sec. research:

Wawa:Darmowe wejścia w poszczególne dni tygodnia: [1 ]

  • Wtorek: Muzeum Narodowe w Warszawie (wystawy stałe)

  • Środa: Zamek Królewski w Warszawie

  • Czwartek: Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie

  • Sobota: Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie

  • Poniedziałek: Stacja Muzeuum

Kraków:

Muzea Narodowe w Krakowie: Dzieci do lat 7 wchodzą za darmo na wystawy stałe (m.in . Muzeum Czartoryskich czy Sukiennice). Młodzież do 26. roku życia zapłaci tylko symboliczną złotówkę.

  • Muzeum Krakowa: Dzieci do lat 16 są zwolnione z opłat za wstęp

Generalnei sporo tego jest

gogole i heya


Pozdrawiam

@TwojStaryJeSuchary A w UK są darmo, dla wszystkich, niezależnie od pochodzenia i wieku.

https://www.museumslondon.org/free-museums-in-london


ZIEEEEW. Znajdź coś lepszego do promowania UE. Chociażby te wymogi dla operatorów wobec roamingu o którym @Zarieln wspomniał.

Bo to jest o wiele rzędów większa wartość dodatnia aniżeli "gówniaki z UE mają za darmo", która jest bardziej modelem biznesowym, aniżeli ustawowo.

@wielkaberta nie wiem, nie łażę po necie by szukać rzeczy do promowania UE, po prostu bardzo mile się zaskoczyłem na miejscu i tyle, chciałem się podzielić. W PL poza tablicami tego tak nie czuć, tutaj chyba mocniej podkreślają że UE jest cool

@TwojStaryJeSuchary Wiesz co. Aż musiałem coś zobaczyć. Klikam sobie muzeum w Luwrze. Myślę, że obrazek mówi za siebie.

Wozisz 20 letnie dzieci ze sobą? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

b2176ed4-7eef-49af-941a-e717c683f20c

@TwojStaryJeSuchary God damn, uwielbiam być obywatelem Unii Europejskiej, jak przekraczałem granicę z Gibraltarem, to z dowodem wchodziłem jak do siebie, a brytole (na swoje własne terytorium) musieli przechodzić normalną kontrolę graniczną

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

602 + 1 = 603

Tytuł: Danton

Rok produkcji: 1982

Kategoria: Dramat historyczny

Reżyseria: Andrzej Wajda

Czas trwania: 2h 16m

Ocena: 7+/10


Co prawda czasy Wielkiej Rewolucji Francuskiej to nie moja bajka i nie rozumiałam do końca powiązań, spraw, i ogólnie historycznych i politycznych powiązań w tym filmie, ale nie przeszkadzało mi to oglądać obrazu z zachwytem.


Wielu zachwyca się rolą Depardieu w tytułowej roli, ale dla mnie sztos-aktorem tego tytułu był Wojciech Pszoniak jako Robespierre. Zresztą same rozmowy Dantona z Robespierre to bezsprzecznie najlepsze fragmenty filmu.


Nie ma tam dużo akcji, za to dużo gadania, kombinowania jak pozbyć się Dantona i jego kolesiostwa (fun fact: Robespierre'a i jego stronników grają Polacy, zaś "dantonistów" - Francuzi).


Nie ma tam miejsca na nic innego, oprócz politycznych rozgrywek. Żadnych miłostek, pobocznych wątków.


Sprawa toczy się o kształt demokracji, a jednak mamy na koniec wrażenie, już po zgilotynowaniu Dantona, że to puste hasła, a równość to tylko demagogia, za którą kryją się polityczne i brutalne szachy, nie ma w tym żadnej chwały - jeden z dantonistów, mimo że ma żonę i świeżo urodzone dziecko i boi się śmierci, to jednak mimo, że ma wybór - może uratować skórę - postanawia zginąć razem z kolegami, chociaż każdy mówi - ratuj się ty chociaż.


Tylko potem Robespierre choruje fizycznie złożony w łóżku na wyrzuty sumienia.


Oprócz potyczek słownych dwóch szefów rewolucji i scen w sądzie, jedną z najbardziej wstrząsających scen jest śmierć Dantona. Koniec końców symbolem wielkiej rewolucji stała się także przecież gilotyna.


Polecam, nawet jeśli mało się zna historyczne podstawy - jak ja - to film ogląda się z szeroko otwartymi oczami. Aktorzy są poprowadzeni mistrzowsko, ogląda się wybornie, ale w końcu to dzieło pana reżysera Wajdy, więc co się dziwić.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

4581d5f8-6e2b-47eb-ab62-79e5e84aac2b
88bf9672-05b6-4f5e-8167-3f3800c2e4be
6cb4855a-8ee4-4e75-92eb-5331fd53706e

Zaloguj się aby komentować

Politechnika krakowska wypuściła pierwszy koncept i założenia pociągu KDP nad którym mają pracować xD


#gownowpis #zainteresowania #kolej #pkp #pasjonaciubogiegozartu #heheszki #technologia #motoryzacja

c5967fa2-9358-4dfb-b08b-91806b63b747

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#zwierachscontent


Dziś noc muzeumów w Poznaniu, mieliśmy iść z babeczką, ale za bardzo nie pójdziemy. Poszła wczoraj chlać z ziomami z roboty i tak jej dobrze to poszło, że skręciła kostkę na kocich łbachxD także miałem wieczorną misję ewakuacji babolka z dałntałn. Ehh

Zaloguj się aby komentować

16 892,12 + 5,06 = 16 897,18


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

To mój pierwszy wpis

Lekkie wprowadzenie: nigdy w życiu nie biegałem, no chyba że mnie ktoś gonił

Po ostatnim urlopie, jakoś na początku kwietnia spróbowałem, 1 km, z przerwami. To był koszmar. Kondycja, o ile można tak nazwać, po urlopie nie występowała, a hobby z ostatniego roku " czytaj, alkohol, narkotyki i inne takie" plus moja waga i wiek, to powód że 1 km to było dużo za dużo.

Będę dokładać do wyniku

88bd1b40-f8b3-416b-98ab-079f3819343b

@Analnydestruktor na początku jest trudno, ale potem się przyzwyczajasz (że jest trudno) i zaczyna wydawać się łatwiej (ale nadal jest trudno). Niemniej warto.

Chociaż jak kilogramów sporo to rozważ na początek rower o dopiero jak zjedziesz do dobrej wagi to bieganie. Jeżeli jednak chcesz biegać teraz to obowiązkowo dobre buty, maksymalną amortyzacja.

@AdelbertVonBimberstein z trudem to jest tak, zawsze to było niewyobrażalne. Po prostu niemożliwe. I już i koniec. Bo się nie da czy trudno... Widzę progress, było 2 bez marszu, było 3 bez marszu, zwreszcie 4. Dziś całe 5. Bez marszu. To pierwszy raz w życiu. A z tymi kilogramami to jest tak, 5 lat temu zredukowałem 1/3 siebie xD w ciągu ostatniego roku złapałem +20 kg. Teraz Keto i odstawiłem swoje hobby więc już leci w dół. A z butami śmieszna historia, jeszcze na urlopie zamówiłem ASIC Nostra 16, z tym że nie do biegania tylko na techno party więc szczęśliwy jestem bo mam w czym biegać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dopiero co o tym czytałem na hejto (https://www.hejto.pl/wpis/o-tym-jak-google-i-apple-chca-nam-narzucic-z-jakiego-systemu-operacyjnego-mamy-k) a tutaj coś takiego:


  1. QR na stronie przeglądanej na PC.

  2. Po zeskanowaniu z Google Play Services.

  3. I bez tych usług

  4. Ciekawe jak to działa na telefonach marki Huawei :DDD

#google #android

7c8b0599-8d11-4c33-a117-56b8d552a7e0
b592f3f2-169b-4078-9681-a4ab5b312001
a868dbf5-d368-45f1-b7c6-428c870b34e7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejszy urobek. Mam jeszcze ze dwa razy tyle do ogarnięcia już samych desek,tutaj Już gwoździe powyciągane lub te malutkie pozagniatane. Jak tam @Opornik moze być czy szlifować? #diy

db0c8bcd-af72-4997-b9d5-ec59e368e129

@Opornik albo nowe po 1 przebiegu Ostatnio jak zamawiałem węgiel to też dostałem takie cacuś picuś że nawet brudne nie były, no czyste deski, ale raz jak zamówiłem to tam te palety wyglądały jakby przeszły 2 wojny w Jugosławii, a potem z rozpędu jeszcze pierdolnęły maraton xD

@NiebieskiSzpadelNihilizmu albo po prostu spełniające wszystkie wymogi, Polska podobno jest potemtatem w podrabianiu w europalet

Zaloguj się aby komentować

Przeklęte spotkanie przy San Rocco

Opowieść opiera się na przekazach starszych mieszkańców z rodzinnego miasta autora – Laterina, średniowiecznej wioski w toskańskim regionie Valdarno we Włoszech. Dla wielu z nich ta historia jest autentyczna.

·         Spotkanie: Akcja toczy się w okresie powojennym. Młody mężczyzna wracający ze służby wojskowej zatrzymuje się przy Oratorium San Rocco, małym budynku sakralnym tuż za wioską. Przed głównymi drzwiami spotyka duchownego, którego doskonale znał – lokalni nazywali go „The Canonico” (Kanonik).

·         Dziwne zachowanie: Kanonik wydaje się miły, ale jego zachowanie jest inne – bardziej zdystansowane i powściągliwe. Kaptur zasłania jego twarz. Mimo to kapłan wyraża radość ze spotkania i mówi młodzieńcowi, że ma nadzieję wkrótce zobaczyć go w kościele, aby ponownie wspólnie odprawić mszę, tak jak robili to wielokrotnie w przeszłości. Po rozmowie rozdzielają się, a chłopak wraca do czekających rodziców.

·         Straszne odkrycie: Kiedy młody człowiek opowiada rodzicom o spotkaniu przy San Rocco, ci nagle milkną. Mówią mu, że to niemożliwe – Kanonik zmarł kilka dni wcześniej. Przypadkowo spadł z murów obronnych wioski, a podczas upadku uderzył się w głowę, całkowicie niszcząc swoją twarz.

·         Finał: Chłopak nie wierzy i zabiera rodziców na cmentarz. Na miejscu odnajduje świeży grób z nazwiskiem kapłana. Według legendy, z powodu szoku i terroryzmu tego przeżycia, włosy młodzieńca osiwiały w ciągu jednej nocy, a on sam bezpowrotnie stracił zmysły.

8c15680d-bf66-4d0a-80eb-bc68617a8944

Zaloguj się aby komentować

KDE otrzymało 1 mln euro od Sovereign Tech Fund

KDE poinformowało o otrzymanym grancie w wysokości 1 miliona euro z funduszu Sovereign Tech Fund. Jak twierdzi organizacja, „inwestycja zostanie wykorzystana do wzmocnienia niezawodności strukturalnej i bezpieczeństwa podstawowej infrastruktury KDE”. Samo KDE na stronie projektu kde.org opisuje się jako „międzynarodowa społeczność tworząca najlepsze na świecie bezpłatne oprogramowanie o otwartym kodzie źródłowym”. Jest to międzynarodowa społeczność, […]

https://kontrabanda.net/r/inwestycja-w-wysokosci-1-mln-e-dla-kde-od-sovereign-tech-fund/

#kontrabanda #informacje #kde #otwarte oprogramowanie

@kontrabanda Warto, by każdy, kto nie zna KDE, ale używa Chrome, wiedział, że to właśnie z KDE (a dokładniej przeglądarki Konqueror/Khtml wywodzą się korzenie Chrome i Webkita.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Historia @mannoroth przypomniala mi czasy gimnazjum gdzie faktycznie każda jedna nauczycielka i sprzątaczka chciała być absolutną dominą.
Agresją i krzykiem zagłuszać dialog, wydzierać się na nas od gówniarzy. Nie ważne jak by się myliły nie dały do słowa dojść.
Ale ten jeden raz, jak Edyta, stanąłem w obronie kumpla i... udało się Co prawda nie było tyle dramaturgii ale wciąż.


Była to lekcja biologii lub jak woleliśmy zwać... siwologii. Siwa bowiem chyba była matką Geralta z Rivii. Epicko siwe włosy i tylko jeden kolor garderoby, tak zgadliście jaki. Wiek też by wskazywał, że kroczy między nami od około XII wieku.
Jakby wpadła w hałde popiołu to nikt nigdy by jej nie odnalazł.

Ostatni sprawdzian w semestrze, kumpel walczył o czerwony pasek, miał obiecany od rodziców nowiutki pachnący PC więc motywacja sroga. Od tego sprawdzianu z siwologii zależały więc setki godzin ogranych w GTA Vice City i Gothica II.

Piotrek był dobrze wyuczony, przygotowany na blachę, jak dostał pytania to już widziałem ten unoszący się kącik ust. Siwa musiała usłyszeć, że ta ocena to być albo nie być dla Piotrka.

Jakieś 30 minut później Piotrek powiedział na głos "Skończyłem" chcąc oddać prace. Siwa wyczuwając, że jej medalion drży wytyczyła swoje destrukcyjne zachowanie
- Piotrek, za przeszkadzanie klasie w trakcie sprawdzianu dostajesz jedynke!!!
- Co, ale jak?
- CICHO JUZ BĄDŹ, BEZ DYSKUSJI!!!!!

Po czym wyrwała jego kartkę i obserwowała konsternację na pryszczatych twarzach całej klasy.

To na Piotrka spadło niczym piorun, cały we łzach, cicho łkał. Marzenia o szukaniu Oka Innosa roztrzaskały się niczym ściśnięta za cienki koniec Łza księcia Ruperta. Siedziałem obok niego i czułem ten ból. Cała klasa w milczeniu próbowała dokończyć sprawdziany i nie wychylać głowy w obawie o swoje oceny. Dla Piotrka to musiało być najgorsze 15 minut życia.


W swojej głowie zrodziłem jednak sprytny plan. Gdy już były ostatnie 3 minuty do końca i siwa zebrała prace podszedłem do niej i zapytałem czy mogę coś ogłosić dla klasy. Widocznie trafiłem idealny moment bo szeleszcący papier sprawił że nie poczuła drgań medalionu i się zgodziła.

Powiedziałem głośno i wyraźnie
- Ten komu Piotrek przeszkadzał w trakcie sprawdzianu niech podniesie rękę.

Oczywiście nikt nie podniósł. Świat na chwilę zamarł. Reakcja klasy spowodowała, że jej napływ endorfin z ujebania Piotrka został wstrzymany jak loty w 9/11. Dziewczyny szybko zareagowały, że trzeba jednym głosem stanąć za Piotrkiem.

To był ten jeden jedyny raz w moim życiu gdy ujrzałem świętego gralla - Przyznanie się nauczycielki do błędu. Wycofała swoją jedynkę dla Piotrka a Khorinis zyskało kolejnego bohatera do walki ze smokami. Cieszyliśmy się później razem ze wszystkiego, z Piotrka paska, z tego że to ostatni sprawdzian, z końca semestru, wakacji i pięknej wisieńki na torcie w postaci utarcia nosa naszej "złośliwczyni".

#gownowpis #szkola #przemyslenia #gimbynieznajo

@notak po⁎⁎⁎⁎ne raszple be like. My w szkole średniej mieliśmy taką babę z matmy- niesamowite suczydło, które wszędzie musiało się do czegoś do⁎⁎⁎ać i pokazać kto tu rządzi. Nas co prawda nie uczyła, ale nie tak się raz zdarzyło, że "nasza" matematyczka musiała wziąć wolne i w zastępstwie dostaliśmy babsztyla, który sobie wymyślił, że będzie brać ludzi do tablicy i kazać im rozwiązywać zadania, które ewidentnie były tymi "z gwiazdką". No i tak sobie brała po kolei i ewidentnie odczuwała przyjemność z tego, że mogła sobie pojebać, że mało kto potrafił to rozwiązać... i tak przyszła pora na mnie xD Problem polegał na tym, że ze mnie sobie nie pojebała, bo ja przez cały wcześniejszy rok chodziłem na takie niezobowiązujące kółko matematyczne, gdzie "nasza" nauczycielka każdego chętnego przygotowywała z materiału na studia, więc te zadania dla mnie to w sumie była zabawa. No i zacząłem rozwiązywać. I tak rozwiązywałem, torba chyba się pokapowała, że ze mną tak łatwo nie pójdzie, to sobie zaczęła wymyślać. Że mam stać przodem do klasy... i jednocześnie rozwiązywać zadanie. I mieć chyba głowę zwróconą w 2 kierunki na raz czy ki c⁎⁎j. A jak zobaczyła, że mam ten wymysł w d⁎⁎ie i zaraz skończę zadanie... to powiedziała, że mam robić "tak jak jest w podręczniku" i tłumaczyć wszystkim co robię. No a ja w tym momencie jej prosto w twarz wypaliłem, że ja tu jestem od rozwiązywania zadania, a nie uczenia innych pod jakiś 1 wymyślony sposób i babie chyba się matrix zaczął restartować xD

U mnie trafił się taki wykładowca na studiach. Gość z dużą wiedzą, potrafił prowadzić naprawdę ciekawe zajęcia i w ciekawy sposób - były to zajęcia dotyczące osób niepełnosprawnych.


Szkoda tylko, że po wyjściu z zajęć odnosiło się wrażenie, że wszystko to co złego spotyka osoby niepełnosprawne, wszelkie niedogodności, ciulowe przepisy prawa itd itd to nasza wina. Był opryskliwy i chamski dla nas, czasami aż biła od niego taka pogarda jeśli ktoś coś zrobił/powiedział źle. Miałam sytuacje gdzie gość mnie odepchnął na zajęciach, bo coś mu nie pasowało jak robiłam, to poleciałam na drabinki (działo się to w sali gimnastycznej). Zaliczenia u niego były koszmarem.


Były próby zgłoszenia go do dziekanatu, ale bez skuteczne. Będąc w dziekanacie gość był do rany przyłóż. Nikt nam albo nie wierzył i że go oczerniamy albo nikt nie chciał nic zrobić w jego sprawie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować