#psychologia

30
1255

Dlaczego wytrzeźwiałam i jak to zmieniło moje życie - Dwa lata bez alkoholu


Poruszające wyznanie osoby, które przestała pić i odkryła jak bardzo zmieniło się jej życie bez tej toksycznej używki.

Tak bardzo pozytywnie.


https://www.youtube.com/watch?v=n5uFiikf0h0


#alkoholizm #oswiadczenie #zdrowie #psychologia #motywacja #alkohol

Jaki jest twój stosunek do alkoholu?

433 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam ADHD i podejrzenie autyzmu.


Mieszkając z partnerką zrozumiałem, że jak ktoś zmienia temat, to nie dlatego że zainteresował go inny i chciał wtrącić anegdotkę, a potem wrócić do tego o czym mówił ale zapomniał, tylko zmienia temat bo ten jest niewygodny i nie chce się z nim w tym momencie mierzyć.


To tłumaczy czemu ludzie normalni uważali mnie za niegrzecznego pojeba, a nienormalni za bardzo empatycznego i dobrego słuchacza kiedy próbowałem dociągnąć jakąś rozmowę do konkluzji xD


#psychiatria #adhd #adhddoroslych #psychologia #zwiazki

@wombatDaiquiri mnie najbardziej rozpierdzieliło, jak się zorientowałem, że w większości przypadków młode kobiety dają sobie wejść na głowę. Kiedyś myślałem, że to nieśmiałe jednostki albo takie, co „bardzo lubią” gościa tylko nie wiedzą, jak mu powiedzieć, żeby przestał.

Zaloguj się aby komentować

Moze to głupie co teraz napiszę, ale nauczyłem się czegoś jakiś czas temu na terapii, jak mnie ktoś wkurwia to nie mam zachamowań by go zbluzgać. Może Pani mi tego tak dosłownie nie powiedziała (Pszemo idź i wyklinaj ludzi jak Cię wkurza) ale chodzi o to, że nie mam zamiaru czegoś w sobie tłumić a później przeżywać w domu. A że tak reaguje na różne sytuacje, no cóż

¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Może i sobie ktoś pomyśli, że jestem niewychowanym burakiem, ale cóż moje zdrowie psychiczne jest dla mnie ważniejsze niż to co kto sobie o mnie myśli ( ͡° ͜ʖ ͡°)


To jest wielka zmiana bo jeszcze nie tak dawno wszystko bym w sobie tłumił i później w domu rozmyślał nad tym najczęściej się jeszcze zadręczając, że to moja wina czy cos.


Także polecam, jeżeli komuś to pomoże to nie ma się co szczypać w język.


Na wieki wieków elo

#psychologia

@cebulaZrosolu rozumiem całkowicie, niektórzy ludzie mają tendencję do przypierdalania się i można by im się spowiadać, tłumaczyć albo dyskutować ale nawet po załagodzeniu sytuacji i tak wrócą z czymś nowym za dzień lub dwa. Taki typ czlowieka, który musi się nad kimś wyżej postawić żeby móc myśleć, że ma jakąkolwiek wartość.

Strasznie mnie to triggeruje, szczególnie, że spokojny i cichy ze mnie człowiek, więc wielu odczytywało to jako słabość i próbowało wejść mi na głowę i mi poumniejszać.


Staram się być możliwie asertywnym i w granicach kultury wyznaczać granice, ale czasami trzeba też wyciągnąć grubszy kaliber typu "c⁎⁎j ci do tego, sobą się zajmij". Ogólnie pomaga, szczególnie w pracy a jeśli taki osobnik się obrazi i przestanie się odzywać to tym lepiej

@cebulaZrosolu tak naprawdę to robiłeś dobrze, a teraz robisz źle. Ale dowiesz się o tym za parę lat (tak jak ja)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Takie o to mamy elity, przypominam że typ poza posłowaniem jest nauczycielem. #bekazpo

Pewnie będzie pierwszy do wprowadzenia karania za "mowę nienawiści"


#bekazlewactwa #polityka #4konserwy #psychologia #psychiatria

4e0b1a06-9edc-4acd-8ec1-4d69c0b8a3ff

@Nighthuntero wyjaśnisz? Też bym się pośmiał. Co jest śmiesznego w byciu nauczycielem? W jaki sposób mam z tej grafiki wyciągać wniosek o karaniu za mowę nienawiści? O co chodzi z tą schizofrenią i dlaczego to ma być śmieszne?

Zaloguj się aby komentować

Wytłumaczy mi ktoś dlaczego mój ojciec tak sie zachowuje względem mnie? Zawsze mu pomoge, jeśli tylko poprosi o pomoc, a on zamiast być prawdomównym w tym co robi, to mnie oszukuje, albo bierze na litość na bolącą noge. Jest w podeszłym wieku, ma miażdżyce i bajpasy w nodze. Ja to wszystko rozumiem, a sam potrafi wejść na drabine, nawet na dach, podnosić cięższe przedmioty i wtedy nic mi nie mówi, że go coś boli, sam sobie dobrze radzi, a dziś (i ogólnie to nie był pierwszy raz tylko sporo razy zauważyłem to, ze potrafi wejść na te poddasze), tak czasami próbuje wziąć mnie na litość na te bolącą noge i prawie sie dziś pokłóciliśmy, bo chciał żebym wszedł na poddasze i mu podal, a ja chciałem to oddać i odnieść w miejsce, które wskazal, to ten focha strzelił i poszedł do domu, sprawdzając zmieniłem zdanie i zapytałem czy da rade chociaż to odebrać, to natychmiast wstal, wyszedł i podszedl pod okno tego poddasza będąc gotowym, nagle go nic nie bolalo

¯\_(ツ)_/¯


Jak mu podałem, to później sie go zapytałem co to była za ròżnica i po co był ten jego foch o to ze ja bym odebrał ten przedmiot z dołu, skoro i tak sam śmiga po drabinie i sie na nic nie skarży. Zamilkł, a później powiedział, że go nic nie boli i że on żartowal


Przecież ja mu zawsze pomagam jak tylko mnie o to poprosi, to ten mnie w tak perfidny sposób oszukał ( ͡° ʖ̯ ͡°) tym bardziej irytuje mnie kiedy zauważe jak on sobir doskonale radzi sam i nic mi wtedy nie mówi, to ja mam sie domyślać i czytać mu w myślach? Nie, ja szanuje jego autonomie i nie chce sie wtrącać na siłe ze swoja pomocą. Komunikacja też jest chyba ważna i wystarczy poprosić. Powtarzam ja nie odmawiam pomocy tylko irytuje mnie to jak ktoś mnie oszukuje


#psychologia #pytanie

@LukB Powodów może być mnóstwo, których nie da się zdiagnozować przez Internet, od irracjonalności, która zaczyna występować na starość (demencja), ukryte urazy (czyli karanie swojego dziecka za coś, nawet błachego i irracjonalnego), satysfakcję z wykorzystania innych (boś młodszy i masz usługiwać), po zwyczajne wyparcie starości. Łatwiej jest zaakceptować Twoją pomoc nie dlatego, że jest już po prostu starszy i przez to słabszy, ale dlatego, że akurat go noga boli - to także świetna wymówka, którą sobie wmawia i pozwala tamtemu pokoleniu wyjść z twarzą (bo prosić o pomoc to może tylko niedołęga i fajtłapa, ale jak jest chory, to wtedy już można korzystać z pomocy innych).

Zaloguj się aby komentować

Moja przygoda z bieganiem potrwała tydzień i myślałem, że rozwaliłem sobie kolana. Ciężko mi się chodziło z bólu, a po schodach bez poręczy to w ogóle nie mogłem zejść xd


Poszedłem zestresowany do fizjoterapeuty, a tu się okazuje, że mam mega pospinane mięśnie dookoła, głównie ud, a ja już myślałem, że kaleką będę. Także polecam się rolować, zwłaszcza ludziom zestresowanym :p


#bieganie #silownia #fizjoterapia trochę #psychologia , bo mnie fizjo też wypytywal jak u mnie ze stresem (bardzo źle)

Kiedyś chciałam biegać, ale piszczele po każdej przebieżce paliły mnie żywym ogniem. Dałam sobie spokój, uznając że widocznie mam złą budowę anatomiczną nóg ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Powiedzenie komuś "nie stosuj używki X" to najgłupsze co możecie zrobić.


A nie, sorki, możecie jeszcze na początku dodać "po prostu "


Wy serio myślicie że gruby nie wie że od jedzenia się tyje?


#narkotykizawszespoko #dieta #filozofia #depresja #psychologia #psychiatria #przemysleniazdupy #gownowpis

Czy myślisz, że osoba gruba nie zdaje sobie sprawy z tego że jedzenie tuczy?

66 Głosów

Wy serio myślicie że gruby nie wie że od jedzenia się tyje?


@wombatDaiquiri myslę, że niektórzy mogą wierzyć w naprawdę srogie debilizmy. Była dziewczyna mojego brata wierzyła w to, że od którychś ciastek zbożowych, chyba bellvity, się nie tyje xD. Jest też część ketoświrów wierzących, że na keto nie da się przytyć.

Głodny sytego nie zrozumie ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽ ja już nikogo ani nie pouczam ani nie informuję ani nie staram się edukować, bo jak komuś na prawdę zależy, żeby coś zmienić, to dowie się tego wszystkiego sam

@wombatDaiquiri Myślę, że z jedzeniem jest w sumie jeszcze trudniej niż z alkoholem. Alkohol, rzeczywiście, można przestać pić; czy jest to proste - zależy od osoby. Ale wiele programów walki z alkoholizmem ma w sobie punkt „jeden kieliszek to o jeden za dużo”. Spróbuj zrobić program typu „jeden posiłek to o jeden za dużo”, tak po 2 tygodniach zacznie Ci się grupa kurczyć.

Zaloguj się aby komentować

#fafasiezaburza #depresja #mania #psychologia #psychiatria #rozkminy #iinnetakietakie


TLDR: Psychiatryk to mój nowy dom, i o tym jak moja jedna historia znajdzie się w komiksie.


40.

To mój kolejny okrągły post, a będzie tak nudny. Spada mi motywacja do pisania, a właściwie nie wiem co mogłabym więcej Wam napisać. Nadal jestem tutaj gdzie byłam. Już minął mi 6 tydzień. Niepokoję się, bo zaczynam się tutaj zadamawiać. Mam już ogarnięte aktywności, kontakty z pacjentami i personelem, sympatię i antypatie. Rzeczy coraz więcej, zamiast odwrotnie. Jednym słowem niedobrze. Pamiętam, że jak przybyłam to była taka pacjentka, która już prawie 2 miesiąc w szpitalu odhaczała. Miała masę rzeczy, ciuszki, ręczniki, mydełka, gąbeczki do mycia naczyń i milion innych szpargałów, które wtedy wydały mi się niepotrzebne i na wyrost. Teraz ja nią jestem, dla nowych osób w sali, pomimo tego że staram się to wszystko trzymać we względnym porządku.


Jestem nadal na etapie górek i dołków. Cykle zmieniają mi się z podobną dynamiką co rozprzestrzeniający się ogień w centrum handlowym na Marywilskiej. Nie idzie tego ogarnąć. Teraz jestem na górce, ale jak to jest nie będę już po raz kolejny pisać, tańczę, śpiewam, robię fikołki. Próbują ogarnąć to lekarze jak i ja sama. Już chciałabym we względnym spokoju wrócić do domu, do tego szykującego się nudnego życia bez używek, wariactw, czy zmian. Rutyna, rutyna i jeszcze raz nuda. Nie wiem czy to uniosę, ale może to przez hipomanie wydaje mi się to mało atrakcyjne. Jestem przecie królową życia. Zresztą juz sama nie wiem czy to jest to, co mi dolega. Tak, właśnie kwestionuję diagnozę. Może ja jestem zwyczajnie mocno pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta.


Widzę moc leków gdy patrzę na progres innych ludzi. Pamiętacie babeczkę, co mnie pytała o to na jakiej planecie żyjemy? Teraz jest osobą, która miluje dokształcanie się w zakresie psychologii i jest w tym dobra. Sama nie dowierza, że takie maniany odwalała jak tutaj przyjechała. Gdy jej to opowiadałam, kazała mi przysiądz że nie kłamie. Baa nawet jakbym chciała, nie dałabym rady wymyślić takich barwnych i szalonych kłamstw. Albo Pani Alina - wcześniej bawiła się swoim kałem, ale po paru sesjach elektrowstrząsów opowiada na ogródku o swoim gospodarstwie rolnym i wnukach. Z wieloma pacjentami tak jest, że się wyciągają z czasem. Może i ja jestem jedną z nich. Chciałabym, ale aby to wszystko szybciej przebiegało, to miejsce nie ma być moim domem.


Z ciekawostek dodam, że moja historia z zakresu autoagresji zostanie użyta w komiksowej antologii na temat tego problemu. Rok temu na festiwalu komiksu w Łodzi po prelekcji nt. pierwszego komiksu z cyklu "Przerysowani" dotyczącym problemu narkomanii, po usłyszeniu informacji że kolejny ma być o wyżej wspomnianym temacie podeszłam na luzie do inicjatora akcji mówiąc że mogłabym chyba coś dodać od siebie w tym temacie. Taki życiowy spontan. Wymieniliśmy się kontaktami i byłam pewna że temat umarł śmiercią naturalną. O dziwo nie. Jakiś czas temu osoba z fundacji Gildia Superbohaterów odezwała się, pytając czy jestem nadal zainteresowana uczestnictwem w projekcie. Powiedziałam, że no ba, kurde, jaha ziom. Znam to piekło od podszewki. Dałam mu link do mojego wpisu pod fafatagiem gdzie opisuje wszystko z własnej perspektywy. Możecie jego poszukać, to 13 wpis, ale ostrzegam delikatniejsze osoby, że jest mocny. Pan Michał zapoznał się z tym wpisem i krótko napisał, że jest jest on dosadny, poruszający i właśnie takich historii poszukują. Później już umówiliśmy się na wywiad, bardzo ciężki bo trzęsłam się z samego powodu powrotu do tego wszystkiego. Usłyszałam że jestem bardzo dzielna w tym wszystkim i w ogóle często to słyszę ostatnio, to dodaje mi skrzydeł chociaż i to kwestionuje. Syndrom oszusta alert! No dobra, podsumowując, za niedługo będę mogła poszerzyć fafalowe uniwersum o komiksową historię z życia wzietą. Dam Wam znać jak już będzie gotowa. Z chęcią się pochwalę. :)


W sumie nie najgorszy ten wpis. Dziękuję że jesteście ze mną już tak długo i trzymajcie kciuki abym pisała dalej, bo kocham to bardzo. Zarówno sam proces, jak i to co się dzieje po publikacji. Jesteście najlepsi!

3357568d-022b-4b62-a92e-d3aec6a4bdbe

@Fafalala No i oczywiście w komiksie.... papieros


po staremu życzę zdrowia i żebyś się tam trzymała.


Jak człowiek się czymś zajmie to trochę to odwraca uwagę od sytuacji. No dopóki nie problemy nie wracają i nie walą sierpowego między oczy... U mnie deprecha złagodzona pracą. Co prawda na czarno,ale nie mam czasu myśleć - ot przerobie,szukam w międzyczasie i choć nie mam czasu zauważyć że nie znajduję i że nadal jest jednak do d⁎⁎y... No dopóki koledzy z roboty nie włączą radia z tymi cholernymi radosnymi piosenkami o tych cholernych szczęśliwych ludziach żyjących normalniejszym życiem. Wtedy trzeba się mobilizować by mimo wszystko działać dalej.

Ja powoli zaczynam sobie uświadamiać, że być może właśnie nadmierne ciśnienie na rozwiązanie każdego problemu może mi bardziej utrudniać życie nić pomagać.

@LondoMollari : Zaraz zaraz, to można nauczyć się tak nie robić ?

@Fafalala Próbowałaś już chodzić z lekarzami na obchód i diagnozować pacjentów?


Podpowiem jeszcze tylko, że na korytarzu można grać w badmintona.


Trzymaj się tam!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szukam książek typu psychologia / seksuologia, w których autorzy opisują różności na przykładach własnych pacjentów.


Przeczytałem:

Zbigniew Lew-Starowicz - Za drzwiami mojego gabinetu


I myślę nad zakupem:

Irena A. Stanisławska, Piotr Pałagin - Gdzie mieszka seks


#ksiazki #psychologia #czytajzhejto #seksuologia

DLACZEGO SZYMPANSY NIE MOGĄ NAUCZYĆ SIĘ POROZUMIEWAĆ TAK, JAK MY (JĘZYKA)?


Możliwe, że pierwszy z dwóch wpisów, trochę pod siebie. Przetłumaczę wam tekst z bloga dr Herberta S. Terracea, który zajmował się tym tematem przynajmniej przez ostatnie 40 lat. W nawiasach dałem wyjaśnienia, które pomogą wam niektóre fragmenty lepiej zrozumieć.


Czterdzieści lat temu opublikowałem artykuł "Czy szympans może stworzyć zdanie?". Moja odpowiedź brzmiała zdecydowanie: "Nie". W tamtym czasie wniosek ten był kontrowersyjny. Była to również wiadomość z pierwszych stron gazet, ponieważ inni psychologowie twierdzili, że szympansy w rzeczywistości mają pewne zdolności językowe.


Dlaczego ja i inni psychologowie byliśmy zaniepokojeni zdolnościami językowymi szympansa? Powód był bardzo prosty. Podążając za B.F. Skinnerem, behawioryści uważali, że używanie języka przez człowieka można wyjaśnić jako zachowanie uwarunkowane. Byłem jednym z tych behawiorystów. Jeśli Skinner miał rację, dlaczego nie uwarunkować naszego najinteligentniejszego żyjącego przodka do nauki języka?


[ Jak dziecko mówi słowo mama i otrzyma pozytywną reakcję, to będzie je powtarzać i tak możecie rozumieć zachowanie uwarunkowane w przypadku języka. ]


Noam Chomsky zakwestionował ten pogląd i argumentował, że język jest unikalnie ludzki. Dowody przeciwne byłyby znaczące, ponieważ kwestionowały by pogląd Darwina, że język, podobnie jak wszystkie inne zdolności intelektualne, wyewoluował. Jeśli język nie wyewoluował, to w jaki inny sposób się pojawił?


Wszystkie próby nauczenia szympansów posługiwania się językiem mówionym napotykały na ten sam problem: słabo rozwinięty aparat artykulacyjny szympansów. Szympansy nie są w stanie wytwarzać dźwięków (fonemów), które składają się na ludzki język. (Na tym blogu będę miał tylko miejsce na opisanie prób nauczania Amerykańskiego Języka Migowego (ASL), języka gestów używanego przez setki tysięcy osób niesłyszących. Jak jednak wyjaśnię w następnym blogu, moje wnioski dotyczące niezdolności szympansa do nauki ASL odnoszą się również do wszystkich innych prób nauczenia zwierząt posługiwania się językiem).


W moim projekcie pracowałem z małym szympansem płci męskiej, którego nazwałem Nim Chimpsky. Był on wychowywany w nowojorskiej kamienicy przez rodzinę, która znała język migowy, a także był uczony migać przez wolontariuszy. Nim nauczył się swojego pierwszego znaku, drink (pić, napój), gdy miał cztery miesiące.


W ciągu następnych trzech i pół roku nauczył się 127 innych znaków. Najbardziej zaskakująca była jego "spontaniczna" umiejętność łączenia znaków w proste zdania. Na przykład, na zdjęciach pokazanych poniżej, Nim miga hug cat, aby bawić się z kotem.


Ta i inne kombinacje stworzone przez Nima były podstawą artykułu, który przesłałem do Science, w którym twierdziłem, że szympans może stworzyć zdanie. Jako dowód załączyłem powyższe zdjęcia. Jednak szokujące odkrycie skłoniło mnie do wycofania artykułu w trakcie jego recenzji. Podczas oglądania nagrań wideo w zwolnionym tempie, na których Nim wchodzi w interakcje ze swoimi nauczycielami. Zauważyłem, że większość jego znaków była podpowiadana przez nauczycieli.


Kiedy obserwowałem migającego Nima, zdałem sobie sprawę, że patrzę na niego przez narzucony sobie teleobiektyw. Dotyczyło to również jego nauczycieli i panelu recenzentów z NIH prowadzonego przez tłumacza ASL. Ponieważ myśleliśmy, że obserwujemy szympansa, który tworzy historię za pomocą języka migowego, nasze oczy były skupione na Nimie z wyłączeniem wszystkiego innego.


Co się stanie, gdy widok zostanie zmieniony z teleobiektywu na szerokokątny? Niżej są te same zdjęcia, na których zidentyfikowano znaki nauczyciela.


Na lewym górnym zdjęciu nauczyciel miga "you" (ty), na co Nim odpowiada "me" (ja). Na zdjęciu w prawym górnym rogu nauczycielka ma zamiar wykonać znak imienia Nima, który Nim wykonałby drapiąc się po czole literą n. Nim jej przerwał, migając "hug" (przytul), znak "dzikiej karty", który był często używany do uzyskania nagrody. W lewym dolnym panelu nauczyciel pokazał "who" (kto)? zanim Nim odpowiedział kot.


W tym i w setkach innych przypadków nauczyciele Nima przewidzieli, co może zamigać i wykonali te znaki ułamek sekundy przed nim. Udokumentowałem te interakcje i inne, które znalazłem w filmach szympansów i ich trenerów, np. Washoe i jej trenerki Beatrice Gardner, i przesłałem nowy artykuł do Science. Był to artykuł, do którego odniosłem się w pierwszym zdaniu tego bloga.


W tym momencie czytelnik może się zastanawiać: Dlaczego Nim migał? Po latach obserwacji Nima i innych szympansów, które nauczyły się migać, jedyną odpowiedzią, jaką znam, jest uzyskanie nagrody.


Rozważmy, co dzieje się podczas typowej sesji treningowej. Nauczyciel ma dostęp do wielu nagród - na przykład jedzenia, napojów, przytulania, zabawek, książek z obrazkami, możliwości zabawy z kotem itd. Nim zazwyczaj próbuje zdobyć takie nagrody bez migania. Gdy mu się to nie udaje, nauczyciel prosi go o miganie. Przy takich okazjach Nim często wyciągał ręce jako zaproszenie dla nauczyciela, by uformował z nich wymagany znak. Innym razem Nim naśladuje znak nauczyciela.


Problem z tymi metodami nauczania polega na tym, że fizyczna nagroda jest jedyną motywacją dla Nima do migania. Stoi to w jawnej sprzeczności z doświadczeniami niemowląt, które zaczynają tworzyć słowa na początku drugiego roku życia. Zazwyczaj słowa te są nazwami przedmiotów, na które niemowle i rodzic wspólnie zwracają uwagę.


Gdyby wypowiedzi niemowląt ograniczały się do żądania nagród, nigdy nie nauczyłyby się języka. Umiejętność nazywania przedmiotów lub zdarzeń wydaje się być całkowicie nieobecna u szympansów i jest najlepszym znanym mi wyjaśnieniem ich niezdolności do nauki języka.


Wracając do pytania postawionego w moim artykule naukowym, Chomsky miał rację, że szympansy nie potrafią tworzyć zdań. Ale miał rację z niewłaściwego powodu. Nie chodzi o to, że szympansy nie mogą nauczyć się gramatyki. Nie mogą nawet nauczyć się słów. Zanim niemowlę wyprodukuje pierwsze słowa, zwykle w wieku 12 miesięcy, doświadcza dwóch specjalnych niewerbalnych relacji z rodzicami, które są wyjątkowo ludzkie. Te doświadczenia, które są królewską drogą do języka, będą tematem przyszłego bloga.


Nie wiem jeszcze, czy część 2 będę tłumaczył, chyba że z nieznanych mi powodów ten wpis osiągnie jakiś fajny wynik. Hasło na dziś to: "Owce w nocy nie śpią". Ciekawe, czy ktokolwiek doczyta do końca. XD


----------------------------

https://www.psychologytoday.com/gb/blog/the-origin-words/201910/why-chimpanzees-cant-learn-language-1


> #sowietetate < tag do obserwowania i blokowania

#nauka #ciekawostki #jezyk #szympansy #psychologia #lingwistyka #ewolucja

97a2d099-68de-49e3-a1e3-eb06b83659e4
e5f6e164-c500-4cd1-bcac-f26b196e4821
417f66f3-9977-4377-95f4-2825de201b13
f7550095-4bf8-4eca-994d-d537419a7de7
999e59d5-6653-4168-8292-295b61589804

Zaloguj się aby komentować

@Gepard_z_Libii nie na tle innych nacji, na naszej szerokości geograficznej dosyć powszechna rzecz.


Zresztą jest dosyć prosta zasada, im bardziej kupiecko nastawiona kultura tym większy stopień konwenasow towarzyskich.


Ale mnie ciekawi, że ludzie widzą w ogóle powody żeby się uśmiechać na siłę, ja tam sobie cenię że można przejść przez miasto i nikt interkacji nie będzie wymuszać - nawet szczątkowych.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj obchodzimy światowy dzień medytacji! Z tej okazji zachęcam do choćby 15 minutowej sesji medytacjnej; przy dźwięku bambusowych fletów, burzy lub po prostu w ciszy.


Namaste ( ‾ʖ̫‾)


Światowy Dzień Medytacji obchodzony jest corocznie 21 maja, aby przypomnieć nam, że medytacja jest dostępna dla każdego i każdy może skorzystać z jej uzdrawiającego wpływu. Medytacja odnosi się do skupienia umysłu i ciała w celu poprawy samopoczucia emocjonalnego


#medytacja #buddyzm #ciekawostki #zdrowie #psychologia

78e0a11c-1264-472f-83a3-8e2578e689e4

Czy praktykujesz medytację?

160 Głosów

Oczywiście, że medytuję. We wdrożeniu się w jej rytm pomogło mi uczestnictwo w kursie MBCT (pisałam o nim tu: https://www.hejto.pl/wpis/czesc-hejterki-wlasnie-zakonczylam-8-tygodniowy-program-terapii-poznawczej-mbct- ). Teraz z ludźmi z grupy spotykamy się nawet nieoficjalnie na cotygodniową grupową medytację, a w ciągu dnia zawsze znajduję czas na 3-minutową przerwę na oddech i 15 min medytacji bądź skanowania ciała.

Ja mam swój sposób, dosyć oryginalny, myślę, na praktykowanie tej czynności - 0,5 na hejnał i mam od razu trzeci poziom wtajemniczenia. Mianowicie momentalnie zaczynam lewitować nad powierzchnią, niezależnie od tego jaka by ona nie była.

Zaloguj się aby komentować