#uniaeuropejska

1
1092

Dobrze pamiętam jak było przed wejściem i nadal uważam że UE to było jedno z lepszych momentów jakie nam się przytrafiły. A to że obecnie UE zeszła ze swoich torów i broni interesów głównie dwóch państw to inna sprawa, nadal uważam że nie ma innej lepszej alternatywy.

@jaczyliktoo czym oni k⁎⁎wa kręcili reportaże? Toster ma lepszą jakość nagrywania niż to co puszczaja

Zaloguj się aby komentować

@Acrivec twoich komentarzy też nie widzę, ale to masz mnie w zablokowanych. A co do png to wyjaśniło się - ktoś oflagował że to polityka 👍 wszystko gra

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Anty_Anty z krytyką Karola Wielkiego to trochę przesadził, ale filmik ciekawy, dziękuję, nie śledzę jego kanału.

Zaloguj się aby komentować

Niektórzy z was pewnie słyszeli o protestach które trwają od kilku dni w Gruzji (w sensie, te najnowsze protesty..)


Takie TLDR zamieszania podsumowuje tytuł Artykułu który został dodany kilka dni temu na hejto:


  • "Parlament Gruzji pracuje nad "rosyjską" ustawą o „zagranicznych wpływach”

Chciałbym się jednak z wami podzielić pewnym ciekawym komentarzem przetłumaczonym z reddita który również w skrócie przedstawia dlaczego Gruzji (przynajmniej jej sporej części) tak bardzo zależy nad wstąpieniem do UE. Dla osób które interesują się tematem może nie będzie w tym niczego nowego i nadzwyczajnego, ale wydaje mi się, że pokazuje w ciekawy sposób perspektywę kraju.


Dlaczego Gruzja tak bardzo chce dołączyć do UE?!


Kiedy spotykam Europejczyków, czasem widzę ich zdziwienie, że Gruzini tak często machają flagą UE. Myślicie sobie pewnie "W UE mamy własne problemy polityczne i kłopoty, jesteśmy do bani pod wieloma względami; skąd ta desperacka chęć?" Odpowiedź jest prosta. Dla nas to znacznie więcej niż tylko członkostwo w unii politycznej. To symbol naszej walki o przetrwanie i naszej niezachwianej lojalności wobec wartości zachodnich.


Dla Gruzji bycie częścią UE i świata zachodniego to kwestia przetrwania! i ta walka nie rozpoczęła się kilka lat temu; trwa od tysięcy lat. Gruzini byli świadkami licznych imperiów próbujących nas podbić. Na tej liście zdobywców są Persowie, Arabowie, Turcy, Mongołowie, a także ostatnio i najbardziej rażąco - Rosjanie. Przez całą naszą historię Gruzja walczyła o przetrwanie przeciwko tym potęgom, szukając wsparcia na Zachodzie, nawiązując kontakty z Imperium Rzymskim i Bizantyjskim, papieżem, Austrią, Francją i innymi. Jako chrześcijanie, Zachód był dla nas naturalnym sojusznikiem.


Nie wierzcie tym, którzy mówią, że Gruzja nawet nie mieści się w granicach Europy (przypominam tylko, że jesteśmy kandydatem do przyjęcia do UE, która zgodnie z prawem akceptuje tylko kraje europejskie). Po prostu przyjedźcie do nas i sami zobaczcie, czy nasza narodowość i kultura są europejskie, czy nie. Pomimo trudności nasza historia trwała, i po 200 latach okupacji przez rosyjskie carstwo, Gruzja ogłosiła niepodległość w 1918 roku. Nawet wtedy pierwszym krokiem było szukanie pomocy i wsparcia na Zachodzie. Ale to nie tylko kwestia polityki. Byliśmy duchem zachodni - przyjęliśmy wyjątkowo postępową konstytucję dla swoich czasów - przyznając prawa wyborcze wszystkim (mieliśmy nawet pierwszą wybraną kobietę muzułmańską posłankę w parlamencie w historii ludzkości), zakazując egzekucji i poświęcając prawie połowę tekstu prawom człowieka.


Jednak nasza niepodległość była krótka, ponieważ Sowieci ponownie nas podbili. Podczas II wojny światowej, mimo że wojna nie toczyła się na naszej ziemi, zginęło około 300 000 gruzińskich żołnierzy (prawie 10% populacji) z powodu brutalnych i "genialnych" taktyk rosyjskich. Przez 70 lat znosiliśmy ucisk, z rosyjskimi władzami zabijającymi i wygnającymi gruzińskich artystów, pisarzy, aktorów, reżyserów, rolników, pracowników, urzędników itd. W 1989 roku Rosjanie brutalnie stłumili pokojowe demonstracje, zabijając 21 osób i raniąc ponad 400. Finansowali i wspierali pierwszą wojnę domową, a następnie separatyzm w Gruzji, prowadząc do zniszczonej gospodarki w latach 90. Nasza podróż powrotna na Zachód była tak sprzeczna z ich imperialistycznymi interesami, że oficjalnie zajęli dwie nasze prowincje i popełnili okrutne zbrodnie wojenne podczas wojny w 2008 roku (wiele z nich zostało uznanych przez decyzje sądów europejskich).


Teraz, raz jeszcze, grożą nam i naszej niepodległości. Nie mamy nikogo poza Zachodem; pod względem tożsamości należymy do Zachodu. To dlatego tak bardzo pragniemy UE. Apeluję i żądam! proszę, wesprzyjcie walkę Gruzji o przetrwanie.


#wiadomosciswiat #gruzja #rosja #polityka #uniaeuropejska trochę #historia

e87bb97c-a4eb-4cdb-a3d6-33586dba4910

W Gruzji powoli zmienia się na dobre, ale tylko powoli. Pani prezydent Salome Zurabiszwili jest Gruzinka z pochodzenia, ale urodziła się i wychowała się we Francji (gdzie uciekli jej prześladowani w ZSRR rodzice) i nadal zresztą mówi z silnym francuskim akcentem. Poza akcentem przywiozła z zachodu inne spojrzenie na Gruzję, przez które tak bardzo jest nienawidzona i kochana.

Gruzini żyją przeświadczeniem o swojej wielkości i wyjątkowości. takiej megalomanii, którą można było dostrzec u polskich sarmatów tuż przed wielkim upadkiem. Zurabiszwili nie podtrzymuje ten historycznej retoryki i często jej wypowiedzi traktowane są jak zdrada stanu.


Ponadto Gruzją z tylnego fotela rządzi mega oligarcha, który rozgrywa politykę po swojemu (a finansowo ma w swoich rękach media, urzędników, polityków itp).

Bidzina Iwaniszwili.

Jego majątek w ubiegłym roku szacowano na ponad 5 mld dol. (jest jedynym gruzińskim dolarowym miliarderem). Iwaniszwili dorobił się w latach 90. W Rosji, więc ma duże znajomości i duże zależności.


Ponadto "fikanie" za bardzo Rosji może przynieść kolejna inwazję "wyzwoleńczą", a Gruzja jeszcze nie wyleczyła raz z 2008r.

Łatwo nie jest, ale trzymam kciuki.

Mój ulubiony fragment:

"Po prostu przyjedźcie do nas i sami zobaczcie, czy nasza narodowość i kultura są europejskie, czy nie."

Tymczasem kultura gruzińska w Polsce:

Gruzini wykorzystują przywileje i odpowiadają za blisko 20 proc. przestępstw dokonanych przez cudzoziemców. Są to włamania, napady. głównie dopuszczali się kradzieży – 1156. Z nich ma za to zarzuty oraz kierowania pod wpływem alkoholu – łącznie 1109 osób. Ponad pół tysiąca osób jest podejrzanych o posiadanie narkotyków, a 152 o łamanie zakazu sądowego. Udziału w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia -noża.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Niedługo wybory do europarlamentu, jak rozumiem pojawi się opcja sprzeciwiająca się ETS, karaniu za posiadanie samochodu, optująca za przywróceniem normalnych korków na butelkach i przywracająca plastikowe słomki, nie będąca szurią prawda ?


#wybory #uniaeuropejska

@Fulleks Hm, jakbyś mógł z tego co napisałeś wyciągnąć wniosek na temat tego, czy te rzeczy są priorytetami dla zwyczajnych ludzi.

Tak, też nie lubię tych korków, ale plażo, proszę.

@Fulleks Nie wiem, kogo masz na myśli, ale to raczej nie będzie mój wybór. Nowe zakrętki są praktyczniejsze (nie odpadają i nie gubią się), samochodów mamy w UE za dużo i coś z tym trzeba zrobić, słomek i tak praktycznie nigdy nie używam, a system pozwoleń na emisję jest potrzebny, żeby przedsiębiorstwa nie zatruwały powietrza bez potrzeby.

@sierzant_armii_12_malp Pisałem o ETS2 dla obywateli (w cenie gazu, węgla itd od 2027 jeśli dobrze pamiętam). Używaj jakich chcesz korków - dla mnie są mega upierdliwe, a papierowe słomki to żart. Nie chce wymuszenia rozwiązań, jak ktoś chce być eko niech używa sobie papierowych słomek.

@Fulleks Możesz mi wytłumaczyć, w jaki sposób miałbym używać przytwierdzonej do butelki zakrętki, jeśli produkt byłby sprzedawany w butelce bez przytwierdzonego korka?


Nie zużywam niewiadomo ile gazu. Przy rządach PiSu (oficjalna inflacja dobiła w pewnym momencie do 18%), czy pomysłach Konfederacji (np. „nie ma takiego leżenia w szpitalu za darmochę, masz tu limit 4 kafle na rok i idź sobie do mądrej babki”) to jest pikuś.

Masz "szurskie" poglady, a nie chcesz glosowac na "szurow"? Mozesz czekac na jakas nowa kontrolowana opozycje, ale gwarantuje Ci, ze sie przejedziesz, to juz lepiej w dzien wyborow jechac sobie na dzialke.

@5tgbnhy6 Nie mam 'szurkich' poglądów tylko klasycznie liberalne. Wiem, nowej opozycji nie będzie, a sceptyczne dla UE będzie wesoła kompania z konfederacji i PiSowska mafia. Reszta będzie za, a nawet bardziej. Mam wrażenie, że Ci ludzie ulegają panice, którą wewnętrznie nakręcają.

@Fulleks PiS jest antyunijny tylko w retoryce, Konfederacja na razie jest spojna w przekazie i glosowaniach, chetnie przekonalbym sie jak zachowaliby sie u wladzy, dlatego na nich glosowalem i bede glosowal, a jestem progresywnym ateista akapem

Zaloguj się aby komentować

Niemcy to 27% PKB unii europejskiej. Tymczasem w następstwie covidu i wojny na Ukrainie niemieckie dotacje i subwencje dla lokalnych podmiotów wyniosły aż 53% całej unijnej pomocy publicznej. Ponieważ to nie pomogło na tyle, żeby Niemcy wróciły na ścieżkę rozwoju to pojawiają się rozważania, co trzeba zmienić, żeby rozwój powrócił.


Mamy w Unii regułę fiskalną zgodnie z którą wyznaczono corocznym budżetom państw członkowskich limit zadłużenia 3% w stosunku do PKB. Niemcom wydawało się przez lata, że to bardzo korzystna reguła prowadząca rządy do większej odpowiedzialności. Tymczasem jest prawdopodobne, że jest to reguła antyrozwojowa, która sprowadziła obecne kłopoty gospodarcze. Coraz powszechniejsze są głosy, że przez ten limit Niemcy zaniechały inwestowania w infrastrukturę, co z czasem doprowadziło do utraty konkurencyjności. Aby jednak inwestycje zagraniczne nad Ren napływały, zrobiono z dotacji i subsydiów instrument będący czymś w rodzaju łapówki dla inwestorów. Tak właśnie Niemcy ściągnęły Teslę albo Intela. Dopłatami na jakie inne kraje nie mogą sobie pozwolić.


Instytut Zachodni w swoim podkaście omawia problem subwencji i ich negatywnego wpływu na konkurencyjność Niemiec.


#niemcy #uniaeuropejska #gospodarka


https://youtu.be/f7NgtcHS1vY?si=RgbuBUE5eWEECeli

@wstreczyciel Jestem słaby z ekonomii, jednak rodzą mi się bardzo dziwne pytania w głowie.

Czy stymulacja w postaci dodruku pieniądza na wydatki takie jak infrastruktura publiczna, opieka zdrowotna, emerytury, renty itd, może być słusznym rozwiązaniem? Można doprowadzić do inflacji, jednak czy da się drukować "z głową" aby wilk był syty a i owca cała?

Mozna i nawet trzeba. Niemcy sa chyba najlepszym przykladem jak kończy sie polityka niskiego zadluzenia. Od dekad infrastruktura publiczna jest zaniedbywana (pamietam rozczarowanie jak zobaczylem pierwszy raz slynne niemieckie autostrady) przez co tracą o wiele wiecej niz na tym oszczędzają. U nas w wielu miejscach wyglada to lepiej. Państwa zadłużają sie na innych regulach niz pojedynczy czlowiek i nie ma co mierzyc poziomu zadluzenia wlasnie z tej perspektywy. Polska moze sie jeszcze bezpiecznie zadluzyc na z tego co pamietam ok. 74% PKB, ale to zle wyglada politycznie i trzeba by bylo zmienic konstytucje.

@Marchew Nawet Leszek Balcerowicz jest słaby z ekonomii, bo konsekwentnie od 2015 straszył Polaków kryzysem finansowym, który nie nadszedł ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯


Są różne szkoły ekonomii, więc dużo zależy od tego co, pod jaką szkołę i pod jaką tezę chcesz pokazać. Post-keynesiści (ja z nimi trzymam) uważają, że gdy zadłuża się państwo to bogacą się obywatele a gdy państwo oszczędza i ogranicza wydatki to obywatele zaczynają biednieć. Tu bardzo ważna uwaga - państwo może się zadłużać jeśli zadłuża się w swojej własnej walucie.


Polska swoja walutę ma więc może się zadłużać na 13 i 14 emeryturę, na 500+ albo na przekop mierzei wiślanej. Jak się państwo zadłuża w swojej walucie to dług w obligacjach musi oddać samemu sobie a nie jakiemuś zagranicznemu spekulantowi typu Soros.


Rosja ma swoją walutę więc może się zadłużać na wojnę i jeszcze deklarować wzrost PKB. USA ma swoją walutę i już nikt nie liczy tych bilionów długu bo to bez sensu ale w Stanach trwa wzrost gospodarczy. Czechy i Wielka Brytania swoją walutę mają i... nie zadłużają się, bo "są odpowiedzialni fiskalnie". Może właśnie dlatego mają kryzys i powinni ruszyć z jakimiś śmiałymi programami na które trzeba się zadłużyć u samego siebie


Niemcy z kolei mają walutę wspólną z kilkunastoma krajami więc to nie jest ich własna waluta zatem Niemcy są trochę w dupie. W niemieckiej prasie były doniesienia że w roku 2018 ministrowie Angeli Merkel rozmawiali o możliwości wyjścia z euro i o powrocie do marki. No ale Niemcy chcą federalizacji unii więc będą trzymać się tego euro i jeszcze nas do niego przymuszą.

Zaloguj się aby komentować

#google #uniaeuropejska #gorzkiezale #oswiadczenie

To wymuszenie zmian przez Google w obszarze google maps to jest jakaś porażka, naprawdę Unia nie ma czego innego do roboty ostatnio niż denerwować ludzi? Kiedyś wpisywało się w google miejscowość, klik jest mapka, teraz nie ma nigdzie praktycznie odnośnika do map i trzeba wchodzić bezpośrednio gdzieś na google maps i wpisywać dopiero tam żeby mieć to co kiedyś zajmowało sekundę...

Inb4 pewnie są już wtyczki sryczki ale po cholerę takie coś robić, jestem na przeglądarce google chcę wejść w mapy google proste.

@Voltage Wiele razy musiałem szukać czegoś w mapie binga, bo google nie potrafiło znaleźć.. ogólnie mapy googla pod względem szukania nigdy nie był idealne, ale teraz jest jeszcze słabiej.

Kwestia tego, że Google robi na złość trochę. Nie mogą wykorzystywać pozycji monopolisty i sugerować wyłącznie swoje produkty. Powinni dać możliwość wybrania w jakich mapach chcesz otworzyć adres. Postanowili jednak wyłączyć funkcje w całości.

Zaloguj się aby komentować