Dzień święty należy święcić, a każda wypłata to małe święto. Zwłaszcza, jak się podpisało nową umowę i kolejna będzie wyższa. I tak oto właśnie wszedłem w posiadanie
Kaweco Perkeo
No co? Chyba nie myśleliście, że mi odjebało od pieniędzy? Jakich pieniędzy? XD
75 zeta za ten konkretny model, bo ja jak to ja wymyśliłem sobie jedną konkretną wersję kolorystyczną. Jest to "Cotton Candy" i nie wiem, czemu tak mi przypadło do gustu, ale no to i c⁎⁎j. I tak oto właśnie to mam w rękach.
Korpus w kształcie heksadekagonu (16 boków ma, liczyłem. Tak, musiałem googlować jak to się będzie nazywało) skuwka już klasycznie, jak na kaweco przystało, ma tych boków osiem. Sekcja profilowana, dość agresywnie, ale nie wadzi i nie wkurwia.
Stalówka i emblemat na skuwce srebrne, pozostałych zdobień i metali brak, wszystko jest w matowym, dość szorstkim plastiku. Sama stalówka pisze średnio sucho i daje całkiem spory feedback, co nie jest jakimś szczególnym zaskoczeniem.
No i co, chciałem, mam, dużo nie zbiedniałem. Brzmi nieźle
Tyle ode mnie!
#piorawieczne