brutalny atak na fanów konfederacji
#polityka

brutalny atak na fanów konfederacji
#polityka

K⁎⁎wa, wystarczy, że mObywatela zrobią od 15 r.ż., I logowanie / rejestracja tylko z tym, brak możliwości dwóch aktywnych kont w socialach Na tym samym mObywatelu.
@jarezz niby tak, ale to by spowodowało że media społecznościowe są zbanowane też dla tych którzy nie mają smartfona, albo mObywatela.
@Maciek Nie widzę problemu. Jest jeszcze cyfrowy dowód osobisty. Skoro mObywatel jest nie konieczny do życia, to i sociale też nie.
dla nadchodzacych wolnosciowcow, mam juz gotowe komentarze, zebyscie nie musieli sie wysilac:
-przeraza mnie to, jak ludzie tutaj przyklaskuja masowej inwigilacji
-ale dlaczego rodzice nie przypilnuja swoich dzieci?
-odbierane nam sa fundamentalne wolnosci obywatelskie, na wzor 1984
-widze, ze wiekszosc uzytkownikow juz zostala wytresowana!
@solly-1 - Australia po wprowadzeniu tego prawa już zauważalnie upada
@festiwal_otwartego_parasola Podniósłbym ten wiek i do 21roku życia albo i dalej.
Zaloguj się aby komentować
@radziol Nieśmieszne.
@radziol wrzucaliśmy w tym samym czasie XDDD
Zaloguj się aby komentować
77 + 1 = 78
Tytuł: Avatar: Ogień i popiół
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: James Cameron
Czas trwania: 3h 17min
Ocena: 8/10
Wybrałem się ostatnio na nowego Avatara (3D IMAX, bez HFR).
Jak ktoś widział drugą część, to tutaj może spodziewać się więcej tego samego. Fabularnie nie ma tutaj nic zaskakującego ani porywającego, jest kontynuacja tego samego konfliktu który już znamy. Pojawia się nowe plemię Na'vi z fajną postacią przywódczyni Varang i to w sumie największa nowość. Ale nie po to się chyba idzie do kina na Avatara - a przynajmniej mnie nie na tym najbardziej zależało.
Film jest przepiękny wizualnie i robi ogromne wrażenie. To jest pieprzone kosmiczne National Geographic - natura Pandory wygląda obłędnie, wszystko to podbija świetne 3D (to w sumie jedyna seria filmów w której to widziałem zrobione dobrze). Można się zatopić w tym świecie i go chłonąć przez te ponad 3 godziny.
Jeśli ktoś oczekuje czystej rozrywki w pięknej odsłonie, a nie głębokiej filozoficznej fabuły to bardzo polecam i w takiej kategorii go oceniam.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #film #filmy #ogladajzhejto #avatar

@Vakarian Podpisuję się rękoma i nogami! To jest wizualne niebo, nie ma co szukać skomplikowanej fabuły czy czegoś odkrywczego - magia świata ma nas porwać. Mnie porwała po raz trzeci i mam nadzieję, że nie ostatni.
Zaloguj się aby komentować
Chyba AI
Po czym wnosisz?
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy
facebook.com/thesquarecomics

Zaloguj się aby komentować
#plugujzhejto
NIE MA ZAGROŻENIA! Jest @dradrian-zwierachs !

@dradrian_zwierachs jesteśmy uratowani!

Zapowiadają roztopy co teraz będziesz pługował?
@Z_buta_za_horyzont wodę
@cebulaZrosolu Bo się zastanawiam czy pługowcy z braku pracy zasypiają na wiosnę i budzą się na koniec jesieni
@dradrian_zwierachs
Zaloguj się aby komentować
#heheszki Niepełnosprawny też może być bucem zajmującym 2 miejsca. Czemu by nie...

Dziw bierze że niepełnosprawny umysłowo dostał prawo jazdy xD
@Poldek0000 Miejsca dla niepełnosprawnych są szersze i może jako niepełnosprawny ale akurat bez wózka zaparkował pomiędzy pozostałymi dwoma samochodami. Sam widziałem, że gdy mieszkałem przed blokiem na 2 miejscach dla niepełnosprawnych regularnie parkowało 3 mieszkańców z kartą niepełnosprawnego w taki sposób.
Strzelam że wcześniej na jednym z tych miejsc stał inny samochód i osoba która tak zaparkowała pomyślała że miejsca szerokie i jak stanie na środku to jeszcze jeden samochód się zmieści i z dwóch miejsc zrobią się 3. Czasem widzę takich.
Mam ojca z niepełnosprawnościami który ma ograniczenia ruchowe i porusza się na wózku inwalidzkim. Ma legitymację na takie miejsca i jak jeżdżę z nim do lekarza to czasem - choć rzadko - parkuje na miejscach dla osób z niepełnosprawnościami. Ogólnie dla mnie każde miejsce jest ok, tylko potrzebuje trochę więcej miejsca od strony pasażera żeby wózek się zmieścił i można było maksymalnie otworzyć drzwi pasażera. Jak znajdę nadające się ogólnodostępne miejsce to tam parkuje, a z tych niebieskich niech korzystają ci co bardziej tego potrzebują. No ale kilka razy zdarzyło się że musiałem skorzystać z takiego miejsca i wtedy nie parkuje na środku tylko trochę przesuwam się do krawędzi żeby wózek i otwarte drzwi zmieściły się w polu miejsca parkingowego. Raz jak wróciłem to zobaczyłem że ktoś w tą przestrzeń którą zostawiłem wjechał innym samochodem - to chyba była Kia Picanto.
@nbzwdsdzbcps @brain Kolejny... 😅 Pewnie trzyma miejsce poprzedniemu

@Poldek0000 Nie no tak jak @nbzwdsdzbcps pisał. Ludziom brakuje wyobraźni i dla nich liczy się tylko że oni tam zaparkują, ale nie pomyślą dlaczego te miejsca są większe.
Zaloguj się aby komentować
#czarnyhumor #heheszki #bardzoczarnyhumor #jbzd #bekazgrubasow

Moja babcia z otyłością powiedziała kiedyś do lekarza, że prawie nic nie je i mimo to nie chudnie. Lekarz jej odpowiedział, że jak chce zobaczyć jak wyglądają osoby, które nie jedzą to ma obejrzeć zdjęcia z Auschwitz
@Z_buta_za_horyzont moja mama podobnie, "mało jem i tyję". Bro, sama zamawiałaś u mnie zakupy z hurtową ilością ciastek.
Zchudnąć...
@sireplama

Kurde, tylko nacisnąć głowę i patrzeć czy się kręci

Zaloguj się aby komentować
119 735 715 - 505 = 119 735 210
Na talerzu mam 1035 kcal (na śniadanie jem około 1k kcal normalnie).
Zrobiłem szybkie kalkulacje- to odpowiednik 4 smutnych kanapek z masłem, żółtym serem albo jakąś mielonką i odrobiną ketchupu...
Po mojej porcji nie jest się głodnym pół dnia- po smutnych kanapkach myśli się zaraz o drugim śniadaniu.
Wybierz mądrze- wybierz Twaróg!
(Dzisiaj nietypowo parówki bo miałem ochotę i to jest najbardziej kaloryczna i najmniej wartościowa rzecz na talerzu- ale grunt aby jeść świadomie.)
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@AdelbertVonBimberstein kubek
Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki #humorobrazkowy #wampirytoswiry
I trochę #czarnyhumor





OP delivered. Again.
@Earl_Grey_Blue Today OP was not a faggot.
Atak typu prompt injection 😅
4. Kąpał bym się. Wygląda przytulnie
Zaloguj się aby komentować
119 735 965 - 250 = 119 735 715
Chudy klinek z tuńczykiem w sosie własnym i sosem spicy mango. W mojej głowie było to smaczniejsze.
#pletwalztwarogu

Zaloguj się aby komentować
#rekrutacja #hr #pracbaza #historia #polska #ciekawostki #pracaspawaczamnieprzeistacza
Jak zagadacie z LLMami o pośrednikach i historii polski - to napiszą wam spójniejszą i sensowniejszą historie niż ta znana z podręczników ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pośrednicy: Ciągły Mechanizm Władzy w Historii Polski
W historii Polski, od jej początków w X wieku po współczesność, dominującą narracją szkolną jest opowieść o “nieszczęściach narodowych” – obcych inwazjach, rozbiorach, powstaniach i odzyskiwaniu niepodległości. Ta perspektywa, skupiona na flagach, bitwach i bohaterach, pomija jednak głębszy mechanizm, który kształtował codzienne doświadczenie milionów Polaków: system pośrednictwa. Teza, którą rozwijam w tym artykule, brzmi następująco – podstawowym problemem polskiej państwowości nie była sama eksploatacja ludności (bo ta była powszechna w Europie), lecz organizacja tej eksploatacji poprzez lokalnych pośredników. Ci pośrednicy – od kasztelanów Piastów, przez szlachtę, po współczesnych podwykonawców – przejmowali kontrolę nad pracą, daninami i nadwyżką ekonomiczną, nie ponosząc odpowiedzialności ani wobec centrum władzy, ani wobec społeczeństwa. Mechanizm ten zapewniał ciągłość systemu, mimo zmian ustrojów, i wyjaśnia, dlaczego Polska nigdy nie przeszła pełnej centralizacji władzy, jak np. Francja czy Anglia.
Analiza opiera się na czterech stałych elementach: źródle utrzymania aparatu władzy, relacji centrum–peryferie, sposobie egzekwowania przymusu i odpowiedzialności za skutki wyzysku. W każdym okresie historycznym sprawdzam, kto realnie egzekwował pracę i daniny, oraz kto ponosił konsekwencje nadużyć. Tam, gdzie role te są rozdzielone, powstaje warstwa pośrednicząca – amortyzator konfliktów, który chroni centrum, ale utrwala lokalny wyzysk. Ten model nie jest unikalny dla Polski, ale w Polsce przetrwał najdłużej, bez brutalnych przerwań jak rewolucje czy wojny domowe. Wyniki? Brak zaufania do instytucji, personalizacja konfliktów (winny jest “zły szef”, nie system) i akceptacja lokalnej przemocy ekonomicznej jako normy.
Początki: Państwo Piastów i Fundament Pośrednictwa
Państwo polskie rodzi się w X wieku pod rządami Mieszka I (ok. 960–992), który jednoczy plemiona słowiańskie i przyjmuje chrzest w 966 roku, integrując Polskę z łacińską Europą. To nie był scentralizowany organizm – Mieszko budował strukturę militarną opartą na grodach, kasztelanach i lokalnych możnych, wywodzących się z dawnych struktur plemiennych. Ci pośrednicy zbierali daniny (np. w zbożu, bydła czy pracy), organizowali robociznę do budowy fortyfikacji i rekrutowali wojowników do książęcej drużyny. Centrum (książę) potrzebowało zasobów do utrzymania władzy i ekspansji, ale egzekucję delegowało lokalnie, co tworzyło rozszczepienie: władza formalna w rękach Piastów, realna kontrola nad ludnością w rękach kasztelanów.
Dlaczego to pośrednictwo? Wczesne państwo Piastów opierało się na nadwyżce z rolnictwa i handlu (w tym srebrem z handlu niewolnikami, jak sugerują badania archeologiczne), ale brakowało biurokracji do bezpośredniej kontroli. Możni, często z rodów przedpiastowskich, traktowali siebie jako współwłaścicieli ziem, co osłabiało centralizację. Bolesław Chrobry (992–1025) kontynuował ekspansję, ale nawet on musiał negocjować z lokalnymi elitami, by uniknąć buntów.
Odpowiedzialność za nadużycia? Rozmyta – książę mógł obwiniać kasztelana, a ludność widziała w nim bezpośredniego oprawcę. Ten model przetrwał fragmentację dzielnicową (XII–XIII wiek), gdy Piastowie dzielili ziemie między synów, wzmacniając lokalne autonomie. Jak pisze Norman Davies w swojej historii Polski, Piastowie nigdy nie zdołali w pełni zdyscyplinować możnych, co utrwaliło decentralizację. 0
W porównaniu z Zachodem, gdzie monarchie jak francuska budowały bezpośrednią administrację (np. via prewotów), Polska pozostała w modelu pośrednim. To nie była słabość kulturowa, ale racjonalna adaptacja do rozległych, słabo zurbanizowanych terenów. Efekt: państwo Piastów rosło, ale jego stabilność zależała od lojalności pośredników, co później ułatwiło fragmentację.
Szlachta: Prywatyzacja Państwa i Kulminacja Modelu
Kluczowy zwrot następuje w XIV–XVI wieku, gdy ustrój szlachecki prywatyzuje funkcje państwa. Po śmierci Kazimierza Wielkiego (1370), ostatniego Piasta, Jagiellonowie (od 1386) i kolejni władcy nie centralizują władzy, jak na Zachodzie, lecz ustępują szlachcie. Przywileje (np. koszyckie 1374, nihili novi 1505) dają szlachcie immunitet, monopol na ziemię i kontrolę nad chłopami via pańszczyzna. Szlachcic nie jest urzędnikiem – jest właścicielem ludzi i ziemi. Państwo zrzeka się kontroli nad chłopem, monopolu na przemoc ekonomiczną i odpowiedzialności za warunki życia.
W folwarku szlachcic egzekwuje pracę (do 6 dni pańszczyzny tygodniowo w XVII wieku), zbiera nadwyżkę (eksport zboża do Europy) i karze opornych. Centrum (król, sejm) pobiera podatki od szlachty, ale bez ingerencji w lokalne relacje. Wyzysk staje się lokalny, odpowiedzialność rozproszona – za bunty chłopskie (np. galicyjski 1846) winny “zły pan”, nie system. Prawo dla chłopów jest fikcją, bo egzekwowane przez szlachtę. Jak opisuje to w źródłach o szlachcie, ten model wywodzi się z piastowskiej decentralizacji, gdzie możni stali się współwłaścicielami państwa. 0 Pośrednik przestaje być narzędziem – staje się właścicielem.
Złoty Wiek (XVI wiek) maskuje problem: Rzeczpospolita jest potęgą, ale opartą na eksporcie zboża, co utrwala feudalizm. Szlachta blokuje reformy, by chronić marże – np. liberum veto paraliżuje sejm. W porównaniu z Anglią (gdzie Tudorowie dyscyplinowali lordów) czy Francją (absolutyzm), Polska wybiera kompromis z pośrednikami, co prowadzi do upadku w XVII–XVIII wieku (potop szwedzki, rozbiory).
Rozbiory i XIX Wieku: Zmiana Nadzorcy, Nie Mechanizmu
Rozbiory (1772–1795) nie niszczą modelu – zmieniają tylko centrum. Zaborcy (Rosja, Prusy, Austria) opierają się na lokalnych elitach: szlachta staje się administratorami, dzierżawcami i nadzorcami. W Kongresówce (rosyjskiej) car używa magnatów do egzekucji podatków; w Galicji (austriackiej) szlachta zachowuje autonomię. Przymus pracy (pańszczyzna do 1848/1864) egzekwowany lokalnie, odpowiedzialność rozmyta w biurokracji zaborczej.
Po powstaniach (1830, 1863) reformy (uwłaszczenie) przesuwają pośrednictwo: teraz na biurokratów, ziemian i przemysłowców. W Prusach Junkrzy (szlachta pruska) zarządzają polskimi ziemiami podobnie. Jak pokazuje historia Polski od 1863, po klęsce powstania styczniowego szlachta traci supremację, ale mechanizm trwa – nowe klasy (inteligencja, burżuazja) dziedziczą rolę. 1 Zaborca deleguje przymus, pośrednik wykonuje, dół ponosi koszty. To wyjaśnia ciągłość: mimo braku państwa, doświadczenie zależności pozostaje stałe.
II RP: Odzyskanie Państwa, Ale Nie Kontroli
Niepodległość w 1918 przywraca państwo, ale nie przełamuje modelu. II RP dziedziczy strukturę: elity ziemiańskie i przemysłowe (często te same rodziny) zachowują wpływy. Reforma rolna (1920) jest połowiczna – pośrednicy (właściciele majątków, fabryk) egzekwują pracę, państwo stoi z boku. Sanacja Piłsudskiego próbuje centralizacji, ale nieskutecznie; prawo pracy egzekwowane lokalnie. W relacjach centrum–peryferie (np. kresy wschodnie) lokalni administratorzy mają wolną rękę.
Odpowiedzialność? Rozmyta – za kryzysy (np. wielki kryzys 1929) winni “źli przedsiębiorcy”, nie system. Jak w analizach instytucjonalnych historii Polski, decentralizacja elit blokuje modernizację. 2 To państwo słabe wewnętrznie, mimo zewnętrznej siły.
PRL: Teoretyczna Likwidacja Klas, Praktyczna Rekonstrukcja Pośredników
PRL (1944–1989) likwiduje klasy własnościowe, ale odtwarza pośredników: dyrektorów PGR-ów, sekretarzy PZPR, aparat zakładowy. Centrum (partia) planuje, ale egzekucja lokalna – nakazy pracy, normy produkcyjne w fabrykach. Odpowiedzialność rozmyta w biurokracji: za nadużycia winny “zły dyrektor”, nie system. Jak w “Prześnionej rewolucji” Andrzeja Ledera, PRL zamienia stare elity na nowe, ale folwarczna logika trwa – centrum deleguje, lokalni wykonują.
W gospodarce planowej pośrednicy (nomenklatura) przejmują marże: korupcja, czarna gospodarka. Bunty (1956, 1970, 1980) to reakcja na lokalny wyzysk, nie abstrakcyjny komunizm. Mechanizm przetrwał, bo brak rewolucji – kompromis z elitami.
Transformacja po 1989: Pośrednik w Wolnym Rynku Po 1989 państwo rezygnuje z kontroli nad pracą: prywatyzacja, deregulacja. Nowi pośrednicy – agencje pracy, podwykonawcy, franczyzobiorcy, “przedsiębiorcy” zależni od korporacji. Praca realna, ryzyko przerzucone na dół (umowy śmieciowe), marża w środku. Państwo toleruje: słaba egzekucja prawa pracy, outsourcing w sektorach jak budownictwo czy usługi.
Jak w analizach transformacji, dawna nomenklatura staje się nową elitą biznesową. 12 Relacja centrum–peryferie: Warszawa deleguje, lokalni egzekwują. Odpowiedzialność? Rozmyta – za prekariat winny “rynek”, nie system. To wyjaśnia brak zaufania do instytucji dziś.
Dlaczego Strukturalny Problem?
Państwa, które wyszły (Francja – rewolucja 1789, Anglia – wojny domowe), zrobiły to brutalnie: centralizacja, dyscyplina elit. W Polsce zawsze kompromis – Piastowie z możnymi, Jagiellonowie z sejmem, zaborcy z szlachtą, PRL z nomenklaturą, III RP z biznesem. Efekt: brak arbitra, państwo jako tło. To nie cecha kulturowa, lecz adaptacja do mechanizmu.
Szkolna historia pomija to, bo buduje mit narodu vs. obcy, nie analizę klasową. Z mechanizmem historia staje się spójna: od Mieszka po dziś, epoki to wersje tego samego układu.
Wniosek: Pośrednicy Jako Klucz Do Zrozumienia
Problemem nie jest eksploatacja, lecz jej pośrednia organizacja. Pośrednicy przetrwali każdy ustrój, bo niekontrolowani i nieodpowiedzialni. Nowa historia Polski – strukturalna – pokazuje ciągłość relacji władzy z pracą. Nie jako mit, lecz analiza.
Czy to największy problem Polaków? Tak, bo utrwala zależność, blokując zmianę. Rozwiązanie? Silna centralizacja i odpowiedzialność – ale to wymaga przełamania kompromisu.

ehhh, a moze jednak decentralizacja i wyrwanie sie spod wladzy i centralnej i posrednikow, a nie liczenie na dobrotliwego cara, co zlapie za ryj bojarow
Kamil Janicki w niektorych odcinkach porusza te problematyke https://m.youtube.com/@WielkaHistoria
@5tgbnhy6 wybierz jedno albo wyrwanie sie od pośredników albo decentralizacja - korwinizmy nie działają - no chyba że wymegocjujesz sobie toporkiem 50zł za implanty u dentysty a potem tym samym toporkiem uniewinnienie w sądzie - to wtedy działa ale trzeba mieć jakieś śmigłowce usa za plecami jak w wuwuzeli. Decentralizacja działa dopóki dwóch zdecentralizowanych nie przyjdzie po twoje itemy
@SUQ-MADIQ jestes mentalnym niewolnikiem, bez odbioru
Zaloguj się aby komentować
To już pół roku zapowiedzianego przyśpieszenia i mobilizacji koalicji po przegranych wyborach prezydenckich.
#polityka

Jacyś PiSowcy trafili do więzień?
@matips co nagle to po diable
@matips kilku ucieklo
@Deykun tak zapieprzają, że nie mają czasu zająć się problemami szarych ludzi
Wszystko by się udało gdyby tylko Adrian Zandberg wziął odpowiedzialność przestał krytykować tylko. Nie wiem jak Adrian Zandberg blokuje rząd, ale to jego wina. xD
Zaloguj się aby komentować
85 + 1 = 86
Tytuł: 5-minutowe opowieści kontratakują. Star Wars
Autor: praca zbiorowa
Kategoria: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Format: książka papierowa
Liczba stron: 192
Ocena: 5/10
Książka zawiera zbiór opowiadań z uniwersum Gwiezdnych Wojen podanych w sposób z założenia przystępny dla dzieci. Niestety książka nie nadaje się jako wprowadzenie do uniwersum, gdyż niewielkie ale istotne zmiany względem oryginalnych wydarzeń, a także brak ciągłości opowieści oraz powiązań przyczynowo skutkowych nie pozwoli zrozumieć fabuły. Natomiast może to być gratka dla dziecka, które już zna co najmniej zarys historii, gdyż zawiera kilka kultowych scen, cytatów, wydana została w twardej oprawie i uzupełniona efektownymi ilustracjami.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #starwars

Z perspektywy czasu te pierwsze GW wcale nie były takie źle. Nikt się nie spodziewał chyba że Disney tak to spierdoli
Zaloguj się aby komentować
To nie jest śmieszne nic a nic....
#pracbaza #heheszki #deheheszki #jebanyawans #memy

Spokojnie. Za to jak już przesiedzisz jeszcze 20lat to dostaniesz premie. Jakieś 1000zl po 50 za każdy rok.
@pumpernikiel Współczuję, uważam, że dobre miejsce pracy powinno doceniać swoich pracowników szczególnie jak wymaga od nich więcej.
nigdy nie dam sie wrobic w swiecenie oczami za innych ludzi
Zaloguj się aby komentować
akcja z 2022
"Kraków tłumaczy się z wynajęcia owcy za 6150 zł/h. “Fotogeniczna i z doświadczeniem”"
#krakow #owcaspam #bee
@roadie Bol d⁎⁎y autora ze owca zarabia wiecej od kierowcy MPK wyglada jak na tym memie:

@roadie Hejto musi być bogate, aż strach pomyśleć ile owca kasuje za godzinę moderowania.
@nbzwdsdzbcps też się boję pomyśleć
Kto chodzi za owcami tez na jesień zbiera grzybki
Zaloguj się aby komentować
Dzis zostałem pełnoprawnym użytkownikiem Hejto.
#hejto30plus #urodziny
Pozwolę sobie odpowiedzieć zbiorczo:
@cebulaZrosolu @bojowonastawionaowca @Vampiress @Cybulion @Belzebub @Z_buta_za_horyzont
@dez_ @konto_na_wykop_pl @sireplama @vredo Mam trochę cukierków, proszę się częstować wedle uznania. W mieszance: Prozac – na chęć życia. Geriavit – na się niestarzenie. Nootropil – na lepsze funkcjonowanie metabolizmu mózgu. Enkopiryna – profilaktycznie.
@BapitanKomba a coś na wzwód?
@BapitanKomba coś żeby nie łysieć?
100 lat!
@BapitanKomba jak pełnoprawnym? Do gejuru Ci jeszcze sporo brakuje przecież.
Zaloguj się aby komentować
76 + 1 = 77
Tytuł: Burn Notice / Tożsamość szpiega S:1-7
Kategoria: Akcja / Komedia / Thriller
Ocena: 8/10
Czy jest to serial który zmienia historię i o ktorym ludzie będą pamiętać? Nie, nie jest. Szczególnie że minięlo 12 lat od końca emisji i nikt nie pamięta. Czy jest to serial, który zdecydowanie trafia w mojego sweet spota. O k⁎⁎wa, jak bardzo.
Michael Westen jest spalonym szpiegiem. Był gwiazdą w CIA, ale nagle z dnia na dzień zostaje wyrzucony. I dalej jest tak jak przypominają w każdej czołówce - wykonuje mniejsze zlecenia by się utrzymać na wodze, próbuje zbadać dlaczego w ogóle został spalony, a wszystko to z pomocą ostatnich ludzi jacy się jeszcze do niego odzywają. W tym jest jego była dziewczyna Fiona, Irlandka z przeszłością w IRA (która na pewno była inspiracją do postaci Rico w Pingwinach z Madagaskaru, bo odpowiedzią na wszystko jest KABOOM), a także Sam kumpel z dawnych lat, co jest też poza agencją i rozkoszuje się emeryturą jako utrzymanek bogatych kobiet. I jest jeszcze rodzina, jeśli jest zdesperowany. A wszystko to w klimatach Miami i ogolnie Karaibów.
Nie jest to serial bardzo na poważnie. Nie jest to mroczny, brutalny świat agentów i morderstw - choć w każdym odcinku jest sporo strzelania, wybuchów i przemocy to jest to dość luźny serial, z dużą dawką humoru. Sama fabuła jest powtarzalna - są miniquesty na jeden odcinek (tu na plus, że choć podobne to jednak większość na swój sposób unikalne), a poza tym Westen robi dużo by odkryć kto stoi za jego spaleniem. I oczywiście tutaj cebula - za każdym razem jak odkrywa coś dużego to potem się okazuje, że za tym jest coś jeszcze większego - kolejna organizacja, kolejny skorumpowany agent, kolejny zabójca, haker czy podpalacz. Ostatnie dwa sezony są jednak już mroczniejsze - wyraźnie widać że coraz mniej jednoodcinkowych sidequestów, skupia się jedynie na głównej fabule, dzieją się już też mroczniejsze rzeczy. Widać, że serial dązył do końcówki, nie został urwany (choć trochę przyspieszony jednak był) tylko zakończył się tak, jak się zakończyć musiał.
Jest to połączenia trochę Rambo, dużo Mac Gyvera, trochę Policjantów z Miami. Serial który raczej nie zmusza do refleksji, ale też po obejrzeniu jego nie czuję konieczności się wykąpąć by zmyć moralny brud - jak najczęściej mam przy bardziej realistycznych produkcjach z tego tematu. Tutaj po obejrzeniu masz tylko ochotę na jogurt, najlepiej jagodowy
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jabłka jak z krainy czarów
Jak powstały lodowe „duchy jabłek”? Trzeba zacząć od tego, że pozostawione na drzewach jabłka niektórych odmian, jak Jonagold czy Golden Delicious, pod koniec jesieni i w zimie zamieniają się niekiedy w swego rodzaju jabłkowe wydmuszki – wnętrze owocu zaczyna gnić i staje się papkowate, jednak cienka skórka jeszcze się trzyma i sprawia, że gnijące jabłko zachowuje swój kształt.
Podczas burzy lodowej zamarzający deszcz pokrywa takie jabłka warstwą lodu. Dzięki zawartości cukrów jabłko zamarza w innej temperaturze niż woda. Po jakimś czasie lodowa skorupka zaczyna się powoli roztapiać od dołu, a wtedy pozostałości jabłka wypływają przez powstały otwór i wypadają na zewnątrz. Na gałęzi pozostaje jedynie przejrzysta lodowa skorupka w kształcie podobnym do jabłka.
Ghost apples są obserwowane rzadko, gdy po burzy lodowej temperatura wzrasta na tyle, by tylko dolna część lodowej skorupy na jabłku mogła się nadtopić – i równocześnie na tyle, by zgniłe jabłko było w stanie wypłynąć z lodowej otoczki.
#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #drzewa #jablka #zima #pogoda





Ale fajne
@sireplama Ciekawe, czy są takie ozdoby choinkowe - chętnie bym dorzuciła takie do kolekcji
Zaloguj się aby komentować